KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
niedziela, 03 lutego 2019

 



Gadam z 24 latkiem na portalu językowtm. Rozmowa schodzi na to, co zawsze u tych facetów. Mówię:

  • Jesten dla ciebie za stara, znajdź sobie kogoś młodszego.

Na to on:

- Wiek się nie liczy. Powiedz tylko TAK.

Kła?

 

13:46, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

- Nie wyglądasz na chora – stwierdziła mama

- Wiem, ja całe życie zdrowo wyglądam;)

Mama nie zakłada do mnie maseczki, czyli zdrowy wygląd robi robotę:)



Z drugiej strony, niby nie mam odporności, wszystko łykam, ale połknięty wirus zostaje u mnie zmasakrowany i staje się bezbronną owieczką.

Osoba, która mnie zaraziła strasznie cierpiała przez objawy, a jak przeszło na mnie, to...owieczka:).

 

 

13:14, annablack
Link Dodaj komentarz »

Cze. Trzeci dzień infekcji. Katar znikł, ale zajęta krtań. Jak mi nie przejdzie do jutra koło południa, będę musiała odwołać rehab, przez infekcję, którą dostałam w prezencie (wciąż mięsem chcę rzucać ze złości). Jako że szybko zwalczam, cicho liczę, że mi się uda.



 

 

10:24, annablack
Link Dodaj komentarz »
sobota, 02 lutego 2019

 



Zostałam zarażona katarem.A byłam zdrowa... Wulgarne słowa mi się cisną na usta. Jak się przychodzi do pracy, idzie do szpitala, to trzeba być zdrowym chyba, co? Rzuciłabym wulgarnie, ale mi nie wolno, bo byłam u spowiedzi. Niby mam katar i kaszlę. Tyle, że w poronnej formie ta infekcja. Tyle, że i tak będę musiała rehab odwołać. To jest tak, że odporności nie mam żadnej, łykam wszystko, co mi dają, ale jakoś lajtowo to przechodzę, mówię, że wersja poronna. SZKODA, że nie widzicie jak wygląda mój katar, albo kaszel, prawie go nie ma, może jutro już całkiem zginie.

 

19:34, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Hej, to dziś. 29 lat, jak dziadzuś, tata mamy umarł na chłoniaka. Moja pierwsza śmierć w życiu. Dziewięciu lat jeszcze nie miałam, świeże osiem.

.Żal mi, że w 1990 medycyna chyba jeszcze nie umiała i dziadziuś, chłop na schwał, umarł w wieku 66 lat. Chemik, wynalazca, z umiejętnościami językowymi, bo mówią wszyscy,że skłonności językowe mam po nmi. Przecie nie chemiczne...

Smutno mi, że wtedy jeszcze nie umieli tego leczyć...

 

09:50, annablack
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 lutego 2019

 

Wkurzyłam się i – to takie babskie – jak miałam wymyślać kolejne hasło do logowania, a bank proponował coś tam, to się zgodziłam, ale tego hasła sobie nie zapisałam, prawda? Bo po co...I znowu się nie zaloguję. Szybciej działam, niż myślę. Kolejny raz na infolinię nie dzwonię, bo mi głupio. Chrzanić procenty. Lepiej po prostu zarabiać.

Czuję się się okropnie i mam pytanie: czemu mama nie spyta po prostu: Brałaś Cipronex, tylko: Brałaś Ci- coś tam -tynę?

Żeby było łatwiej? Thanks, mummy.

 

Czuję, że jest mi wszystko. I jestem zła. I nie wchodzę na portal językowy, bo goście rzucają takie ciężkie teksty, że mi gorzej. I jestem zła. Do widzenia, do jutra.

 

20:29, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Mama, czyli lekarz wielospecjalistyczny;) (choć AM w Wawie dała jej speckę jedną, z rehabilitacji), twierdzi cały czas, że mam rzut, bo ja nie typ spastyczny, nigdy nie miałam spastyki. No i chce mnie dać do Żołnierzy, na Szaserów czyli, tylko boi się, że na izbie grypą mnie zarażą (a to nie jest tak, że żeby się położyć, trzeba być zdrowym?).

Wybadała mi spastykę w nogach i lewym ramieniu. Czyli słabo. No i to, że nie miałam siły ćwiczyć. Wprawne oko lekarza, obserwuje cały czas. No, może, w żyłę bym chętnie wzięła, bo poytzebuję wzmocnienia w działaniu, a ja lekko spowolniona jakaś. Generalnie jestem szybka z zasady.

I to, że oczy mi się kleją teraz, to objaw rzutu być może. Ja nie sypiam w dzień, drzemki czy cuś... życia mi szkoda.



Tak więc, sytuacja nieoczywista.

Spadam drzemnąć (czyli cuś mi jest) A na odchodnym piosenka prawdziweo faceta, zdaniem Rock Radia. A jeśli mnie się podoba, to znaczy, jak na pewno pamiętacie: „Dziewczynka się nie udała.”

 

16:31, annablack
Link Komentarze (2) »



Czyżbym wczoraj za bardzo dała w palnik.Ćwiczenia z Gośką bardzo mi nie szły.Czemu zawsze nie może być super? Ciesze się, że nieustraszona ja wyznałam swoje grzechy, te najbardziej koszmarne, myśląc „jak to powiedzieć księdzu, tak delikatnie ując? A potem pomyślałam, tak grzeszy większość, ale tylko mniejszość umie się do tego przyznać.

Ciekawe, czy straciłam w jego oczach. Wyglądał, jakby go to nie ruszało.Ale powiedziałam to. A przy innym grzechu uśmiechnął się pod nosem i rzucił:

- Znowu?

To czwarty raz już nie przeldzie...



OK, pokuta i koniec pracy.

 

12:29, annablack
Link Dodaj komentarz »



OK. Napisałam dużo, bo o tej czwartej spokój. Zrobiłam wszystko, czyli mam wolne. Pisałam przed chwilą do uczących się na portalu językowym i napisał do mnie jeden pan, nazwijmy go Borat, domagający się wyłączności: żebym po angielsku konwersowała tylko z nim. Faceci to są dziwni, jednakowoż. Na wszystko muszą polować.

 

06:40, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Dzię dobry. Jak zwykle od 4:15 wyspana. To ja trochę popracuję może.

 

04:22, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 31 stycznia 2019

 

 

Uch. Dżej mi łapę pomacał. Faktycznie, nie ma spastyki. W niczym, bo w pęcherzu też nie, Cuda się dzieją, a ja zrobiłam rachunek sumienia na megaszczerą spowiedź. Dobrze, że mam spowiednika, który już moje grzechy zna na pamięć, bo zawsze jest to samo. Wkurza mnie to, lecz ci, co dużo grzeszą,muszą mieć spowiednika.

 

18:57, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Heh. O kurde, wszytko lepiej na rehabie, okazało się nawet, że mam w nogach mięśnie, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Wydaje mi się zresztą, że wcześniej ich nie było;). Pojawiły się, jak uciekłam przed cewnikiem. Takie cuda się dzieją, w związku z czym, jutro na nawiedzeniu chorych się wyspowiadam. Jak nie stchórzę.

Dżej, który przyszedł 5 minut po kurierze z nowego banku (będę trzymac dwa konta, jak ekonomista;), podsumował, ze na rehabie było FAJNIE. Heh, bo to ja ćwiczyłam;).

Dżej chciał, żebym wstała. Tak normalnie, oprzeć się na swych mocnych, o dziwo, nogach, wykorzystac mocne plecy, a ja nie umiałam, dawno nie wstawałam. Muszę odświeżyć.

- Czyli za wcześnie – rzucił Dżej.

Nie no, ogólnie było pozytywnie.

 

13:13, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Cze. Już się wyspałam – regeneracja przebiega w tempie adekwatnym do wyglądu;). Zarobiłam i mam wydać na pierdoły, tylko, że ja niczego nie potrzebuję. Pierwsze, co kupiłam, to sobie słuchawki. Co jeszcze? No dobra, pilnik. Dalej nie wyrobię, może będę odkładać na rodzicielską starość?



A panu zagranicznemu, którego pociągam ze zdjęcia już nie odpiszę. Dziwny jakiś. To portal językowy, tak, czy nie?


Dalej nie wiem, o której ćwiczę. Co Dżej tak buduje napięcie?

 

05:20, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 stycznia 2019

 



Znów czuję się jak facet, kiedy kontaktuję się z megakobiecą mamą.

Wymiana smsów.

Ja: O której mam brac teraz antybot? Po 12h?



Odpowiedź mamy: Po posiłku.



I `znowu czuję się jak chłop. Ja zadaję precyzyjne pytanie, a mama odpowiada mi o czymś innym. Uwielbiam ją.

 

19:01, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Pan zagraniczny got attracted to me i ciągle mi o tym przypomina. Ja ze swej strony moge zaproponować tylko brom ;)

Jutro przyjeżdża kurier z papierami do banku, który polecił mój znajony ekonomista, Przemo;)

Jutro ćwiczę, lecz nie wiadomo kiedy.

 

18:12, annablack
Link Dodaj komentarz »



Kurka wodna, nie znalazłam dziś nic nowego, ale jeden pan fozszerzył mi słownictwo przez be attracted to someone;). Zaoszczędziłam koło tysiaka, nie musząc kupować nowego smartfona, a tylko kasuąc większość pobranych apek. I jestem tysiak do przodu;). I wypiłam 2l wody! Będę wyglądać jeszcze młodziej;).

 

13:08, annablack
Link Dodaj komentarz »

Cze. Mama wczoraj uwolniła mnie z tego cewnika, foleya, niestety, znowu biorę antybot przez to, ale w sumie nie wiem czemu. Nieposiadanie spastyki w ręce też, cieszy niezwykle. W ogóle, lewa rąsia lepsza jakaś... Czym się leczę? Siłom i godnościom osobistom.



Dziwnie na tym językowym portalu, bo dwóch delikwentów spytało wprost, czy będę dla nich sexual friend/? Portal językowy, heh, nie mogę.

Poprawiam się, nie wiem czemu, ale to cieszy.



Lecę porobić cuś.



Do miłego.

 

07:53, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 stycznia 2019

 



O kurde. O kurde, co się dzieje? Pan pielęgniarek założył mi cewnik o 7:30 i trochę leciało do worka na siki. Aż tu nagle...minęła 12, a ja...CHLUSNĘŁAM moczem poza cewnik i torbę na siki. Nawet cewnik mi nie przeszkadza, hehe. Spastyka odpuściła totalnie (a dwa dni mnie trzymała!)

Trzeba sprawdzić, czy lewa ręka też się uwolniła... Samoleczenie na sposób annyblack:)))

ZAJEBIŚCIE!

 

12:46, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Huh, ale mam rzut. Ja nigdy nie miałam takiej spastyki. Rany julek, masakra! Ja zawsze prawie nie miałam, a teraz? Ewidentny rzut. I TO JAKI! Pęcherz mi się zablokował przez tę spastykę, Znowu mam cewnik. lewa ręka rkstremalnie spastyczna. Muszę wziąć w żyłę... U ŻOŁNIERZY.

Nie wiem kiedy pójde. Dziś?

 

11:00, annablack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 stycznia 2019

 

Kurza niewymowma, Teo się chyba zakochał, bo nie szuka innych koleżanek.Moze mało turecko wyglądam, bo dość uczepiony w sposób trwały. Namawiam gościa, zeby spróbował się z jakąś małoletnia spotkac, ale nie idzie. Może lubi stare;).

Jutro Dżej kole 17.

 

16:13, annablack
Link Dodaj komentarz »
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.