KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
środa, 30 listopada 2016

Działania nakladcze czyli reakcje nastawcze, proste;). I podobno nie ma tego w polskim necie. To nie dziwne, że nikt nie wiedział o co mi chodzi;).

Doktor Dzej zaskoczony, że umiem mostek zrobić. Teraz już tak;). I chyba, że jestem wyuczalna. Znaczy, nie powiedział tego, ale tak czuję.;))).

Ze śmiechem dodał, że postępy dzięki tym pigułom.

Taaa, szczególnie, że taki komplet łykam od dwóch dni:))).

 

16:58, annablack
Link Dodaj komentarz »

- A coś ci jest?

- Nie.

-To nie bierz.

 

Taka rozmowa o Rutinoscorbinie

11:07, annablack
Link Dodaj komentarz »

Cze. Dostałam rentę, hura, ale bez wyrównania. Może 16 dni później zapłacić, to jakby czternastego zapłacić. Albo mi rentę obniżyli i ta jest z wyrównaniem, kto wie;). Nic mnie nie boli (nie ciesz się, przyjdzie piętnasta to ci w pięty pójdzie). Kupuję prezenty - jakie bądź, bo to co oni wszyscy chcą, jest pewnie drogie, ale jakbym wiedziała co, to bym kupiła przecie. Gul, gu, gul...E, ten odgłos nie pasi, bo nic nie piję. Eski Rock słucham i szukam prezentów dalej.

08:21, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 listopada 2016

Żeż no. Ciężko jakoś? Ano. Małgo ćwiczyła mi w rękach inne mięśnie (nie wiem jakie, poza bicepsami nie znam pozostałych;)), ale za mało powtórzeń było, żeby się zmęczyć. Przemęczyłam nogi dziś, rękom odpuściłam;:).

Reakcja mamy na info o gnieceniu powięzi, sprawiającym okropny ból;

- Czemu nie przestałaś?

- A bo ja mogę? Gosia gniecie, ja mówię, że mega boli, a ona nie przestaje. Czyli? Wizja jest, że ma mnie rozgnieść, jak pluskwę jakąś. Ma mnie boleć i dawać uczucie, że przed tą specyficzną terapią nie ucieknę. Jestem może wyższa, ale ona jest szybsza. Obecnie.

 

A. Zaczęłam łykać magnez, d3 łykam od dawna, K2- raz dziennie trzy piguły. Rozkręcam się,

20:43, annablack
Link Dodaj komentarz »

No, to tera będzie. Małgo dorwała się do mnie całościowo, zadając ból wszędzie. Powięziówka, czyli gniecenie powięzi (masażem nie nazwę czegoś, co dwaj stomatolodzy nazwali boleśniejszym, niż rwanie zęba na żywca;)) to konkret. A ja ponoć mam wysoki próg bólu.

Wysoki, ale nie za wysoki.

Umęczyła mnie tak, że z lewą na szyi Gosi (już nie ćwiczę innego chodzenia, tak mi się spodobało, że trudne i że nie wychodzi) nie doszłam do końca korytarza, a jak się położyłam do ćwiczenia chodzenia w leżeniu;), to nogi mi ani drgnęły.

 

Mam dobę i 3h na reset bo wypluta jestem niemożebnie.

11:54, annablack
Link Dodaj komentarz »

Cze. Huh, dowiedziałam się, że zdjęcie, które mama wrzuciła na FB jest rok po studiach, szósty rok choroby, czyli 2006. Nie chce mi się w to wierzyć. Jak już nie studiowałam to czego byłam taka uchachana? To musi być gdzieś w środku człowieka. Ale zastanawia mnie, bo jeśli 2006, to mieszkałam przy Skaryszaku i pracowałam w spedycji. A człowiekowi z takim uśmieszkiem nie dałabym  zaopiekować się nawet granulatem propylenowym w dużej ilości;).  A oni dali;).

Tak jak prorokowałam, nic mnie nie boli. Nic to, przyjdzie Gosia i się skończy.

Ale to jeszcze nie teraz.

Aha, pan od "soji" przysłał mi nowe opakowanie tego K2, to będę brać, a co.

07:53, annablack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 listopada 2016

Oż kurde. Kiedy przekonujesz się, że coś ci wychodzi, nie jedź po bandzie. Chyba, że lubisz;). To wtedy jedź, potem cierp i nie narzekaj;).

Po południu odezwało mi się umięśnienie nożne. A co, tylko miejsce bicków ma boleć? Niby dobrze, rączki już nie bolą, a życie nie lubi próżni, więc nogi zaczęły. Ale spoko, do jutra nic nie będzie bolało:))).

20:36, annablack
Link Dodaj komentarz »

Boli mnie bicek (prawa), albo tam gdzie powinien znajdować się biceps (lewiczka ). Pseudo pompki i różne inne na rączki. Nóżki ćwiczebnie dają radę ale ma być więcej utrudnień. Spoko, lubię to, co nie wychodzi. Najbardziej takie lubię:).

 

15:27, annablack
Link Dodaj komentarz »

- Chcesz kanapkę?

- No. Spójrz jaka jestem...jakieś ładne słowo mi przychodzi... spolegliwa.

- Spolegliwa? Ty nie jesteś spolegliwa. Ty jesteś kawał cholery - Iwona nie miała wątpliwości.

studia

A to la mamma wrzuciła na Fejsa - koniec studiów. To były czasy. Od razu się humor poprawia.

 

Cze. Po rehabie, na którym zrobiłam co trzeba ale chciałam więcej: przez korytarz z lewą ręką na szyi Małgo, do okna, a z powrotem z chodzikiem, fu. Ale jak trzeba to trzeba. Chwilowo trzeba. Znowu ćwiczyłam kopy do pełni wyprostu z zamkniętymi oczami. I proprioceptywnie;) wyczuwałam kiedy kolano mi się wyprostuje na maksa;). Lubię ćwiczyć bez pomocy wzroku. Uczę się wyczuwać siebie w przestrzeni.

Znowu mi to wymyślił YT.

12:09, annablack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 listopada 2016

O, spięłam się tym co mówił profesor Szczylik - onkolog, pracuje u Żołnierzy, czyli w moim szpitalu;). Wiem, że on musi tak mówić. Profesor medycyny konwencjonalnej. Szanuję go i słucham. Mogłam sobie zabulgotać w myślach, ale co ja wiem? Nic, dlatego gdybym kiedyś znalazła się w jakiejś rakowej sytuacji, nie mam wątpliwości, że wybrałabym chemię, a nie witaminę C. Takie pitu,pitu leczenie mogę sobie zapodawać, żeby nie zachorować infekcyjnie. Poproszę jutro Iwonę, żeby mi kupiła Rutinoscorbin, bo sytuacja niebezpieczna: mama i tata mają katar. Każde zarażone innym wirusem. Na razie siłą woli się trzymam, ale wolałabym obstawić się Rutinoscorbinem. Układ odpornościowy mam waleczny, sami mordercy, ciekawe, że ostatnio mnie nie atakuje:).

 

Prof. Szczylik mówi, że zdrowy tryb życia chroni przed nowotworami, ja mu wierzę i jako że nie ma siakiegoś fajnego filmu, zaraz spadam spać;).

20:48, annablack
Link Dodaj komentarz »

No i nie znalazłam. Kurde, może to się inaczej nazywa, kto wie. Dr Dżej dopiero we środę, Niech mi przypomni jaki to ruch i na czym polega. Ogólnie wiem co usłyszę: Trudny. Ale nakładczy to jakieś ułatwienie chyba, kurde, nie pamiętam co mówił. Poprosiłam go, żeby mi dał skrypt ze swoich wypowiedzi albo żeby robił przerwy na notatki.;). Na wykładzie dawno  nie byłam.

Znowu ta piękna gitara.

16:33, annablack
Link Dodaj komentarz »

Hello. Dziś, dla odmiany;), spałam dziesięć godzin. Moje samoleczenie polega na spaniu albo na odpoczywaniu;). To nie brzmi, wiem, ale jeśli jest skuteczne?:))) Nie znam człowieka, dla którego spanie nie byłoby dobre, serio.

Dziś jest tak, jak lubię. Niskociśnieniowo i deszczowo. Mrau, moje klimaty. Ale to tylko dla żywych w środku polecam:).

A zaraz poczytam sobie o...działaniu nakładczym (mięśni?). Doktor Dżej, który mi komentuje na bieżaco rehab, wspominał coś o czymś nakładczym. Żeby mi rehab wychodził, muszę czaić na jakich zasadach machineria działa;).

- Ale pamiętaj o moim celu przewodnim: mam móc się podnieść z wyra, jak zdrowy, bez opierania się o krzesło, chodzik, fotel, po prostu o nic. Jak zdrowy.

- Pamiętam, chcę, żebyś była jak najbardziej samodzielna.

Piona, to mamy wspólny cel:))).

11:09, annablack
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 listopada 2016

No i już. Gadałam szybko i gestykulowałam chyba zbyt włosko po całości, żeby 11 osób oceniło, że jest lepiej, niż jak się widzieliśmy (1,5 miesiąca temu?). La mamma mnie zgromiła, że tak "poleciałam" ćwiczebnie wczoraj, przecież wiedziałam, że dzisiaj impreza.

-  Czy ty, gdybyś zauważyła na ćwiczeniach, że masz jakąś kosmiczną siłę, nie zaczęłabyś "jechać na maksa", dawać w palnik z całej pary?

- ...

- No to dałam, w takim szoku byłam, że mi wychodzi.

Siedziałam za stołem 3,5 godziny i zaczęły mi się zamykać oczy, Jachu wniósł mnie na barana na górę. Bicki albo tam gdzie powinny znajdować się bicki, bolą. miejsca czworogłowców w udach też bolą. Dużo kopałam, jak robot;), to mam. Wydolność oddechowa coraz lepsza;)

Wciąż nie jestem zmęczona,ale chce mi się spać.

18:46, annablack
Link Dodaj komentarz »

Za niecałe dwie godziny goście. Mega słabe mam ręce po tym wczorajszym przeginaniu na całego. Nie mam drżenia zamiarowego prawicy ale podnieść rękę ze szczoteczką z tuszu i pomalować rzęsy manewrując koło oka to akcja. No, słabo mi ale pomalowałam.

Kombinuję jak zwykle pseudonaukowo: choruję 16 lat. Pierwsze cztery lata nie leczyłam się niczym, bo ZA MOICH CZASÓW;) sm się w polskim szpitalu nie leczyło. Potem osiem lat leczyłam się tym, co mi dawano albo tym co pomagaliście mi kupować. Choroba była agresywna, niereagująca, to łatwo nie było. A teraz, od prawie czterech lat znów niczym się nie leczę i obserwuję,  że coraz więcej z pozostałości leków ze mnie wyparowuje;), pewnie całkiem nigdy nie będzie ale czuję, że czas działa na moją korzyść.

Jak to niczym? Od dłuższego czasu leczę się rehabilitacją:))). Jak to córka lekarza rehabilitacji.

Dobra, jeszcze chwilę odpocznę przed. Te "pompki" mnie wykończyły.

12:33, annablack
Link Dodaj komentarz »

Hej, oglądałam wczoraj po raz kolejny "Bogów" i myślałam ze zdwojoną mocą, że w  życiu nie mogłabym być i nawet nie chciałabym być lekarzem. Ale lekarzem lekarzem, takim co bezpośrednio ratuje życie. Jaka to przerażająca odpowiedzialność. Jachu od stycznia robi rezydenturę na radiologa w CZD, zajebiście, ale dla mnie to bardziej usługodawca, bardzo potrzebny, ale usługodawca.

Oglądałam z uwagą, w międzyczasie dzwoniła Kaśka, ale nie odebrałam, bo to było jak na "Z kamerą wśród zwierząt";): jak lekarz się zachowuje, jak sobie radzi w różnych trudnych sytuacjach. dr Kasia będzie anestezjologiem, też rezydentura w CZD, no i to też takie bardzo "wóz albo przewóz".

Zatem telefonu od Kaśki nie odebrałam, tylko o wpół do dziesiątej (!) zasnęłam. Oglądanie nie wyszło, będę musiała doogląądać...

 

Fidel Castro nie żyje. Myślałam, że on będzie zawsze. CIA kilkaset razy próbowało go zabić i co? I umarł wtedy, kiedy miał. Po 90 latach.

Dziś o 14 miting familijny. Chciałabym spróbować sama przejść i zejść, ale nie wiem, czy  Jachu będzie miał do mnie cierpliwość, czy wrzuci na plecy i pójdzie;).

08:19, annablack
Link Komentarze (1) »
piątek, 25 listopada 2016

Pseudonaukowo robię różne dziwne rzeczy. Na rehabie kopałam tak, żeby nogę z siedzenia z nogą pod kątem prostym podnieść do pełnego wyprostu, z zamkniętymi oczami;). Jak kopię z zamkniętymi oczami, wydaje mi się, że jestem zdrowa. I kopię jak Chuck Norris, strach się bać;).

19:27, annablack
Link Dodaj komentarz »

Cze. To, jak się zachowuje mój organizm zadziwia znającą mnie od pięciu chyba lat Małgo. Dziś, jak zobaczyła w jakim tempie robię ćwiczenie, które kilka dni temu ledwo powtarzałam trzy razy, najpierw powiedziała, że jestem odwrotna, bo przed chwilą jęczałam, że krew mnie zalewa i jestem biedniutka;), stwierdziła, że mój organizm znalazł sobie jakieś inne mięśnie do używania, a potem zawołała Iwonę, niech dziewczę popatrzy jaka akcja i zasugerowała, że gdyby mi dać tłuczek do mięsa, to w minutę stłukłabym 24 zrazy na jutrzejszą imprezę imieninową padre. No, działałam tak szybko i z taką mocą, jak od dawna nie ja. To przyśpieszenie i ta siła grzmotnięcia w drzwi, że o mało nie wybiłam szyby trochę przeraziły. Zmieniam się w androida? Nie, nic z przedrostkiem andro-;).

Ta, wystarczy dać organizmowi odpocząć od leków dość długo, to sam zaczyna przerażająco;))) dobrze  działać.

Nic to, pseudonaukowiec Ania bada kwestię dalej;).

Never say Die!:)))

12:18, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 listopada 2016

Odwołałam doktora Dżeja, bo słabość fizjologiczna mnie pokonała. Nie ćwiczenia z Dżejem, nie aura. tylko bycie kobietą.

 

A, odwołałam chęć pracy w marketingu dla niepełnosprawnych z 3 grupą, po studiach i doświadczonych w pisaniu, bo okazało się, że wymagania rosną z każdym dniem, są normy artykułów do napisania i o ile początkowo artykuły miały mieć 2500-3000 znaków i powstawać z dostarczonych materiałów, po dwóch dniach konwersacji mailowej, miały mieć 4000-4500 znaków i być tworzone z własnoręcznie znalezionych faktów, o dostarczaniu contentu nie było już mowy. A co, jeśli znacznie niepełnosprawny nie wyrobi normy? O tym nie było ani słowa. Tak to jest jak firma trzech młodych, zdrowych gości zatrudnia mocno niepełnosprawnych, żeby dostać dofinansowanie, a nie mając naprawdę pojęcia co oznacza, że osoba dostaje trzecią grupę inwalidzką.

No więc nawet nie spróbowałam. Co tam, jeśli dalej będę się tak szybko poprawiała, niedługo pójdę do pracy.

22:18, annablack
Link Dodaj komentarz »

Obawiam się, ze będę musiała zrezygnować z podjęcia pracy, bo zwyczajnie nie podołam. Dla zdrowego 6,5h w dowolnych porach co to jest, ale dla mnie teraz...I wymagania proste: znaczna niepełnosprawność ruchowa, studia i umiejętność pisania...ale obawiam się, że straciłaby na tym moja rehabilitacja. Poprosiłam o kilka dni do  namysłu. Zawsze chciałam  się nauczyć czegoś nowego (stąd pewnego dnia trafiłam do spedycji...), no i miałabym kasę na rehab.  Huh.

12:08, annablack
Link Dodaj komentarz »

Cze. Czy tak dobrze Wam jak mnie?;) Doktor Dżej powiedział mi wczoraj, w odpowiedzi na prośbę o lajtowy rehab, że w sumie się nie da (znaczy...tak tego nie ujął), że wszystkie ruchy, które chcę ćwiczyć są trudne i bardzo chorych ludzi męczą, więc zmęcz do wyrzygu;) jest możliwy. Hm. A samowstawanie (nie podciąganie się, tylko, heh, wznos samodzielny;) to akcja nad akcje. Nigdy nie przypuszczałam, że to trudne. Fajnie w sumie jak tak nic nie biorę i widzę, że w tym przypadku czas działa na moją korzyść. Do wieczoru mam wolne.

A tu smęcący pan dla Was:

10:30, annablack
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.