KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek

Z ODZYSKU-ZAMIERZCHŁA HISTORIA BLOGA 2005-2008 cześć 2. /czytać od dołu

wtorek, 21 marca 2006

Napisałam mu maila. Napisałam w nim szczerze co mi jest, napisałam, że czuję, że robi się niebezpiecznie zbyt fajnie. Że muszę przerwać te nierówne zawody. Szkoda, że skończy się jak zwykle.

07:52, annablack
Link Skomentuj (1) »

poniedziałek, 20 marca 2006

Moje życie to gówno. To wyrzyg na kacu. Nie chcę, żeby tak było, ale jak długo będę uciekać, nie mam szansy na tzw. szczęście. Może się potknę?

10:00, annablack
Link Skomentuj (4) »

sobota, 11 marca 2006

Wnioski po wczorajszym wieczorze: można mieć kaca nikotynowego nie paląc. Nigdy w życiu nie paląc, dodam. Kebaby są smaczne. Wchodzenie na kebaba do baru, w którym sto procent bywalców jest narodowości tureckiej, a ty masz na łbie barwę, która nawet dla Słowian jest dosyć 'oczojebna', ponadto masz patrzałki barwy blu i blade lico, jest...CIEKAWYM doświadczeniem.

19:24, annablack
Link Skomentuj (2) »

środa, 08 marca 2006

shrek

Ciekawa jestem, czy cokolwiek z tego wyjdzie, czy będzie tak, jak zwykle, w sensie zwieję i skończę, zanim cokolwiek się zacznie. Mam cholerne kompleksy. To zabawne jest, bo wiem, że obiektywnie nie jest źle, ale pamiętam jak go zobaczyłam pierwszy raz. Reakcja: 'niee, on jest dla mnie za przystojny'. No tak, przecież ja jestem mała, gruba, brzydka i śmierdzę. Nigdy niczego nie zaczynam z przystojnymi, bo wydaje mi się, że jestem dla nich za brzydka. Spotkałam się z opinią pewnego faceta, że ze mną nikt nic nie zaczyna, bo onieśmielam. Błędne koło.

Wszystkiego naj kobietom:)

09:06, annablack
Link Skomentuj (2) »

wtorek, 07 marca 2006

ulica

O w mordę. Ja tylko zgadłam nazwę wina, jakie teraz pije, a on zgadł ulicę, na której mieszkam. Mając dane z wcześniejszych rozmów, czyli to, że jest to prawy brzeg i ok. 20kilosów od centrum. Po prostu mnie zatkało.

13:08, annablack
Link Skomentuj (2) »

'siedem dni, żeby stworzyć miłość'

Krzywy śpiewa: 'siedem dni, żeby stworzyć miłość'. Ja umiem szybciej. moje osiągnięcie to dni trzy. Właściwie 2,5. Szkoda, że średnio mi idzie ze stwarzaniem tego u siebie. Silne hamulce.

10:13, annablack
Link Skomentuj »

Z informacji o pewnej osobie, z którą zerwałam kontakt gdzieś w lutym. Nazywam sie P, jestem uroczym młodziencem.....ble ble ble

apdejt : jakiś czas temu okazało się, że jednak nie jestem uroczym młodzieńcem wiec z tego co napisałem powyżej aktualnym pozostaje jedynie ble, ble, ble. Wcale mnie to nie cieszy.

Tak sobie myśle.. jeśli ktoś potrafi napisać o sobie tylko ble ble ble to jego ży.cie musi przypominać stary gar z rozzgotowanymi kluskami. Czy tajk rzeczywiście jest? No nie, chyba nie, raczej nie... z mojego punktu widzenia nie.

Zerwałam kontakt z powodu temperamentu, a raczej jego braku. Ujmę to następująco: kurde, no facet ma rację w tym opisie. Z mojego punktu widzenia. Nie chciałam, żeby to wyszło źle, ale wyszło, nie da się ukryć. Cóż. Bywa.

09:28, annablack
Link Skomentuj »

Nie sądziłam, że jedno słowo w mailu może mi tak zrobić. Mail zakończony: 'Całuję' a mnie rozłożyło. Boję się mówienia o uczuciach i boję się jakichkolwiek cieplejszych słów skierowanych w moim kierunku. I on o tym wie. Kurde. To jest chyba człowiek, z którym...no z którym coś. Tylko czemu mieszka w okolicach Wro? Będę twardziel, spróbuję. Co z tego, że mi się śnił całą ubiegłą noc? Nie dowie się o tym, nie ma obawy. Tej nocy chyba nie śniło mi się nic, bo byłam tak zmęczona, że po prostu mnie ścięło.

08:59, annablack
Link Skomentuj »

Wczoraj widziałam się z pielęgniarką z pewnej firmy. Dała mi aparat mający ułatwić mi życie. No, zobaczymy. Jestem cholernie zmęczona. Do pracy przychodzę średnio 45 minut przed pracą, a wczoraj musiałam jeszcze zostać 1,5 godziny po pracy. Jak wróciłam, wypiłam kawę i poszłam spać o 20:00. Jestem zmęczona. Zastanawiam się, czy to, że jako swą pierwszą 'poważną' pracę wybrałam non profit to dobrze, czy źle. Fakt, praca tu przypomina czasem rozpaczliwą partyzantkę, a ja nie wiem, czy może być inaczej, bo niczego innego nie znam.

Burak z soboty bardzo mnie wnerwił. Tak bardzo, że teraz znów mam opcję: 'Jak-wydaje-Ci-się-że-co-to-nie-ty-to-na-bank-sę-z-tobą-nie-spotkam'. Właśnie odwaliłam takiego jednego. Nie chcę tracić czasu na takich.

07:58, annablack
Link Skomentuj (1) »

odcinki specjalne nie dostają się mięczakom. zatem jestem pierwsza.

RSS

niedziela, 26 lutego 2006

Byłam wczoraj w knajpie. Rzadko bywam ostatnimi czasy, bo...bo mam zamieszanie w środku. Trudno mi i tyle. Ale wczoraj zaległam z koleżanką [nawiasem mówiąc, moją byłą uczennicą, hyhy] w pewnym miejscu. Wchodzimy, siadamy, czuję, że się gapią. Patrzę na jednego z drugim. Odrywają wzrok jak oparzenie, wyraz twarzy mówiący: 'O co ci chodzi? Ja wcale tu nie patrzyłem.' Ej. Ej. O co biega? Że niby onieśmielam? Wolne żarty.

16:58, annablack
Link Skomentuj (2) »

środa, 22 lutego 2006

To nie fair jest, że świniom i krętaczom nigdy nie dzieje się nic, a cierpią ci, którzy zupełnie nie zawinili. Na przykład dzieci. Nie bawię się w ten świat.

14:42, annablack
Link Skomentuj (3) »

niedziela, 19 lutego 2006

Nie gonię tych, co uciekają.

12:47, annablack
Link Skomentuj (2) »

run forrest

Zastanawiam się, kto mnie tak cholernie skrzywdził, że całe życie uciekam. Nie wiem. Chyba teraz już regularnie gonię w piętkę. Nigdzie nie wychodzę, bo boję się chamskich zaczepek - wiadomo, sama baba jak gdzieś pójdzie to się przyczepiają takie oryginały. Złotouści tacy. Nie wychodzę, więc tłukę te żałosne teksty. Hm. Całe życie uciekam. Przecież ja nawet nie mam szansy poznać ludzi, bo uciekam. No, chyba, że na nich wpadnę. Run Forrest, run.

11:01, annablack
Link Skomentuj (7) »

sobota, 18 lutego 2006

Mam doła. Jak ja mogę poznać fajnych ludzi, jeśli nie bywam w miejscach gdzie takowi bywają? Muszę się chyba o człowieka potknąć, żeby go poznać.

18:17, annablack
Link Skomentuj (1) »

piątek, 17 lutego 2006

Pójdę jutro do jakiejś knajpy. Dawno grzańca nie piłam...

17:30, annablack
Link Skomentuj (1) »

środa, 15 lutego 2006

możliwości

Bardzo bym chciała, żeby jutro wydarzyło się coś fajnego. Baaaardzo. Hym. Mogę na przykład wpaść przy pl unii lubelskiej pod tramwaj. Mogę przewrócić się na jakiegoś przystojniaka w autobusie, mogę utknąć w windzie z jakimś miłym gościem...Ha! Jest tyle możliwości!

18:43, annablack
Link Skomentuj (2) »

niedziela, 12 lutego 2006

jak

Jak przetrwać Walentynki?

15:20, annablack
Link Skomentuj »

środa, 08 lutego 2006

Myślałam wczoraj, że zginę w wypadku. Miałam takie przeświadczenie. I...zrobiło mi się cholernie smutno, jak uświadomiłam sobie, że tyle rzeczy jeszcze nie zrobiłam, a chciałabym.

13:05, annablack
Link Skomentuj (1) »

Mam fazę olewania płci męskiej. Ignoruję i tyle. Muszę dojść do porządku ze sobą samą, by móc wyjść naprzeciw innym. Specjalnie mnie to nie boli. Znaczy - kontempluję, doceniam piękno zewnętrzne, ale nie mam ochoty pakować się w jakikolwiek związek. Chyba jestem wyprana z emocji.

08:24, annablack
Link Skomentuj (1) »

odcinki specjalne nie dostają się mięczakom. zatem jestem pierwsza.

RSS

piątek, 27 stycznia 2006

Wiele się wydarzyło. Bardzo dużo. Po raz kolejny dostałam kilka kopów. Człowiek się przyzwyczaja do kopów. Człowiek ma świetne zdolności adaptacyjne. Wydarzyło się wiele. I to wiele cholernie mnie wzmocniło. Hm. Im człowiek słabszy fizycznie, tym silniejszy psychicznie być musi, żeby przetrwać. Wiem już, że zniosę wszystko. Że wytrzymam rzeczy, które nie sądziłam, że jestem w stanie wytrzymać. Tak, dam radę wiele znieść. Ale...chciałabym nie musieć znosić już więcej, chciałabym, żeby moje życie było od tej pory standardowe - ani specjalnie szczęśliwe, ani specjalnie smutne, po prostu normalne. Cokolwiek to oznacza.

17:04, annablack
Link Skomentuj »

sobota, 14 stycznia 2006

Postanowienie nr 2 mnie olało. Trzeba wiedzieć do kogo uderzyć, żeby na bank nie był zainteresowany.

11:31, annablack
Link Skomentuj (1) »

wtorek, 10 stycznia 2006

Mam nowe postanowienie na ten rok. Nie jest ono noworoczne, bo takich nie uskuteczniam. Postanowiłam nie dawać numeru osobom przypadkowym. Oszczędzi mi to tłumu tzw. 'znajomych' w książce telefonicznej. Postanowienie numer dwa....postanowieniu numer dwa wysłałam właśnie maila. Zamierzam się trochę pobawić.

14:43, annablack
Link Skomentuj »

niedziela, 08 stycznia 2006

Istniejeświatwokół.

Istniej świat wokół. Istnieje świat wokół. Istniejeświatwokół.

12:52, annablack
Link Skomentuj (2) »



ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.