KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
piątek, 17 października 2008
Jestem zmęczona. Spałam chyba 4,5h. Zapuszczę film i przy nim usnę. Taki mam plan. I postaram się nie myśleć co będzie, jeśli nie pozwolą mi robić prawka. Nostalgicznie mi i melancholijnie.
13:19, annablack
Link
Znowu nie mogę spać. Za dużo emocji w mojej głowie.

Obejrzałam ze cztery odcinki Przyjaciół na You Tube.  Wiem...taki fajny film o indianach mam od Muodego - Apocalipto [?]. Wczoraj wytrzymałam 33 minuty, bo jak się dokładnie przyglądałam co mają przekłute i w jaki sposób, to mi się robiło niezbyt. Bez nakłuć i przekłuć, please, bo mnie od razu boli.
Ale ciekawy film chyba. Obejrzę następne parę minut i może usnę w trakcie.
O 6 na rehab wstaję.
00:29, annablack
Link Komentarze (2) »
czwartek, 16 października 2008
Jak się przeprowadziliśmy z rodzicami do fal te 6-7 lat temu, to przez długi czas sąsiedzi myśleli, że jestem siksowatą dziewczyną bieliźniaka. Pamiętam jak babcia rozmawiała z sąsiadką. 'E, droga pani, ten pani wnuczek to taki przystojny, postawny, z bródką...tylko czego on sobie taką małolatę wziął na dziewczynę? Taka, co ma takie włosy bardzo blond, widziałam ich razem jak wsiadali do samochodu, to ona ma z szesnaście lat przecież! A ten wnuk pani to już tak kole trzydziestki?'

Hehe. Tak jest..długo brano mnie za ,dużo młodszą od bieliźniaka, jego dziewczynę. Bieliźniak srogie spojrzenie spode łba i zarost, a ja uhahana, z halogenem na łbie i z głupawym napisem na koszulce. Jak ostatnio stanęliśmy obok siebie przed lustrem, to on dalej wygląda chmurnie/groźnie, a ja głupawo. Jak to się nic nie zmienia.


21:45, annablack
Link
16:53, annablack
Link Komentarze (7) »
środa, 15 października 2008
Sorry Moi Mili, ale jestem zmuszona utajnić bloga. Nie chce mi się skrobać w kajeciku jak za dawnych lat, a zdaje się, że to wszystko jest za ciężkie, żeby tak obrzygiwać innych. A potrzebę pisania mam. Jak się stanę lekka, łatwa i przyjemna, to się upublicznię. 
11:15, annablack
Link Komentarze (26) »
wtorek, 14 października 2008
Kuśwa.
k
k
k
k
k
k
k

Wrócę jak wrócę do siebie. Może to mnie zmobilizuje.
16:03, annablack
Link Komentarze (5) »
Jak bardzo stan psyche  mi wpływa na wszystko. WroM dzwoni, ja nie odbieram. Zdaje się, że on nie bardzo rozumie mój stan. Zawiesiłam wreszcie internet na saskiej k. Płacę wyścigowo, a nie zanosi się, żebym w tym roku tam wróciła. Życie.
09:31, annablack
Link Komentarze (3) »
Nie chciałam nigdy być lekarzem. Bałam się, że ktoś kiedyś postawi mnie w sytuacji, w jakiej ja dziś stawiam lekarzy. Że stanie przede mną młoda dzioucha, która całe życie była bardziej zdrowa niż chora, u lekarzy bywała okazjonalnie, a nagle dzieje się jej coś, co zmusza ją do przerwania pracy i uniemożliwia normalne poruszanie. A ja nie będę wiedzieć czemu akurat teraz i jak jej pomóc.

Uczeni neurolodzy się frasują, bo nie wiedzą o co kaman. Żadnego rzutu. Choroba w mózgu 'uśpiona'. Mogą patrzeć i się zasępiać. I nic nie mogą poradzić, ani nic przewidzieć.

Dlatego właśnie nigdy nie chciałam. Nie chciałam być postawiona w sytuacji, w której moje lata nauk wszelakich zdają się psu na budę, bo nie mogę pomóc. Nie wiem. Nie rozumiem.
00:29, annablack
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 13 października 2008
'Fajne masz te włosy. Dobrze, że nie farbujesz teraz. Ściemniały ci przez te farby. Masz fajny kolor. Taki...zielonkawy.{?!?} Jak twoja koszulka.'

Thanks mama. Szczerość matki. Nic dodać, nic ująć.
23:11, annablack
Link Komentarze (2) »
Nie dostanę jutro chemii. Gdyż albowiem jestem kobietą i że tak powiem fazą cyklu nie pasuję. Grrrr. Nawet to. Zawsze pod prąd. A w piątek jadę na Ursynów na badania do prawka dla kalek. Się okaże, czy w ogóle mogę.
21:02, annablack
Link Komentarze (4) »
niedziela, 12 października 2008
Nie mogę spać. Gonitwa myśli i podświadome przeczucie, że ten miesiąc będzie ostatnim, który mnie usidla.


23:27, annablack
Link
A tu rehabilitacja metodą Shakiry, hehe. Czy one wszystkie tak muszą rzucać biodrami? No nie dziwota, że potem tak suuuunnną... Dobra, przykumam te kocie ruchy i będzie to moja wieczorna rehabilitacja.

A co jak mi potem tak zostanie, taki wiecie, tik nerwowy? Huhu. Nic to. To i tak niewielka cena za bezproblemowe chodzenie.




...
hm. a ten koleś wygląda jak M. te same miny. ale brązowooczni mają łatwiej.

... dobra, już dobra, jutro rehab z panią fizjo.
21:40, annablack
Link Komentarze (1) »
No! O tak chcę. A ona jest begginer. Jak rzuca biodrami, w ogóle jej się barki nie ruszają. Dłonie na głowie? To jest jakiś pomysł. Let's try.
12:58, annablack
Link Komentarze (14) »
Dziś mam dzień tańca brzucha. Usiłuję uzyskać to, żeby moje biodra ruszały się niezależnie od góry ciała. Biodra to ważny element w chodzie. Cała obręcz pracuje. Jak to zrobić, żeby wyizolować biodra od reszty. Trzymam się framug, żeby ręce były zajęte i blokowały górę ciała. Teraz mam przerwę, więc pooglądam sobie na you tube jak to tańczą Arabki. W haremie muszę umieć taniec brzucha;)
12:54, annablack
Link Komentarze (4) »
Księżniczka Anna nadaje z pościeli. Otworzyła jedno oko, jak przyszedł sms z zaproszeniem na kawę. Black przeciąga, przeciąga, obiecując sobie, że w przyszłą niedzielę nastąpi cudowne ozdrowienie. Black wstanie i pójdzie. Trzeba wierzyć, że nastąpi i ćwiczyć. Bejbe jak można tak długo spać? Usnęłam 8h temu. Dobra- zwlekam się, odziewam i wlokę po kawę i jogurt. Czyli-śniadanie. A, zapuszczę sobię Aichę na rytm do ubierania i będę z khaledem śpiewać. Dobry plan? Wy nie słyszycie, czyli dobry.
11:05, annablack
Link
Chciałam zapodać jakiś włoski rock zamiast italodisco, z którym włoska muzyka w PL się kojarzy, ale mi nie wyszło. Kawałek fajny, zespół włoski, ale oprócz ...tutto bene czy coś takiego na początku i grazie totti ragazzi chyba, śpiewają  w ingliszu...

Musz się zgłosić do italianny

bo ta uczona w piśmie i makaronie.

A serial...


ooo...zamiast serialu mam włoską wersię Aichy. Alekicha. To musi być po fhansusku!    A nawet arabsko-francusku;)
Babka ma moją karnację!:D


00:54, annablack
Link Komentarze (2) »
A tu piosnka, która, wbrew pozorom, jak kiedyś podejrzewał mój kolega, nie jest po węgiersku. Rumuni też by się obrazili za posądzenie, bo goście są z Mołdawii. Śpiewają niby po rumuńsku, ale nie do końca. A o czym? Jasne, że o miłości:).

Po rumuńsku rumuńsku jest to.

słowniczek: te rog= proszę cię
frumos= ładny

Fragment z wiedzy ogólnej? Młodzi Rumuni są bardzo wrażliwi i płaczą z miłości.

słowa klucze;)
numai iubirea = tylko miłość
mereu= zawsze
mai tare = mocniej
doar noi = nasz ból
pentru casatoria nostra = za nasze małżeństwo
prost = chamski, prostacki
00:14, annablack
Link Komentarze (2) »
Tu zamiast durnego serialu, choć wiem, że Madziary mają parę takich kilometrowych;) coś innego zapodam.

To była jedna z najpopularniejszych kreskówek węgierskich z lat 70. Węgrzy się podzielili z Czechami, Anglikami, Niemcami, Włochami.

U ns w tych latach takich zarąbistych kreskówek nie było...
00:06, annablack
Link
sobota, 11 października 2008
Black się nudzi więc wpisuje przypadkowe hasła do wyszukiwarki szczegółowej na You Tube i przegląda różne języki.

Takie wycieczki są pouczające.

W tym 481 chyba odcinku/fragmencie jakiegoś serialu dowiedziałam się, że kobieta może rzucić facetowi: Jesteś ogrodem, do którego zawsze chciałam wejść [choć wydawało mi się to trochę nielogiczne.] A potem się kończy jak zwykle.

Dobra, zobaczymy co na to Madziary..albo Rumuny...albo Makarony..Może mają fajniejsze teksty:D
23:40, annablack
Link
Black dziś ostro ćwiczy, bo ją jakoś naszło. Zasługa nie-codziennej;) I niechcący zasługa la mammy, która jęknęła, jak uslyszała ile Black puszcza z wiatrem za mieszkanie, w którym nie mieszka. Huh. Walczymy, czy się gapimy?
12:31, annablack
Link Komentarze (2) »
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.