KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
sobota, 28 kwietnia 2018

 

 

Kurdeż, z deka mnie wkurza ten tablet. Patrzę na ostani wpis, a tam powklejane kawałki tego samego tekstu. Po wielokroć;). Przemo dzwonił, chciałam z nim pogadać już wcześniej, temat ważny, ale, kurza twarz, po prostu nie mam siły. Dziś ćwiczyłam godzinę piętnaście, miała być godzina, ale jak nie trzymali, to ćwiczyłam. Na tym wysokim samemu nie spitolisz, tylko, jak cię odwiozą.

Jutro za to robię totalnie nic. Zero ćwiczeń. Nie wiem, jak się odnajdę;).

 

18:35, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Uch, słaby dziś dzień. Czyżby te pięc godzin wczoraj, w tym dwie z moją fizjo to rzeczywisty konkret? Spytałam sąsiadkę, no i ona ma czterdzieści minut indywidualnych, a moja fizjoterapeutka chyba wzięła sobie do serca mój tekst, żeby mnie nauczyła znowu chodzić, bo jestem wyuczalna wielce, wózkiem jeździć nie będę i szybko się nauczę, jak ona tylko mnie poinstruuje jak.

Chciałam napisać wcześniej, ale przybyli rodziciele i porwali mnie na spacerniak w wysokim wózku. Będę chodzić, już niedługo, czuję to. Ale będzie wypas, do normalnej pracy pójdę, tylko to mnie interesuje.

A, mama zrobiła mi dwa zdjęcia, spontany, po czym śmiejąc się, pokazywała padre, z komentarzem, że wyglądam na szesnascie lat. Drugi raz? Szesnaście, to miałam, ale dwadzieścia lat temu:).

 

15:05, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Hej. Wczoraj wieczorem znowu coś mi się skaasowało, a pisać od nowa mi się nie chciało. Tetaz nachodzi najgłupszy tydzień, czas ćwiczenia co drugi dzień. Nie je, tylko ćwiczy, a potem mu te ćwiczenia zabierą.

Dziś na ten przykład ćwiczę godzinę. Płakać się chce.

Dziś, przez tą śmieszną wagę i jeszcze śmieszniejsze jedzenie, mam 35,9 i spalam w skarprtkach. Nadal uważam, że jeśli człowiek z eseiimem wozi się na wózku, to miał źle prowadzoną rehabilitację. Esem, brx chorób towarzyszących, to nie jest choroba, która kończy się na kółkach. Sprawdzam, czy po osiemnastu latach i bez niaśby leków, a tylko właściwym ruchem, da się cofnąć czas.

 

 

 

06:39, annablack
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 kwietnia 2018

Version:1.0 StartHTML:0000000168 EndHTML:0000002463 StartFragment:0000000435 EndFragment:0000002446

 

Jestem. Ćwiczenia pięciogodzinne. Cały ten czas ze spionizowanym tułowiem w ogromnym wózku szpitalnym. No, na wózku odpoczywając, daję radę pięć godzin ćwiczyć. PIĘĆ! To już konkret.

 

Następne, chociaż pół godziny ćwiczeń popołudniowych to już było za dużo, To, co mi się udawało, znów mi się nie udaje i nóg nie daję rady oderwać od gleby. Na ćwiczeniach popoludniowych tylko siedzialam i trzymała łeb, co dla mnie też ćwiczenie:aki pełny wiedzy łeb utrzymać w pionie, to wysiłek;).

 

Tobył drugi dzień, w którym, indywidualne jakoś przeciągnęły się do dwóch godzin.

Wyznałam, zupełnie szczerze, ze windy w domu nie zamontuę, nie zrobię podjazdu i za cholerę nie będę jeździć na wózku. Mam bardzo twardy charakter i o człowieku na wózkudl myślę, że mu rehabilitacja nie wyszłaz

- Naucz mnie chodzić, obiecuję, ze dam z siebie wszystko!

 

Z tego też względu te czterokrotnie dłuzsze indywidualne. Bardzo mi się podobało<

 

16:53, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

sniadanko1

Z wczoraj:

 

Podsumowując czwarty, ćwiczebny dzień, chyba pierwszy raz poczułam, że z tego syfu da się wyjść, i że wyjdę, tylko trzeba bardzo mocno się postarać. Co nniejszym czynię.

Stan czarnodupny nie może trwac dożywotnio.

 

 

Obejrzyjcie sobie, jakie śniadanko wczoraj dostałam. Moją doktor zatkało:

 

- Bez żadnego warzywa? Przecież wy macie potem ćwiczyć!

No, trzy godziny dziennie :).

 

Spoko, tak hartowała się stal. Jak się obudzę napiszę odcinek dzisiejszy.

 

06:09, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 kwietnia 2018

 

 

Skończylam ćwiczenia. Było ciężko. Serio serio. Ćwiczenia popołudniowe nie wychodziły mi wcale. Miałam specjalne zapodane przez moją fizjo popołudniowemu fizjoterapeucie. Ćwiczenia skupialy się na „trzymaczu łba”, fizjoterapeuta parsknął na moja nadaną nazwę własną.

Z całego dnia podobały mi się indywidualne z fizjo, którą lubię coraz bardziej, choć nie zapomnę, że mam zamontować sobie windę w domu, zrobić podjazd -yyy, do czego? Mam schody z obu stron domu, z jednej strome, na podjeździe, jeśli pani myślala pod kątem wózka, to on by się nie utrzymał na takm podjeździe/zjeździe. Chyba, że elektryk, o tym tez fizjo mówiła, że powinnam mieć lepsiejszy wózek. Po tych słowach troch ę stracila w moich oczach. Zwalam to na fakt, że jeszcze mnie nie poznała.

 

Z dobrych rzeczy: prawa noga mi się rusza. Lewa tez, tylko mniej, ale ożyły obydwie.

 

Moja logopedka chora, miałam z inną od 9:30. I tak do 16.

 

17:10, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

 

Hej. Obudziłam się zmęczona. Jak ćwiczyć pełną para, jak człowiek nie odpoczął?

Indywidualnie z fizjoterapeutą z przewidywanej pół godziny rozciągnęły się do dwóch. Bo terapeuta równocześnie kilku innych obstawiał, a mnie prace rzucał.

Wiem, jestem w stanie, z którego wyleźć trudno, nie mówię, że to niemożliwe, ale mega trudno. Niech mnie tylko nie wywalą za szybko. Muszę się bardzo starać. Tak jak na lekcji matmy w szkole, zeby przeżyć.

Wzięłam zaświaczenie dla banku, że nie pracuję, bo leżę w szpitalu. Iwona mi wyśle.

Już mi przykro jak będzie. Wiadomo, jak. Ciężko.

Tymczasem.

 

 

 

06:58, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 kwietnia 2018

 

 

Jestem po. Stan mój jest czarnodupny mocno. Najpierw ćwiczyłam 10-12:30 i ndywidualnie lub terapia ręki, potem obiad, którego nie mogłam jeść, bo ręka wymęczona na terapii i karmiła mnie Iwona...a potem rehab dla grupy pionizacyjnej, o 15, szczęśliwie, tylko pół godziny, i tak nic nie robiłam, bo nie mogłam wprawić w ruch żadnej nogi, oderwać od ziemi. Masakra. Tak jeszcze nie było. No tak, wszystkie mięśnie mi zanikły.

 

W trzy tygodnie nie zdążę wyleźć z tego syfu. Kurza dupa. Tekst dnia na ćwiczeniach:

- Poczekaj, ja spróbuję sama.

Próbuję i nic. Proponują mi, żeby przebudowaać dom. Taaa, to nie mój, tylko mnie przyjęli, bo swojego niczego się nie dorobiłam.

 

UMĘCZONAM dośc konkretnie, ale trochę poćwiczyłam, a ćwiczyć bezcz mięśni, to wyższa szkoła jazdy.

 

Siwy pan mnie wyrywał na kawę. Udalam, że nie słyszę, bo zgupiałam,

 

Kończę d jak znowu się nie uda dodac , tooo się obrażę.

 

18:18, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Hej.. Dziś obiad (patrzcie o czym ja myślę, chciałam napisać „obchód”). Nie, nie ważę 40, całe 42. Nieważne, tzynaście wo mmnie plecy, tak, czy inaczej. Pielęgniarka do mnie, że wyglądam jak modelka. Tia, w stanie przedśmiertnym.

Pisałam już, ze chcę chodzić, ale wszyscy tuno chcą więc nic zaskakującego. Rzecz w tym, że muszę się poprawiaaćaa zeby chcieli mnie tu trzymać. Podobno pewność zmam tylko trzech tygodni. Co można Ale jakimuszę się poprawiać. Kurde, spać mi się chce, ale tabld get wyspany, towię dziala sprawniej, więc nie śpię ja tez, bo za godzinę pani od głosu. Kasia zadzwoniła wczoraj wieczorem i na moje jęki, że jeest::em taga, jestem ta0ka zmęczona odpowiedziała:

- Ale jaki mocny głos!

 

No, głos mam najmocnieszy z całego organizmu. A taka, chlip, chlip, szczuplutka.

 

Spadam na kwadrans drzemki przed robotą.

 

06:44, annablack
Link Dodaj komentarz »

Z wczoraj, kiedy to pokłóciłam sięęęęęę z tabletem.

 

- Wszystko zjadły. Musiały być głodne – podsumowała, jakże szczerze, pani pielęgniarka.

No, byłyśmy mocno głodne, a tu..heh,turnus odchudzający, a ja „taka szczuplutka”. Nie wstawiam minek dla niedomyślych, bo mi się prawy nawias ciężko wciska. Tylko słówko, bo o 7;30 logopedka, zatem Rock Radio w telefonie i pełen relaks, bo co mi pozostajme.ił Przecież nie coś zjeść.

 

05:58, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 kwietnia 2018

 

 

Niesamowity ten rehab w IPIN. On dostosowany totanie personalnie do pacjenta. Moja sąsiadka jest tu półtora tygodnia chyba i dopiero po kilku dniach ją wsadzili w pionizator. A mnie? Dzień po rozpoczęciu ćwiczeń. Czyli dziś. Stałam trzy minuty i jękoliłam, że mało, a moja fizjo zadowolona, że inni na pierwszy raz stoją krócej.

Na terapii zajęciowej byłam do końca, ale jak po południu przyszla do mnie fizjo zawieźć mnie na popołudniowe zajęcia gupy pionizacyjnej powiedziałam, że już nie mogę, od wczesnego rana ćwiczę, jestem w piżamie już, bo Iwona sprawdziła u oddzialowej, że nie jestem wpisana na ćwiczenia popoludniowe, ale już jestem. To jutro się p ojawię. I jutro od 7:30. Pochwaliłam się jak Dżej i Małgo ze mną ćwiczą, Dżej mnie stawia i bez pomocy naukowych idę, krótko, ale sama, to ona może też chce spróbować.

 

Ale pięć godzin rehabu umęczyło tak, że na obiad zjadłam wątróbkę wołową o smaku dykty i chudą pomidorówkę. Oj, nie przytyę na tym...

 

15:54, annablack
Link Komentarze (2) »

 

 

Wiedziałam, że tak będzie. Przyszły wyniki posiewu kupy. I tam TEŻ nic talergicznie na szpital, a moja mamma, brat to lekarze, a ja muszę z tym żyć;) i zachować spokój. Doktor zwaliła na błąd dieteyczny i zabroniła nawet kawy z mlekiem, bo mleko mi szkodzi. Akurat. Biegunkę mieć zaczęłam przed zjedzenie twarożku na kanapce. Mleka nie piłam. To stres szpitalem.

 

10:00, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Hej hej. 2/3 doby bez biegunki, jestem szczęśliwa. Ale będą jaja, jak w posiewie kupy też nic nie wyjdzie. Wymaz z dupy robili mi już na wstępie i robaków nie mam. To będzie nauczka dla nich, że niektórzy alergicznie reagują na szpital, naprawdę. Moje ciało mówi; Andzia, uciekamy!;)

 

Teraz, jak mnie zaparli, będę mogła ćwiczyć. Opowiem fizjoterapeutce o ćwiczeniach Dżeja i że w Wigilię, z asekuracją przeszlam sama, bez chodzika, laski, kuli, pod rękę z pięć metrów. Pamięć ciała jest. Trzy lata leżałam, stąd ta słabość.

Może mi uwierzy.

 

Dlatego tak wcześnie wpis, bo już o 7:30 mam logopedkę. Tak ćwiczę. Z zapałem;). Oni mnie uratują!

 

Dobrego Wam.

 

06:08, annablack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 kwietnia 2018

 

 

No to tak: Jestem jedyną na oddziale z biegunką – tak rseaguję na szpital. Zdrowi w szpitalu czują się nie na miejscu, po prostu;).. Chyba, że są lekarzami;), ale wtedy praca ich goni.

Dali mi jakiś lek i już nie wydaliłam nic, czyli obym jutro mogła jużl ćwiczyć długo i na luzaka. Czeladę po dwóch paskach zarzuciłam, bo mama mnie nastraszyła, że dużo cukru też może powodować biegunkę. Pierwsze słyszę, no ale dobra.

Przyszła moja doktor i powiedziała, że ma nadzieję, że to zadziała. Dostałam lallalamid. Nie wiem dokladnie co, ale mama się domyśliła od razu, a ja nazwę wyrzuciłam z pamięci; fu, to lek, nie zaprzątam sobie tym głowy, dlatego żyję w szczęściu;). Pobrali mi kupę do badania. Jutro wynik posewu. Kurde, szukają wszędzie: mocz, krew, wszystko ok, to teraz kał. Nie wierza, że ja dobrze czuję się tylko u żołnierzy, a w innym miejscu reaguję alergicznie. Córka lekarza, psia krew.

 

Trzymajcie za mnie kciuki. To mówiłam ja, Anna od biegunki;) Tym zasłynę na oddziale. No i pewnie schudnę, wiecie jak mało dają tu jeść? Oszczędnie;).

 

19:02, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Kurza twarz! Moja silna wola za słaba, by powstrzymać biegunkę. Walnęło we mnie na ćwiczeniach. PIERWSZY RAZ. Bo potem był kolejny raz. Poćwiczyłam tylko pół godziny przed akcją. Mojego ulubionego fizjoterapeuty nie ma. Zwolnił się?

Mam maluutką panią, jak wszystkie trzy, z którymi ćwiczyłam. W sensie, mniejszą ode mnie, a ja za duża nie jestem.

Cały czas nie moge pokazać moich możliwości.

 

Nie chcą mi dać procha, to zosia-samosiia sobie poradzi. Właśnie jem gorzką czekoladę 70%.

 

16:05, annablack
Link Dodaj komentarz »

Version:1.0 StartHTML:0000000168 EndHTML:0000001185 StartFragment:0000000435 EndFragment:0000001168

 

Hej. Prosiłam kolejny raz o coś na biegunkę i kolejny raz mii nie dali. Wczoraj obchodu nie było, to komu mialam zgłosić? Jasne, poczekajmy aż się zesram na rehabie. Czyżby ta zmiana diety tak mi poczyniła?

Wpierali mi, że mam rotawirusa, a to tytko reakcja na tutejsze żarcie.

Jak nie urook, to sraczka.... Może zatrzymam ją siłą woli...

 

05:54, annablack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 kwietnia 2018

Version:1.0 StartHTML:0000000168 EndHTML:0000001724 StartFragment:0000000435 EndFragment:0000001707

 

Huh. Kolejna godzina oczekiwania na wielki dzień.Mój fizjoterapeta to musi być facet, bo za dluga jestem dla kobitek. No, zobaczymy, jak będzie. Mój poprzedni terapeuta był niewysoki, ale bardzo dużo wiedzial. To był spec. Może trafię tego samego?

 

Z innych fajnych rzeczy: trzeci dzień mam biegunkę. Chcą mnie tu otruć?

 

Znowu próbuję na tablecie.

Pani pielęgniarka z kielonkiem leków dla sąsiadki. Patrzy na mnie:

- A dla Bciebie nie ma nic!

Bo ja, cholera, jestem zdrowa!

Version:1.0 StartHTML:0000000168 EndHTML:0000001724 StartFragment:0000000435 EndFragment:0000001707

 

Huh. Kolejna godzina oczekiwania na wielki dzień.Mój fizjoterapeta to musi być facet, bo za dluga jestem dla kobitek. No, zobaczymy, jak będzie. Mój poprzedni terapeuta był niewysoki, ale bardzo dużo wiedzial. To był spec. Może trafię tego samego?

 

Z innych fajnych rzeczy: trzeci dzień mam biegunkę. Chcą mnie tu otruć?

 

Znowu próbuję na tablecie.

Pani pielęgniarka z kielonkiem leków dla sąsiadki. Patrzy na mnie:

- A dla Bciebie nie ma nic!

Bo ja, cholera, jestem zdrowa!

 

20:36, annablack
Link Dodaj komentarz »

Hej. Tabletu nie umiem używać, jednak się nie przekonałam, więc znów z komórki lecę.

Swojego fizjoterapetę poznam jutro. Jestem funkcjonalnie w dupie, wiem, że będzie ciężko,ale zagryzę zęby,mogę tu siedzieć trzy miechy jak mi pozwolą. 3h rehabu dziennie pięć dni w tygodniu. Szóstego tylko godzinka.

10:18, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 kwietnia 2018

Jak to przeżyję,będzie znaczyło, że wyzdrowiałam Mega trudno z wszystkim. I nie lubię tabletu, stąd komórka.

 

20:42, annablack
Link Dodaj komentarz »

Version:1.0 StartHTML:0000000168 EndHTML:0000001535 StartFragment:0000000435 EndFragment:0000001518

 

Juz tu jestem. Fizjoterapeuta mnie poznał i przywital. Ja się uśmiechnęlam, ciesząc się, że nie widzi moich mysli, bo wzięlam go za salowego.

 

Tak mam, ze facetów raczej nie zapamiętuję. A oni mnie tak, hy, hy. Kiedy ja tu byłam... z pięć lat temu?

 

Panii sąsiadka kilka lat starsza, też zapampersowana, też na wózku, z którego nie umie wstać, ani się na niego wpakować.

 

Słowem, ulżylo mi, ze nie jestem ta najgorsza.

 

Ćwiczenia od jutra. Polubilam się z tabettem:)

 

 

12:53, annablack
Link Dodaj komentarz »
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.