KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
niedziela, 06 stycznia 2019

 

Mmm, chyba już prawie całkiem zwalczyłam rzeczy do odkrztuszania i oddycham czyściutko. Tata się wczoraj przeraził, że mam posiniaczone plecy. Cóż, ale jak oddycham;). Zastosowałam nakazane przez Dżeja działania i znowu jest efekt. Ciekawe co jutro będzie z tych zadań z gwiazdką;)

 

13:53, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Cześć. Dość niefajnie: Jachu chory, Kasia chora, rodzice pojechalii zawieźć im zakupy... Słabo. Ale skupię się na tym, co piękne. Padają ogromne płatki śniegu...

 

08:42, annablack
Link Dodaj komentarz »
sobota, 05 stycznia 2019

 

No nie, nie mogę bardziej schudnąć, bo mama się rozpłacze;). Pozostaję przy ćwiczeniach (przez co i tak chudnę).

 

16:52, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Czytałam sobir o diecie Budwig, no i adresatani są też esemowcy, no to chyba warto. Może tym razem nie schudnę? Ja chudnę przy każdej okazji, kiedy się ruszam;). Pono po czterdziestce metabolizm zwalnia. To jeszcze trochę...Od poniedziałku zacznę pasię, bez soczków, siemieniasa, bo 17 zeta na konvie:), dobrze, że kupiłam olej przed mesiącem.

 

 

16:10, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Tak se myślę: Już jest styczeń, niby miałam dietę Budwig zacząć, ale nie wiem, czy chcę, bo to, co chcę, załatwiam sobie, o zgrozo, ruchem. Plecy wzmocniłam, to ręka mi się prawie (zaleznie od dnia) nie trzęsie. Nie wiem na co jeszcze ta dieta skuteczna, Poczytam o niej. Ale jak jeszcze schudne? Już wyglądam jak dojrzewająca dziewczynka to bez jaj, badziej schudnąć nie chcę. Poczytam o tem.

11:52, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Bandziorno. Jak Wam? Też macie śnieżek? Ja mam:). Ładnie tak, bielutko.

Mama pytała, czy mi nie zimno. Ja się zawsze dobrze czuję, kiedy zimno, teraz za cieplutko, ale chociaż bialo, czysto przez chwilę.

 

08:52, annablack
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 stycznia 2019

 

Hehehe, o nie mogę. Była kolęda. Cała rodzina, z ekhm księdzem, jakimś młodziakiem weszła do mnie, ja się lekko uśmiechnęłam, a ksiądz przybił mi piątkę. Żeby ksiądz wiedział ile mam lat, na oko dziesięć więcej niż ksiądz, to by tego nie zrobił. Ja jednak mam magiczne geny po dziadku Bartuszku i nikt, a facet na bank, nie wie ile mam lat;)

Umęczona jestem.Heh, życiem. Spadam, baj.

 

 

20:36, annablack
Link Dodaj komentarz »

Ale się wkurzyłam. Czekałam pół godziby i nic.Gośka nie przyszła. Po starym pacjencie można jeździć jak po starej kobyle?Trzeba cenić tych, z których masz kasę...

 

12:15, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Usypiam, a tu bank na mnie patrzy ze ściany...AAA, już wiem, co mama wysłuchała w prawym płucu: gluty mi tam zalegają, nawet jak Dżej mnie sklepał „od serca”, to jak miałam krzyczeć, kiedy mnie tłukł po prawej stronie, byłam jak w świecie ciszy, nie mogłam wydać głosu. Nie wiem jak idą struny głosowe, chyba nie przez płuca?;) To czemu nie mogę wydać głosu po prawej? To mnie zastanawia i jak się nie będę bała, to spytam mamy;).

 

06:57, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Czedobry. Dziś obudziłam się o 4:30. Bez budzika. Sprawdziłam na stronie kościoła wiadomości parafialne o której mamy kolędę (mam nadzieję, że nie będzie to ten młodzik, który jak mnie zobaczył, to tak się wstydził, że było mi  przykro.

 

Rany na plecach bolą trochę, najlepiej jak trwam w bezruchu;), czyli tak, jak zwykle, he,he.

 

Zapaliła mi się kolejna lampka w głowie, że to chyba już, będę umiała wstać na nogi, gdyż albowiem plecy mam mocne (choć Dżej uważa, że wcale nie, ja uważam, że na moje potrzeby są silne). Żeby wstać muszę mieć silne plecy, nogi są nieważne, chyba. Dziś Małgo o 11, albo 11:30, może pozwoli mi spróbować wstać, bo to mi się już wydaje łatwe. Ale Dżej też ze mną nie wstaje, czyżby to było trudniejsze niż mi się wydaje? Sprawdzę to dzisiaj.

A teraz spadam, bo uczciwością i pracą ludzie się bogacą. Nara:)

 

05:39, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 stycznia 2019

 

Bardzo ciężko dziś było. Ale karczycho mam. Nie wiem, skąd:)

Dzis miałam fazę: siedziałam na krzesle i zaświeciła mi się lampka;Wstań, przecież umiesz. Nie ma Iwony, ale to co, przcież umiesz, no, wstań! I stchórzyłam, cholera jasna, motyla noga, krucze pióro.

 

18:38, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

 

Rany julek, rany julek, rodzice mnie zawsze oklepywali za delikatnie. Jak powiedziałam Dźejowi. że nie mogę odkrztusic, a mama grozi innym antybiotykiem, to sklepał mnie tak mocno, że odkrztusiłam chyba wsztstko...Rany, Dżej, siła, masa, rzeźba? Czułam, że dałeś z siebie wszystko, całe plecy mam poranione, DWA RAZY PRZEŁYKAŁAM ZWROTY aLe chyba było warto

 

16:25, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Huh, rehab o 13:30 z Dżejjem. Zdziwko, co? Ja się zdziwiłam, wszak ruch uwielbiam nabardziej na świecie;). W tym miejscu pragnę podziękować mamie za geny dla leniwców;).

 

11:37, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

`

Cze.Dobry ten kalendarz...obudziłam się 5:15, rzut okiem na kalendarz i: „No,mam na koncie 17 zł...byłe do piętnastego, będzie renta, z której tysiak oddaję, ale zostaje mi jeszcze kilkaset złotych, to dam radę, bo na siedemnastu złotych długo nie pociągnę, zresztą, no proszę Was, na co mi pieniądze...mam gdzie spać, michę dadzą, a ćwiczyć mogę za darmo;), najtrudniejsze to tylko przekonąć się, że ruch jest fajny, hehe, ja znam fajniejsze rzeczy. Ze słyszenia znam.  No nie, znowu myśli mam jakieś jednokierunkowe. Eee tam. Się biorę za. Nara.

 

05:35, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 stycznia 2019

 

 

 

 

20:37, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Dzis kolejny test poczynilam: netodą na leniwca (moja ulubiona!) czyli bez lusterka wytuszowałam rzęsy i nie wykłułam oka,a nawet trafiłam w rzęsy, czyli mam niezłe plecy choć Dżej chce ze mni e zrobić He-Mana (ktos to jeszcze pamięta?)

 

A jak nie będzie mi się chciało wstać, to naprzeciw oczu śpiących wisi kalendarz banku z krzykliwym hasłem i logiem, co bym nie zapomn\ała kto mi płaci;)

 

 

17:27, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Dobry! Obudzona bez budzika o 5:35. Mój ostatni miesiąc pracy. Wreszcie zarabiam sobie na pierdoły, bo na rehab na razie nie muszę:)., dlatego zarabianie teraz będzie cieszyć bardziej;).

E, wiecie, jak się ucieszyłam jak ryknęłam wczoraj, zimnym, nieugiętym głosem szefa na Dudka tak, żeby być słyszana na parterze i Duduś pac, pac, pac, wskoczył szybciutko, pokonując dwie proste schodów i zameldował się u mnie? Jestem szefem dla jamnika, mam posłuch. U Maksa nie, bo jak się boi, chce mi wejść na głowę;).

To spadam tam, gdzie wiadomo. Do potem, nara.

 

05:55, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 stycznia 2019

 

 

Wywalczyłam stop antybiotyku ogromnymi wzęciami. Ale nie było łatwo. Mama nagle zapomniała, że to może być przez antybiotyk.

- To dopiero osiem, no dziewiąty dzień...

- Mam podnieść koszulke i pokazać ponownie ogromny brzuch? (Ja nie mam skłonności do wzdęć i nigdy nie miewam owych. Do dziś. Mama stwierdziła, że mój brzuch powiedział, że to dla niego za długo.)

- Dobra, to co na kolację, w takim razie?

- Mam podnieść koszulkę jeszcze raz? - parsknęłam.

Czyli nie było łatwo.

 

20:07, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Wiecie ile prochów od weta przyjał Makziutek na spokój? Cztery. Taki duży, a taki strachliwy... wiecie ile czekał, żeby się wysikać? Do trzeciej, a z nim pando otwierania drzwi, padre,

Załaczam mszę. Bo zapomniałam. A jutro robota.Baj.

 

18:35, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

E, kurde, nigdy z tym antybotem nie skończę. Povieszyłam się, że już ostatnia dawka, a tu, jak się wreszcie odważyłam, żeby zjeść śniadanie, znowu dostałam antybot, tylko mniejszą dawkę. I teraz jest, że się nie poprawiam, tylko charczę jak gruźlik. Cholera, jak długo można brać antybiotyk i pozostać normalną? Może coś mi wyrośnie...Broda?

 

12:00, annablack
Link Dodaj komentarz »
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.