KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
niedziela, 30 listopada 2008
Goście byli i się zbyli, a ja, żeby nie paść w niezdrowy pojedzeniowy sen, biorę się za te tłumaczenia, a co tam.
18:16, annablack
Link Komentarze (11) »

Dzię dobry.

Dwa zrobiłam, bo dzisiaj lajtowo podchodzę do tematu. Niedziela w końcu. Dzięki z pomoc- Agregat, no to jest dokładnie to, oni nie mają ładnej nazwy, zresztą my też nie. Dotty, Twoje pomoce naukowe są nieocenione:) Abnegat-heh, bo najgorzej to pokazać, że się może, to wykorzystują:) 

12:56, annablack
Link Komentarze (10) »
No to zrobiłam 9. Jeszcze 10, przy czym w jednym załącznik się nie otwiera. Jutro dużo nie zrobię, bo będzie impreza rodzinno-żarciowa na 12 osób. To tylko tak brzmi, bo z tego połowa, to my, domownicy w sensie. Plus jeszcze dwa psy.
Nie mam prezentu dla padre, no ale jak siedzę w chałupie, to jak mam kupić? Zresztą...ja facetom nie umiem kupować prezentów. Inny gatunek. Ja nie wyczuwam tego klimatu.

Co do tłumaczeń. Dead-line mam do końca przyszłego tygodnia. Ale chciałam tak...od niechcenia znowu zaszpanować, że tak akurat miałam czas, no a słownictwo łatwe, co tu kryć..żywica akrylowa, gresy, sody kaustyczne, rozpuszczalniki..no..moje klimaty...no to szpan będzie mniejszy, bo odeślę im wszystko może w poniedziałek wieczorem. O.
01:22, annablack
Link Komentarze (4) »
sobota, 29 listopada 2008

Niech ktoś mi powie jak to się nazywa po polsku. Żebym mogła przełożyć z francuskiego na węgierski.

Sprzątanie? Ze ślepym o kolorach...
23:20, annablack
Link Komentarze (14) »

Zrobiłam sobie ze 3h przerwy od kompa. Po krótkiej fazie dołującej, znów zaczynam wierzyć, że w moim tzw. życiu jeszcze będzie ok. Pewien pan z transportu szukał na portalu pracy dla niepełno inwalidy do pracy zdalnej. W sumie dziwię się, że tak niewiele firm tego typu naprawdę jest zdalnych. Przecie do tej branży wymagana jest tylko obrotność wewnętrzna i wyszczekanie. A to mam. I nawet nogi mam i ręce, więc jak na inwalidę jestem w dobrym stanie.

Pan jest zainteresowany, odezwie się w połowie grudnia. Na zdrowie.

Redakcja portalu, którą werbalnie powaliłam na kolana;) też się miała odezwać w ciągu dwóch tygodni i co? Klasycznie. Klimat:'Odezwiemy się do pani. Ale nie macie mojego numeru telefonu...'

Do 24.12 mam zwolnienie, a potem chyba będzie już ostatnie miesięczne.

A potem? Heh. Lubię niespodzianki.

 

 

Z innej beki: po raz kolejny potwierdza się, że lubię perfumy w fioletowych butelkach. Don't ask me why.

21:03, annablack
Link Komentarze (6) »
Zrobiłam pięć na razie. Nie mam o czym pisać.
16:42, annablack
Link Komentarze (6) »
No dobra, przeszło mi. Co mi tam. Nogi mam całe życie, dwie, nigdy niełamane. Kiedyś wrócę do siebie, bo jak kończyny mam, to po to, żeby chodzić chyba. A że może mi to zająć więcej czasu? Przecież się nie pochlastam.

A. 9 zrobiłam. Plan wypełniony. 9 dziś/ znaczy wczoraj../, 9 dziś, 9 jutro i obstawię wszytko w weekend.

Traduktor chemiczno-gospodarczo-inny. To ja.
01:23, annablack
Link
piątek, 28 listopada 2008
Zaczynam wątpić. Zaczyna mi być wszystko jedno. Ja nie umiem walczyć o pieniądze i nie umiem prosić. I zawsze mi się wydawało, że nigdy nie będę musiała. Mam dwie rączki i niby móżdżek, to sobie zarobię. Ale czemu, do cholery to musi być tak dużo?

Zawsze sobie mówiłam, że pieniądz nie jest moim bogiem. Jednego już mam, więcej mi nie trzeba.
Nigdy nie imponowały mi różne takie 'wypasione' rzeczy. W poważaniu miałam i mam tezetwu tryndy. Tym bardziej przykro mi, że to od kasy jest uzależnione moje zdrowie. Cholerna  gorycz. To chyba to stężenie chemii gospodarczej tak mi zrobiło.

Lepiej nic już nie powiem i wracam do rozpuszczalników.
23:04, annablack
Link Komentarze (11) »
Makówka mi się przepala. 7.

La mamma była na Upiorze w Operze. Idę posłuchać wrażeń.
22:40, annablack
Link
Black będzie panienką od kwestii bezpieczeństwa chemii gospodarczej. Myślę, że trafiło na właściwą osobę. Mogłabym szkolić ludzi jak się rzucić z 1,74m na twarz i nie złamać sobie kręgosłupa;) A blizna pod brodą. Jak wygodnie. I...jeszcze kilka kwestii bezpieczeństwa mi przyszło na myśl, ale...o tem potem. Przy piwsku na skarpie na Starówce. Kiedyś.

Zrobiłam sześć. Dwa jej odesłałam. Cztery do przechowalni [trzeba stopniować napięcie]. No to jeszcze 22, ehehehe.
19:57, annablack
Link Komentarze (2) »
No hej. Zwlec się nie mogłam. O 9. wstałam i telefon. Pani od chemii gospodarczej. Czy już sprawdziłam pocztę, bo tak sobie sypnęła tłumaczeniami na weekend.
Sprawdziłam. No. Sypnęła. 28 sztuk. W niedzielę padre ma imieniny, więc będę siedzieć za stołem i żreć w gronie rodzinnym.
Czyli? Tak właściwie mam dziś i jutro. Zrobiłam dwa, ehehehheh. Tempo zarąbiste. Bo najlepiej to się pracuje nocą. O.
13:38, annablack
Link Komentarze (4) »
czwartek, 27 listopada 2008
Nie mogę czytać ostatni raz, bo ze świadomością, że jest to OSTATNI raz, czytam litera po literze i po osiem razy się zastanawiam, jakby to była literatura piękna. W mordę, ja opisy używania chemii gospodarczej tłumaczę! Ostatnie czytanie trwało godzinę, bo mi myśli uciekały. Ale już wysłałam.

No dobra. To od wczoraj dwa za mną. Jeszcze jakieś..120 opisów i będzie mnie stać na miesiąc Tysabri. Heh.
23:15, annablack
Link Komentarze (5) »
Czuję się jakoś tak głęboko niepełnosprawna na ciele i umyśle. Przeczytam to tłumaczenie i idę spać. Baterie mi się rozładowały. 
21:51, annablack
Link Komentarze (5) »
Wpadłam odpocząć od żywicy akrylowej i innych. Czyli? Kupili moje tłumaczenia. Węgierka zaakceptowała. Dostałam nowe. Teraz niby tylko do korekty, ale to co mam korektować pomija sporo z tekstu źródłowego [czyżby metoda: przetłumaczę to, co umiem?;)] A tekst źródłowy po francusku. Niby przerzuciłam. Tym razem trzy godziny mi zajęło. Teraz robię przerwę przed ostatnim czytaniem zanim wyślę. Nie chce mi się nic...
21:26, annablack
Link Komentarze (2) »
No to metaksa i kopyciaq będą ze mnie dumne. Zgłębiam właśnie to
Bawię się w jeździectwo bo mi słowa specjalne do tłumaczenia z inglisza potrzebne. Tłumaczenia książki, którą robię dla sportu, hehhe.
13:29, annablack
Link Komentarze (4) »
Słuchajcie - cześć i czołem. Muszę popełnić ten wpis, żeby rozwiać pojawiające się wątpliwości. Tak, la mamma dottoressa to moja matka. Rodzona. Jakieś wątpliwości? Że nie przypominam? Bo nie ma kopii ideałów. Dążyć można. Jeno się nie osiąga. Z założenia. Usiłuję się od niej nauczyć stylu bycia. Znaczy głupie poczucie humoru załapałam na bank. I nieumiłowanie prasowania też.

A. Jeszcze coś o doktorach. Pisałam to komuś w komencie. Doktory to fajne ludzie są. W większości. Chyba, że im się wydaje coś. Takich tępimy;). Generalnie typ człowieka polecam, byle nie spotykać ich zbyt często w kwestiach zdrowotnych. Najlepiej całkiem unikać.





  
11:56, annablack
Link Komentarze (8) »
środa, 26 listopada 2008
No jak tam chłopcy i dziewczynki? Moje biuro tłumaczeń po próbnym tekście, który im odesłałam milczy. I teraz nie wiem : czy dlatego, że ich poziom tego tłumaczenia powalił na kolana z zachwytu, czy z załamania.
A może też szukają Węgra, który zna słownictwo fachowe i będzie umiał ocenić, czy to, co przetłumaczyłam, faktycznie nazywa się tak, jak ja to ujęłam.

Tak czy inaczej, ja umowę miałam na tłumaczenie zwykłe, wywiady miały być, a potem zapłata... a próbne dostałam jakieś, ten..ze słowami!

Nic to, żeby mi się nie nudziło zaatakowałam dziś węgierskie firmy transportowe jeżdżące do Polski, że może chcą pomocy, tłumaczeń, czy cuś. No i czekam. Ej, ja dwa lata robiłam w spedycji, gdzie dwie minuty to szmat czasu, w którym można tyyyyyle załatwić, a teraz jak nagle nie robię NIC piąty miesiąc, to mi dziwnie.

20:41, annablack
Link Komentarze (13) »
Biorąc pod uwagę, że ludzie, z litości chyba dla Blond Black, zaczynają czytać moje średnio mądre wpisy, postaram się czymś zająć, żeby nie tłuc tu głupot...
16:21, annablack
Link Komentarze (10) »
No dobra, przyszło moje chorobowe. Dołoży się do kupki na Tysabri jak cuś:). Swoją drogą do kiedy ja mogę być na zwolnieniu? Chyba do dwudziestego któregoś stycznia. A co potem? Chyba stanę na komisję o rentę, jak Tysabri zacznie dzałać rentę zawieszę i wezmę normalną pracę. Taką mam koncepcję.
12:59, annablack
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.