KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
środa, 05 września 2018

 

Cześć. Słaby wczoraj był dzień. Dziś może mama zadzwoni do doktora Profesora i spyta, co ze mną będzie. Może. Może chociaż wyjmą mi to, co w innym szpitalu mi wpakowali. Niekomfortowo się czuję sikając rurką do torebki;). I okropnie mi, że z własnej woli, żeby się otuczyć jem takie syfy. Wczoraj dodatkowe 1500 kcal...

O, już szósta. Lecę!

 

05:59, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 września 2018

 

 

Poznałam Anię wokalnie. Fajnie tak, czuję, jakbyśmy się znały od lat.Usłyszałam, że od żarcia urośnie mi dupa, nie cyc. Trudno, przynajmniej coś mi urośnie, a wszędzie się przyda. Rany, ja nigdy nie byłam gruba! Ale będę, jeśli trzeba. Byłam laską i byłam sama, to może jako grubas z kimkolwiek się sparuję. Nie sądzę. Nie ten typ człowieka. Cóż, bywa i tak.

 

20:54, annablack
Link Komentarze (1) »

 

 

Zeżarłam dwa pączki naraz i się nie zrzygałam, ale nawet po alkoholowych kombinacjach alpejskich (było się przecież na stypendium, w kraju winem i palinką płynącym;)) zwrotów nie było, przyswaja się, o zgrozo, wszystko.

Mama powiedziała,że na sondę się nie zgodzi. CewnIk już mam, wystarczy. I postanowiła mnie utuczyc. Będziecie mnie lubić, jak zostanę grubasem? Za piętnascie kilo zostanę. Nie będzie źle, przynajmniej mi cycki wyrosną;).

Będę odrażająca, tylko syfy mi już nie wyrosną.

Aniu, chcesz, to dzwoń, bo ani pisanie, ani czytanie mi nie idzie. Napiszę Ci telefon w prywatnej.

 

18:08, annablack
Link Komentarze (1) »

 

 

Gdybym miala elektryczny, byłoby łatwiej, choć Dżej by się wzburzył na jazdę na rehabie ruszając jedmym palcem. To jest rehab, tu ma być krew, pot i łzy;).

 

A elektryka dostałam. Ani razu na nim nie usiadłam. Padre jeździł sobie po piwnicy, aż z nieużywania się rozładował trwale.

 

W domu chorych, chcąc uczestniczyć w imprezach rodzinnych, muszę mieć schodołaz wszak nikt mnie nosić nie będzie, a nie wiem, czy kiedykolwiek się poprawię, bez leku, do którego się kwalifikuję, ale minister refundacji nie dał, chyba nie.

Zatem schodołaz przy tych moich wysokich, stromych schodach konieczny. Monia (ale nie ta, co skomentowała, tylko czytacz odwieczny zalinkowała mi na whatsapp jakieś oferty z allegro. I teraz czuję się do tego dojrzała, albo odpowiednio mocno zepsuta. Na whatsapp rzadko wchodzę, bo jak te gnojki próbują mnie uwieść, płaczę ze śmiechu. Hellou, za dwa miechy kończę 37! I jak dziewiętnastolatek mnie czaruje, to ja się głupio czuję.

 

Napisałabym więcej, ale robota wzywa. A po 11 Margareta i musimy spróbowwać uruchomić lewą. Żebym mogła zacząć chcieć na manualu popylać.

Lecę do. Baj!

 

06:18, annablack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 września 2018

 

Bardzo słaby rehab. I nie byłam na spacerniaku, bo przywitałam go słowami:

  • jestem gotowa.

    A on:

  • Nie masz być gotowa, masz chcieć.

    To chyba nie stanie się nigdy

 

16:23, annablack
Link Komentarze (1) »

 

Jejku, ktoś do mnie napisał, bo mnie znalazł w necie, przypadkiem. Super fajnie mi się zrobiło Aniu. Weekend był parszywy, a dziś nie zapowiada się lepiej, mało tego, koło 15:30 Dżej mnie zwlecze na spacerniak. Niezwykle mnie to cieszy, jak przestałam pracować, straciłam znajomych, więc nie mam dla kogo chcieć wyjść z domu, ale ćwiczebnie dam się wynieść, co robić. Biorę się za to, co trzeba.

 

07:35, annablack
Link Komentarze (1) »
sobota, 01 września 2018

 

Ok, przetłumaczę to sobie tak. U mnie w domu wszyscy chorzy,więc nawet gdybym chciała (a nie chcę) wozić się wózkiem, to mieszkam na piętrze i nie ma mnie kto znosić na parter. Mieszkam w domu z lat pięćdziesiątych, gdzie wszystko jest na słowo honoru, więc montowanie schodołaza (a raczej dwóch, bo przed wejściem do domu też są schody) byłoby ryzykowne, czy dom się nie rozsypie;).

Z tego też względu, wypad w poniedziałek, środę, czwartek, traktuję jako trening rąk, przyda się, choć wolałabym trening nóg. No i trening psychiki. Oj, tak...

 

13:09, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Hej, coś z tym, ile można spać, a ile nie można, to ściema jakaś. Spałam dziewięć godzin, ciurem. Organizm tyle właśnie potrzebował. Żrę dużo, ale nie mogę przytyć, bo ćwiczę więcej, niż jem. Taakie buty. I to ja!

Powinnam ćwiczyć, ale dalej chcę spać. Organizm się domaga...Naprawdę, ćwiczę na tyle męczące rzeczy, że potem padam spać.

Jak się obudzę, będę ćwiczyć siedzenie bez oparcia przed telewizorem. Aaaa, padre wymienił dekoder i obraz jest tak ostry, choć telewizor po Babci, stary, że czytam pasek tvn24 bez oksów!

 

08:49, annablack
Link Komentarze (1) »
piątek, 31 sierpnia 2018

 

No dobra, siedziałam z oparciem pod barkami 2h, bo dłużej mi się nie chciało. Dżej usatysfakcjonowany, dostałam nowe zadanie: z nogami na ziemi, bez oparcia, pół godziny. Nie wydaje mi się to trudne, jak zawsze myślę jakbym była zdrowa, tylko potem jest zdziwko: W mordę, oszukali mnie!;)

 

A w poniedziałek powiem Dżejowi: Ok, ja na wózku, na dworze,choć od pięciu lat nie byłam na spacerku, a na kółkach na spacerku chyba nigdy, a ty pozwolisz mi zejść po schodach na dół bez zakładania, że na pewno nie umiem i znoszenia mnie na rękach. Wiem, wagę mam śmieszną, ale to mnie krępuje...Ta odwieczna potrzeba niezależności kiedyś mnie pokona.

 

21:02, annablack
Link Komentarze (1) »

 

Czy Wy też macie tak, że jak gryzą Was komary, to nie macie bąbli, nie swędzi Was, tylko macie krwiste plamy? Ja tak mam, jak komarzyca się wgryzie, to ciągnie tej krwi, aż ugryzienie robi się czerwone na maksa.

Mama sprawdzała, czy na prawym ramieniu też mam tą „wysypkę;).

Jak śpię, nie da się mnie obudzić. Komar sieknął trzynaście razy, a ja... spałam. Jak współpacjentka w szpitalu spadła z łóżka, spałam. Grzmoty, krzyki to mniej więcej jak moja muzyka.

 

komary

17:43, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Dlaczego wyglądasz chudziej niż przed pierwszym szpitalem, w którym przytyłaś? Nie wiem, w drugim szpitalu oprócz dania cewnika mi to zrobili. Zobaczcie co robi człowiekowi pójście do szpitala. I nie, że nie jem, tylko spalam jak Porsche. Usiłuję przytyć, ale ćwicząc codziennie, nawet jedzenie dwóch kotletów na obiad nie pomaga.

 

I dlatego muszę się odziewać, bo ile bym nie zjadła, spalam. Taka super moc;).

 

Spadam robić.

chudo

Jak kiedyś przytyję, pójdę (tak, pójdę, bo już będę chodzić) zagrać w Totka.

 

 

 

 

 

06:44, annablack
Link Komentarze (1) »
czwartek, 30 sierpnia 2018

 

Stal hartuje się wtedy, kiedy podejmujesz wyzwania, kiedy bierzesz się za coś, po czym spodziewasz się traumy. Dżej sobie wymyślił, że powinnam jeździć na wózku ćwiczebnie. Żaden elektryk, którym można szybko zwiać z oczu (chyba, że ma się, w cudzysłowie, parcie na szkło. Ja nie mam i jeżdżenie na wózku to dowód, że mi się nie udało. Dżej wymyślił, że mnie zniesie na dwór i na manualu, na cieniutkich oponkach będę jeździć po dzielnicy. Lewą rękę mam mocno zepsutą, a prowadzić wózek jedną ręką niemożliwe.

 

Na myśl o traumie poniedziałkowej tłumaczę sobie: tak hartuje się stal. Jak zniosę to, zniosę wszystko/

 

 

21:05, annablack
Link Komentarze (1) »
środa, 29 sierpnia 2018

 

Hello, nie przywitałam się wcześniej, bo rehab z Dżejem. Kolejny w ubraniu. Kurde, ubrania nie są złe, mogą zasłonić jak chuda jestem. Bardziej niż przed pierwszym szpitalem wystaje mi kręgosłup, odstają żebra, na pysku też bardziej schudłam. Żywiąc się najtłustszą wersją obiadu (ja dostaję specjalnie otłuszczony) schudłam koszmarnie, a Dżej, jak spojrzał na zdjęcie moich pleców, rzucił coś o kroplówce dożywiającej, że jest taka.

 

Dżej miło zaskoczony moją dyspozycją. No, biorąc pod uwagę, że ostatni rehab z nim był w czwartek, kiedy było słabiutko.

 

Nic mi nie mówią o kwestii cewnik i ja, a ja nie pytam, żeby nie denerwować, a sytuacja w domu napięta, więc staram się nie rzucać w oczy. W sumie mi nie przeszkadza ten cewnik, jak im też nie przeszkadza, to luz. Mam co robić, to się nie nudzę. Tylko chodzić nie umiem. Cewnik jeszcze co najmniej trzy tygodnie. A potem nie wiem co.

 

17:35, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 sierpnia 2018

 

 

Psia dupa, wszyscy chcą mnie zdenerwować. Rodzice z panem urologiem się minęli, człowiek opis mojego badania zostawił, po czym się zmył. Opisu nie czytałam, wiem, że badanie było złe (no come on, zgłaszanie, że chce mi się honorowo oddać mocz przy pół szkłanki w pęcherzu?!) Przecież codziennie rano zapodaję koło litra i wcale mi się nie chce. Tylko, że teraz ten głupi cewnik sam wysysa z pęcherza mocz i bez szans, że to powstrzymam.

 

No, czyli doktor uro się zmył, nie stając oko w oko z moją dwójką lekarzy (bo Jachu też był). Wciąż jestem w dupie i to się chyba nie zmieni. Muazę kupić taśmę do pakowania paczek, żeby sobie nosidełko na mocz przykleić wokół uda, żebym się mogła ubrać na ćwiczenia, bo tak znowu na goło, to mi głupio.

 

A, pomyliły mi się mądre słowa medyczne. To nie była cystoskopia tylko cystostomia – dziura w brzuchu na mymłonie, na cewnik.

Hm, dziury w brzuchu nie chcę. Ale jjak każą, to na kranik w brzuchu też się zgodzę. Szczęśliwie, mama jest na nie.

 

Co będzie dalej? Uhuhu nie wiem i czuję jakbym żyła w innej rzeczywistości.

 

20:25, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Mama z padre idą dziś odebrać wyniki urobadania i posłuchać co młody doktor proponuje i czy. Cicho liczę, że zaproponuje coś więcej niż cewnik dożywotnio, czy urostomia..

Zmęczona estem po wczorajszym, ściemniać, że się niczego nie boję i wszystko olewam, a nagorszą wiadomość przyjmuję ze zblazowanym uśmieszkiem, jest trudne, ale czego się nie robi, żeby matkę uspokoić...

 

Dobrze, ze już wolne. Muszę odreagowaać.

 

13:21, annablack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 sierpnia 2018

 

 

No, mili państwo, jestem w czarnej dupie. Jak mówiłam, wizyta u jakiegokolwiek lekarza mnie stresuje i żeby mieć spokój, bo się wyczekująco na mnie patrzyli, powiedziałam przy 150 ml, że już bym poszła do kibla, żeby ukrócić te wyczekujące spojrzenia. To było dla mnie za mało i jak mnie posadzili, żebym siknęła, to siknąć nie umiałam. Stwierdzili pęcherz nadreaktywny, jako że mam anomalię w budowie, sama się nie zacewnikuję, zatem cewnik dożywotnio. Słabo, ale anomalię w wyglądzie też mam. Nie przyznałam się dziewiętnastolatkowi ile mam lat, mówiąc, że mam tyle, na ile wyglądam, a małoletni ocenił chyba, że jestem w jego wieku, bo przestało mu przeszkadzać, że się nie przyznałam. No hello, jestem osiem tygodni za wczesna i za wczesny wygląd już mi pozostał;).

 

Zatem jestem w sytuacji niezbyt komfortowej, ale mogłoby być gorzej. To zawsze być może.

Jeszcze pięć tysięcy, żeby mieć na rok rehabu.Muszę wykombinować jak się udam do doktora Profesora. Znów prywatną karetkę zamówię? Trochę obciach, ale u mnie w domu chorzy, to nie ma kto te moje 47 kilo dźwigać...

 

18:08, annablack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 sierpnia 2018

 

Hej hej. Daję znak życia i mówię co na froncie. W sumie to nuda, nie dzieje się nic, pęcherz poraniony cewnikiem daje krwinki w moczu, słowem, jestem poraniona. Jęczałam mamie, że czemu, nigdy nie nosiłam cewnika, mama, że dobrze już było i tak. Psyche marynarskie;) daję radę, dobrze wyglądam, tak jak okaz szczęścia i...mając tłuszcz na pysku, wyglądam jak okaz dobrobytu, 2308selfiepóki nie podniosę koszulki i pokażę jak wystają mi żebra.

Badanie jutro, o 14:40. Trzymajcie kciuki, choć w sumie zaakceptowałam, że do końca życia będę sikać kabelkiem do torebki. Taki lajf, nie wiem czemu, ale mogło być gorzej.

A tu dowód, że jestem dla dwudziestolatków. Dobrego Wam, napiszę pewnie po badaniu:).

 

 

10:48, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 sierpnia 2018

 

Jest coraz straszniej, a mnie nawet nie chce się o tym pisać. Zamilknę do poniedziałku, co?

 

21:07, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Kurza dupa, moje BMI „wskazuje na wygłodzenie”. W szpitalu mi to zrobili. Ja i tak byłam szczupla, to jedzenie zabrali i zamontowali cewnik. Chcą mnie wykończyć, gady.

 

12:34, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

- Z kim jestem na ty?

Krzyknęłam do Iwony, słysząc, że coś jest do Ani Bartuszek.

- Z kurierem Pocztexu.

Aaaa, to ten fajny, zdążył mnie poznać zanim się położyłam i już nie wstałam.

Mówić, że mi się nie chce ćwiczyć jest chyba zbędne... 

 

 

11:31, annablack
Link Dodaj komentarz »
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.