KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
wtorek, 31 lipca 2018

 

 

Hej, jako że apogeum ciepełka jeszcze przede mną, stwierdzam, że nie zniesę więcej. Mam ćwiczyć dwa razy dziennie, a przez upiorne ciepełko nie mogę. Czekam, aż Jachu wróci znad morza i wniesie mi ten klimatyzator, No dobra, będę siedzieć jak ziemniak w zamkniętym wszystkim, ale Dżej dał mi polecenie służbowe, że nie mogę się przegrzewać, no bo wtedy mogę zwiększać osiągi. Nie wiem na kiedy jestem umówiona do doktora profesora, ale to jeszcze jakieś 1,5 miesiąca, muszę się sprężyć. W przyszłym tygodniu wraca Dżej i będziemy cisnąć popołudniami, okno mam zachodnie, więc klimę muszę mieć, bo umrę. Aha, bez opalania jest się wiecznie młodym, fakt. Wczoraj uderzył do mnie koleś lat 20, że chce być chociaż moim friendem, jak nie chcę nic na poważnie. No wiem, że mocno młodo wyglądam. Śmieszne to.

A teraz do pracy rodacy!

 

06:04, annablack
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 30 lipca 2018

 

 

Hej. Ciężki to był, rakowy weekend. Najpierw Korę zmiotło, potem Stańkę...I zaczęłam, jak zwykle, kombinować. Mama miała raki. Pokrewieństwo takie, że bliżej się nie da, a mnie nie dorwało. Mama rzuciła wczoraj:

- Bo ty masz silny organizm. No dobra, padre nierakowy. Przecież jego matka umarła na raka! To co, mój organim, jak się tworzył, to z rozmysłem wybrał odpowiednie geny zdrowe, marynarskie, po tatusiu?

Grazie, padre;). Mama powiedziała, że rak jajnika w ciągu roku zabija, to ten lek, co Kora wywalczyła dał jej jeszcze pięć lat. Dużo, jak ten rak tak szybko kosi. Zastanawia mnie, jak to się dzieje, że jedna komórka postanawia nagle ześwirować.I od niej się wszystko zaczyna i to tylko nabiera rozpędu. Poczytam sobie przed robotą. Czy można temu jakoś zapobiec, bo nie każdy wzięty z marynarza.

Dobrego Wam.

 

05:40, annablack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 lipca 2018

 

 

hej. 29tka rusza. Jak Jachu wróci znad morza, poproszę, żeby klimatyzator z piwnicy wbiósł na górę, bo w tym ciepełku nie da się źwiczyć. Dziewiętnastolatek do mnie: Myślałem, że masz 22 lata. Ale to nie jest dla mnie problem. Zaakceptujesz młodszego?

Kurde, muszę sprawdzić z jakiego on kraju, w którym tak desperacko kobiet szukają.

Dobrego Wam.

 

08:44, annablack
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 lipca 2018

 

Dziś bladym świtem zmarła Kora. Świat mi się zawalił. Pieprzony rak potrzebował pięciu lat, źeby ją zmieść ze świata.

 

A chciałam tylko wysłać co się robi z maseczką na pysku. Zdjęcie, dla zabicia czasu.

 

maseczka

09:45, annablack
Link Komentarze (2) »
piątek, 27 lipca 2018


- Ja, tak jak ty, bardzo lubię seks.
Wybałuszyłam się:
- Po czym wnosisz? (Taaa, pewnie po tym samym. Jak go zobaczyłam, tak mi się spodobał, że od razu pomyślałam o tym, co wiadomo.
Jak widać on też;))
Kiedy na odchodnym rzucił: I still want you, miałam ochotę spytać: W jakim sensie?;)
Uch, dobrze, że go odstawiłam, skończyłoby się na romansie. Z dzieciakiem. Słabo.

Upiornie mi gorąco.

17:29, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Ćwiczyć kole południa w afrykańskim ciepełku nie jest letko, tym bardziej pionizować się masziną. Bardzo to niefajne. Bardzo. Tyle, żr ja, gdyby nie chory mózg, to jestem zdrowa. A i tak mi źle. To co mają powiedzieć starsi, xchorowani?

Że lubią ciepełko, na pewno;)

 

12:59, annablack
Link Dodaj komentarz »

Dodaję z FB, sorry, ale to może tłumaczy czemu ekspert językowy chce się uczyć ze mną i to przed świtem. No dobra, świt już był.

 

 

Hej, stwierdziam, że wykiorzystam te miśki i zarejestrowałam się znowu w apce językowej, Mój ang jest teraz bardzo niski. Średniozaawansowany. Jeden kolo od dawna mnie dręczy o rozmowę,to wreszcie się wkurzyłam i nagrałam mu krótk filmik gdzie zła mówię mu czemu nigdy nie pogadamy. I co? Pierwsza obserwacja: wkurw motywujący usprawnia gadanie nawet baby,której mowa obcojęzyczna jest w stylu:Kali zjeść zupa. (Chyba już wolę węgierski).Druga obserwacja: Co nie dopowiem, to dowyglądam.
Kolo od wkurzonej przemowy mejj napisał od razu,że jestem pierwszą osob a,, którą zrozumiał i że musimy uczyć się razem, najlepiej podczas video call. Myśli, że nie pamiętam, że ma poziom expert?

Ttza sobie porobić z niego jaja.
Ćwiczenia fizyczne zrobione.

06:25, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Wczoraj nawet nie wzięłam lapsa na brzuch (a gdzie mam wziąć, ja nie mam stołu przy łóżku. Dlatego nie pisałam. Napiszę tu, bo może na blogu chociaż się uda. NA FB i w telefonie się nie udawało.

Zamieniłam wczoraj słowa dwa z mamą, która robi za tłumacza, co lekarz miał na myśli. Wiecie, ja tak lekarzy, prochów unikam, że zrozumieć słowa lekarza, nawet nie medyczne jest trudno, bo nie znam ich sposobu wypowiadania.

No i mama mi wyjaśniła, przełożyła na mój język, co doktor Profesor zrobił. Umówił mnie na wizytę na koniec września, bo być może liczy, że refundacja, do której mnie zakwalifikował, a której nie ma, już będzie.

Zresztą, nie wiem, czy to chciała powiedzieć, a ja nie zrozumiałam, bo to lekarz w końcu:).

 

Za chwilę dorzucę wpis od Annyblack z FB tłumaczący, czemu ktoś do mnie dzwonił o 5:43.

 

05:59, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 lipca 2018

 

 

Hej. Słabo jakoś. Za mało się zmęczyłam wczoraj. Chyba powiem to dziś Margarecie. Ponadto kolejny komar ciachnął mnie w nos;). Dobrze, że dzisiejsze komary nie kąsają na swędząco:D. Mnie.

A, tu też wstawię. A nie, nie wstawię, bo w kompie nie mam. Fryjerka Ela zażyczyła sobie zdjęcie odrostów, ile odbarwiacza potrzebuję. Ja głównie odrost barwy ciemne bydlę mam na głowie, bo ja nie farbuję się, żeby zakryć siwiznę, której nie mam, tylko farbuję się bo lubię niszczyć włosy.

O, mam na maila zasłane. Wyglądam jak młodsza siostra oprószonego siwizną tyci, tyci, ciemnowłosego Banderasa. Przed 15 laty, sąsiadka mówiła mu: Ale pan se młodą dziewczynę wziął... Heh, ciemne włosy wyostrzają rysy, a dres blond odmładza;).

Dobrego Wam.

 

odrost

 

07:11, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 lipca 2018

 

Hej. Ćwiczenie, gdy krew cię zalewa nie jest łztwe, lecz cóż, robię same niełatwe rzeczy;).

Tymczasem.

 

13:10, annablack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 lipca 2018

 

Cze. A teraz tu. Dziś zaczęłam od FB, bo jednakowoz to łatwe, zapodawać z telefonu, Dziś ćwiczę sama, bo Dżej na urlopie, co w sumie nie jest złe, bo ćwicz ę skutecznie sama;). I im dłużej ćwiczę, tym mi lepiej wychodzi. Jak Dżej wróci z urlopu, to da mi kolejny level ćwiczeń, albo powie: Dobra, to już nie ma powodu, żebyś nie chodziła, wzmocniłaś co trzeba.

Tak będzie. Dobrego Wam, lecę do.

 

07:58, annablack
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 lipca 2018

 

Huh. Nie wiem czemu, ale mama przyszła do mnie i patrzyła jak się turlam, potem podsumowała, że ładnie, a na odchodnym rzuciła: Po południu też ćwiczymy!:).

 

Chce się żyć, jak się czuje wparcie. No i mama chyba widzi w tym sens, Dżej na sms informacyjny o postępach odpowieddział: Jestem w szoku! I czy mi nie zaszkodzi tyle ćwiczeń;). No i super, że podjęłam wyzwanie!

 

Jakby to powiedzieć, takie wyzwanie podejmować, to żaden cymes, jak tylko od ciebie zależy w jakim stanie skończysz, to się starasz bardzo.

Złapał mnie skurcz w lewą stopę i lewą łydkę od tych ćwiczeń. No, lewe części mnie zmasakrowane, w lewą dłoń też mnie złapał spastyczny skurcz.

 

Lewizny zaskoczone, że im każę ćwiczyć. Zdziwko, co? A będzie gorzej, ha, ha!

 

 

10:46, annablack
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 lipca 2018

 

 

Ha, ha, umiem już! Obrót w wyrze o 360 stopni nie stanowi problemu, nie jest trudne. Iwona chciała za kwadrans przyjść, sprawdzić, czy nie szarżuję w łóżku;), ale ja nie mam cierpliwości, więc zaczęłam bez nadzoru. Iwona przychodzi i:

-O, już zaczęłaś? No, nawet za ostatnim powtórzeniem nie kładłam się na brzuchu, tylko wszystkoo na rękach:).

Zarąbiście poszło, więc przerwałam, bo ja nie lubię tego, co łatwe. To osiągi dla słabych duchem;).

Ja już umiem, to potrzebuję nowych wyzwań:).

 

12:14, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Bandziorno. Jak Wam? Czy Wy też na oczach policji, piliście wino (herbatę z winem) kubkami marki Tetley, bez herbaty oprócz wina w środku?:)

 

Wynajmowałam koło Skaryszaka, było lato, a my po turecku na trawie, z kubkami wina w garści. Po mnie nie widać, jak się nie nastukam za mocno;). To był fajny czas;))).

 

Dziś turlam się sama. W końcu sobie przypomnę jak to szło, a ciekawość mnie zżera, co będzie następnym etapem. Czy tym turlaniem, hehe, tak się wzmocnię, że będzie: Dobra, to teraz wstań i idź?dzie

 

Nie ma kto mnie dźwigać, więc dźwignę się sama, a potem? Hu, hu, będzie się działo:))).

 

Dobra, wody zapodam, czystej, żeby się rozwodnić i...lecimy z koksem. Aha, teraz poodpowiadałam Wam na komenty dwa, widać teraz nabrały mocy prawnej;))).

 

06:28, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 lipca 2018

 

Uch, turlałam się zawzięcie bitą godzinę, wizualizując sobie, jak stanę i pójdę.A Dżej mi teraz powtarza cały czas jakie to jest ciężkie i trudne. Jak leżałam w gotowości do ćwiczeń i przepowiadałam sobie czym i jak kolejno mam ruszyć, usłyszałam:

- Zrób to spontanicznie.

A po chwili:

- A, dawno się nie turlałaś. Musisz sobie przypomnieź, jak się turlałaś. Taaa....

 

20:45, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Tak se myślę, do mnie żaden człowiek na wózku wjechać nie da rady. Przed drzwiami wejściowymi, na dworze, wysokie schody. I to w pewien sposób motywuje mnie do ćwiczeń. Nie chcę kiedykolwiek być w sytuacji: Tam nie wejdę, bo na wózku się nie da. I potem taki człowiek siedzi w tej swojej dostosowanej dziupli, bo do zwykłego mieszkania nie wejdzie.

 

Nie jem dziś obiadu, żeby na rehabie w turlaniu nie ryzykować zwrotów. A, ja nie rzygam, zapomniałam.

 

Kawa zapodana, wracam do.

 

11:54, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Czecze. Heh, ciągle mi się wydaje, że to już, chwila, moment, wstanę i pójdę. Grześkowi się wydaje, że to takie hop siup, wstanę i pójdę, a ja, kurzy odwłok, jestem chorutka. Próbuję to zlewać na maksa, ale czasem to trudne. On przed laty nabył mega dostosowane mieszkanie, tak jak inni esemowcy. Ułatwił sobie na potęgę, ale do mnie nie wejdzie, bo nie da rady. Tak więc, albo wstanę i pójdę, albo do końca życia będę leżeć w łóżku, bo nie mam na kogo liczyć w domu. Umiesz liczyć, licz na siebie. Umiem liczyć, dlatego podjęłam pracę, żeby mieć na rehab i spalam się na ćwiczeniach, choć wczoraj:

- Mistrzostwa się skończyły, nie ma meczy! Co ja będę robić?

-...

- Wiem. Ćwiczyć!:)

 

Zatem spoko, uruchomię się, jeno w potwornym upale z deka trudno.

 

Napiję się przed pracą, zaskakując mój organizm;).

 

Miłego Wam!

 

06:37, annablack
Link Komentarze (2) »
środa, 18 lipca 2018

 

 

Nie mam siły, ale muszę się starać usprawnić dla tych którzy usprawnić się mocno, raczej nie mają szans. Grzesiek chce mnie zabrać na jazdę jego nowym samochodem, ale czeka, aż będę w stanie sama zleźć na dwór, czyli pokonać prostą i dwa komplety schodów. Ech, w jednopoziomowym mieszkaniu już mieszkałam. Teraz opcja dla twardzieli jest grana. Pa, pa, czas zalegnąć. A, bo ja cały czas leżę, zapomniałam;).

 

21:50, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Już dziś nie mogę przez tę wilgoć w powietrzu. Tropik. Ale ale: w tym miesiącu zarabiam TYLKO NA SIEBIE. Nie muszę się składać na Iwonę, bo raz się pomyliłam i dwa razy przelałam, więc teraz płacę dopiero we wrześniu. Umęczyłam głowę, o 15 choociaż umęczę całą resztę.Zamierzam pasc i patrzeć w sufit, póki mogę:)))

 

13:08, annablack
Link Komentarze (2) »

 

Hej. Uch, nie ma letko. Wiem, wiem, dużo chcę, dużo muszę z siebie dać. Mi się zawsze wydawało, że turlanie się to prosta rzecz. Dla zdrowego tak, a ja od zawsze gdzieś w głębi oceniam się jako zdrową, która tak przypadkiem tylko leży;). Nic bardziej mylnego, to wcale nie jest proste. Nie jest proste to mało powiedziane. Turlanie chyba faktycznie angażuje wszystkie mięśnie, bo wczoraj usiłując się turlać, cała zlałam się potem, a esemowcy pono się nie pocą. Hehe, widać zdrowieję. Nie piszę za często, bo po ćwiczeniach nie wiem, jak się nazywam, a równoczenie w innym temacie się staram, mimo że ..., to grosz do grosza i na pół roku codziennego rehabu odłożyłam. Uczciwością i pracą, a ja lubię pracować.

Iwona nazwała Dżeja psychopatą, jak patrzyła w jakim stanie jestem po samodzielnie zorganizowanych ćwiczeniach. Spoko, dużo

chcę, dużo muszę dać. Na rehab czas zarobić, baj!

 

06:21, annablack
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.