KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
poniedziałek, 06 października 2008
I can't get no sleep

Szukam takiej fajnej 'rockowej' wersji, ale są tylko takie jakieś spokojniutkie, albo takie dicho jak tio

albo oryginał
02:11, annablack
Link Komentarze (4) »
Agregat mi nawsadzał w komentach. I dobrze, bo kurde... ma rację. A ja właśnie założyłam mój sklep. ;) Dooobra, idę spać.
01:10, annablack
Link Komentarze (1) »
niedziela, 05 października 2008
Tak, potrzebuję, żeby ktoś mnie przytulił i powiedział:

Don't worry, baby, cokolwiek by się nie działo będę przy tobie.

Tymczasem, kurde, znowu mi się łzy kręcą, bo usłyszałam, że rodzina bierze pod uwagę to, że nie będę już nigdy pracować..

I okropne jest, że nie mogę ich zapewnić, że będę.
20:32, annablack
Link Komentarze (7) »
Nie mogłam długo spać, na dobre usnęłam koło 5:30. Wstałam w poczuciu obowiązku o 11. Nadal próbuję zasuwać bezwzrokowo, z naciskiem na próbuję. Jak chcę szybko coś przekazać, to bezwzrokowość sobie odpuszczam. Dziś mnie wzięło na wspominki. Przypomniałam sobie, jak dostałam  najważniejszego, najtrudniejszego we współpracy, klienta firmy. Jak zaczęłam robić avon. Śmiałam się wtedy, że może powinnam zacząć używać tych kosmetyków, żebym wiedziała co 'wożę'. Jak mnie zaczęli wysyłać po świecie w delegacje. Wizerunek firmy - elegancja i chłodny profesjonalizm. No i uderzyło wc i sprawa się rypła. Co można wiedzieć o życiu, czy czegokolwiek można być pewnym?
18:17, annablack
Link
Znowu nie śpię. Może pójdę poćwiczyć..Nie no...jutro, znaczy dziś idziemy do dziadków. Niezbyt mnie to cieszy, bo babcia ostatnio zasugerowała, że powinnam mieć osobistego asystenta i iść na rentę. Jak będę miała iść, to pójdę i  bez krzepiących rad.
01:21, annablack
Link Komentarze (4) »
sobota, 04 października 2008
Znowu dzwonił, a ja nie odebrałam. WroM, bo się pogniewamy.. ja nie mogę czuć żadnego nacisku.  Trochę się spięłam, jak wczoraj coś nawiązał do przyszłości, w której mnie widział. Helllooo... to nie jest nawet zabawne. Gościu, nawet mnie nie widziałeś. Że wydaję się fajna? A co to w ogóle znaczy? Każdy  średnio inteligentny człowiek umie być fajny.  Te daleko idące wnioski mnie rozbrajają. Ja się teraż rehabilituję. Żeby koleś był chociaż silny trochę, rehabilitant siakiś, albo co, to by mi się przydał czasem. A on co? Artysta z bólem istnienia. Co, może szuka kalekiej muzy. Litości. Zaczynam marzyć o drwalu z Bieszczad.
20:42, annablack
Link Komentarze (4) »
Chciałbym mieć cel...Ogarnia mnie marazm..

Zrób coś dla innych. Pomóż komuś.

Właśnie sobie uświadomiłem, że nigdy nie robiłem nic za darmo..

14:50, annablack
Link Komentarze (5) »
Co tam nowego? Właściwie nic. Słucham Lao che. Identyfikuję się z tym kawałkiem.

'Kocham cię...'
Mhm.
'A ty?'
A ja też.
'Co ty też? Powiedz to.'
....
12:38, annablack
Link Komentarze (3) »
Za czwartym razem hasło do blogów wpisałam dobrze. Słodko spałam, w poczuciu obowiązku wstałam po dziewiątej. Wciąż piszę bezwzrokowo. Czyli jak? Bingo. Czyli wolno. Im  bardziej chcę, tym bardziej się zapieram. Kurczę, tylko aż mi się gorąco robi.
11:09, annablack
Link
Nie mogę spać. Obejrzałam Adwokata Diabła na You tube, wypiłam zimne pół litry wody i nuda. Nic się nie dzieje. Ponadto, w mej z reguły zimnej piwnicy jest mi gorąco. Mi jest zawsze gorąco. Znów nadaję  bezwzrokowo, jednakowoż nawet jak się na niczym nie gra, opłaca się mieć palce pianistki. Black, będąc generalnie egzemplarzem tzw. długim, długie ma wszystko, więc którymś palcem zawsze w poszukiwany klawisz trafi...
00:25, annablack
Link Komentarze (7) »
piątek, 03 października 2008
Idę spać coby nie pisać na temat wc [wiadomo czego]. Niech ten wpis świadczy. Branoc.
21:46, annablack
Link
Moja kolejna notka bezwzrokowa. Nie będę mówić ile mi zajmuje napisanie zdania... Zadzwonił wroM. Znaczy standardowo więcej, niż raz, ale raz odebrałam. Powiedział, że wymyślił co mi da jak się spotkamy. Kask bokserski. Dobrze gość kombinuje. To jeszcze ochraniacze na kolana by się przydały... Jak się spotkamy...
21:10, annablack
Link Komentarze (1) »
Heh, stało się. Black zaczęła się uczyć pisać bezwzrokowo. Co to oznacza? Że jej notki będą krótsze? Zapewne tak. Żeby przy tym jeszcze mądrzejsze.. Odkąd pamiętam byłam upośledzona pod względem biegłości pisania na maszynie czy klawiaturze. Nie dlatego. że mało pisałam. Wręcz przeciwnie. Wolontariat w redakcji pewnego portalu, studia też takie bardziej piśmienne. okazjonalnie tłumaczenia... co nie przeszkodziło mi pisać ile wlezie dwoma palcami. Wstyd, Panie Dzieju, wstyd.. To pierwszy dzień, w którym próbuję pisać bezwzrokowo. Ciekawe kiedy stracę cierpliwość. Nie lubię półśrodków, więc programy typu Mistrz Klawiatury mnie wpieniają/ Nie mam do tego serca. Ja muszę mieć efekty szybko. Będę zgłębiać bezwzrokowość dopóki mi się nie znudzi. Siedzę w mojej ciemnej, piwnicznej izbie i tworzę, nie włączając przezornie światła. Kończę, bo aż się spięłam...                l
16:43, annablack
Link Komentarze (5) »
czwartek, 02 października 2008
Czarny, prosty, skórzany, porządny pasek. Do tej pory używałam jakichś dziwnych ćwiekowanych eksperymentów z plastiku. Uch. Ociec, dobry człowiek skrócił mi go chyba o połowę. No jak to, to mam teraz łazić tak..bez bielizny na wierzchu? Nie potykając się o nogawki? Dziwnie jakoś.
20:40, annablack
Link Komentarze (5) »
W życiu czarnej blond anny w odsłonie kolejnej nadal występuje dziwny egzemplarz z Wrocławia, który black annę obdzwania, snując nić porozumienia. Wrocławski kolega to Michał, się okazało, ale na tym blogu będzie dalej jako wroM. WroM jest już na dobre warszawskim egzemplarzem wrocławskim, planuje jakieś spotkania ze mną, gotowy jest czekać aż się wyrehabilituję w nieskończoność, co daje mi do myślenia. Czyżby kolejny, którego zafascynowałam głosem? Ehehhehh. A czasem to się nawet siebie boję. 
20:11, annablack
Link Komentarze (3) »
Mówcie mi Jagna. Marczułajtis byłaby dumna.  Tyle, że ona ćwiczy z zapamiętaniem, a ja z kpiarskim uśmieszkiem, zagryzając orzechową Alpen Gold. Grunt to zdrowy tryb życia. 
15:04, annablack
Link Komentarze (9) »
Dzień zaczęłam od kawy. Tradycyjnie. Poczytałam na stronach dla kulturystów i snowboardzistów [tak tak, mała Ania obraca się teraz w takich klimatach]. i już wiem. Dzień dzisiejszy to mieśnie pośladkowe. Nie w kij dmuchał. Dobrze, że mam czekoladę za te wszystkie utracone kalorie. Huh. Działam dalej.
11:02, annablack
Link
środa, 01 października 2008
Aua aua!!!.  Nie wsadzaj palca gdzie ci niemiło/Nie rób drugiemu między drzwi.. jak śpiewa taki jeden..

Ja wsadziłam, gdzie mi niemiło. Między drzwi, a potem zatrzasnęłam zdziwiona, że tak ciężko idzie. Słowem samookaleczyłam się.
Mój biedny prawy kciuk. Czy nie wystarczy, że mam na nim konkretną szramę po tulipanie butelki?

Mały blond aniołek na jakimś postoju w drodze z rodzicami na wczasy, czy pod namiot zauważył fajnego tulipana od butelki i postanowił zrobić z niego dzwonek. Znalazł patyczek, wsadził w tego tulipana i chciał szybko zatelepać tą resztką butelki, tak jak onegdaj woźny w szkole dzwonkiem. Aniołek widział na filmach, że tak robili kiedyś woźni. Refleks blond aniołka był jednak nie taki, tulipan płynnie ześlizgnął się po tym patyku i wbił się aniołkowi w kciuk. Z rozpędem.

Od tamtej pory blond aniołek ma kolejną bliznę do kolekcji.


23:48, annablack
Link Komentarze (5) »
Potrzebuję zmiany. Cholernej jakiejś. Gdyby nie to, że do igieł mam uraz, jakieś dziary bym sobie sieknęła. Przekornie tak. Dobry, blady aniołek zdejmuje koszulkę, a tam...E.T.!!!!, albo inny Yeti:D.
Albo farbnąć się podobnie zupełnie do nikogo. Albo chociaż znów na ten halogen. Jakoś. Tak, żeby w oczy piekło patrzącego. Huh.
19:43, annablack
Link Komentarze (9) »
Zobaczę jak to jest zacząć się po raz trzeci;)
17:32, annablack
Link Komentarze (14) »
1 ... 586 , 587 , 588
 


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.