KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
wtorek, 31 lipca 2012

6 godzin z haczykiem na baterii. Niech będzie, że 5 działania konkretnego. Bateryjka daje radę. Asusik się nie nagrzewa. W części pod klawiaturą ma "Ice cool" i ta opcja faktycznie robi swoje. A wyżej jest lekko ciepły, chociaż stoi na blacie z litego plastiku, więc wentylacji brak. HDD takie jak miałam w Dellu przed wymianą dysku, czyli 320 GB. Jak na moje obecne znikome potrzeby, OK. Karciocha grafiki zintegrowana, mnie super nie potrzebna, bo w gry nie gram, choć mam dwie w węgierskiej wersji językowej od Adama;).

Jutro pierwszy sierpnia. Rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Te dzieciaki po prostu z dnia na dzień poszły na wojnę. Wielki szacunek mam do tych ludzi. Moja znajoma pani była sanitariuszką w Powstaniu.

Dobrej nocy.

21:57, annablack
Link Komentarze (3) »

A niech to, moja rozczochrana! KTOŚ się ponoć pytał, czy jutro będę na ćwiczeniach. Że jakiś z rakietą wpadł. No, no. Czyżby zauważył, że jestem dziewczyną, oprócz tego, że kulawą?

Podoba mi się to. Zobaczymy, co będzie. Jutro rehab nr 6. Niech się coś wydarzy, prooszę:)!

18:21, annablack
Link Komentarze (9) »

Słowa fajne. Muza mogłaby być inna.

Padre obejrzał kompa i pochwalił. Jak na moje potrzeby, rzecz jasna.

17:43, annablack
Link

Ale gorąc. Nie spodziewałam się. Wylazłam  pogawędzić z Ewcią. Przepraszam Jarka, że nie odpisałam na  maila. Osoby zainteresowane pomocą w skierowaniu do specjalisty, odsyłam na stronę ptsr.org.pl Oni powinni być najbardziej w temacie. Ja już w PTSR nie pracuję.

Małaszyński (on nawet nie jest do niego podobny, ale jak się do mnie uśmiechnął, to było pierwsze skojarzenie) sprawdzał kiedy znów będę na rehabie, bo on dzień w dzień do końca tygodnia. Czyli co? Jutro ćwiczę z kobietami, czy z nim?

Dzięki za info o tej konsoli do biofeedbacku, popatrzę  sobie (najpierw sprawdzając co to jest i jak wygląda:D).

15:34, annablack
Link Komentarze (1) »

Wczoraj było coś dziwnego w powietrzu. Poszłam spać o drugiej, ale tak na siłę, bo mi się nie chciało, wstałam o ósmej. I jeszcze jakieś głupoty wypisywałam na gadu.

Zadzwoniłam do tego punktu biofeedbacku. Mam zadzwonić w piątek od 10 i dowiem się, czy można u nich płacić z subkonta, no bo nie wszyscy się zgadzają. Taka faktura pro forma, ale do zapłacenia za wszystko jeszcze zanim zacznę. No bo mało która firma będzie mnie terapiować np. miesiąc za darmo, żeby dostać kasę dopiero  po wszystkim. Na rehabie płacę z góry dwudziestkami, a tu jak kupię 10 to 800zł, a normalnie 90/h. I najpierw muszę się umówić na EEG z opisem za 135 zł. Ech. Nie podoba mi się to.

Miałam właśnie przerwę techniczną z przywołaniem Janka, bo...obróciło mi się wszystko na ekranie do góry nogami. Coś na touchpadzie musiałam kliknąć jakoś. I co? To niby zabawne? Głupia funkcja.

11:21, annablack
Link Komentarze (5) »

Nie mogę spać. W mordę. Wiem, wiem, Małaszyński zrobił na mnie wrażenie. No...albo ja na nim;). Taki żart.

Może radio włączę. Niech mi śpiewają.

Skoro laps już jest, to i przed pisaniem książki już nie ucieknę. Trza by się wziąć.

01:54, annablack
Link Komentarze (2) »

Spać mi się nie chce.

A jak słucham Stinga, to chyba mam jakoś nieczysto na sumieniu.

01:14, annablack
Link Komentarze (1) »

I jeszcze zapomniałam zadzwonić o ten Biofeedback. Dobrze, że jeszcze jutro mogę. I jeszcze jestem smutna, bo nie wszystko robi się tylko z myślą o sobie. Dałaś ciała, czarna.

00:16, annablack
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 30 lipca 2012

Uff. Długo to trwało, musiałam poczekać na Jacha, zainstalować parę rzeczy, w dodatku ręce mi się bardziej zaczęły trząść z tych nerw, więc wszystko dłużej trwało.

Jan jest chętny na mojego Della. Ależ proszęż. Ja wiem, że tylko wymienić wiatrak, postawić system, kupić ładowarkę. Gdybym nie miała pewnych ograniczeń, to podskoczyć tu, tu i tu i laps byłby prawie jak nowy, ale głupio mi o wszystko prosić mega zajętych ludzi typu Jan, który się zna. Dla nieruchawej kaleki, którą obecnie reprezentuję, komp śmigający poprawnie i nienagrzewający się (cholera wie prawdę mówiąc czemu on tak upiornie się grzeje - to ponoć specyfika Delli), a w dodatku z klawiaturą  ułatwiającą pisanie (czy to prawda zobaczymy) jest niezbędny.

Btw:Asusik od naładowania o 14:00 jeszcze się nie rozładował. I twierdzi, że ma jeszcze ponad godzinę jazdy na tym baku. I jeszcze nie jest ciepły. Rany julek, kupiłam mutanta;).

Padre ma mi chyba trochę za złe (choć w życiu się nie przyzna), że kupiłam lapsa bez konsultacji. Dell był po konsultacji i co?

Zagrałam w blondynkę. Do sprzedającego chłopaczka z firmy komputerowej na Allegro napisałam, żeby mi wgrał co trza, bo ja się nie orientuję... a pan taki mądry i na pewno się zna...i wie co by było niezbędne do tego modelu... - No i koleś oszczędził mi trochę roboty. Git.

21:46, annablack
Link Komentarze (2) »
Informacje: dodaj uzytkownika i wpisz hasło, nawet dla blondynki są prostackie. O syfostrade chodzi. Póki jeszcze ładowarka w Dellu kontaktowała, skopiowałam trochę ustawień nie wiem czego. Teraz ładowarka padła finalnie, a mamy w domu deficyt owych. Rychło w czas przybył Asusik. A ja, niby taka samodzielna (chłopów się nie pytałam jakiego kompa wybrać), będę się plaszczyc przed Jachem, żeby mi zrobił co trza. Zosia-Samosia, psiakrew.
18:23, annablack
Link

O kurde. Mateusz to Małaszyński, tylko ładniejszy. No i dzieciak, ale było fajnie. Ładowarka w Dellu też mi pada. To jest tak, jak pisali infomani na forum. Nawet w najlepszej firmie może zdarzyć się niedoróbka. I mi się trafiła. Przecież Dell nie upadł. Asusik już przyszedł. Win zainstalowany. Teraz tylko zrobię siakoś, żeby był w grupie domowej netu.

13:01, annablack
Link Komentarze (1) »
Witajcie w poniedzielnik. Całą noc grał mi Rmf. Wstydzę się trochę, no ale cóż. Potrzebowalam tego. Idę na dziewiąta - muszę zwlec Piotrka, bo ja choć nie śpię, reakcję mam właściwą=nie chce mi się. Tymczasem.
07:57, annablack
Link Komentarze (5) »
niedziela, 29 lipca 2012

Faktycznie inna cuś jestem. Niby głupi uśmiech taki sam, ale kościotrupy też się po zębach poznaje. Czy nie? Taka jakaś DOJRZAŁOŚĆ  ze mnie bije. Pewnie dlatego jestem nie do poznania.

Jutro rehab nr 5, tym razem z panem Mateuszem i to na 9. Huh. Co to będzie, co to będzie;).  Posłucham sobie jakiejś głupiej  muzy, żeby mi do twarzy pasowała. Ahoj.

20:47, annablack
Link Komentarze (2) »

Papierówki z mojej działki. Zjadłam wczoraj trzy, bo nie mój rozmiar. Takie na trzy gryzy maks. Ale faktycznie - pyszne

15:58, annablack
Link Komentarze (7) »

Oglądam olimpiadę, dopóki nie padnie mi komp. Nowe bobo nie będzie się specjalnie różnić od Della, poza tym, że procek lepszy bo już nie i3, ale i5. I znów Asusik, bo mój byłby dobry, gdyby nie gruchnął ze mną na ziemię. Ja przeżyłam, on średnio, bo napęd dvd się rozwalił. I teraz użytkuje go Piter, któremu płyty były niepotrzebne. Dell niby taki dobry, ale z mojego doświadczenia wynika, że nie daje mi rady. UPS twierdzi, że laps będzie jutro po południu. Na wszelki wypadek kupię jakąś naprawdę dobrą płytę chłodzącą, bo trzymam lapsa na kolanach. Wiem, że to źle, ale biurko by mi się w pokoju nie zmieściło.

Dobrze, że mam telefon, to jest ze mną jakiś kontakt, bo wirtualnie to średnio.

14:09, annablack
Link Komentarze (9) »

O trzynastej zwlokę się do "sali telewizyjnej" (czyli do rodziców) oglądać Isię jak daje popalić przeciwniczce w tenisa. Może będę mieć temat, jak wracając z rehabu jutro znów spotkam suszącego do mnie zęby tenisistę;).

A w radiu usłyszałam przed chwilą (nie, nie w radiu, spokojnie - w rmfie)

Lubię.

11:33, annablack
Link Komentarze (2) »

Cześć niedzielnie. Spałam jak małe dziecko. I chyba odpoczęłam. Zauważam, że Polacy wakacyjnie upodobniają się do Europy Zachodniej. W lipcu mało kto wyjeżdżał. Wakacje planowane są na sierpień. Dobra niedziela się zaczyna:).

07:22, annablack
Link Komentarze (3) »
sobota, 28 lipca 2012

Na działce były na to sposoby mniej i bardziej ekstremalne.

Jedni z nas, by się ochłodzić, wbiegali pod deszczownię (la mamma i Maks)

drudzy leżeli martwym bykiem na zielonym (Dud i ja).

I jedno i drugie było nad wyraz skuteczne.

21:22, annablack
Link
12 godzin na działce. Nie dałam rady dłużej, bo chłodno było tylko przez pierwsze 2,5 godziny,a później zaczęłam zdychac z upału. I moja neurologia tyz. Musiałam wrócić, bo przez całą działkę wlec się do kibla, w dodatku ciagnieta przez Piotrka, który najbardziej umie przywrócić mnie do pionu, kiedy nagle zaczynam lecieć w bok, to nie moje klimaty.
20:20, annablack
Link Komentarze (1) »
Jestem na działce. Chciałam sama dojść od furtki,ale rosa, więc ślisko. Uczepiona padte doszłam na stanowisko obserwacyjne. Siedzę i się gapię. Nuda, nic się nie dzieje.;)
08:35, annablack
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.