KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
czwartek, 05 marca 2009
Cześć moi drodzy:) Życzę Wam bardzo dobrego dnia. Howgh!
09:36, annablack
Link Komentarze (3) »
środa, 04 marca 2009

"Ile razy cię trzeba dotknąć, żeby się człowiek poparzył?" Fajny tekst, choć cytat.

No ile? 

21:14, annablack
Link Komentarze (9) »

Prawdopodobnie, żeby wyrównać opóźnienie tej dawki o tydzień, następną będę starała się wziąć odpowiednio trochę szybciej, bo tamten termin kroplówek mi super odpowiadał- 27.04-25.5 mam sanatorium, więc fajnie byłoby tak to czasowo zgrać, żebym mogła kwietniową dawkę wziąć jeszcze przed wyjazdem, no a majową już po powrocie.

Nie wiem czemu zaczynam się spinać o kasę. Wiem, że 1% może być sporo i bardzo się z tego cieszę, tylko w jakim czasie PTSR to policzy, żebym mogła z tego korzystać...ych. 

Swoją drogą: wiecie do ilu firm pisalam? Takich, dla których tysiączek w tą czy w tą to nic? No i mnie równo olewali. Boję się, że nie zdołam zrobić dostatecznie dużego szumu, żeby jakaś firma sypnęła kasą.  Cały czas żyłuję na Was. Prywatnych ludziach, którzy pomagaja jak mogą, ale, kurde, nie można tak w nieskończoność...

Czy mam żal do swojej firmy? W pewnym stopniu na pewno. Ale co zrobię? Życie jeszcze nie raz i nie dwa mi nakopie. Jestem tego pewna. Dlatego cieszę się, że mam gumowe kości.  

La mamma znów dziś na dyżurze. Oby miała spokój.

17:55, annablack
Link Komentarze (3) »
Ścięło mnie i poszłam spać. Ej, kiedy mi nfz odpowie w kwestii refundacji? Ja rozumiem, że to problematyczna sprawa, Black jest problematyczna z zasady, no ale, żeby trzeci miesiąc bez odpowiedzi. Zaczynam się czuć letko niekomfortowo. Jakkolwiek zupełnie inne sprawiam wrażenie, wiem, wiem.
17:08, annablack
Link Komentarze (2) »
Wczoraj dostałam wyniki krwi. Już nie mam za dużo leukocytów, czyli to była jakaś infekcja, której nie widać. Natomiast anemiczkę chcą ze mnie zrobić. Za mało hemoglobiny---> żelaza---->mięsa.  Nie lubię mięcha. I zawsze mi anemię wykazują. A tam. Bez przesady.
10:16, annablack
Link Komentarze (19) »

Hej, nowy wideowpis dla Was o Tysabri. A tu jeszcze obecana dedykacja dla jednego Pana;)

 

09:02, annablack
Link Komentarze (11) »
wtorek, 03 marca 2009

[Mnie tu nie ma. Tak tylko piszę, żeby się pochwalić.]

Dzwoniła pod kroplówką pani od chemii gospodarczej. Znaczy moją kroplówką, nie jej, nie daj Boże.

I...kroi mi się nowa robota tłumaczeniowa. Yeah!

To jest to, co Black lubi najbardziej.

 

A z innych kwestii. Jutro Wam nagram filmik (bo dziś mnie muli) i opowiem jak mi było. No. Albo coś zaśpiewam? Hehe, spokojnie, żartowałam;).

 

Idę se. Dobrego wieczoru. 

20:14, annablack
Link Komentarze (7) »
Jestem. Zmęczona, więc opiszę potem. Żadnych ekscesów, w każdym razie. Poza jednym. Ledwo wysiadłam z samochodu, zaliczyłam glebę. Padłam na beton. Podleciała do mnie miła młoda pani i fajny koleś. Tak fajnie- z przeciwnych stron się do mnie rzucili. Koleś mnie od niechcenia przywrócił do pionu (kurde, ja jednak trochę ważę, a ten mnie pod ramię i siup, już stoję). Nic mi się nie stało, jak zwykle, choć gruchnęłam na beton. No, na kostkę bauma. Jednak mam gumowe kości. I obcy ludzie mi niosą pomoc. Yeah!
15:28, annablack
Link Komentarze (5) »
Cześć, jak Wam? Gdzieś w ciągu godziny, półtorej przyjedzie po mnie padre marinare i jadymy najpierw odebrać lek z apteki, a potem do szpitala. A ja knuję jaką książkę zabrać na dziś pod kroplówkę:)
09:01, annablack
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 02 marca 2009

Mam 37,0. Doktor rzekła (po czterech dniach przetrzymywania mnie, bo "może coś się wykluje"), że takie akcje bardzo niskiego stanu podgorączkowego bez żadnych objawów infekcji się zdarzają, ale musiała się upewnić. Czyli? Jutro ok 11:30 stawiam się na wzięcie w żyłę Tysabri namber 2. :)

Mama tak się ucieszyła, że aż mnie uściskała. A my raczej chropowate  na zewnątrz;)

No i kul. Bardzo dobry dzień. Dobry poniedziałek zaczątkiem lepszego życia. [Ale pojechałam, co?;)]

20:44, annablack
Link Komentarze (4) »
 
Specjalna piosenka z dedykacją dla BARDZO FAJNYCH PAŃSTWA :)
16:52, annablack
Link

O rany...dostałam prezent(y). Od Fajnych Państwa z Kanady. Co dostałam zaprezentuję na następnym filmiku:D. Coś w kolorze wina, mrrrau..:) A wisiorek na szczęście założę jutro na kroplówkę:) O ile wyniki krwi mi na to pozwolą.

 

 

16:36, annablack
Link

Hej hej. Chyba tym kawalkiem Spring memories ściągnęłam wiosnę do Wawencji. Huh. 36,6 mili Państwo. Krew pobrana, wyniki dopiero jutro o 10:30, ale w sumie jak będzie wszystko ok, to na wieszak mogą mnie wziąć nawet o 12:00 więc spoko. Odebrałam dziś z banku przelew od Fajnego Pana z Kanady:) I dokładam do kupki na kolejne Tysabri. Mam fazę pod tytułem: wszystko zaczyna mi się w życiu układać. Powoli, acz z uporem.

Aha. I sorry za wczorajszy żenujący punk-wpis. Napięcie przedmiesiączkowe. Musicie mi wybaczyć;)

Wiosssna..dobrego tygodnia!

11:28, annablack
Link Komentarze (8) »
niedziela, 01 marca 2009
Kawałek pod tytułem Spring memories. Znaczący, bo niby ja to taka rockowa bardziej;), ale ten kawałek mi się kojarzy z pierwszym czy drugiem rokiem studiów, kiedy parę razy zdarzyło mi się pojść do klubu studenckiego. 
Moje wnioski z tego czasu: faceci to jacyś desperaci z załączoną opcją 'zaliczać-zaliczać-zaliczać'.
Albo te głupie gadki: czeeeść, tak się zastanawiamy z kumplami, jak tu trzy siedzicie, to ty i koleżanka na pewno macie facetów, a ta koleżanka chyba nie. Tak mi intuicja mówi. Po czym lowelas wskazał bez wahania mnie i też wolną kumpelę, jako te na bank sparowane, a jedyną sparowaną, jako samą, hehhe. Męska intuicja. Kto to w ogóle wymyślił?;) Nie-codzienna opowiadała, jak do niej zawsze startują tacy po trzydziestce. Heh, do mnie zawsze tacy młodziutcy, hehe. Muszę chyba na mentalnie nieletnią wyglądać;)
 
Dobranoc,
23:39, annablack
Link Komentarze (2) »

Zaczynam u siebie odkrywać pewne klasyczne zachowania starej c.... n.... - starej panny, powiedzmy. Po dzisiejszym zachowaniu wnoszę, że jak szybko do siebie i do życia takiego, jakie wiodłam nie wrócę, to może być już tylko coraz gorzej.

 

To zdjęcie ukradłam stąd: http://i1.trekearth.com/photos/82720/punk.jpg

Muszę coś zrobić, coś zmienić, żebym nie była tak boleśnie przewidywalna dla siebie samej. Może jakiś fryz hardkorowy, kolorek z blondu na czerń..nie wiem, muszę coś zmienić, bo zaczynam sama przed sobą stwierdzać, że jestem ciumcią.

Która w dodatku jest zależna od własnych rodziców.

Cholera. Za szybko. Dla mnie za szybko.

 

17:20, annablack
Link Komentarze (9) »

Ha! Już wiem, czemu kurier, który do mnie przyjechał, coś podrzucić tak się szeroko do mnie uśmiechnął. Bo miałam na sobie koszulkę z centralnie umieszczonym, zmniejszającym się czerwonym napisem "Za dużo seksu zrobi z ciebie krótkowidza".

A ja myślałam, że się do mnie uśmiechał...;)

09:14, annablack
Link Komentarze (2) »

Hym. 36.9. Ej, tych leukocytów było tylko 500 ponad normę...czy oni się nie czepiają? No nic, jutro robię drugi raz badania krwi, bo mocz był ok. No i zobaczymy. Ja chcę już wziąć w żyłę. Proooszę;)

Dobrej niedzieli. Abi, mnie Jopek też zakrętów nie prostuje:D Mnie prostują tacy co się wydzierają z gitarą;) Wiem wiem, przedpotopowa jestem. Stare, ale jare:D

09:05, annablack
Link
sobota, 28 lutego 2009
O kurczę, pierwszy raz mi się to zdarza. Ktoś z węgierskiego adresu IP usiłował zalogować się na mnie/w sensie za mnie na Allegro. No co jest? Że mam węgierski nick, to nie znaczy, że Węgrzy mogą włamy uskuteczniać. Na szczęście nieudane. Ale próba była dwukrotna.
22:36, annablack
Link Komentarze (1) »
Ha! Napisała do mnie pewna amerykańska mężczyzna na You Tube, że jestem fajna i takie tam i że mogłabym dodawać filmiki do angielsku. Obruszyłam się. Ja jestem 'dobre bo polskie'. Niech się nauczy polskiego, jak chce mnie rozumieć. Albo niech czyta z mowy ciała, jak mu łatwiej (ale ta zaburzona, więc może się nie doczytać;))
22:00, annablack
Link

Yeaaah

 

21:14, annablack
Link
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.