KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
poniedziałek, 30 listopada 2015

Hehe, zmusiłam się o 18.  Dorka mnie zmotywowała dziś, że widzi, że coś się,  z przeproszeniem, toruje u mnie. Ruch pewien, w tym przypadku chodzi o lewą rękę, że machanie mi idzie z większą łatwością;))). Świadoma tego, że elektrostymulacja mi chyba faktycznie określony ruch poprawia, wzięłam na warsztat rękę, machając dwa razy na jeden odcinek 'pracy' i tak przez 20 minut. Przy poprzednim "machaniu ręką" dawałam radę unieść lewicę do pełnego wyprostu tylko po razie na każdy odcinek "work". A teraz po dwa, czyli zauważam poprawę:D.

Co dalej... zrobiłam na skośne brzucha, dwadzieścia minut i już wiem, jak powinny wyglądać te ćwiczenia, co mnie prąd do nich ma motywować. "Po prostu podkul ogon". Brzuchem, he, he, he.

No i potem prąd na lewe udo/kolano - tu miałam podnosić rzepkę, a jak już wiem, jak to wygląda, to też dwadzieścia minut naprężałam kolano w wyproście totalnym.

Godzina ćwiczeń z prądem, po południu, nie bladym świtem i już. Wolne. I tylko godzina, nie dwie, nie trzy. Wakacje :).

 

Mnie można zmusić jak zobaczę pierwsze efekty. Proste.

 

A na FB zaczęła się odzywać koleżanka, która pracowała, jak i ja w PTSR, na doczepkę:). To były czasy...Piękna, młoda i mobilna, jeszcze zwykła studentka, niemyśląca, że cokolwiek w życiu może się spitolić.:)

20:26, annablack
Link

Znowu się zsynchronizowałyśmy z Agą macicami. Biologia nie przestanie mnie zaskakiwać.

Od 15 skończył  się dzień. Czołówki nie trzeba, ale lampkę koniecznie.

Dorka zaproponowała mi, że weźmie na wymianę elektrody z gabinetu i przyniesie mi węższe, bo jak muszę przyklejać na nadgarstek, to -jako że nadgarstki i kostki mam wyścigowe- elektroda zakleja mi całą rękę - i d... wtedy ze stymulacji.

Ale mam rozkaz elektrostymulować mieśnie brzucha. I tu spoko, Czterema elektrodami nawet (dwukanałowo daję) brzucha nie zakleję. Ale potem. 

To co u martuuhy wyczytałam, bardzo trafne. Za mało zdążyłam przeżyć, żeby móc zapomnieć.

15:46, annablack
Link

Wow, na Bałtyku sztorm. Ja za oknem mam sztorm. Wieje niemożebnie. Rano było słońce, znów ciemno. Gadam wczoraj: O, trzech oficerów i marynarz porwani. Oficerowie pewnie w kajutach byli. Padre, przez zęby: Na mostku.

Ja: Yhy.

 

Gdzie jest w statku "na mostku"?

Lepiej się zamknę, bo mama mnie opieprzy, że jak byłam mała zwiedzałam statek, a ja tylko pamiętam piękne szachy z kajuty padre (?).

 

Pamięć dobra, ale krótka.

 

Ale wieje. 9 w skali Beauforta.

10:13, annablack
Link

Nie dam się sprowokować, nie dam. Nowy tydzień zaczynam od różowej, żeby trzymać pion i do czwartku nie ześwirować. Rodzina to naczynia połączone, bez kitu.

A, hiacynt, którego dostałam onegdaj i on się już ewidentnie kończył, przekwitały mu kolejne kwiatki, ma brata bliźniaka! Braci bliźniaków lubimy:), wczoraj zobaczyłam, że z tej samej cebulki wyrasta drugi. Fantastyczna sprawa.

Do świąt Jachu wraca skąd przybył i zwalnia pokój Czechowa, to na kawkę tam będziemy chodzić. Po równym mogę chodzić, przy schodach się kończę chwilowo.

Wonsz ma rację, pakowanie prezentów to terapia manualna, ćwiczenie ruchów precyzyjnych, zatem moje śmiesznie tanie i nieodpowiednie na pewno gifty zapakuję, of course. Nawet jak prezent do bani, to póki się rozpakowuje, to jest fajnie.

O, 30y dziś, trzeba padre pożyczyć...

Dobrego  Wam.

08:03, annablack
Link
niedziela, 29 listopada 2015

Kurde. Czego się nie robi, żeby nie myśleć o tym, czego się boję. Czyli niedotyczącym  mnie, wiadomo.  Pomyślałam, że pobawię prądem. Gdzie tam, elektrody się już nie kleją, takich samych luzem nabyć nie mogę, a te, co kupiłam, są do bani. Bu.

18:07, annablack
Link

Napiszę Dorce, że musimy zacząć ćwiczyć schodzenie na dół, bo inaczej na Wigilię też mnie będą znosić na barana. Krzywo mi z tego powodu i myślę, jak by było zajebiście, jakbym mieszkała w normalnym, jednopoziomowym mieszkaniu z normalną, jednopoziomową łazienką. A tu? Stopień do łazienki, stopień pod prysznic. Strasznie trudno jest przewidzieć, że będzie aż tak źle, kiedy aż tak źle nie jest. Wyższa szkoła jazdy.

 

Chciałam zmodyfikować prezenty i dokupić coś „normalnego”, ale niezbyt już mam kasę. No i dobra, prezenty będą biedne i niezapakowane. Chyba.

Zapraszam do rekolekcji adwentowych „Jeszcze 5 minutek o. Szustaka.

09:16, annablack
Link
sobota, 28 listopada 2015

Mamo, sorry, że się rozbeczałam, jak goście wyszli, to po prostu ze zmęczenia i bezsilności. Już przy schodzeniu z piętra zaczęłam mieć problemy, a ponad trzy godziny później lepiej się nie czułam. 

Mama pocieszyła, że i tak długo wytrzymałam, ona też czuje zmianę frontów i że kiepski dzień.

Janek wniósł mnie na górę, do mojego akwarium, ja odpaliłam sobie "program prawie minimum" z prądem. I to taki, że olałam wszystkie akcje prądowe, gdzie trzeba czymś ruszać. I co, wytrzymałam jeden dzień bez prądu... Cienias. Jutro zamierzam bez prądu spędzić niedzielę.

Skośne brzucha? No dobra, podnosić pępek? Ale w garści? Spróbowałam, bo to nie męczyło, ale jakbym brzu...szane olała, to bym się w godzinie zmieściła.

Napięcie przedmiesiączkowe rządzi, fronty hulają, a ja uwięziona na piętrze. Czuję, że jakbym była sama i zdana tylko na siebie, to bym zlazła z góry. Co prawda chodzik mam na przeciwnym krańcu korytarza, przy schodach. Jak dojdę bez chodzika do schodów, to mi chodzik nie będzie potrzebny. Czemu oni właściwie mi go zabierają i stawiają tak daleko, żebym nie mogło go osiągnąć, bo w sumie z chodzikiem się chodzi, jak inaczej nie można. Wiem, nie ufają mi. I słusznie, a ponieważ nie jestem u siebie, to się muszę dostosować.

Słuchawkę z radiem w ucho i spadam.

22:53, annablack
Link

Po imprezie rodzinnej. Ze mną słabo. Dziwnie, może przypadkowa zbieżność, ale od dnia powrotu z pierwszego przeszczepu, nie schodzę na parter. Z pokoju wychodzę tylko na rehabie, połazić po korytarzu. Tak też dzisiaj, zmęczyłam nogi leząc z pokoju, przez korytarz, że nie miałam siły zleźć po schodach na parter. Padre ściągnął mnie na barana. Masakra jakaś. Przed imprą musiałam w sumie wziąć dwie hydry, po imprezie kolejną hydrę. Normę z trzech miesięcy wyrobiłam. 3,5 godziny, ale tylko siedzenie mi szło. OK, teraz PMS już mam. I co z tego.

Babcia Z powiedziała mi, że ta jej znajoma, co była leczona komórkami macierzystymi w tym szpitalu co ja, była osobą leżącą i po każdym podaniu komórek było jej lepiej. Nie wiem, czy powiedziała tak, żeby było mi lepiej, bo ja stałam się leżąca aż tak, po pierwszym podaniu komórek. Oczywiście to może  absolutnie  nie mieć związku. I pewnie nie ma.

18:30, annablack
Link

Dostałam ofertę pracy z przeprowadzką do Katowic. No tak, hungarystyki tam nie mają.

 

Nie dam się sprowokować. Jest źle, ale nie dam się sprowokować.

 

O 14 goście. Cholera.

13:25, annablack
Link

"Powoli pogoda się zmienia w Polsce (...) 2015 to najcieplejszy rok w historii pomiarów" powiedział TVN24. Czuję to. Dzień zacząć od różowej na uspokojenie o tym świadczy. Sytuacja w domu niepokoi. Staram się o tym nie myśleć, skupiając się na jakichś dotyczących mnie durnotach.

Dzisiaj impreza rodzinna, duża, w sumie dziesięć sztuk. Zejdę, czy znowu będą mnie znosić? Czego się nie robi, żeby nie myśleć o tym, czego się boję...

09:23, annablack
Link
piątek, 27 listopada 2015

Poruszyło mnie. Jestem z tych, którzy pamiętają, jak wyglądała Bogumiła Wander. Dzisiejsi młodzi nie wiedzą kim ona była. Rany, no postarzała się, jak każdy z nas się postarzeje, szybciej lub wolniej, zależnie od genów, od trybu zycia nie, bo jak ktoś ma dobre geny, nic mu nie zaszkodzi;). Zobaczyłam Bogumiłę Wander, no wstyd mi, ale to nie było do otwierania, na onecie mnie zaskoczyła. I nie zgadzam się z tym, co zobaczyłam. Dla mnie Bogumiła Wander to świetna prezenterka TVP, prowadziła Koncert Życzeń, jak byłam malutka, siedziałam na poduszce na podłodze, bo jak zwykle miałam zapalenie pęcherza. Tak, jak byłam malutka miałam, potem nie i teraz chorobowo często mam...Takie życie.

Smutno mi jakoś. A z plusów: zauważyłam, że lewą dłoń mam silniejszą. Pewnie przez prąd, którego nie stosuję...

Ej, PMS? Jeszcze nie powinno być, a tak mi smętnie. Dlatego, że prądu nie zażywam może. Spróbuję wytrzymać do końca weekendu.

 

Jak się nastawić pozytywnie na Święta? Drugie Święta bez Babci, krzywo.

19:01, annablack
Link

Nie spałam, bo w dzień nie sypiam. Niedobrze mi, migrena? Znowu obiadu przez to nie zjadłam. Wiem, wiem, nie zjadłam, bo nie wątróbka;).

Jakoś tak byle jak.

15:31, annablack
Link

Wolny dzień od rehabu to jak urodziny.

10:33, annablack
Link

Faktem jest, że jestem jak socjalizm. Taki mam luz, spytam dziś Gosi jaki ma plan na moją fizykoterapię. Pierwszy dzień bez mąk porannych, żebym się nie przyzwyczaiła do takiego luzu...se tworzę taki kierat, to potem nie mogę się odnaleźć. Już piątek? Chyba łatwo w miarę ten ekstremalny stan i niewyspanie permanentne zaakceptowałam, biorąc pod uwagę, że w poniedziałek myślałam, że to sobota. Spałam osiem godzin, mimo że pełnia  i czuję się wyspana. Czyli: kolejna  złota myśl: Jeśli jesteś dostatecznie zmęczony, po prostu śpisz.  Czuję się jakaś... mocniejsza? 

Coś w tym musi być, bo dziś nie mogę uwierzyć w te 192 kopy i 53 wznosy lewej ręki do pełnego wyprostu, przecież lewe części mnie są mega słabe...

Bo najlepiej to nie wiedzieć, że się "nie da" i po prostu zrobić.

08:17, annablack
Link
czwartek, 26 listopada 2015

Hy, zeżarłam dziś wątróbkę, przepowiadając sobie, że ludzie różne rzeczy jedzą, nie zawsze to musi być dobre, niektórzy robaki jedzą, a ponoć to bardzo zdrowe, anemii nie mam, no i zjadłam. Ja nie jestem delikatniusia, w różnych warunkach żyłam. Nie ma o czym mówić, to tylko żarcie.

Kolejna wątroba za mną. Kolejna krecha na kolbie;).

Ej, to jutro wstanę o...szóstej może. I jutro tylko rehab z Małgo.

Fajosko. Zrobić sobie wakacje, to najpierw nadźgać ćwiczeń przeróżnych, a potem 3/4 odwalić. I co? Las vegas:). Gdzie mój hamak i drink z palemką?

18:30, annablack
Link

Ale dostałam opieprz od Dorki, że faktycznie, nikt z uczonych nie pisał o mksymalnej ilości prądu na dobę, w przeróżnych instrukcjach do stymulatorów też tego nie piszą, bo to jest kwestia indywidualna, ale ćwiczyć od 5:30 przez 2,5 godziny, a potem mieć jeszcze godzinę rehabu, nie mając nawet wolnego dnia w tygodniu to jest to przegięcie. Prawie dwa tygodnie tak cisnę i ewidentnie muszę ODPOCZĄĆ.

 

Strasznie mi trudno się na to zgodzić, bo widzę efekty ćwiczebne nawet po jednym dniu stymulacji przykładowo skośnych brzucha.

Zrobię jeden dzień wolny, mając tylko rehab i zobaczę jak mi.

12:39, annablack
Link

Cześć pracy rodacy. Moja złota myśl na dziś: się musi, się da radę.

Jękoliłam, że sama mam trudności z ubieraniem, a nie ma mi kto pomóc, chlip, chlip, ale już nie potrzebuję żadnej pomocy. W niedzielę impra imieninowa padre - ciekawa jestem, czy sama dojdę do schodów, zejdę, a potem sama wrócę. Zarąbiście by było.

Policzyłam kopy w górę lewicą - nudziło mi się, to liczyłam. To jedno  z najtrudniejszych ćwiczeń, choć w sumie wszystkie mam trudne, bo łatwe po co ćwiczyć, dlatego od niego zaczynam. I wyszły 192 kopy (48 sytuacji "work". w każdej cztery kopy) . Czworogłowiec się cieszy, zapewne;). Agnieszka rehabilitantka by się zdziwiłą - specjalnie robiła mi zdjęcie uda, żebym zobaczyła różnicę. Słabe to było, wystarczyło mi powiedzieć: Ćwicz lewą, bo ma słabiej rozwinięte mięśnie!

Rozpołowiłam sobie ćwiczenia - godzinę zrobię po rehabie. Trzy godziny na odpoczynek powinny wystarczyć.

Zimno. Zmniejszyłam rozszczelnienie okna.

Posłucham sobie Organka.

 

08:11, annablack
Link
środa, 25 listopada 2015

No tak, wiem, że 150 min to nie trzy godziny,jeno dwie i pól - podstawówka za mną:-),tylko trzy piszę żeby lepiej brzmiało;-). Btw, wyczytałam, ciekawe czy to prawda, ze 30 minut fizykoterapii to jak 2 godziny na siłowni. Ja nie lubię się długo męczyć, bo, jak zostało wcześniej WIELOKROTNIE wspomniane, nie lubię ruchu. Widząc jak moje nieruchawe części zaczynają się ruszać, zaczynam wierzyć w sprzężenie zwrotne powodowane przez prąd. Malgo mówiła, że prąd toruje coś w mózgu (?).

No i znowu piszę w telefonie. Laptopa nie chce mi się włączać, zresztą,ostatnio nie było netu.

Nie wymyśliłam, co mam napisać dalej. Ta książka to samowolka słowna. Nikt tego nie wyda.

20:54, annablack
Link Dodaj komentarz »

Tak, rehabilitacja 1,5 godziny po skończeniu trzygodzinnej terapii prądem musiała być słabsza niż być mogła. Nie zdążyłam odpocząć. Czyli?  Muszę jednak wstawać o czwartej, to wtedy o 8:30 skończę, a jak Dorka przyjdzie, jak dziś, o 10:50, zdążę odpocząć.

Dobrze było tylko na pierwszych dwóch prostych chodzenia, bo potem z sił opadłam i na rowerek już nie wsiadałam. Rowerek jutro. I to mi się właśnie podoba w codziennym rehabie: jak jednego dnia jest kiepsko, to można liczyć, że jutro będzie lepiej.

I najlepsze (to sobie zachowałam na koniec, żeby było na deser): Dorka powiedziała, że (-po 1,5 tygodnia prądu -to ja dodaję), jestem lepsza niż miesiąc temu. To, żebym była lepsza niż 15 lat temu, to ile mam  prądu zażyć?;))

Dorka podłączyła mi jeszcze prąd na brzuch. Pytam: tak taki do robienia brzuszków mięsień się wzmacnia;)? Usłyszałam, że prosty brzucha łatwo się ćwiczy i dostałam na skośne brzucha, które z zasady są słabsze, a przecież one trzymają tułów, więc są ważne.

Będę musiała ruchy sprężać, eby to wartko szło, jak dziś mi wyszło 3,5 godziny zabawy z prądem, to odpadnę trwale.

 

 

 

Mam już wolne! Jeden akapit książki napisałam. Może zara spróbuję dalej, ale słońce mnie oślepia teraz.

12:42, annablack
Link


Kwadrans temu zaczęłam trzecią godzinę prądu. Wszystko dlatego, że ciągle przerywałam, bo coś tam. Mam nadzieję, że skończę się w to bawić do dziewiątej.

Zauważyłam, że od wczoraj poprawiłam wynik wydolnościowy „machnięć' lewą na minutę. To na czworogłowca też, nie tylko wzmacniające kolano. I co? Jak zwykle – nic. Szybciej się ubieram i adidasy wdziewam, łatwiej staję do ubrania... I co? I nic, jest tak samo, do pracy nie pójdę, na dół nie zejdę. Tak sobie przepowiadam, żeby mi milej było.

Ciekawe do ilu operacji będzie dziś stał Jachu?

UPDATE:

No i pękły trzy godziny. Skończyłam wszystko, a nawet sama sobie przykleiłam elektrody, żeby mi prąd podnosił lewą rękę do pełnego wyprostu, żeby mi nie sprawiał bólu i żebym wydoliła do końca programu = 20 minut! W fizykoterapii lewej ręki mam najlepsze efekty z nas trzech:))).

08:49, annablack
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.