KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
sobota, 31 grudnia 2016

Hm. Zaczynam mieć bardzo zdrowe myśli, choć dla mnie dziwne, bo nigdy tak nie myślałam. Na przykład, że w karnawale poszłabym na imprezę,  mam trzy krótkie kiecki: dwie czarne, jedną czerwoną, tylko z kim balować, jak ludzie do zabawy mi się wykruszyli? To nic, że dopiero profesjonalnie stoję, postawiona, to nic, bo tempo popraw jest mocne. Od poniedziałku do działań ze mną wraca Małgo. Ech, tak se pomyślałam, że może takie myślenie to znak z góry typu: Come on, bejbe, myśl o tym, bo to się wydarzy. Nie było tylko powiedziane w karnawale którego roku, he, he, he.

 

Myślę, że wszystko dzieje się tak, jak ma.

21:43, annablack
Link Dodaj komentarz »

Czecze. Ale noc była cięzka, uch, nadwyrężyłam prawa. Całą noc kopała, a każdy kop okupiony bólem. No, doktor Dżej mi załatwił. A dziś la mamma zakazała mi ruszać prawą, bo jej nie odratuję. No dobra, w nieruszaniu też jestem dobra..

Na Nowy Rok życzę Wam wszystkim mocy i niezgadzania się na to, z czym się  nie godzicie.nowy_rokMocą ducha człowiek osiągnie, co chce. Niech tak będzie w całym 2017!

11:07, annablack
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 grudnia 2016

To co nazwałam odwodzicielem, okazało się być przywodziciem.

Mama: A możesz mi pokazać gdzie dla ciebie jest odwodziciel?

(Po chwili): Tak myślałam, to przywodziciel. A.boli cię, bo naciągnęłaś mięsień.

 

No, to te liczne ćwiczenia tak mi uczyniły.

 

Niech już będzie Nowy Rok. Nie lubię czekania. 

 

20:41, annablack
Link Dodaj komentarz »

- Mamo, widzisz, co się dzieje? Porównaj mnie z tym, jak było 2 miesiące temu!

- No... rehabilitacja w tym tempie nie działa (zazwyczaj!;)).

- Ja mam jakąś turbosprężarkę zamontowaną w środku;).

Hej, Nawet nie zaczęłam brać jeszcze tych witamin i nie tylko przysłanych przez czytelniczkę  (Q10? Co to jest Q10?) . Farmaceutka nie odpisała chyba. Ech, nie wiedziałam, że będzie albo, albo. Jak dostałam tablet, to zabrano mi lapsa. Tam miałam wszystko, tu nie ma nic. Poza FB, do którego mechanicznie wpisałam właściwe hasło.

Jestem zadowolona, że tak z rozpędu pocisnęłam trzy dni z rzędu ciężki rehab móżdżkowy (choć to. że mam dziś wolne, cieszy). Co prawda jak mi doktor Dżej powiedział, że podnoszenie tylko siłą brzucha taką długą dźwignię (tu chodziło o podnoszenie nóg na wyro jednym ruchem) to to ciężkie. A że ja jestem cała z długich dźwigni, to ciągle mam trudno;))) Dobrego Wam.

 

07:43, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 grudnia 2016

Było mocno, jak zwykle. Czasem myślę, że nie podołam, ale potem stwierdzam, że mieszkam w mało dostosowanym domu, więc mam się poprawić szybko, żeby nie mieć problemów ze stopniami, schodami itd. To jest motywacja:).

 

A.  Dostałam kartkę z życzeniami świątecznymi. Patrzę i myślę:

Nie znam człowieka! Chyba. Ale on zna moje imię, nazwisko, adres... To może się znamy? Ale Grzegorz? Znam jednego i to nie ten. Dziwnie się czuję, może pisał coś, kiedyś, ale ja teraz, jak padre zabral mi laptopa, mam tylko tablet, w którym nie mam poczty, przestałam mailować. Poza pocztą annyblack, której hasło mam zapisane i używam. Innych kont użyję, jak mi ktoś odda laptopa:).

 

21:29, annablack
Link Dodaj komentarz »

- Co ty, to ćwiczenie robiłaś lewą ręką?! Nie piszesz na blogu, że jest aż tak...

- No, a jak powiedziałam, że prawą będzie lajt to powiedział, że postara się, żeby tak nie było i założył mi dwa dwukilogramowe obciążniki na prawą rękę. I nie było lekko.

- On przekorny jest...

- Ja też, więc z kombo przekory musi wyjść  coś dobrego. Jak zobaczył, że ze mnie kawał cholery i niepokorne cielę, to dostaję najtrudniejsze ćwiczenia. Tylko kombinuje jak utrudnić. A mama w szoku, bo zachowuję się odwrotnie niż jej ulubiona blogerka. Nie mam męża, dziecka i nie chcę jeździć na wózku, tylko z tego wyjść. Ale wiem, że nie każdy lubi się mierzyć z trudnościami.

11:41, annablack
Link Dodaj komentarz »

Hej. Nie jest łatwo. Piszą wszędzie, że sm to najczęstszy powód, że młodzi lądują na kółkach pod tyłkiem, a mi jakoś "nie idzie" uwierzyć, że nie da się tego odwrócić. Szczególnie, że nie mam w organizmie  niczego złego poza. We wrześniu ostatni rzut, a od października zaczęłam się poprawiać. Jak sobie porównam siebie sprzed dwóch miesięcy, a teraz to niebo, a ziemia. Dziwne ćwiczenia doktora Dżeja, to że wszystko co robię, mam robić przy napiętym brzuchu... spróbujcie tak trwać przez godzinę. La mamma wczoraj, że jak w... nie wiem w czym, właściwie, bo się nie przeglądam...w pasie? w  biodrach? schudłam, olaboga!. Ja po prostu ciągle wciągam brzuch do ćwiczeń. I tak godzinę dziennie... Jem śledzie jeszcze;). Z ciast najbardziej lubię śledzie. Tak, śledzie bardziej niż kotleta.

Jak będę kiedyś chciała poczytać tych, co się wstydzą zadzwonić, to wezmę laptopa, na razie poszedł w odstawkę, a tam mam pozapamiętywane wszystkie hasła do wszystkiego;). Na razie niie chce mi się. Laptop leży na mojej półeczce na kółkach;).

 

O, KULT w radiu i "Polska"! Dobrego Wam!

08:10, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 grudnia 2016

- No i powiedział, że nie wyjdę na korytarz, póki nie będę umiała sama. Nie na wózku.

- Z chodzikiem..  - upewniała się mama.

- No przecież mówię, że sama!

- M. - skomentowała jakże wylewnie mama.

Czyli mi nie wierzy, tak myślałam.  Nigdy nie twierdziłam, że to łatwe. Ale właśnie dlatego chcę spróbować. Po rehabie dziś było mi do bani. Tak też skwitowałam dzisiejszy miting:

-  Ale do bani..

- Robiłaś same nowe rzeczy dziś.

- Mhm...

Oj, jestem cienias... tak dużo rzeczy nie umiem i krew mnie zalewa, że mi nie wychodzi.

- Jeśli ćwiczenie wychodzi ci prawidłowo chociaż raz, to jest na czym budować.

- Mhm.

 

Jutro o 17.

 

 

 

 

17:34, annablack
Link Dodaj komentarz »

Ha! Odinstalowałam, nie znając windowsa 10. Myślę: skończyłam podstawówkę, umiem naciskać wszystko, musi się udać. I się udało :).

10:47, annablack
Link Dodaj komentarz »

Hej. Oż...(kultura, kultura, Black... wdech i wydech). Miałam internet w tym tableto czymś, póki nie zamontowałam antywira, przyklejonego jako prezent na opakowaniu ustrojstwa. Zainstalowałam antywira i drugi dzień nie mam Wifi. Router mam w domu,  żadne warunki atmosferyczne nie powinny przeszkadzać w używaniu sieci, ale antywir tak mnie chroni, że dostęp do Wifi mi zabrał. To w sumie dobrze chroni, drugi dzień nie używam tabletu.  Poproszę Iwonę, żeby mi podała laptopa, który stoi poza moim zasięgiem. Albo nie. Zobaczę jak mi bez. Taki post.

Ooo. Co umiem, to robię, ale czasem się wkurzę i nic nawet nie próbuję robić, bo krew mnie zalewa.  

Ciśnienie mi ze złości skoczyło.

07:13, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 grudnia 2016

- Też bym cię nie podniósł, jakbys zaglebiła (to mój tekst, jak czuć), nie to żebym nie dał rady;), tylko nie chce mi się ci pomagać. Tak samo jak nie podam ci ręki, jak chcesz iść. Pójdziesz korytarzem, jak będziesz w stanie pójść sama.

No wiem: nie na wózku, nie z chodzikiem. Nawet pomagający mi dużo tzw. trójkąt chorobowy, wiszący mi nad głową, zapętlił tak wysoko, żebym nie mogła dosięgnąć i powiedział, że go nie lubi. On serio chce ze mnie zdrowego człowieka zrobić, sama jestem zaintrygowana jak mu pójdzie. Moc charakteru pacjenta też jest pewnie ważna, ale sposób rehabu jakiego nigdy nie miałam bardzo interesujący i chyba działa.

Wyśmiał mnie, że to nie komórki, ani okłady z błota, tylko właściwa rehabilitacja.

No dobra, jutro o 15.

21:49, annablack
Link Dodaj komentarz »

Coraz fajniej. Doktor Dżej dał mi dziś trzy "plusy dodatnie" i mówił coś o pracy naukowej. Może wystąpię jako pacjentka z SM (35)?;) Chyba, ze to nie miało być z moim wystąpieniem;).

Bardzo fajnie się jakoś udawało, pytał czy myślałam, żeby jakoś tam wykonać ruch. Powiedziałam, zgodnie z prawdą, że jak coś robię i to wychodzi dobrze, to na bank nad tym się nie zastanawiam. Zdrowy spontan, który chyba ucieszył doktora Dżeja. Dobrze, że mózg sobie zapisał.

Nie no, podoba mi się, co się ze mną dzieje:).

Wstałam przy krześle, na luzaka jeszcze przede mną:)).

18:22, annablack
Link Dodaj komentarz »

Dalej Wifi nie mam, ale mam prąd, Bym mieszkała w bloku, bym miała pod stopami;). Ale za tym nie tęsknię jakoś:).

Huhu, no czuje się zmęczona i chyba nie chciałabym znów takich osiągów bo jak robisz coś po długim czasie nierobienia to to trudne jest, czyli takie jak lubię, w sumie.;).

Jak pogodzić to co bym chciała z tym na co mam moc?

 

 

11:45, annablack
Link Dodaj komentarz »

Hej, auuu, czuję się po tych Świętach jakaś zmasakrowana bardziej. Doktor Dżej mi życzył aktywnych Świąt i jak na mnie były aktywne tak, że teraz skomlę z niemocy. Nie martw się, Kuba ci upuści na brzuch ciężką piłkę kilka razy i moc ci wróci- zaśmiała się Iwona.

Nie widzę tego, ale może huragan Barbara plus wzmocniona kawa zrobią swoje;).

Piszę z telefonu bo Wifi padnięte trwale. Bo Barbara. Wszystkiemu winne kobiety;).

09:50, annablack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 grudnia 2016

Ale akcja: czuję, że mam siłę i chcę wstać, a dwóch mi powiedziało, że nie będą mnie zbierać z podłogi. To nie wstaję. Ale Banderas nic mi nie mówił. Pewnie bo nie wiedział co zamierzam. Nic to, poproszę jutro Kubę. Może pozwoli mi spróbować.

17:31, annablack
Link Dodaj komentarz »

Oż, najbardziej męczące jakie znam. Nie odpoczęłam wcale, bo ciągle coś się poprawiało. Mało jadłam, jak na Święta. Od jutra akcja: trzydniowa rehabilitacja móżdżkowa. Będzie śmiesznie i strasznie;). Początek jutro o 18:15. Huh. Próbuję odpocząć.

15:55, annablack
Link Dodaj komentarz »

Dzień doberek. Sensodyne Whitening z wybielaniem nie ma nic wspólnego, ale dla zębowych nadwrażliwców działa chyba, a o to przecie chodzi. Jeszcze trochę i (wczoraj zaczęłam) będę znowu gryźć lody:))).

Rodziciele pojechali na cmentarz. Na Wigilii siedziałam przy stole z kawałkiem opłatka na brzegu talerza. Mama:

- Zjedz ten kawałek opłatka.

- To dla Babci i dziadka. Oni siedzą obok mnie.

Magiczne Święta. La mamma, prawdziwy lekarz, zachowawczy w wypowiedziach, powiedziała wczoraj, że zaczęłam się bardzo szybko poprawiać. No widzę, ale jak to lekarz zauważy to fajniej jakoś:).

O, dźwięk też niezły. Chcecie się pośmiać? Dziś rano nie wiedziałam jak włączyć laptopo-tablet. Na klawiaturze  nie było żadnego cisia. Dopiero potem zauważyłam włącznik na wyświetlaczu, a obok ciś zglaśniaący. No bo do ściszania to po co:))).

Dobrego dnia

Pamiętam o GMichaelu, ale wszyscy będą ku pamięci wstawiać jego twórczość, to ja tylko się pomodlę.

10:58, annablack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 grudnia 2016

Hmm. Chciałam dosięgnąć do drabinki, żeby z leżenia się podnieść do siadu. Drabinka była skopana na koniec łóżka, nie mogłam jej znaleźć, więc nie zastanawiając się podniosłam się z leżenia do siadu, zauważając gdzie leży skopana drabnka.

- Tatoo, widziałeś to?! Z leżenia, do siadu, bez drabinki...Muszę mieć spoko mięśnie brzucha :).

Ech... i tak właśnie wyglądają moje ostatnie dni. Ciągle coś się poprawia, tempo popraw zajebiste, a doktor Dżej nie chce mi w najmniejszym stopniu pomagać, nie chce  żebym korzystała z ułatwień, ja oczywiście nie zrezygnowałam z drabinki. Ale dziś już chyba zrezygnuję:).

Myślę, że Dżej doprowadzi do tego, ze będę zdolna sama wstawać. Znowu. Fajnie kombinuje.

21:25, annablack
Link Dodaj komentarz »

Cześć! Wesolych Świąt. Ale piękne, magiczne Święta. Dzieje się tyle  dobrego, że nie ogarniam. Poszlam spać kolo pierwszej, a obudziłam się o trzeciej, żeby się napić. Wody.

Dostalam laptopo-tablet co bym łatwiej pisala, ale w tej chwilli zapomniałam wszystkie  hasła, więc pisanie z telefonu pozostaje. jestem MEGA ZMĘCZONA osiągami. Licznymi i w krótkim czasie. Doktor Dżej trochę w szoku, bo przyszedł do leżącej prawie 1,5 roku kamykiem baby, nie miał po pierwszej wizycie nadziei, za wielkiej,  na cokolwiek, ale jak poznal trochę mą nieprzewidywalną naturę, to jakoś, widzę, humor mu się poprawił.

Jedzeniowo w Święta to... wiecie, co tu jeść? Trzy rodzaje  śledzia zjadłam i finito.

15:37, annablack
Link Dodaj komentarz »

No to już. Mikołaj przyniósł mi krwistą koszulkę polskiej reprezentacji siatkarskiej mówiąc, że z rodziny sportem najbardziej interesuję się ja. To nadużycie, ale bardziej niż bracia na pewno;). Siedziałam 4,5 godziny i usłyszałam, że w niejedzeniu jestem mistrzem. Ile mem powtarzać, że jem, żeby nie umrzeć?

Dobranoc.

00:09, annablack
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.