KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
sobota, 28 lutego 2009
O kurczę, pierwszy raz mi się to zdarza. Ktoś z węgierskiego adresu IP usiłował zalogować się na mnie/w sensie za mnie na Allegro. No co jest? Że mam węgierski nick, to nie znaczy, że Węgrzy mogą włamy uskuteczniać. Na szczęście nieudane. Ale próba była dwukrotna.
22:36, annablack
Link Komentarze (1) »
Ha! Napisała do mnie pewna amerykańska mężczyzna na You Tube, że jestem fajna i takie tam i że mogłabym dodawać filmiki do angielsku. Obruszyłam się. Ja jestem 'dobre bo polskie'. Niech się nauczy polskiego, jak chce mnie rozumieć. Albo niech czyta z mowy ciała, jak mu łatwiej (ale ta zaburzona, więc może się nie doczytać;))
22:00, annablack
Link

Yeaaah

 

21:14, annablack
Link
No nie. Rano było już 36,7, a teraz znów skoczyło mi na 37,2! Właśnie ścięło mnie na 3h snu. Żadnych dolegliwości nie mam. Co jest? Do pon. musi mi przejść, bo wtedy mam kolejne badania kontrolne...
17:28, annablack
Link Komentarze (6) »
 
O kurcze, obejrzałam na You tube confessions of Henry Lee Lucas, serial murder. Facet był czubem. Klasycznym. Nie wiem i nikt nie wie, czy te wszystkie mordestwa, które brał na siebie, rzeczywiście on popełnił. Często przyznawał się do czegoś, co było w jego przypadku awykonalne, bo np. w tym czasie siedział w więzieniu w innym stanie. Stwierdza, że te morderstwa dały mu to, czego nigdy nie miał, sławę, kolorowy telewizor, dobre jedzenie..
Dziwny typ. 
14:11, annablack
Link Komentarze (4) »
Hehe, dodaję różne ogłoszenia w różne miejsca i o różnych sprawach;) i natrafiłam na zarąbistą stronkę. Normalnie mogę śpiewać, jak mnie nikt nie słyszy:D. Ja mam słuch i głos ujemny, ale mam ochotę, więc mruczę. Ale w tle radyjowym, albo You Tube'owym jest lepiej:D
11:37, annablack
Link Komentarze (1) »

Wczoraj dodałam ogłoszenie o sprzedaży naszego domu.

Wszyscy dodawali jeden przez drugiego ogłoszenia na różnych portalach. Ja dodałam na gumtree. Czemu nikt nie pomyślał o gumtree? Moje ogłoszenie jest inne. Jak powieść. No dobra - nowela. Ale tak usiadłam i mi się dobrze pisało. Musimy się przeprowadzić, bo to nie jest dom na sześć osób i dwa psy. To jest dom dla standardu: 2+2. Jak przez  zdarzenie losowe znów z nimi mieszkam, muszę mieszkać w pokoju w przyziemiu, bo nie ma miejsca;). Obijamy się o siebie. Poza tym, jesteśmy z gatunku wysokich. Nawet babcia ma coś koło 1,70m. Więc zajmujemy więcej przestrzeni;) Chociaż szczupli, więc może w ogólnym rozrachunku się wyrównuje, heheh.

Znaleźli fajny, tani dom w Góraszce. Miałabym blisko do lotniska, żeby akrobacje oglądać, heheh.

No bo liczę się z tym, że jak wreszcie wrócę na Saską Kępę, to Pani wynajmującej w niedługim czasie może się odwidzieć. Ma dorastającą córkę, więc pewnie ona będzie chciała tam mieszkać. Moja wyobraźnia nie sięga na razie tak daleko.

09:58, annablack
Link Komentarze (5) »
Napisałam długą notkę, po czym wcisnęłam 'Wróć do listy wpisów'. Przez pomyłkę. Nie piszę jeszcze raz. Obraziłam się.
08:51, annablack
Link Komentarze (1) »
piątek, 27 lutego 2009
Ale fajny komentarz dostałam za moje tłumaczenie.  Aha.  W tej chwili 36,85;) no bo między 36,8 a 36,9:D. Słowem- bessa. Obserwujemy tendencję spadkową. Ale mam dobry humor teraz. Esemowiec już czwarte nagranie po wlewie zamieścił (szkoda, że w ingliszu Adasiu, wszak Polacy nie Gęsi;)), a ja wciąż odwlekam (nie z własnej winy) podanie drugiej dawki. I znów nie mogę się doczekać. :) dobrego wieczoru i zdrówka dla przeziębianych ( Luc.as, tak, na Ciebie patrzę:D).
19:43, annablack
Link Komentarze (2) »

Heh, pani z agencji konsultingowej przyznawała jednoznacznie, że to, czego chcieliby ode mnie, bez problemu można robić zdalnie, jeszcze przy takich kwalifikacjach. Ale zdaje się, że jej szef - bankowiec się nie zdobył na odwagę zatrudnienia kogoś zdalnie.

Ja nie proszę o pozwolenie mi składać długopisy za pieniądze. Mam kwalifikacje i wiem, że jak mobilnego ktosia nie znajdą,(do tej roboty mobilność wcale nie jest potrzebna) to się zgłoszą.

Ten nie dorósł, ale temat pracy zdalnej w PL ruszymy jeszcze, bez obaw. Howgh!

 

..O - właśnie do mnie zadzwonili, że chcieli mnie zaprosić na rozmowę wstępną. Ale podobno mają jeszcze "ruchomych" kandydatów, więc to starcie chyba przegram (zresztą ej, chyba bym nie podołała: pan szef zdalny, tłumaczenia, wykłócanie się z rządem o Tysabri i jeszcze praca dla banku 8-16? )Przecież ja jestem niepełnosprawna do tego stopnia, że chcą mi dać 400zł renty socjalnej. Na waciki. Zresztą, tego jeszcze nie wiem, czy chcą. Komisję zus mam 19 marca. Wiem, że ja chyba nie chcę. Niech rentę biorą ci, którzy są naprawdę niezdolni do pracy.

 

16:34, annablack
Link Komentarze (4) »
Dziś mam dzień pod hasłem 36,9, więc jest ok. A z tego co się cieszyłam, to to, że próbowałam rozpropagować ideę pracy zdalnej, pertraktując z pewną firmą, która, notabene, sama się do mnie zgłosiła. Jak się uda, to będzie znaczyć, że banki są elastyczne. Albo, że ja jestem przekonująca. Albo, że są zdesperowani. Ale już godzinę myślą. Jak da radę, to fajnie, jak nie, to też to przeżyję szczególnie, że temat sam do mnie przyszedł.
15:29, annablack
Link

Hehe, o kurde...huh...los mnie chyba lubi...

aha- spedytorzy się nie odezwali i wygląda na to, że współpracy z nimi już nie zacznę.

13:29, annablack
Link Komentarze (5) »

Był u mnie Pan Zdalny - podpisałam umowę o dzieło na następne 2 mce, teraz po 12 mają dzwonić panowie ze spedycji, że wyruszają z biura. Dziś mam aktywny dzień...

 

Dla rozrywki zmierzę sobie temperaturę...

 

wow, 36.9, dobre i to:)

11:43, annablack
Link Komentarze (2) »

Cześć. Rano 36,9. Zobaczymy co będzie dalej. Dziś między 12 a 13 przyjeżdżają do mnie panowie ze spedycji. Na tę okoliczność przygotowałam im do wglądu (albo na pamiątkę, jak chcą) moją wizytówkę z nazwą firmy i napisem 'spedytor'. Żeby widzieli, że nie ściemniam. Słodkobuziowe wróbelki Elemelki też mogą być spedytorami i walczyć jak ninja. Heh. 

Dobrego dnia.

09:57, annablack
Link Komentarze (5) »
czwartek, 26 lutego 2009
 
 
 
I tak. Bo ten koleś mi kogoś jednego przypomina:) Zresztą ja wymiękam przy brązowych oczach. Kolana mi miękną. Zatem ciekawe czemu Były miał niebieskie, hehhe.
 
 
 
21:44, annablack
Link Komentarze (3) »
Jakie piękne wirtualne kwiaty dziś dostałam. Świeżutkie, dzisiejsze! Bardzo dziękuję! Zaraz sobie rzucę na pulpit! Kwiaty wirtualne też lubię dostawać! :-)
18:12, annablack
Link Komentarze (4) »
Ha! Mój pierwszy zarobek za tłumaczenie z medycznymi wstawkami (dla pewności pododawałam łacinę w nawiasach). Ale jestem z siebie dumna. Rozwijasz się, Black. Zarobek drobny, ale na jakiś fragment bielizny styknie:D
17:48, annablack
Link
O rany, ptaki śpiewają!!! Normalnie siedzą i śpiewają. Kurde, tu ten rozmoknięty śnieg wokół, a one podśpiewują. Ej, wiosna idzie. Naprawdę. I-haaa!
16:46, annablack
Link Komentarze (6) »
No i już wiem. Mam podwyższone leukocyty (czyli moich żołnierzy we krwi). Wygląda na jakąś bezobjawową infekcję. Wstępnie jestem umówiona na podanie drugiej dawki na wtornik. Juhuuu!
14:49, annablack
Link Komentarze (4) »
Kolejne dwa filmiki o Tysabri na podstronie. Zmian nie ma. No ale niby skąd mają być po 1 dawce? Idę na kawę.
09:51, annablack
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.