KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
czwartek, 24 maja 2018

 

Dżej ma pole widzenia jak kobieta. Albo ptak.

- Albo bramkarz – rzucił. - Pamiętaj, że byłem bramkarzem.

No... był. Fakt. Czyli ma oczy dookoła głowy i refleks:) . 

 

14:47, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Hello, przywitowywuję się. Dżej zna mnie jak zły szeląg i pogratulował, że miesiąc wytrzymałam w szpitalu. No, nie było łatwo (ile można uciekać w sen?':)). Najważniejsze, że zobaczył wzrost mocy i istnienie mięśni, co do których, ja się zarzekałam, że ich nie ma. I to bez przerzucania żelastwa.

A w wypisie, którego ja, of course, nie przeczytałam, bo wypisów nie czytam z zasady (mam od tego ludzi;)), fizjoterapeutka napisała o moim zaangażowaniu w usprawnianie (Ja pójdę, mogę chodzić, a stać na pewno, jak mnie postawisz, to będę stała;)).

Dżej przeczytał, ja bym się nie splamiła;))).

 

Dziś o 16:30 rehab z nim. Chciałabym się zważyć, przekonać się, czy miesiąc jedzenia dwóch obiadów i tabliczki czekolady codziennie coś dał. Nie wygląda, żebym przytyła cokolwiek, mam tylko nadzieję, że nie schudłam. Nawet niecałe 2h dziennie, to dla mnie praca, jakbym robiła w kopalni, hucie... Za ciężko.

 

No dobra, teraz tylko nie dać się ważyć na rękach tego dobrego człowieka. Sama to ogarnę chyba. Jak mnie Dżej postawi na wadze;).

 

Jak dokonamy pomiaru na tej specyficzmej diecie, z pewnością dam znać.

 

Dobrego Wam.

 

07:05, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 maja 2018

 

Huh, po ćwiczeniach usłyszałam, że jest lepiej, niż przed szpitalami, musiał sprawdzić co mi się poprawiło i czy. Rzuciłam, że mnie wykopali, bo się nie poprawiałam. Okazało się jednak, że się poprawiłam i jest na czym pracować;).

Dżej spytał, czy mnie ważyli... Oj, to było słabe Dżej. Przynajmniej wyglądam na osiemnastkę;). NO, DOBRA, piętnastkę, zdaniem mamy;))). Dzień dobry, tak w ogóle.

 

 

 

16:43, annablack
Link Komentarze (2) »
wtorek, 22 maja 2018

 

 

Tak zwana kurza dupa. Nie mogę podjąć pracy, bo miesiąc i trzy dni byłam w szpitalu. Muszę ściągnąć na wizytę domową lekarza z medycyny pracy, mam kartę do Enelmedu z pracy, to umówię się prywatnie, niestety mój portfel z kartą poza moim zasięgiem, więc czekam na powrót kogoś do domu, żeby mi podali...Nawet chodzik mi zabrali z pokoju. Kurdeż, na jutro biorę urlop, Żeż no...

 

 

18:59, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Jestem, znowu jestem. Panowie ratownicy, przywieźli mnie gazem, serio, Nie było na sygnale, ale było ekspresowo. Jeden pan, jak mnie przesadzał na krzesełko do wnoszenia, stwierdził, że łatwiej by było, jakby mnie wniósł na rękach. Przy mojej śmiesznej wadze na pewno.

Panowie uscisnęli mi rękę i życzyli zdrowia. Takie fajne, nieoczekiwane słowa, zawsze w cenie.

 

Od jutra powrót do roboty i rehab z Dżejem.

 

Dziwi mnie trochę, że Grześkowi przedłużyli rehab do 6 tygodni, przecież funkcjonalnie dalej mnie nie da rady odwiedzić, skoro schody z obu stron domu, a w domu, heh, mieszkam na piętrze. To ja wolę być poprawiona we własnym zakresie i robić swoje.

 

Żeby już do pracy po prostu można było iść...

 

 

13:55, annablack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 maja 2018

Znacie zabawę Finger Five Fillet? Tak mi się skojarzyło, ale tematu nie rozwinę;).Rozpłaszczyłam lewicę, całkowicie, na blacie, a terapeuta:

- Ale palce...

- Prawda?;) A mogłam, hipotetycznie, rzecz jasna, być pianistką;). A poważnie, ja mam wszystko długie. Typ taki;).

Jutro koniec imprezy. Czy żałuję? Hm... Kto mnie zna, ten wie;).

16:37, annablack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 maja 2018

Kasia kazała się odezwać,  co niniejszym czynię. Żyję, ale słów, których chciałabym użyć, nie użyję, bo nieparlamentarne.

19:07, annablack
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 maja 2018

Spoko dzień. Wszystko mi się udawało.W pionizatooorze stałam "nie dziesięć, nie piętnaście, tylko dużo więcej", Banderas mnie postawił: i:

 -Ty stoisz!

Zzdziwko, co?

12:44, annablack
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 maja 2018

- Poznaję Cię, cześć Aniu. Schudłaś. Kiedy my się widziały?

- pięć lat i pieętnaście kilo temu, jak zaczęłam ćwiczyć. Teraz, żeby się odratować, jem po dwa obiady i tabliczkę czekolady dziennie...

Muszę spadać. Pani, którą nazwałam w złości raszplą, wcale nią nie jesr!

Aplikowałam do dwóch spedycji. Potrzebnami kass,, a jak umism, to pracuję.

21:29, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 maja 2018

Bartek był:

-Musisz przytyć.

-Jem dwa obiady dziennie.

- Jedz trzy.

Luz, i tak  mnie to nie utuczy,  bo za dużo ruszam. Mózgiem.

20:28, annablack
Link Dodaj komentarz »

Bry. Miałam pisać, ale z  deka fun straciłam. Już tak nie bawi, jak kiedyś. Po polsku i raczej bez byków umiem pisać, nic w tym nowego. Nie muszę sobie udowadniać, że potrafię;).

Dziś miałam najlepszy rehab od początku. Kobieta też, ważne, jak kończy;).

Moc mojego głosu mnie przeraziła, bo, bodajże przedwczoraj, do sali przybiegła pielęgniarka, myśląc, że wołam o pomoc... A ja tylko głośno mówilłam...

17:32, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 maja 2018

No i się  wzięło i zesrało;)  Nie przedłużyli, bo jestem za miętka w kościach na ren tryb ćwiczebny.Zatem wychodzę we wtorek.

Nie  mam planów na dalej. Spedycja? Musowo, bo tam się dzieje;).

21:11, annablack
Link Dodaj komentarz »

Nic o mnie beze mnie. Przerywam pisanie. 

18:07, annablack
Link Dodaj komentarz »

Cykam siě. Jak mne odwalą, to czarno widzę. Mieszkam na piętrze. To nie jest dom dla chorych ludzi. W środku schody, zewnątrz schody z obu stron. Wiem, że będzie bardzo ciężko, ale jak ma być,jeśli chcę pokonać coś z czym się nie zgadzam?

Trzymcie kciuki. Grzesiek w końcu nie przyszedł. Fajna byłam, jak byłam mobilna, prawda? Ech.

 

 

 

06:14, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 maja 2018

Coraz bardziej nie sądzę, żebym dała radę. Serio. 174/42kg? Zanim mi wyrosną mięśnie i przybiorę utracone 15kg, to to potrwa... Wydaje mi się,że nie podołam. Cholera, szkoda, ale ja jestem jakaś dzika, od zawsze. Szczerze, to ja bym chciała już do psów. Wolę je niż ludzi.

16:34, annablack
Link Dodaj komentarz »

Drugi raz mój rehab został oceniony bardzo dobrze i drugi raz nie wiem dlaczego;).

To jeszcze jutro. Zasadniczo nie wiem, czy chcę, bo nie wiem, czy podołałabym. Przecież piąty tydzień tu jestem i  dalej się nie przyzwyczaiłam do okrutnego wysiłku.

Kolega logopedyczny wita mnie per Cześć piiękna.

Chyba naprawdę chce  się wprowadzić;))).

12:45, annablack
Link Dodaj komentarz »

Kolega logopedyczny zaproponował, że przeprowadzi się do mnie I będziemy bez problemu ćwiczyć razem, ja się nie będę spòźniać...

A ćwiczyć ze mną to sama przyjemność, wiadomo;).

Ja muszė na tym być? :/

12:12, annablack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 maja 2018

Mam nową ksywkę: dorodna kobyłka Piłsudskiego;))). Piellęgniarka mnie tak ochrzciła, jak wyszlo, że mam książkowe ciśnienie, temperaturę ibrak chorób towarzyszących. No co, jestem monogamistką;))).

20:01, annablack
Link Dodaj komentarz »

Hmm...nieważne ile masz na liczniku, tylko jak przy tym wyglądasz. Jestem na sali z panią l.45, czyli dziewięć lat między nami.

Roznoszą kolację, pielęgniarka do sanitariusza:

- Młoda ma  kubeczek.

Heh, młoda 40-...;)))

18:37, annablack
Link Dodaj komentarz »

Nawiązując do wygłupów padre, ktòry chodził po domu I przepowiadał sobie: Co ja mam takie ładne? -ja od pół godziny myślę: Co ja mam takie dobre? Jaki fragment wykonõw ćwiczebnych został tak dobrze oceniony.Fizjo powiedziała,że pierwsze słyszy,że wychodzě 22 I wszystko zaležeć będzie od obchodu we środě. Muszě te trzy dni być na plus. Dziś byłam:).

12:19, annablack
Link Dodaj komentarz »
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.