KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
czwartek, 07 września 2017

 

 

Nie doczekałam się i przegrałam zakład odwołując doktora Dżeja, pisząc w tłumaczeniu, że nie mam zakwasów, ale tylko bym dziś spała. Dok na to, że wczorajszy rehab upoważnia mnie do dnia odpoczynku. Tylko w sobotę mam poćwiczyć. Spoko, się da, się zrobi.

 

Jutro Margaret o 10. Zęby mnie bolą, że tak wcześnie.

 

Komarzyca szła przez moją twarz i zostawiła sześć znaków. Bez bąbli. Jednak jestem słodka. Ale dla kobiet też?;)

 

A, bo mam znak, że ktoś mnie skomencił. To do Was, bo do mnie maile. Komentów nie czytam, sorry. Jak coś dla wszystkich, to dla nikogo.

 

16:05, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Wiecie jak zapunktowałam w drugiej podstawówce? Miałam dwie, pod domem pierwsze cztery klasy, a potem, na „Pekinie” kolejne cztery.

Na pierwszej lekcji plastyki, na polecenie, żeby narysować okładkę swojej ulubionej płyty, dwunastoletnia dziewczynka przyniosła to.

blsb_pyta

 

Nie słuchałam wtedy Black Sabbath, ale padre miał tę kasetę na półce.

Spodobała mi się:).

 

Znowu mi się nie chce to, co wiecie, więc leżę, patrzę w sufit i czekam aż mi się zachce.

 

10:46, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Cze. Jak Wam? Mnie nic nie boli, co wskazuje, że albo nie mam po prostu mięśni, albo mam cały garnitur mięśni tak skrzętnie ukryty, że nikt nie wierzy, że są. Takie nienachalne, nie ordynarne, których nie da się nie zauważyć;). Wolę takie, których nie widać, a działają:)

 

Najlepsze było jak wczoraj od kosmetyczki usłyszałam, że mam dłonie jak dziecko. Taaa? Pokaż mi dziecko, które jak sobie kupuje rękawiczki, bierze rozmiar XXL, bo w inne mu się palce nie mieszczą.

 

Rehab o 16:45. Mail do Państwa zagranicznych poszedł. Teraz wolne.

 

08:46, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 września 2017

 

 

UCH, no. Życie jest ciężkie, ja naprawdę nie lubię się ruszać, ale jak dok Dżej tak mi posłodził, nawet uwaga! uścisnął mi rękę z gratulacjami (pierwszy raz!), to pomyślałam, że to chyba faktycznie było dobre. A zaraz potem załączyło mi się spojrzenie z boku na tę żałosną sytuację. Turlać się to ja przecież od urodzenia umiem.

Ale było tak, że leżałam na brzuchu, z ręką utkniętą pod brzuchem, zaplułam prześcieradło, nie mogąc inaczej ułożyć twarzy, wycharczałam: Pomóż mi, bo nie mogę się ruszyć. I wiem już, że „nie mogę” nie funkcjonuje w słowniku Doka. I znowu usłyszałam: Pomógłbym ci, ale mi się nie chce. No to masz trzydzieści sekund odpoczynku, ty się szybko regenerujesz. Za 30 sekund to zrobisz sama. Albo: Wkurz się, rzuć mięsem, to pomaga! Wyjęczałam, że to nie mój dom, znaczy mój w ten sposób, jak to, że mamy samochód jest mój, czyli nie mój, ja się swojego nie dorobiłam, nie będę przeklinać ani tu, ani gdzie indziej, bo poza mięchem, znam też inne wyrazy.

 

W tej chwili nic mnie specjalnie nie boli, poza lewym niby bickiem. Ponoć jutro będzie gorzej. Nie mam w czym  mieć zakwasy, a Dok Dżej powtórzył kolejny raz, że mięśnie nie są potrzebne, liczą się funkcje:).

Jako prosty człowiek najbardziej lubię nic nie robić albo spać:).

 

 

 

21:28, annablack
Link Komentarze (1) »

 

Ha! Usłyszałam, że to były moje najlepsze ćwiczenia. Godzina samodzielnych ćwiczeń. On mnie tylko instruował/ dopingował, siedząc wygodnie na krześle.

A zaczęłam tekstem, że czuję się okropnie, a w ogóle kosmetyczka od szponów mnie zmęczyła, bo znowu mam krwiste szpony, na energię ćwiczebną;).

 

Usłyszałam, że jak w tym tempie będę się poprawiać, to niedługo wstanę sama:).

 

Wiłam się dziś na wyrze tak, że stwierdziłam, że ktoś powinien mnie uwieczniać, bo pozy robię nieprzeciętne, usiłując się przesunąć gdzieś na wyrze, albo uwolnić się z samoczynnie założonego Nelsona;), tudzież innej pozy ze sztuk walki;).

 

Dr Dżej rzucił:

- Ale jutro odwołasz.

Na to ja, szczerze i poważnie, jak zwykle:

- Nie, bo założyłam się z Gośką, że cię nie odwołam.

 

No i rozbawiłam człowieka.

 

 

 

16:57, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Czecze. Jestem po długim wywodzie do Państwa z Kalifornii, którzy zainteresowali się mną, kiedy zaczęłam dodawać filmiki na YT w mega blondzie, pewnie chcieli się dowiedzieć czy jestem z Kalifornii, bo włos kolorystycznie im pasował;)))

Zatem długi mail zatytułowany „Hi!” poleciał, a ja siedzę i myślę czego nie zrobiłam. Znaczy wiem, niczego;) i dlatego dalej nie boli mnie bark;).

 

Tak myślę, jak wciapię do pokoju pionizator, który ma długość 104 cm, (ale szerokość 68 cm, to obok lustra się zmieści raczej) to postawie go na środku, a pokój nazwę pracownią rehabilitacyjną, spiny nie będzie, bo nikt do mnie od lat nie przychodzi, mogę słuchać głośno dźwięków i nikt nie truje, że za głośno. Kroi się zarąbisty test: czy można wyleźć z mocno zaawansowanej choroby neurologicznej (prawie 16 lat, 8,5 EDSS rok temu) tylko rehabilitacją prowadzoną pod dobrym kierunkiem.

 

A, zdaniem Gosi, mam mięśnie, bo ćwiczę 5 dni w tygodniu. Taa, jak nie odwołam, to ćwiczę :).

 

Dziś doktor Dżej o 15. Nie będę się przyznawać,że bark nie boli, bo znowu będzie, że nie ćwiczyłam. No i, co tu kryć, facet będzie miał rację;).

Dobrego Wam!

A z radia obudził mnie Ian, na dobry dzień

 

08:31, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 września 2017

 

Ale będzie. Do końca przyszłego tygodnia będzie pionizator! Wow. Jeszcze nie dotarło do mnie, że mam na ścianie przyklejone lustro, to właśnie się dowiaduję o pewności pionizatora. Mama godzinę temu załatwiła wniosek. Dużo się dzieje ostatnio. Wypas.

 

A co do wstawania, dr Dżej rzekł słusznie, że nauczy mnie wstawać, jak będę umiała dziesięć minut stać chociaż. Niby słusznie, w czwartek stałam 5:40, a potem zaczęłam odpływać. No ale poprzednio było 5:15, tak krok po kroku przedłużam czas. Teraz zaczęłam odpływać 25 sekund później. Kroczek po kroczku dojdę do tej dziesiątki. Dobrze, że dr Dżej jest normalny i nie każe mi wieszać mu się na szyi, żeby mnie postawić, jak Big Ben.

 

Będzie się działo:).

 

19:14, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

To znowu ja. Było ciężko. Tak ogólnie. Miałam czytać, ale jak wzięłam się za smutną książkę, Iwona warknęła:

- Nie czytaj tego!

No to na razie odłożyłam.

 

Wczoraj na rehabie dr Dżej dał mi tę ciężką piłkę do prawej i kazał grzmotnąć z całej siły.

- Dobra, ale prawą mam silną, a na ścianie nowe lustro...jak je rozpiżę z tej siły...no ale dobra, jesteś bramkarzem, liczę na ciebie.

I pieprznęłam.

- No, to było silne :).

A lustro ocalił. No bo ćwiczę przed lustrem i śmieszy mnie, że mam wagę powietrzną. No tak, zbudowana z tłuszczu, kościec drobny, zero mięśni, to nie ważę, choć zdaniem Gosi, mięśnie mam. Taaa, oddechowe:).

 

Parszywy dzień. Po 76 minutach rehabu, czuję zmęczenie, jakbym robiła w kopalni.

 

Kupiłam taniutką klawiaturę numeryczną na USB, bo moja za stara i nie ma do niej sterowników.

 

Gosia popadła w refleksję czy zniosę rehab do końca tygodnia. Nie wierzy we mnie. A Wczoraj jak chwaliłam się dr Dżejowi, że nie boli mnie bark, podsumował:

- Bo pewnie nie ćwiczyłaś.

To głupio było mi powiedzieć, że pracy domowej nie zrobiłam;).

 

16:02, annablack
Link Dodaj komentarz »

Cze. Jestem. Panna „Seek & destroy” dostała z powrotem Hapeka z serwisu. Dużo się działo, ale co, to po obiedzie

Witojcie znowu.

 

14:18, annablack
Link Dodaj komentarz »
sobota, 02 września 2017

Hy. Jak psuc, to tak,żeby umieć to uratować;). Padre zabrał Asuska, a ja z telefonu zrobiłam modem na USB. Padre dam telefon z kablem, aeby zciągnąl sterowniki do Wifi, które też skasowałaam;);

13:41, annablack
Link Dodaj komentarz »

Ha. Przegięłam jak zwykle i nie działa mi nic. Naczelny psuj RP. Mam jeszcze telefon, żebyście wiedzieli, że nie umarłam, jak na trzy tygodnie zamilknę, No więc zamilkam do czasu powrotu Jacha z Hiszpanii. Co nie jest złe w sumie, bo przeczytam cztery zaczęte książki, albo pięć, razem z tą, co mam niby nie czytać, bo osoba z esemem umiera. No, więc mam pięć książek na ten czas, co w sumie nie jest złe;).

O meszu nie powiem nic, bo musiałabym zabluźnić. 

Czyli zamykam się na trzy tygle. Tak, jakbym, heh, do sanatorium pojechała. Jak chcecie czytać blog telefoniczny, bo macie dobry wzrok, to dajcie znać jakoś albo siedzimy,czekamy i czytamy;). Baj.

07:22, annablack
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 września 2017

 

 

Hy, zdaje się, że usprawniłam kompa. Wklepałam msconfig, wyłączyłam wszystko i sprawniej działa.

 

Oglądam judo, bo dzieje się w Budapeszcie;), ale za cholerę nie chciałabym walczyć w judo. Fe, to nie wygląda.

 

Przypomniałam Iwonie, że 20:35 zaczyna się studio przedmeczowe na Polsacie. No i będę oglądać, szczególnie jak mi powiedziala, że ja to taka pesymistka. Ja?! Ja zawsze mam nadzieję, że się uda. I teraz też, co bym nie mówiła, to wierzę, że im się uda. Pesymiści mnie dołują, niech każdy nie wierzy,jak tak chce. Ja mam cichą nadzieję.

 

16:41, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Wyspowiadałam się. Ksiądz siedział u mnie pół godziny i zostawił swój numer telefonu, żebym dzwoniła jak chcę o coś spytać.

 

Po spowiedzi dostać numer od księdza, uff, moje grzechy musiały księdza poruszyć. Fajnie, że są tacy duchowni, którzy mają misję, żeby mnie naprawić. Hm, a może nie powinnam pytać dlaczego przyjmowanie emigrantów jest złe? Wiem, mamy mieszkać w Polsce jak akwarium i mamy tak jak prezes Polski nie mówić żadnym językiem obcym. Słusznie, niech się inni uczą polskiego;).

 

Nie pasuję tu chyba.

Rehab okej, moc głosu trwała, spoko. Przez całą godzinę umiałam groźnie warknąć, jak się zezłościłam.

 

Jachu z Kasią wyjechali do Hiszpanii. Dwa noclegi po drodze, wracają za trzy tygodnie.

 

Nie wiem, czy chcę oglądać mecz. No ale chyba wypada...

 

12:55, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Czedobry. O 10 Małgo, a dr Dżej na messengerze mnie zahaczył,pytając czy słyszałam o niestabilności barku. Owszem nie słyszałam. Dołączył filmik, na którym reahafizjoterapeuta schwycił pacjenta za rękę i tak nim kręcił wokół.

Potem spytał, czy widzimy się w poniedziałek. Yyy, widzimy. Mam się bać?;)

 

A dziś zobaczymy jak grać nie umiemy w nogę, jednym piłkarzem to ciężko grać, co? Nie no, na pewno będą się starać, ale l'enfer est pavé de bonnes intentions;). Dobre chęci to nie wszystko. Wszyscy są zdrowi, ale na ich miejscu bym się nie przyznawała, bo nie będzie na co zwalić.

No ale obejrzę, popatrzeć jak jedenastu chłopa lata za jedną piłką, to rozbrajające.

 

Mówić, że mi się nie chce ćwiczyć, chyba nie muszę, ale nie zawsze się robi to, co się chce, czyż nie?

 

Sprawdzam, czy klawiaturą ekranową można pisać obcojęzyczna znaki.

 

Do miłego.

 

07:37, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 31 sierpnia 2017

 

Ze Słoweńcami nie grajmy w nic i nigdy, bo nie umiemy. Słoweńców nie za dużo, 2 miliony, nas prawie dwadzieścia razy więcej, a oni wszystko umieją, zdolne chłopaki.

No, koszykówkę też umoczyliśmy.

Żenaaada. Po cholerę ja to ogladałam...

A jutro też umoczymy. Lubańskiemu się tylko udało im wkopać. A teraz Lewy da radę?

Rehab odwołałam...

 

18:18, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Przemo mnie przywołał do porządku: koszykówka 12:35 w TVP Sport. Bez Gortata, jedynego znanego mi koszykarza. Nigdy nie oglądałam koszykówki, więc tym razem obejrzę. Dla pracujących powtórka o 23.

Zasadniczo sytuacja nie jest łatwa, gdyż albowiem od rana mam migrenę, tę, co mama miała wczoraj i łebek mnie rypie nieznośnie. Lecz cóż. Obawiam się, że będzie to powód, żeby odwołać rehab. Lustra nie mam, przymierzyli wczoraj, zobaczyłam taką uchachaną (jestesmy w Polsce, to chachamy przez ch) siksę, która musi mieć lajtowo w życiu, bo tak się cieszy. No, nigdy nie oceniajcie po pozorach. Może być z deka inaczej, niż widzicie;).

Kurde, walczę ze sobą, ale chyba odpuszczę. Choć jest cień nadziei.

 

12:34, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Cze. Jak Wam? Ja mam kaca po wczorajszej siatce.Wyłączyłam tv w trzecim odcinku tej żenady. A mamusia mówiła: nie umiesz grać w siatkę, to nie oglądaj. No, właściwie nie mówiła, ale to pasuje do wpisu:).

Może dziś obejrzę kosza. Nigdy nie oglądałam, a tu zasady wydają się proste. Trzeba trafić do kosza. Tu też zasad nie znam, ale czy to przeszkadza oglądać? Cholera, co ja robiłam na wuefie? Chyba nie grałam w kosza... A, bo się zrywałam, więc w nic nie grałam, zapomniałam;). Czy zbijak w podstawówce się liczy?:)))

 

To jaki plan na dziś? Jęknęłam wczoraj dokowi Dżejowi, że już powinnam mieć pionizator, a nie mam, na to on, że on dobrze działa jako pionizator...... Tak, człowiek siedzi i blokuje mi kolana kolanami, ale kurde, chyba nie o to mi chodziło, jak mówiłam, że potrzebuję pionizatora...

 

Dziś ćwiczenia 16:45, a kosz chyba 20:30, tylko nie wiem na czym.

 

Dobrego!

 

08:24, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 sierpnia 2017

Skurczowe 154? Chyba nigdy tyle nie miałam...

Dr Dżej zawezwał mamę, żeby mi zmierzyć ciśnienie, jak zacznę odpływać. A tu nic. Stałam, no piątkę tylko, ale najważniejsze – nie odpłynęłam, mocny głos pozostał mocny, ale odpadły mi mięśnie, lewy czworogłowiec zaczął mi się trząść, na co ja:

- Klonus.

Na co on:

- Przepowiadasz sobie słownictwo z zajęć? :)

 

20:30 siatka ze Słowenią. Oglądacie?

 

Ja to wiadomo, czyham na nożną w pt i nd, z Danią i Kazachstanem, ale jak dziś siatka, to czemu nie.

 

Zapomniałam już hasło do gmaila, a dziś je zmieniałam. Nigdzie nie zapisuję, tylko w kółko zmieniam;)

 

Podobno mięśniami nie trzeba się przejmować (ja się nie przejmuję, widać?;)), bo pionizator mi zablokuje kolana, a jak pozostaję kumata, pomimo stania, to ok.

 

17:20, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Huh, znalazłam swoją klawiaturę numeryczną na usb, ale chyba nie działa, bo podłączyłam pod tablet i nic. Éáéöőűí = więcej skrótów liczbowych nie pamiętam. Może nie gadam świetnie, ale ten najbogatszy w znaczki język skończyłam na uczelni i głupio mi jak nie mogę pisać po ichniemu. Tablet świetny, ale posługuję się czterma językami dla jednego akcent jest mega ważny, bo może zmienić znaczenie słowa.

Poknuję. Nie odwołam rehabu, bo w poniedziałek odwoływałam i wystarczy. Ale nie chce mi się.

A, rok z hakiem temu reahabilitanci musieli mi pomagać, bo sama nie mogłam nic. Mam świetną umiejętnośc zapominania o wszystkim, co złe. Wyrzucam z głowy.

 

Czyli nie odwołam, chlip, chlip.

 

12:32, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Cze. Sprawdzam swoją wytrzymałość i myślę, że jakbym wybyła do miejsca, które zasiedlają kasty esemowców typu Dąbek, to byłoby „super”, bo mogłabym myśleć tylko o sobie. Nie da się ukryć, chyba bym ześwirowała. Nie bez powodu, jak mnie przywieźli do Dąbka, to się rozpłakałam. Szokujące otoczenie. Nie dla mnie.

Ale do szpitala rehabilitacyjnego, jak jestem w o niebo lepszym stanie, niż jak tam byłam, to why not. I ci wszyscy rehabilitanci mogliby się kimś innym, potrzebującym zająć,a nie mną.

 

Ale jak tak się zastanawiałam, to nie znam miejsca, gdzie pracowałyby takie tuzy. Wydaje mi się, że najlepszy rehab mam w domu. Tylko pionizatora wciąż nie mam. Miałam do wczoraj dostać. Trzy miesiące czekam, naprawdę zamówiłam takiego „Mercedesa”, którego nie mają na stanie i od zera budują?

Kurde.

Czuję, że wszystko mi się poprawia. Zapłaciłam już sporo, a wciąż czekam.

 

Dobrego Wam.

 

07:42, annablack
Link Dodaj komentarz »


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.