KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
sobota, 16 września 2017

 

Huh, działo się, mama wydarła się na mnie, bo najpierw spóźniając się dwadześcia minut na antybiotyk łyknęłam go szybko, zagryzając Snickersem. Wiedziałam, że godzinę później wziąć można, ale nie wiedziałam, czy godzinę wcześniej też, więc nie czekając na obiad, postanowiłam zapodać antybiotyk „na” Snickersie, żeby nie tracić czasu,

Ty głupia jesteś!” łyknęłam nie odpowiadając zgryźliwie, że inteligencję dziedziczy się po matce.Usłyszałam:

- No, ale obiad masz zjeść cały!

- Ja tylko tak wyglądam, nie mam najmniejszych problemów ze zjadaniem. Jak postanowię, zjem w najróżniejszych kombinacjach, po Snickersie też.

 

No i zjadłam. Problemem było tylko 5 brukselek, których nie jem od momentu, jak się brukselką wyrzygałam w przedszkolu.

A tu nic. Zjadłam i się bezzwrotnie przyswoiło:).

Zapiszę ten dzień w kalendarzu;).

 

 

18:41, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Rozmawiam z la mammą:

Mama:

- Może wezmę coś wykrztuśnego? Moje drzewo oskrzelowe...-i tu właśnie się wylączyłam, bo zbyt lekarsko brzmiało;).

- Bądź jak ekolog, znasz trudne słowa, więc na pewno masz rację: Drzewa trzeba chronić!

 

10:21, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Jó napot kívánok mindenkinek! Czedobry bardzo. Za mniej niż tydzień JESIEŃ! Mój najlepszy czas. Czuję to, przepełnia mnie radość, że nadchodzi zarąbisty czas. No dobra, do listopada jeszcze trochę, ale pora jesienna cieszy wystarczająco.

Skasowałam z lapsa gg, Zapomniałam hasło, jak zwykle, zresztą nikt ze mną nie gada. Ci, którzy się odzywają, to najczęściej szukają materiału przelotowego. Zarejestrowałam się na jakimś czacie google talk „annablackblox”, taki sam nick mam na twitterze, rzecz w tym, że nie mam nic do powiedzenia.

GG mam w telefonie jeszcze z zapamiętanym hasłem, ale właściwie to po co mi, tylko wirusy ściąga. Wyrosłam, wreszcie?

Tchűss! A, to nie ten język. Hasta la vista! Yyy, też nie ten, w dodatku ten, którego nie znam. No dobra, do po!

 

08:46, annablack
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 września 2017

 

 

Ups, letko mi się zeszło z tym wpisem, zawsze tak dużo zajeć pochodnych, tudziez zajęć praktyczno-technicznych się znajdzie, stąd jestem teraz.

YT sprezentował mi to. Czy ktoś mu powiedział, że kiedyś zawodowo „ustawiałam” Monster Trucki? ;).

 

Niepotrzebnie piszę, pewnie oglądacie po raz sto dwudziesty ósmy „Shreka” ;))).

 

Za 1,5 ha antybot. Nie zapomnieć.

 

20:28, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Hyhyhy, łyknęłam probiotyk. Czemu? Nie wiem, ale matka kazali i mam zakodowane, że jak biorę antybiotyk, to trzeba. Nigdy się nie interesowałam czemu. No wiem, coś tam chroni, żołądek? W każdym razie wiem, że antybiotyk + probiotyk. To się nazywa wiedza świadomie wybiórcza.

 

Po co sobie głowę zapychać?

 

Űőáéöxú: :)))

 

Za kwadrans piję szklankę wody. Plan trzeba wykonać.

 

 

12:27, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Bandziorno. Oj, czuję słabość antybiotyczną. Dobrze, że leżę, to już się nie przewrócę. Dwie godziny temu łyknęłam.

 

Padre do mnie:

- Słyszałem, że zauwazyłaś swoją chudość.

- Taa, zobaczyłam się w lustrze i już się nie przejrzę!

- Nie no, nie jest tak źle.

 

Taka rozmowa.

Uch, nie mam gorączki, piję wodę, czystą, w dodatku, ale słabość mnie rozwala.

 

Spadam.

 

08:15, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 września 2017

Lubię reklamę Nissana, bo ma dobry podkład.

 

17:26, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

HU, HU, WIZUALIZUJĘ otorbione bakterie, których nic nie rusza. Wiem, nie to się wizualizuje. Się pojawiły, to już nie pójdą. Mam taki fajny ustrój, no ale nie mam gorączki, to w końcu znikną. Znaczy nie wiem, czy nie mam, bo z własnej woli nie mierzę niczego i nigdy. Tylko w podstawówce wzrost mierzyłam, czy dorosłam już do koleżanki;).

Nie dorosłam po dziś dzień;).

 

 

M. napisał, że jedno moje zdjęcie z FB wzbudziło u niego myśli nieczyste. To, co raz w życiu do zdjęcia bikini wdziałam?

Zasadniczo nie lubię się rozdziewać, mam mózg, to po co mi epatować?

 

Wypiłam szklankę fuj wody. Za godzinę znów. Jak zwierzę...

 

Mam zmułę, więc ożywczo:

 

11:48, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Cze. Odzywam się, żeby dać znać, że antybot mnie nie zabił, a bakterie też mnie nie zabiły, choć dalej są. Mama stwierdziła, że mam zapalenie, bo za mało piję i że bakterie mam szpitalne (yyy, bez chodzenia do szpitala się da nabyć takie?), antybiotykooporne;). Drugi antybot próbuję. Chociaż już nie mam gorączki. Piję, kawę zasadniczo;))).

 

Taka stara dupa i nie słucha rodziców. To się już chyba nie zmieni;).

Dobra, piję wodę, jak zwierzęta, ale nie za dużo naraz, żeby nerek nie wykończyć.

Trochę do mnie dociera i jak chcę to słucham;)

 

Rozmowa z mamą:

- Ej (grunt to zacząć z klasą), ja nigdy nie miałam instynktu macierzyńskiego, to normalne?

- Ja też nie miałam.

 

Ale wtopa. Tata pewnie miał;))).

 

Dobrego Wam. Trzymajmy się, nie dajmy się.

 

08:17, annablack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 września 2017

 

 

Hm, żeż no. Czemu kolejna klawiatura numeryczna na USB nie działa? Od zawsze kupuję laptopy mające tę klawiaturę, bo co ja robię w necie? Tylko gadam po węgiersku;), pół biedy jak wokalnie, ale czasem trzeba coś napisać.

Ech. Będę pisać maile z telefonu. Zmieniam język i już.

 

Dostałam antybiotyk, jak zwykle pęcherz, bleee, teraz pobudka 3:30. Ciekawe czy się obudzę:).

Zdaje się, że moich Państwa od rehabu muszę w tym tygodniu zwolnić...

 

20:54, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Odwołałam rehab, bo czuję, że coś nie OK. Zbadałam mocz, jutro zbadam krew. I jeszcze to mega schudnięcie. Od razu trzy litery mi się zaświeciły. Ej, niemożliwe, ja mam te dobre geny odziedziczone, chyba.

W każdym razie za dużo się naczytałam z działu na O, a Szczylik to mój guru.

 

13:19, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Cze. Spojrzałam dziś w lustro i się przestraszyłam. Ale anorektyczka! I od razu zamówiłam dwa pączki. Tak to jest, nie poznałam męża na czas, żeby mnie dźwigał, to muszę się dźwgać sama, dlatego wolę mieć mniej do dźwigania, co w sumie jest ok, bo mam większą motywację do ćwiczeń, ale wiem też, że jak nie ja, to nikt i to akurat jest słabe.

Co zrobić, stare panny też muszą sobie radzić :).

Zakwasy mam permanentne, ale nie mam co odwoływać, lepiej już nie będzie;).

Bardzo dobrego Wam!

 

11:16, annablack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 10 września 2017

 

Mam tak zwany wkurw, tylko, że całkiem nie motywujący. Szybko się poprawiam zdaniem doka Dżeja, ale dla mnie za wolno, muszę szybko być w pełni samodzielna, za dużo muszę móc zrobić, a żałosna kaleka nie zawsze ma się kim wysłużyć i to wpienia. Zresztą nawet jak mam kim, to to żenujące. Prosić dr Dżeja, żeby się ze mną na rękach zważył? Słabo. Oj, nad wyraz dużo sytuacji mnie wkurza w tej rzeczywistości.

 

19:00, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Cze. Trzeci mail do Państwa zagranicznych. Pan napisał:mi: Nie czytaj tego, co piszesz, tylko od razu wysyłaj. A, czyli tak, jak piszę blog:). No to wysłałam bez czytania, poprawiania, spontan.

 

Pan powiedział: Pisz, ja zrozumiem, tylko się nie zastanawiaj!

No, ja nie lubię się zastanawiać;) i często za to płacę.

 

Padre dziś:

- Przyniosłem ci sok na drugie śniadanie, jak nie chcesz jeść.

-Oj, mówiłam, jem, żeby nie umrzeć. Nie umarłam, ćwiczę, czyli dla mnie jest dobrze. Badania krwi mam dobre, nie mam anemii.

 

I tak każdego dnia.

 

Mieśnie nóg bolą. Czyli mam mięśnie. Nic mnie nie bolało, jak nic nie robiłam.

 

Jutro koło piątej dr Dżej.

 

13:04, annablack
Link Dodaj komentarz »
sobota, 09 września 2017

 

Nie przypuszczałam, że tak się stanie, że nie będę miała siły ćwiczyć. A jednak. Zakwasy mnie pokonały.

 

Mama do mnie:

- Wysypianie się ułatwia odchudzanie.

- No widzisz? To jak ja mam wyglądać? Ja lubię spać.

 

Włoski pan o poranku mnie przywitał na skajpie. Hm, ja jeszcze śpię w wolny dzień. Zasadniczo, w każdy dzień śpię, bo co mam robić? Z nudów nawet ćwiczę;). Więc chudnę. I tak od 11 miesięcy, dzień w dzień. Jak nie odwołam:))). Nie ma opcji, że przytyję, sorry mamo:).

 

17:49, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Leżę i myślę: Jak się nazywa ten kawałek nogi, który mnie boli. Przywodziciel, odwodziciel jest z tyłu, gdzieś na tyłku. No, to mam zakwasy w przywodzicielach, obu. Nie boli tylko, jak nie ruszam, więc nie ruszam, na wszelki wypadek. Ale czy ja jakieś ćwiczenia robiłam? Owszem, nie.

 

13:00, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

 

Hej. Lubię dziewiątki. Chyba jestem numerologiczną dziewiątką, kiedyś liczyłam.

Było mi głupio, jak na wczorajszą kolację zjadłam trochę pierogów. Dziesięć. Po prostu wchłonęłam. Mam dietę jak..hutnik. Robię ćwiczebnie kilkakrotnie więcej, niż jak tak sprawnościowo niesprawna, z reguły robi. Dlatego dużo jem, dużo spalam, od roku grama nie przytyłam. Ale wiedziałam, że tak będzie: wysoko mierzę, dużo chcę, to dużo muszę od siebie dać, proste.

Która z kobiet wchłonie migiem trzy pączki, jakby to był „suchy chleb dla konia”? Tak myślałam;).

 

Huh, dr Dżej napisał w esku o wolnym czwartku, do którego mam prawo, że może w weekend mi się uda poturlać, a potem posumował, że zobaczymy. Jakby z tyłu głowy miał, że mogę tego nie zrobić i też będzie OK.

Huhuhu.

 

Zakazana twarz” znowu do mnie uśmiechnięte buźki wysyła, udaję, że mnie nie ma, bo ile można?

 

Wiecie jakie to fajne, jak Gosia wczoraj szczypała mnie w szyję, żeby pobudzić krążenie, albo naciskała, znajdując punkty spustowe na całym ciele:

- Naciśniesz jeszcze raz, to ci oddam.

- Myślisz, że dlaczego stanęłam ci za plecami?

- Zeby móc dalej uciec;).

 

Całe lewe ramię, klata i plecy bolą.

 

I ciągle chce mi się spać, żeby się odratować.

 

Duże rzeczy osiąga się dużym wysiłkiem. Aha, mam zakwasy w nogach, od tego leżenia;)

 

10:56, annablack
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 września 2017

 

 

Kurde, nie zdążyłam. Ach to alternatywne widzenie czasu, weszły dodatkowe akcje do załatwienia, a potem yyy... zasnęłam. Po rehabie tak wychodzi...;)

 

Dostałam powiadomienie o dwóch komentach do moich starych filmików. Dziewczynka napisała, że lubi moje filmiki, bo jesteśmy w tej samej sytuacji i żebym dalej dodawała filmiki, a facet, że nie zna polskiego, niczym się nie leczy, ale lubi moją sukienkę i włosy. Mhm.

 

17:08, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Ze mną to jest łatwo: umawiasz się na 10, przychodzisz 10:40 i akceptuję. Dziesiąta? Dziesiąta.

Na rehabie znowu wózek, chodzik... stanę w poniedziałek, przy bramkarzu;), bo on się nie boi.

Ale jest tak, jak czuję: zaczęło się szybciej poprawiać, nawet w takich malutkich kwestiach: ćwiczenie mam jedno, że moja lewa stopa działa jak wycieraczka. Tak powinna działać: podeszwa w pionie i prawo-lewo. Prawo zawsze umiałam, a w lewo miałam popychaną stopę do końca. A dziś, po paru latach, lewa znów umie sama. Gosia zaskoczona:

- No, widzę, że się poprawiasz. I lewy bark też lepiej:)

- Gosiu, a czemu?

- Czemu nie:).

No ale wyszło 1h 20 ćwiczeń, rozkręcam się. Uch, jak ja lubię ruch!;)

 

 

Ten z nieogoloną paszczą pewnie siedzi na skajpie, bo ma wolne, w sumie, jakbym była facetem na urlopie też bym się nie goliła, ale..po co do mnie z tą twarzą, groźny z wyglądu ;)? Ja muszę pogadać z kolegą, któremu rodzice umarli i chcę go jakoś wesprzeć...

 

13:10, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Fuck your money, fuck your fame...budzę się. Buuu-dzę...

Odpalam kompa, będącego w uśpieniu i odzywa się do mnie jakiś Włoch lat 40 i przysyła zdjęcie. Spojrzałam i od razu "Miś" mi się skojarzył:" Ta owłosiona małpa z czarnym ryjem to mam być ja?" Pan powiedział, że jak chcę, mogę mu wysłać swoje zdjęcie. Nie chcę. Co teraz?

Tak to teraz wygląda? Ja się nigdzie nie zgłaszałam! Nikogo nie szukam, powiedziałam, że idę do pracy (taaa, fizycznej), będę later i zwiałam.

Brrr.

 

Zapomnijmy o tym. Kolo wysyłał mi :-) od tygodnia, to się w końcu spytałam o co chodzi i już wiem, że o to, co zwykle.

 

A, dr Dżej powiedział mi dwa zdania, znaczy powiedział więcej, ale te mi zapadły. Pierwsze, że mieśnie nie są do chodzenia potrzebne i tyle co mam, mi w zupełności wystarczy, a drugie, że chce mnie nauczyć samodzielności. No, zajebiście, przyda mi się:).

 

Tylko teraz muszę być szybsza od Gosi, która mnie, niestety, ciągnie w dół i muszę robić za kalekę, choć jestem bliska nie robić, ale jak powiem: To może spróbuję wstać, pójść sama, pewnie zawału dostanie. A wózek, chodzik?

Nic to, spytam, czy mogę spróbować.

 

Dobrego wszystkiego.

 

07:31, annablack
Link Dodaj komentarz »


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.