KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
czwartek, 12 października 2017



No, posprawdzałam. Na uniwersytecie w Budapeszcie mogę robić doktorat, ale po co właściwie? Dla własnej satysfakcji? Dla własnej satysfakcji bawię się w zdrowienie z przewlekłej, nieuleczalnej i to chyba bardziej bawi.

Weszłam na Książkoryj i aż się przestraszyłam: dużo się dzieje na świecie, jeno ja usidlona w akwarium;) i, kurde, niepracująca, to o czym pisać na FB? Co zjadłam na śniadanie?;) To modne tam, to może warto?;)))



Ciekawa jestem, czy doktor Dż już zdrowy, bo oznacza to, że laba dla mnie się skończyła i rozpocznę na nowo „sportowe” treningi;).



Chyba za wcześnie się obudziłam;).

 

08:00, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 października 2017

 

Hm. Los chciał inaczej. Dr Dżej zachorzał. Wreszcie, po latach, i jego dopadło. Mówi, że zwalczy do jutra, ale jak trafił go taki przepasażowany wirus, drugi dzień boli go gardło, to nie wiem, czy do jutra pokona. Chociaż, były sportowiec, sportowcy mają inną konstrukcję, to kto wie...

Ale jak pokona, to mam zapowiedziane, że mocno ćwiczymy. Yyy...nie rozumiem...mam się bać?;)

Tak sobie pomyślałam, że pojechałabym na jakieś stypendium zagraniczne. Stara pralka ze mnie, na PESEL patrząc, ale jak się nie przyznam, to mogę mieć każdy wiek;), zresztą, na KLTE w Debreczynie, starcy po czterdziestce;) też studiowali, no przypomniało mi się. Jak w tym ciepełku, wypiłam kubek białego wina, siedząc na chodniku, tam też się obudziłam, otrzepałam i poszłam na zajęcia;).



Posprawdzam to, jak się obudzę, Nuda – albo ćwiczę, albo śpię.

 

16:36, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Dziękuję za 1% procent na Avalon, PTSR jeszcze nie zliczył.



Słyszeliście, że Lewandowski najlepszym strzelcem świata? Pokonał Ronaldo jedną bramą;). Fajnie mi z tego powodu, a niefajnie mi, bo usłyszałam wczoraj: „Nie dosrywaj mi”. Pomyślałam: Bejb, jak bym chciała, jak Ty to mówisz, „dosrać”, to zdecydowanie zrobiłabym to z większą klasą. Ale cóż, szacunek do języka nie każdego cechuje. Napisałam tylko, być może niewdzięczną, prawdę.



Pisanie, że nie chce mi się ćwiczyć, jest żenujące, szczególnie w obecnej sytuacji, n'est-ce pas? No to nie piszę, przecie;).

 

12:16, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Cze. Ueee, zrobiłam coś, czego się nie robi. Przyznałam się doktorowi Dż, że nie mam zakwasów, czyli zdaniem Banderasa, bo ja się nie znam, a on ma bicki jak ja udo;), więc chyba wie, że bez zakwasów nie ma roboty;) i było za słabo.

Rany, ja to powiedziałam? Sama w to nie wierzę.

Myślałam, że tak będzie, że dobiję bez ręcznika na karku;) do dziesiątki i wkraczamy na nową trasę: wstać i przeciąć korytarz do schodów, zapewne bez pomocy naukowych.

Ale nie, nie, nie. Jeszcze dwa tygodnie staję w pionizatorze, tylko nie wymyśliłam czasu stania na ten czas, a miałam dzisiaj powiedzieć ile. Ile się da, wiadomo, ale robienie zakładu jest do bani teraz. To nie będzie czas towarzyskich meczy z Urugwajem i Meksykiem, żebym się mogła założyć, że przestoję połowę meczu;).

Ale mówienie, że się nie zmęczyłam ani przedwczoraj, ani wczoraj, było słabe. Dlatego dziś będę płakać rzewnie nad wysiłkiem, któremu się poddałam;).

Małgo wczoraj, patrząc na moje nóżki jak patyczki, stwierdziła:

- Będziesz długo stać, to ci przyrośnie.

- Yyy, spoko, jak długo?;)

No to podsumuję: Dziś o 15 będzie ciężko. To jak już wiem, to nie muszę się bać, że to mnie zaskoczy;).

Bardzo dobrego wszystkiego, a rano obudziła mnie Eska Rock tym. To musi być piękny dzień.

 

 

 

 

 

08:12, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 października 2017

 

Kurdeż, doktor spytał jakie osiągi planuję na kolejne dwa tygodnie. Czy idziemy na jakiś zakład.

Oczy mi się zaświeciły. Ja to, ekhm, lubię się zakładać. Nawet nie chodzi o co. Może być o uścisk ręki prezesa, tfu, doktora.

Ech, a miałam być doktorem językoznawstwa i ćwiczyłabym z doktorem fizjoterapii;), no i z doktorem fizjoterapii ćwiczę, ale sama się nie wykazałam, bo co? Tak jest, bo jestem leniwa. Byłabym jedynym doktorem przy tych lek.medach i lek. spec.

Ale nic, muszę z tym żyć;).

Dr Dżej powiedział, że mam stać dychę, ale bez cucenia, bo Iwona w dziewiątej minucie przyniosła mi mokry ręcznik i kladła na kark albo czolo. To teraz ma być bez takich.

Dobrze, co to dla mnie;).

 

18:40, annablack
Link Dodaj komentarz »

 



Jeeeeeeeeeeeee! 10 minut! Stałam do odcięcia;) Usłyszałam: Ona faktycznie jest zacięta. Mówiłam, że Zakapior to moje trzecie imię?

W dziewiątej minucie zbladłam całościowo. Nie tylko sine usta, ale ryj cały jak denatka. Gośka spytała, czy chcę zjechać na dół, bo nietęgo wyglądam (ja nigdy tęgo nie wyglądam;), a nóżki skomentowałam, jak się przejrzałam w lustrze (ja za często się nie przeglądam, wiem bowiem jak wyglądam:))):

-O, nóżki jak patyczki!

No, jak patyczki, a stoją dziesięć minut! Nie masa ważna, tylko funkcja;)

Zresztą, no ej, ja nie mam nikogo do całościowej życiowej obsługi, a lżejszym organizmem łatwiej się steruje, po prostu.

Jutro mijają dwa tygodnie od kiedy mam pionizator:). Fajnie zaprzeć się w fajnej sprawie i zobaczyć happy end swojego dramatycznego filmu życia.



Iwona na odchodnym powiedziała mi coś na co mnie zatkało i nie umiałam odpowiedzieć nic. A ja przecie zawsze umiem. To starość, nie widzę inaczej.

 

14:50, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Cze. Chciałam spytać, czy znowu wciągnąć rower treningowy do pokoju i ćwiczyć, pakować mięśnie, ale ugryzłam się w język po tym, jak doktor Dżej rzucił wczoraj:

- Widzisz, te mięśnie, które masz, w zupełności ci wystarczą. Stoisz bez problemu.

Spoko, czyli nienachalna ilość mięśni jest OK.

Potem pytał dalej:

- To ile dni miałaś te zakwasy? -

Chodziło mu o ręce, bo do ćwiczenia były potrzebne – trzy czy cztery dni?

- Dwa.

No to okej. O rower nie pytałam, bo dr chyba za punkt honoru postawił sobie uświadomienie mi, że nie muszę być siłownianym byczkiem, żeby normalnie funkcjonować:).

Wszystko, co mi potrzebne mam w mózgu. Działanie mózgu też mnie intryguje.



A doktor Dżej się zirytował wczoraj, że niemiecka, popularna firma wyprodukowała takie plastry. Powiedział, że do nich napisze. Zasugerowałam dodanie zdjęcia rannego barku jako dowód;).



Mamy w ogródku jeża. Znaczy, teraz już nie. Stał niedaleko furtki i Jachu, myśląc, że to kamień, chciał go kopnąć, ale „kamień” chyba się nie dał (?)

Jeż był ogromny, przecisnął się do nas przez małą dziurkę w siatce. Nie wiem, czemu jeże tak lubią naszą przydomową działkę. Już rozumiem, czemu Maks w domu tak upiornie długo szczekał. Przecież węch dla psa to najlepiej rozwinięty zmysł. Pies rozróżnia tylko dwa kolory, ale czuje...wszystko.



Wracając do rehabowych kwestii: we środę mijają dwa tygodnie jak mam pionizator. Nie chciałabym się ograniczać tylko do miesiąca tłuczenia codziennie tematu : pionizator. Przecież ja „na” tym ustrojstwie ćwiczę nie tylko stanie. Zresztą, zobaczymy.



Ostatnio dok usiłował mi udowodnić, jaki jest leniwy.

- Ciekawe kto bardziej -odpowiedziałam z wyszczerzem.

Nie wierzę, tytułu naukowego nie dostają leniwce. Leniwce, mimo namów ś.p. promotorki, nie robią doktoratu. Chyba wygrałam.



O spaniu też było. Mówiłam, że jak w szpitalu współpacjentka spadła z łóżka, nie obudziłam się. Nawet jak cztery panie na sali i pielęgniarki, które szybko przybiegły, zaczęły krzyczeć, ja spałam;).



Tym miłym akcentem: dobrego dnia.

 

08:06, annablack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 października 2017

 

 

Hm. Czemu nie odwołałam, fronty się dziś o siebie zderzają, chmury, słońce, deszcz...jakem pogodowiec, powinnam odwołać, ale zaparłam się i wbrew sobie nie odwołałam.

Co kiciu. Odpadasz? Nie masz męża, żeby cię zawlekał gdzie chcesz, musisz wykrzesać siłę, żeby nauczyć się radzić sobie sama. A jak będziesz odwoływać w kółko, to za cholerę, nigdy się nie nauczysz samodzielności.

No i jak to sobie powtórzyłam ze dwa razy, to jakoś poszło.

Doktor zdziwiony, bo spodziewał się, że będzie gorzej, a wyszło nie tak źle. 6 min 15.

Najbardziej jestem dumna, że nie odwołałam, to uświadomiło mi, że naprawdę chcę i warto pokonywać siebie, bo tylko wtedy można coś ugrać.

Co prawda, wyszło, że ściemniam, jak mówię, że mdleję, bo ani mi usta nie zbladły, ani nic, tylko tracę głos w pionie, ale w sumie nie muszę ciągle gadać;). Zresztą, jak uprzedzam, że mdleję, to do czasu aż mnie faktycznie odetnie, trochę trwa, a lepiej zapobiegać, niż leczyć, czyż nie?

Jutro staję z Gośką, po dwunastej, czyli zdążę się obudzić;)

 

18:28, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Iwona mi zrobiła, tak mnie czarny plaster uszkodził. Ja skórzasto delikatna skoro klej z plastra mi tak zrobił;). Chyba za plastry podziękuję, choć ten odblaskowo zielony nie ranił...

rana_mala

 

 

09:59, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Cze, witajcie. Wszyscy na kacu, bo tak się cieszyli, że bierzemy udział w mistrzostwach świata;). Ja nienapita, bo na mnie alko nie działa, to po co?;) Popcornu michę zjadłam:)

Dziś rehabię o 16:30. Wydaje mi się, że czuję się OK, ale przyjdzie dr Dżej i uświadomi mi, że tylko mi się wydawało. I zapoda trening ekstremalny. Chcesz sama wstawać, chodzić, schodzić, wchodzić? To się postaraj obiboku!

Małgo powróciła z wyjazdu, to ona też będzie cisnąć. Przy takim wysiłku treningowym, mogę żreć wszystko. W dowolnych ilościach;)

Nowy tydzień się zaczął. Kolejny z tych ekstremalnych. Ćwiczyć pod okiem byłego sportowca to jest to. Dokowi się czasem myli, ja nie jestem sportowcem, bardzo nie;))).



Udanego tygodnia!



 

07:50, annablack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 października 2017

 

 

Uch, było mocno, dramatycznie wręcz. Było też babsko, z mojej strony pojawiły się durne pytania:

- Kaśka, kopiemy w prawo, czy do lewej? (Bo Kaśka się zna, ja to tylko na 22 chłopa sobie patrzę;)) I nie było Czarnogóra vs. Polska, tylko czerwoni grali z białymi:).

Ale się cieszę, no.

 

21:32, annablack
Link Dodaj komentarz »

17:45 mecz. Umówiłam się z Kaśką na ogląd, bo bracia, chlip, chlip, nie oglądają.

 

14:47, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Witam przy niedzieli. Jak Wam dziś? Mnie dosyć marnie na duchu, Nic mi nie jest, a tak jakoś. Widzicie? Tak to jest jak raczej zdrowszego niż chorszego zdiagnozowali przed wielu laty, a on w to głęboko uwierzył i brał te liczne nieleczące leki. Niczego mu de facto nie leczyły, tylko ogłupiały odporność. W stanie ogłupiałego układu odpornościowego ciągle miałam jakieś mini infekcje.

Teraz od roku mam krzywą wznoszącą, infekcji raczej nie łapię, chyba sprzątam w sobie;).

Jeno dok Dżej wkurza się, że nie ćwiczę tyle ile on by chciał. Oj, ćwiczę tyle, ile czuję się na siłach. Dr Dż się złości, uchodzę za nieroba, próżniaka, obiboka, lenia, czyli norma;). Ale ja wiem i mówiłam to doktorowi, że jak się sama nie nauczę (pod jego kierunkiem), to do końca życia będę leżeć w łóżku. No i dobra, on mi daje ćwiczenia, a ja ich nie robię. Czasem. Raczej, czasem robię.

Taka sytuacja.



Dobrego. Mam popcorn na mecz. Wiecie jaka niewiarygodna koniunktura( musiałam powtórzenie zmienić;)) ? Mam dwóch rodzonych braci, a mecze oglądam ja... I padre, ale on wyjechany.

 

09:42, annablack
Link Dodaj komentarz »
sobota, 07 października 2017

 

 

Ekhm, umknął mi ten dzień, nie wiem, co się dziś działo. Jachu i Kasia byli cały dzień na manifestacji. Mają koszulki okolicznościowe;) z podpisem „Lekarz”. Byli pod ministerstwem, zgrupowanie dosyć spontanicznie zorganizowane, nikt do nich nie wyszedł, ale w sumie, spodziewałam się. Polacy są wiecznie zdrowymi supermanami i dbać o służbę zdrowia nie trzeba, bo po co?



Jutro o 18 mecz z Czarnogórą, mam nadzieję, piękny, z fantastycznymi kibicami, a Lewy taaak nakopie, że zbliży się jeszcze bardziej do CR7;).

To będzie jeden plus wśród ostatnich, mocno ujemnych, dni.

 

21:25, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Bandziorno. Obsuwę miałam, bo obudziłam się, zjadłam śniadanie i zapadłam w sen znowu.

Rodziciele wybyli. E, to jest dobre – jeden lekarz wyjechał, przyjechało dwóch innych;).

Budzę się.

 

11:09, annablack
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 października 2017

 

 

Hello! Znowu tu jestem, wiem już jak włączać połączenie bezprzewodowe! Dr Jan, specjalista mi to zrobił:). Pomyślałam: Cholera, niczego nie skasowałam, tym razem programu żadnego nie usunęłam, a połączenia nie mam. Co teraz? Jeden rezydent spec przyszedł mi z pomocą. W końcu lekarz:).



Wiem już, że młodzi lekarze chcą 6,8 proc. PKB na służbę zdrowia (teraz jest niecałe 5). To ich główny postulat. Dr Jan i dr Kasia przeprowadzają się tu jutro, na tydzień, bo rodziciele jadą na tydzień urlopu do Szczawnicy.



Odwołałam, czwartkowy rehab, bo mam dalej zakwasy. Dawno się nie ruszałam, to teraz jest jak jest. Wyszłam na lenia jak zawsze.

Zerwałam czarny plaster, bo jego klej krew mi upuścił;). Uwieczniłam telefonem, ale niewygodnie mi tak się wyginać... Lecz cóż. Dla sprawy. Czarne plastry są be.

IMG_20171006_142941

 

18:07, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 października 2017


Dobra, napiszę jeszcze to: uwaga, padre włączył piec, zimne utrzymanie starej krowy skończone, huh, teraz będą mnie w cieple hodować.
A jutro mecz z Armenią. Trochę się cieszę, bo o 18, to nie zasnę;).

Ooo,mam zakwas w prawym przywodzicielu, chyba, Te ćwiczonka... Nie mogę odwołać... rany julek

18:35, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Kaśka mi mówiła: Nie przejmuj się jak na rehabie nie wyjdzie. Wykrakała;). Nie, poważnie, spodziewałam się, że do takiego dużego osiągu = 10 minut stania, potrzeba mi dwóch dni odpoczynku, czyli pełnego;). Jeden dzień to za mało...Stałam 6 minut, a potem ćwiczenia typu minuta stania, minuta półstania, czyli siedzenia;). W sumie kwadrans poza łóżkiem. Były różne ćwiczenia:

- O patrz, jakie ćwiczenie na najszerszy grzbietu wymyśliłem.

- A po co mi on właściwie? - spytałam wszechstronnie zainteresowana, jak zawsze;).

- Na przykład do kaszlu.

- Yhm...

Doktor wyczaił, że regeneruję się po wysiłku bardzo szybko i skrócił czas spoczynku do 15 sekund;), dobrze, że nie do pięciu. Zasadniczo było nieźle. Choć ja bym wolała lepiej.

Jutrzejszy rehab przełożyłam też na 15, żebym nie myślała, żeby odwołać. Gra się toczy o za wysoką stawkę:).

 

17:32, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Hej. Wczoraj wieczorem wbiła Ela strzyc nas. Rzuciłam:

- Ela, ja też!

-Nie musisz nawet mówić. Do ciebie tu przyjeżdżam. Mama może iść do salonu – rzekła Ela, a ja pomyślałam: Do salonu nawet w domu nie zejdę, fakt. Kochana, sama zaproponowała, że będzie przyjeżdżać do mnie.

Strzyżenie trwa, a mama mówi o doktorze Dżeju:

- On się zaparł, że Anię z tego wyciągnie. Fajny, inteligentny i przystojny.

No,   to pierwsza osoba, z którą ćwiczę, która zaparła się, ze mnie z tego syfu wyciągnie. Że przystojny też fajnie, ale staram się tego nie widzieć;), żeby się nie dekoncentrować. Ale oczy można nasycić;).

Czarny plaster mega dobrze trzyma, chyba jeszcze się bark poprawia, super. Mięśnie nożne mi przyrastają od tego stania. Czuję to! Lubię jak coś się poprawia bez najmniejszego mojego wkładu:))).



Powróćmy do planów staniowych:jak osiągnę dychę, czyli dziś;), mam taki plan, to dok mnie nauczy znowu wstawać i poleźć do schodów, mam nadzieję, że bez tej kratki metalowej przed sobą, którą muszę podnosić przy każdym kroku. To mi tylko przeszkadza. Potem dwie proste schodów i już. Mogę wejść do kuchni;))). Tylko po co?;)



Rehab dziś o 15. Jak się nie ruszam, nic nie boli, może nawet zakwas mi znikł?



Dobrego wszystkiego ode mnie dla Was;).



 

07:36, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 października 2017

 

 

Huh, mam zakwas w lewym udzie. Bolesny. Lewą ćwiczyłam bardziej, czy ją bardziej bolało?;) Nieważne, mam zakwas w lewej.

Mamie podoba się mój czarny plaster. Taśmą zwany. I powiedziałą, że na nią plastrowanie działa. Czyli pewnie od człowieka zależy. Mnie trochę lepiej.

Jest chyba mega niskie ciśnienie, bo odpływam.

I zepsuła mi się ładowarka do telefonu. Już nie zamawiam takiej za dwa złote.

 

19:00, annablack
Link Dodaj komentarz »


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.