KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
poniedziałek, 09 lutego 2009
Wiecie co, moi drodzy? Kupiłam właśnie kamerkę internetową. Ogary poszły w las. Chyba chcę jednak jasno dawać po oczach co się u mnie zmienia, czy może nie zmienia. Edukacyjnie. ;)
00:50, annablack
Link Komentarze (2) »
niedziela, 08 lutego 2009

I mówcie co chcecie, mówcie, że padre marinare naśladuję (bo jak byłam mała, on DS słuchał w kółko i wszędzie),

ale ja naprawdę wymiękam jak słyszę ten kawałek.

I mi się dobrze kojarzy.

Nie z padre;).

 

 

17:49, annablack
Link Komentarze (2) »

Yhy..zmiany pogody to nie jest to, co Black lubi najbardziej..Wczoraj prawie wiosna, dziś znowu idzie zima. Usypiam na siedząco, stojąco, w każdej pozycji, do ćwiczeń nie mam pary. A..właśnie, moja kochana Olga zrobiła coś takiego:

ooo

Czyli? Można mnie kupić za pięć złotych. Black w zasięgu każdego, hehhehhe.

 

Dzięki Olgo! Jesteś wielka :) 

15:58, annablack
Link Komentarze (3) »
Kupiłam sobie cykl opowiadań węgierskich, ośmieszających poprzedni reżim. Bo tak mi było przykro, że ktoś wystawił książkę za 5 złotych i nikt jej nie chce...Poza tym..kiedy ja ostatnio czytałam książkę węgierskojęzyczną? Heh, chyba na studiach.
14:51, annablack
Link Komentarze (5) »
Jestem dziś filozoficzna pod wpływem amnezja.blox.pl gdzie wyczytałam, że partnera seksualnego wybieramy w ciągu PIERWSZYCH TRZECH SEKUND. Spotykasz kogoś i już wiesz, czy chciałbyś się z osobą przespać. Przerażające. Bo co można zauważyć w ciągu trzech sekund? Wyraz ogólny, czyli, jakiej TO jest płci, jaki ma wzrost i ogólną budowę, czyli tzw. gabaryty, rzucić okiem na twarz.. I co? I nasz mózg podobno JUŻ WIE. Heh. Skąd on wie, jak ja nie wiem?;)
12:30, annablack
Link Komentarze (38) »

Heheh, na forum esemowe, które zresztą rzadko odwiedzam, bo mnie dołuje, dali link do teledysku, który panienka chora na to gówno przerobiła niby na esemowe.

Zostawiam dla ciekawych

 

Zostawiam dla ciekawych. Tatuować sobie nazwę jednostki chorobowej? No proszę Was...jak już bym miała coś tatuować, to bym walnęła czarnego smoka na lewym talerzu biodrowym, na przykład, ale nie esem na ramieniu! Litości, heheh.
I co to ma znaczyć, że on jest ze mną jak tatuaż. Wiecie co, to mi zbyt pozytywnie, erotycznie nawet brzmi. W życiu tak o tym gadzie nie powiem. No cholera i ujęcie maszyny do rezonansu magnetycznego i stojaka na kroplówkę w klipie. Noooo wayyyyy! I ta pozytywna głupawa piosneczka. Można próbować lekceważyć kwestię, unikać tematu, ale przerabiać jakąś piosnkę że niby to klip esemowców? Heeej...powinno być lepiej coś w klimatach Iron man;)
 
Jak Wasze wrażenia?
11:57, annablack
Link Komentarze (3) »
Cześć cześć. Wstałam o ósmej, ale miałam śniadaniową rozmowę 'o życiu i śmierci', dlatego dopiero dobiłam. Ilość pomysłów gotujących się w mojej głowie rozsadza mnie:)
10:27, annablack
Link Komentarze (2) »
Ha, mili Państwo! Dzięki pomysłowości mojego czytacza, Maćka, byłam dziś na koncercie tymon yass ensemble:). Nie wychodząc z domu. Za moje nogi robiły nogi Pana Macieja. W sumie lubię swoje, ale są obecnie bezużyteczne, więc jestem bardzo szczęśliwa, że załatwił mi tę transmisję na żywo. Uwielbiam internet. U-WIEL-BIAM! Czy mówiłam już dzisiaj, że jestem wirtualna?;)
00:06, annablack
Link Komentarze (3) »
sobota, 07 lutego 2009
Living my life, again, tararra..I'm no longer frightened coś tam coś tam..dicha jakiegoś słucham.  Jak Wasz wieczór? Mój nawet nawet, ale nosi mnie. Żałuję, że moich nóg nie nosi, hehehhe.
20:43, annablack
Link Komentarze (4) »

 

Tak mi dziś. Snuję się w dresie i ważę sobie lekce wszytko.

Konopians - Słoneczko
17:17, annablack
Link

No ładnie. Zaczynam dbać o swój niezwykle cenny koordynatorski czas dla siebie. Dzwoniącej dziś na służbową pani powiedziałam z przekąsem:

A pani też w weekend pracuje?

-No nie...ojej, to może ja zadzwonię w poniedziałek?

Heh, jak nie zadzwoni sama ją dorwę, ale telefonów na bezczela w weekend nie zniesę...

12:55, annablack
Link Komentarze (4) »

No kurde. Reks (golden retriever) mnie zwalił z piłki.

Ostatnio nie schodził do piwnicy i akurat wtedy, kiedy ja wymyśliłam, że sobie zrobię odważny wygibas, położyłam się na piłce, oderwałam nogi...a piłka spora, serio, byłam gotowa oderwać ręce, przymierzałam się, Reks z radością zleciał do piwnicy z moją skarpetką w pysku i mnie zwalił z hukiem. Tia. Jak nie ja sama, to ktoś mnie.

11:17, annablack
Link Komentarze (5) »

Mocny to był tydzień. Snuję się dziś w dresie i z potargiem na łbie. I Was pozdrawiam z piłki, na której się wydurniam. 

10:59, annablack
Link Komentarze (11) »
Ktoś mi wczoraj wieczorem przysłał eska, żebym zdejmowała staniczek i szła spać. Drogi kolego. Mój stanik zostaw w spokoju. Wiem co mam zdjąć przed pójściem spać. Powiem więcej. Na staniku nie kończę. Nie ważne. Proszę, odpuść sobie takie esemesy... (ciekawe, czy to w ogóle czytasz). Rzekłam.
09:59, annablack
Link

Cześć. Punkt ósma otworzyłam oczy. Mój pracodawca zdalny od bazy danych każe mi się przygotować na kolejny etap jego akcji. Powiększanie bazy o trudniej dostępne rekordy. Czyli, po naszemu, wyszukiwanie bogatych, zainteresowanych jego ofertą. Trochę się cieszę, że znów sobie koordynuje, pohukuję na chamskich, przywołuję do porządku niesubordynowanych. nadzoruję i działam szybko. Choć z kanapy, heheh.

Dużo rzeczy mam do zrobienia od poniedziałku: nowe tematy, użeranie się ze starym tematem, czyli nfzem. Kurczę, jak chcą, niech odmówią (bo i tak im tego nie puszczę płazem), tylko muszę mieć to na piśmie.

Konstytucja zapewnia mi prawo do leczenia przy użyciu optymalnych, dostępnych leków. Nie odpuszczę. Więc prędzej z tą odmową!

 

08:24, annablack
Link Komentarze (1) »
piątek, 06 lutego 2009

A no dobranoc to: Rysiek- Medium..

 

23:42, annablack
Link
Ożeż w mordę. NFZ zdaje się umyślnie zgubił mój wniosek. 2 stycznia dzwonił do mnie koleś z nfz i gadał, że dostali wniosek, a dziś jak koleżanka koleżanki sprawdzała, nie ma mnie w systemie. Po prostu umyślnie nie wprowadzili go do systemu. Może musieliby mi przyznać refundację wtedy?
22:12, annablack
Link Komentarze (9) »
Pozytywny dzień, napiłam się dobrej herbaty:) Czuję wiosnę. Coraz bardziej. Uch, uch. I zatęskniłam znów za Budapesztem:) No i znów mam powera psychicznego. Howgh!
17:22, annablack
Link Komentarze (11) »
To jest właśnie ten moment, kiedy chcę napisać wiele, a nie piszę nic.
10:20, annablack
Link Komentarze (12) »

Dzień dobry, cześć i czołem..pytacie skąd się wziąąąłem...

 

Wesoły Romek wita Was. Powinnam skasować ze trzy ostatnie notki. Ale nie zrobię tego, bo to koloryt lokalny notek Black. Czasem tak mam, cóż zrobić.

 

Miłego Wam.

08:15, annablack
Link Komentarze (3) »
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.