KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
wtorek, 03 marca 2009

[Mnie tu nie ma. Tak tylko piszę, żeby się pochwalić.]

Dzwoniła pod kroplówką pani od chemii gospodarczej. Znaczy moją kroplówką, nie jej, nie daj Boże.

I...kroi mi się nowa robota tłumaczeniowa. Yeah!

To jest to, co Black lubi najbardziej.

 

A z innych kwestii. Jutro Wam nagram filmik (bo dziś mnie muli) i opowiem jak mi było. No. Albo coś zaśpiewam? Hehe, spokojnie, żartowałam;).

 

Idę se. Dobrego wieczoru. 

20:14, annablack
Link Komentarze (7) »
Jestem. Zmęczona, więc opiszę potem. Żadnych ekscesów, w każdym razie. Poza jednym. Ledwo wysiadłam z samochodu, zaliczyłam glebę. Padłam na beton. Podleciała do mnie miła młoda pani i fajny koleś. Tak fajnie- z przeciwnych stron się do mnie rzucili. Koleś mnie od niechcenia przywrócił do pionu (kurde, ja jednak trochę ważę, a ten mnie pod ramię i siup, już stoję). Nic mi się nie stało, jak zwykle, choć gruchnęłam na beton. No, na kostkę bauma. Jednak mam gumowe kości. I obcy ludzie mi niosą pomoc. Yeah!
15:28, annablack
Link Komentarze (5) »
Cześć, jak Wam? Gdzieś w ciągu godziny, półtorej przyjedzie po mnie padre marinare i jadymy najpierw odebrać lek z apteki, a potem do szpitala. A ja knuję jaką książkę zabrać na dziś pod kroplówkę:)
09:01, annablack
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 02 marca 2009

Mam 37,0. Doktor rzekła (po czterech dniach przetrzymywania mnie, bo "może coś się wykluje"), że takie akcje bardzo niskiego stanu podgorączkowego bez żadnych objawów infekcji się zdarzają, ale musiała się upewnić. Czyli? Jutro ok 11:30 stawiam się na wzięcie w żyłę Tysabri namber 2. :)

Mama tak się ucieszyła, że aż mnie uściskała. A my raczej chropowate  na zewnątrz;)

No i kul. Bardzo dobry dzień. Dobry poniedziałek zaczątkiem lepszego życia. [Ale pojechałam, co?;)]

20:44, annablack
Link Komentarze (4) »
 
Specjalna piosenka z dedykacją dla BARDZO FAJNYCH PAŃSTWA :)
16:52, annablack
Link

O rany...dostałam prezent(y). Od Fajnych Państwa z Kanady. Co dostałam zaprezentuję na następnym filmiku:D. Coś w kolorze wina, mrrrau..:) A wisiorek na szczęście założę jutro na kroplówkę:) O ile wyniki krwi mi na to pozwolą.

 

 

16:36, annablack
Link

Hej hej. Chyba tym kawalkiem Spring memories ściągnęłam wiosnę do Wawencji. Huh. 36,6 mili Państwo. Krew pobrana, wyniki dopiero jutro o 10:30, ale w sumie jak będzie wszystko ok, to na wieszak mogą mnie wziąć nawet o 12:00 więc spoko. Odebrałam dziś z banku przelew od Fajnego Pana z Kanady:) I dokładam do kupki na kolejne Tysabri. Mam fazę pod tytułem: wszystko zaczyna mi się w życiu układać. Powoli, acz z uporem.

Aha. I sorry za wczorajszy żenujący punk-wpis. Napięcie przedmiesiączkowe. Musicie mi wybaczyć;)

Wiosssna..dobrego tygodnia!

11:28, annablack
Link Komentarze (8) »
niedziela, 01 marca 2009
Kawałek pod tytułem Spring memories. Znaczący, bo niby ja to taka rockowa bardziej;), ale ten kawałek mi się kojarzy z pierwszym czy drugiem rokiem studiów, kiedy parę razy zdarzyło mi się pojść do klubu studenckiego. 
Moje wnioski z tego czasu: faceci to jacyś desperaci z załączoną opcją 'zaliczać-zaliczać-zaliczać'.
Albo te głupie gadki: czeeeść, tak się zastanawiamy z kumplami, jak tu trzy siedzicie, to ty i koleżanka na pewno macie facetów, a ta koleżanka chyba nie. Tak mi intuicja mówi. Po czym lowelas wskazał bez wahania mnie i też wolną kumpelę, jako te na bank sparowane, a jedyną sparowaną, jako samą, hehhe. Męska intuicja. Kto to w ogóle wymyślił?;) Nie-codzienna opowiadała, jak do niej zawsze startują tacy po trzydziestce. Heh, do mnie zawsze tacy młodziutcy, hehe. Muszę chyba na mentalnie nieletnią wyglądać;)
 
Dobranoc,
23:39, annablack
Link Komentarze (2) »

Zaczynam u siebie odkrywać pewne klasyczne zachowania starej c.... n.... - starej panny, powiedzmy. Po dzisiejszym zachowaniu wnoszę, że jak szybko do siebie i do życia takiego, jakie wiodłam nie wrócę, to może być już tylko coraz gorzej.

 

To zdjęcie ukradłam stąd: http://i1.trekearth.com/photos/82720/punk.jpg

Muszę coś zrobić, coś zmienić, żebym nie była tak boleśnie przewidywalna dla siebie samej. Może jakiś fryz hardkorowy, kolorek z blondu na czerń..nie wiem, muszę coś zmienić, bo zaczynam sama przed sobą stwierdzać, że jestem ciumcią.

Która w dodatku jest zależna od własnych rodziców.

Cholera. Za szybko. Dla mnie za szybko.

 

17:20, annablack
Link Komentarze (9) »

Ha! Już wiem, czemu kurier, który do mnie przyjechał, coś podrzucić tak się szeroko do mnie uśmiechnął. Bo miałam na sobie koszulkę z centralnie umieszczonym, zmniejszającym się czerwonym napisem "Za dużo seksu zrobi z ciebie krótkowidza".

A ja myślałam, że się do mnie uśmiechał...;)

09:14, annablack
Link Komentarze (2) »

Hym. 36.9. Ej, tych leukocytów było tylko 500 ponad normę...czy oni się nie czepiają? No nic, jutro robię drugi raz badania krwi, bo mocz był ok. No i zobaczymy. Ja chcę już wziąć w żyłę. Proooszę;)

Dobrej niedzieli. Abi, mnie Jopek też zakrętów nie prostuje:D Mnie prostują tacy co się wydzierają z gitarą;) Wiem wiem, przedpotopowa jestem. Stare, ale jare:D

09:05, annablack
Link
sobota, 28 lutego 2009
O kurczę, pierwszy raz mi się to zdarza. Ktoś z węgierskiego adresu IP usiłował zalogować się na mnie/w sensie za mnie na Allegro. No co jest? Że mam węgierski nick, to nie znaczy, że Węgrzy mogą włamy uskuteczniać. Na szczęście nieudane. Ale próba była dwukrotna.
22:36, annablack
Link Komentarze (1) »
Ha! Napisała do mnie pewna amerykańska mężczyzna na You Tube, że jestem fajna i takie tam i że mogłabym dodawać filmiki do angielsku. Obruszyłam się. Ja jestem 'dobre bo polskie'. Niech się nauczy polskiego, jak chce mnie rozumieć. Albo niech czyta z mowy ciała, jak mu łatwiej (ale ta zaburzona, więc może się nie doczytać;))
22:00, annablack
Link

Yeaaah

 

21:14, annablack
Link
No nie. Rano było już 36,7, a teraz znów skoczyło mi na 37,2! Właśnie ścięło mnie na 3h snu. Żadnych dolegliwości nie mam. Co jest? Do pon. musi mi przejść, bo wtedy mam kolejne badania kontrolne...
17:28, annablack
Link Komentarze (6) »
 
O kurcze, obejrzałam na You tube confessions of Henry Lee Lucas, serial murder. Facet był czubem. Klasycznym. Nie wiem i nikt nie wie, czy te wszystkie mordestwa, które brał na siebie, rzeczywiście on popełnił. Często przyznawał się do czegoś, co było w jego przypadku awykonalne, bo np. w tym czasie siedział w więzieniu w innym stanie. Stwierdza, że te morderstwa dały mu to, czego nigdy nie miał, sławę, kolorowy telewizor, dobre jedzenie..
Dziwny typ. 
14:11, annablack
Link Komentarze (4) »
Hehe, dodaję różne ogłoszenia w różne miejsca i o różnych sprawach;) i natrafiłam na zarąbistą stronkę. Normalnie mogę śpiewać, jak mnie nikt nie słyszy:D. Ja mam słuch i głos ujemny, ale mam ochotę, więc mruczę. Ale w tle radyjowym, albo You Tube'owym jest lepiej:D
11:37, annablack
Link Komentarze (1) »

Wczoraj dodałam ogłoszenie o sprzedaży naszego domu.

Wszyscy dodawali jeden przez drugiego ogłoszenia na różnych portalach. Ja dodałam na gumtree. Czemu nikt nie pomyślał o gumtree? Moje ogłoszenie jest inne. Jak powieść. No dobra - nowela. Ale tak usiadłam i mi się dobrze pisało. Musimy się przeprowadzić, bo to nie jest dom na sześć osób i dwa psy. To jest dom dla standardu: 2+2. Jak przez  zdarzenie losowe znów z nimi mieszkam, muszę mieszkać w pokoju w przyziemiu, bo nie ma miejsca;). Obijamy się o siebie. Poza tym, jesteśmy z gatunku wysokich. Nawet babcia ma coś koło 1,70m. Więc zajmujemy więcej przestrzeni;) Chociaż szczupli, więc może w ogólnym rozrachunku się wyrównuje, heheh.

Znaleźli fajny, tani dom w Góraszce. Miałabym blisko do lotniska, żeby akrobacje oglądać, heheh.

No bo liczę się z tym, że jak wreszcie wrócę na Saską Kępę, to Pani wynajmującej w niedługim czasie może się odwidzieć. Ma dorastającą córkę, więc pewnie ona będzie chciała tam mieszkać. Moja wyobraźnia nie sięga na razie tak daleko.

09:58, annablack
Link Komentarze (5) »
Napisałam długą notkę, po czym wcisnęłam 'Wróć do listy wpisów'. Przez pomyłkę. Nie piszę jeszcze raz. Obraziłam się.
08:51, annablack
Link Komentarze (1) »
piątek, 27 lutego 2009
Ale fajny komentarz dostałam za moje tłumaczenie.  Aha.  W tej chwili 36,85;) no bo między 36,8 a 36,9:D. Słowem- bessa. Obserwujemy tendencję spadkową. Ale mam dobry humor teraz. Esemowiec już czwarte nagranie po wlewie zamieścił (szkoda, że w ingliszu Adasiu, wszak Polacy nie Gęsi;)), a ja wciąż odwlekam (nie z własnej winy) podanie drugiej dawki. I znów nie mogę się doczekać. :) dobrego wieczoru i zdrówka dla przeziębianych ( Luc.as, tak, na Ciebie patrzę:D).
19:43, annablack
Link Komentarze (2) »
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.