KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
wtorek, 30 czerwca 2009

A teraz wyznam przed sobą, że bardzo żałuję, że nie zerwałam się o 6:30, jak się obudziłam, tylko poszłam spać i wstałam o 9:00.

Żałuję, bo nad ranem mi się coś mocnego przyśniło. Coś tak mocnego, że cały dzień gdzieś to mam z tyłu głowy.

Co nam się śni w ramach horroru? To, czego się boimy.

Co mi się śniło?

Że do końca życia byłam zależna od innych. Zupełnie niesamodzielna. Karmiono mnie itd. Obudziłam się...nie, nie ze łzami. Czym tu się wzruszać? Obudziłam się ogarnięta panicznym wręcz strachem, że tak może być.

Nikomu nie życzę.

Być może dlatego tak uczepiłam się myśli, że wrócę na trochę na saską kępę. Czy się boję? Jasne. Boję się, że będę znów wegetować w czterech ścianach, że esem mnie zegnie. To może stać się zawsze. I dlatego to takie we mnie żywe.

Bleah. Jestem tchórzem.

20:41, annablack
Link Komentarze (10) »

Właśnie wróciliśmy z miasta. Wyniki Muodego z poprawiania matury są świetne. Wygląda, że będę mogła mówić: mój brother, doktor;). Oczywiście nie powinnam się za wcześnie cieszyć, dopiero za kilka dni będą wyniki pierwszej rekrutacji na WUMie. Ale się cieszę:).

I jutro wracam na trochę na saską kępę. Nie czuję się w pełni samodzielna, ale właśnie to do tej pełnej samodzielności mnie zmobilizuje. Howgh!

No i będę się mogła poumawiać na kawy tym, co im obiecałam (Beatko, do Ciebie mówię w pierwszej kolejności:))

I z okazji wielce podniosłej dostałam  czterokrotnie przecenioną na wyprzedaży torbę w barwie oczojebnej. Śmiem podejrzewać, że może dlatego ją przecenili. Że niby ludzie będą się bać świecić w ciemności. Ale nie Black. Black się niczego nie boi.

Kolejny sposób, żeby odwrócić uwagę od swojego chodu. Zaopatrzyć się w akcesorium tak mocne w wyrazie, że ludziom opada szczęka i na nic innego już nie patrzą.

 

A torba jest piękna.Dziękuję la mammo!:))) Taka...ENERGETYZUJĄCA, że krew się burzy. No i widać mnie z daleka.

Spoko, ja jestem kaleką. Mnie wszystko wolno. Epatować mocnymi barwami też:D. (To tak żeby nie dać się przejechać, jak się gdzieś potknę, albo zatoczę na drogę, spadnę z chodnika na ulicę - tak tak, chodnika, wybywam na jakiś czas z błotnej krainy do miasta, hehhe.)

Fajnie, z saskiej kępy będę mieć łatwiej i szybciej na różne rozmowy o pracę. Mówiłam, że najpóźniej od września coś zacznę. Nie widzę inaczej:).

16:21, annablack
Link Komentarze (8) »

Idzie Black w seksownej czerni i mruczy: lodowiec..śnieg...alaska...zimna wódka...

Ubrałam się odsłaniając co tylko się da, żeby było chłodniej, co nie zmienia faktu, że myślałam, że wykituję w tym upale.

 

Byłam na poczcie wysłać fakturę do PTSR. Szłam i się topiłam.

Teraz zajadam czeresienki. Gorąc niesamowity.

Dobrego dnia, tylko terenów z klimą życzę!

11:02, annablack
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 29 czerwca 2009

Jutro wyniki matur, co za tym idzie wstęp do rekrutacji na studia. Trzymam kciuki za Muodego, żeby tym razem miał wyniki tak oszałamiające, że WUM będzie stać przed nim otworem:D.

Jak chce, to niech ma;) Chciałabym, żeby się dostał, bo lepiej mieć dwóch doktorów w rodzinie, niż jednego. Szczególnie przy zdrowotności mojego typu, mówiąc eufemistycznie, hehhe.

Ej, nie no, ja to w sumie okaz zdrowia. Tyle, że letko anemiczny, no i z tymi literami nie wiadomo co znaczącymi w karcie.

Nie mam żadnego podręcznika do tego germana, więc tak te dialogi z BBC.CO.UK sobie robię, ale bez emocji, nie da się ukryć.

 

Co do emocji: ja lubię, jak dźwięk mnie ekscytuje. Jak ktoś do mnie onegdaj dzwonił i się odezwał niskim głosem, to mi się gorąco robiło:D Onegdaj, bo teraz gadam tylko ze sobą - do kamery;-). Jak te kulawe pornole nagrywam, hehhe.

Gadałam na piśmie na Skajpie z Brazylijczykiem po niemiecku. Znaczy- on mówił, bo już coś umie, a ja usiłowałam zrozumieć. A potem z ulgą przeszliśmy na angielski.

* fala za falą - rumuński

22:12, annablack
Link Komentarze (4) »

Nigdy nie paliłam i palić nie będę.

Bo tak mam.

 

Ale ta muzyczka mnie wycisza. Grazie Bro!

 

18:58, annablack
Link Komentarze (8) »
16:42, annablack
Link

Ale gorąco..Aua! Zeżarłam lody, a na obiad frytki, hehe, czyli pełnia zdrowia.  Jak dobrze, że w domu rodziców w przyziemiu jest chłód. Dla mnie jest zbyt. Od razu mi neurologia siada.

14:35, annablack
Link

Idziemy uczcić imieniny Bieliźniaka. Heh, obydwoje od stóp do głów na czarno. Widać, że geny mamy te same, hehhe.

11:10, annablack
Link Komentarze (1) »

Zmulił mnie ten german, ale zamierzam siedzieć, dopóki nie padnę. Botak. Zauważam, że tak długie siedzenie w domu bez pracy stałej robi mi źle. Niebezpiecznie jakoś. Do tej pory moim jedynym celem życiowym była praca. Jak pracy nie ma, to jakoś mi tak bezcelowo.

Słucham sobie pięknego Fado Marizy i wspominam Portugalię. Już się wtedy źle czułam (kurde, kiedy ja się źle nie czułam?), pamiętam jak straszliwie mnie wszystko męczyło. A wczoraj śniły mi się ostatnie miesiące w pracy. Było już wtedy bardzo źle. Tak źle, że przewracałam się bez powodu co i rusz. Ale pracowałam i spedytowałam po..więcej niż norma przewiduje godzin dziennie. Co, że ja nie dam rady? I pamiętam ostatni dzień pracy. Obudziłam się i nie byłam w stanie podnieść się z łóżka. Ledwo wstałam, od razu upadłam. I dopiero taki stan spowodował, że faktycznie do pracy nie poszłam. Cierpnie mi skóra, jak sobie przypominam jak było...trudno. Jak organizm mi się sypał, a ja w tempie 10 metrów przez pięć minut docierałm do pracy. I dało się. A czemu się dało? Bo mieszkałam sama i musiałam się zmobilizować. Po prostu. Mieszkanie samodzielne bardzo mnie mobilizuje do działania wszelakiego, bo wiem, że jak nie ja, to nikt. A z rodzicami i babcią tej motywacji nie mam. Zupełnie. No ale tak widać musi być.

Pouczę się jeszcze. Przecież do pracy nie wstaję...

00:26, annablack
Link Komentarze (5) »
niedziela, 28 czerwca 2009

No dobra. Zamierzam dziś całą noc uczyć się niemieckiego. Właśnie zaczęłam. Słuchając, nomen omen, Anny German. Nigdy nie słuchałam, ale tak jakoś dziwnie ona mi tu pasuje. Czemu niemieckiego? Bo nie mam o nim pojęcia. Wszystkie romańskie jakoś skojarzę dzięki frenczowi, ale na poziomie języków podobnych do niczego jest dla mnie niemiecki. Więc się biorę. I tak spać nie mogę ostatnio.

19:41, annablack
Link Komentarze (3) »

Nie jest mi. Zdecydowanie mi nie jest. Mam jakiegoś dziwnego doła (nieuleczalnie chora, bez pracy, faceta, mieszkania, pieniędzy na lek- czym tu się dołować?).

----Może pójdę znowu spać...---

15:29, annablack
Link Komentarze (3) »

Żołnierz w kompanii reprezentacyjnej uderza do Black.  Black się lęka pięknych facetów, więc się grzecznie wyłącza i wraca do studiowania klasyfikacji kodów PKD...

Ech, życie.. Pani Psycho nie do końca mi jednak pomogła poprawić poczucie własnej wartości. To jeszcze potrwa.

14:37, annablack
Link Komentarze (2) »

Zmęczył mnie wczorajszy dzień. Tuż po kroplówce powinnam uskuteczniać wyciszenie i brak nadmiernych ruchów. Dostałam zaproszenie na rozmowę. Na poniedziałek w dalekim odcinku Alei KEN. Za daleko dla mnie. Zresztą, teraz to wszędzie będzie dla mnie za daleko. Z końca Wawy dotrzeć gdziekolwiek bez a-uta jest trudno. Żebym się tylko dobrze czuła, to bez problemu mogę spędzać pół życia w komunikacji. Tyle, że byłam zbut popsuta, żeby teraz tak łatwo się naprawić. Dopiero 5 miesięcy się naprawiam. Naprawić uszkodzenia w mózgu z dziewięciu lat w pięć miesięcy jest trudno.

Dobra, wypełniam wniosek o wpis do ewidencji działalności gospodarczej. Chyba nie mam co czekać, aż ktoś mnie zatrudni. Nie ryzykuje tylko ten, kto nic nie robi.

13:36, annablack
Link Komentarze (2) »

Wstałam leniwie. I nic mi się nie chce. Tak będę siedzieć. Może jakąś chociaż jedną cefaukę wyślę. A może nie. Może będę muzyki słuchać. La mamma na dyżurze, bidulka...

11:08, annablack
Link Komentarze (1) »
sobota, 27 czerwca 2009

I jeszcze mi się podobało, jak rozmawiałam z la mammą. Powiedziała: u ciebie po prostu widać, że to działa.

 

Lekarz! Lekarz (już drugi, poza moją Panią Doktor) mi tak powiedział. Uch. :D

22:39, annablack
Link Komentarze (6) »

Cześć, właśnie wróciłam z działki. Pół dnia mżyło, było szaro i zimno (jakieś 15 stopni), a ja w szortach i mokrych adasiach chciałam zaczarować los. Nic się nie zmieniało, a mnie zaczynało być zimno konkretnie, więc skręciłam się na kanapie pół siedząc i usnęłam chyba na jakieś 2h. Jak wstałam było słońce i ciepło.

Czuję się bardzo dobrze, biorąc pod uwagę, że przez co najmniej tydzień po podaniu układ odpornościowy jest jakoś tam osłabiony/oszołomiony. We Włoszech, miesiąc temu, po podaniu leku przez pierwsze chyba 2-3 dni prawie nie wychodziłam, bardzo się męczyłam itd. Teraz pałer mam od razu, ale trochę jednak musi potrwać, zanim neurologicznie się wyrównam:-)

Miłego wieczoru, filmik dodałam na podstronie 'Tysabri i ja część 2'

22:22, annablack
Link
piątek, 26 czerwca 2009

Dobrze mi. Moja Pani Doktor zauważyła, że chodzę lepiej, ataksja jest niewielka..no..widać, po prostu WIDAĆ, że to pomaga. Przed chwilą poszłam na pocztę i było ok. Jasne, spinam się, jak uświadamiam sobie "Rany, ja idę!", ale jest bardzo pozytywnie. Uch. Aż chce się żyć:)))

I tylko trzymam kciuki, żeby w następnym wyciągu PTSR zaczęły być już uwzględniane 1%-y w większej, niż dwie sztuki, ilości...Jakby co, na jedną dawkę jakoś uciułam.

16:10, annablack
Link Komentarze (1) »

Już jestem po. Poszło sprawnie. Dobrze się czuję i stale mam rzeczonego powera. Filmik-materiał poglądowy planuję w sobotę.:)

12:32, annablack
Link Komentarze (2) »
czwartek, 25 czerwca 2009

Dobra Black, jutro trudna ekspozycja przed tobą. Wdziewam krótką spódnicę do szpitala. Nie dość, że wśród Polaków idę, to jeszcze z kopniakiem w mózg pt: "Na-pewno-idę-źle-i-to-widać".

No trudno. Niech się wstydzi ten, kto widzi.

 

20:08, annablack
Link Komentarze (4) »

Na  wspomnienia mi się zebrało. Francuskojęzyczne.

Jak na przykład wylosowałam miejsce na obozie francuskojęzycznym w Bielsko-Białej. W trzeciej klasie liceum byłam. Obóz z Francuzami. Było fajnie:)

Śpiewałam to:

to...

 

 

 

to..

 

 

ale najbardziej lubiłam to:

 

 

Ale byłam wtedy zakompleksiona...Jak znajdę zdjęcie z kiedyś (czasy liceum), to Wam dodam, dla śmiechu :D.

 

19:30, annablack
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.