Przekorna bestyja. Buntowniczka, ale zawsze w słusznej sprawie. gg:2855672
RSS
piątek, 22 maja 2015

Żelazny motyl?

Dziwne trochę, ale fajne.

Czyham na "Milczenie owiec", bo widziałam ostatnio ze dwadzieścia lat temu i chcę sprawdzić, czy dalej się będę bać;).

21:47, annablack
Link

Cóż, wygląda na to, że we wtorek do fryzmajstra jednak się udaję.

Złe informacje dostałam, a ja jakoś nie wierzę i to do mnie nie dociera.

Nie dociera.

Przeglądam się w lusterku i: Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej. Fryzjerka spadnie z krzesła jak usłyszy co chcę. Luuz, nie chodzę do pracy, mogę sobie nagłownie szaleć. Zresztą, heh, przecież onegdaj sąsiadka brała mnie za siksowatą  dziewczynę Bieliźniaka:))). To tego się trzymajmy;))))

Ale to dopiero we wtorek.

A w poniedziałek kosmetyczka do nas obu, to mi urodę namaluje. Ale generalnie, tak lukam w lusterko, no w mordę, nie jest źle i jeszcze japa mi się cieszy. Im gorzej, tym bardziej się cieszy. Ten typ tak ma. A generalnie masakryczny w tył zwrot mi życie funduje.

Zatem w odruchu obronnym poprawiam sobie twarz. I fryz, he, he, he.

20:09, annablack
Link

 

Hera, koka, hasz, elesdi, ta zabawa po nocach mi się śni – śpiewam sobie, żeby się nie denerwować. Rimemba, ja jestem ta dobra;) – nie piję, nie palę, nie ćpam. I jeszcze nie wulgaryzuję specjalnie, żeby być inna;) od ogółu.

 

Wygłupiam się, ale robię to po to, żeby nie ześwirować. Li i jedynie.



18:40, annablack
Link

Przydałby się precedens.

15:56, annablack
Link

Jakoś jestem zirytowana, kiedy na FB wciska mi się propagandę. Na mojej, osobistej stronie profilowej. Jeden sąsiad w młodzieżówce Bronka, drugi sąsiad ma plakat Dudka na ścianie/murku domu.

Rany. Czy jutro będę go mogła już zgłosić, że łamie ciszę wyborczą?;)

13:39, annablack
Link

tak sobie myślę ze zdziwieniem, że nie dostałam rzutu.

No tak, jest "tylko" 5 miechów od ostatniego zaostrzenia, ale biorąc pod uwagę, jak jest mocno, w ten sposób powinnam zareagować.

Miałam się czuć spokojnie. Dzisiaj nie beczę, bo co za dużo to niezdrowo. Gadałam w temacie z dwiema osobami, przez godzinę w sumie i już mi się głos skończył, a jeszcze najważniejsza, pewnikiem długa rozmowa, przede mną.

Jestem zmęczona. Znowu.

12:08, annablack
Link

Hyh. Schudłam. Stres mi tak robi. Organizm zwala ile może, żeby sprawniej uciekać z pułapki. Nie mam siły się  dziś już przejmować, ale chyba muszę. Ale nie chcę. Przyjmę,że będzie dobrze. Tylko to może mi pomóc.

 

Z innej paki: mięśnie brzucha znów mi się wzmocniły. "To  nie moja wina. Na mnie, nie patrz." Gosia ma głowę, żeby zmusić do wysiłków leniwców totalnych jak ja, więc podnoszę się z leżenia do pionu siłą mięśni brzucha, nie opierając się na rękach. Zdziwko.

Muszę uwierzyć, że będzie dobrze.

08:11, annablack
Link
czwartek, 21 maja 2015

Mięsień kapturowy =czworoboczny = mięsień stresu.

 

Nie mam słów. Może ze stresu tak mi mięśnie nabrzmiały;).

22:02, annablack
Link

Obejrzałam debatę. Dudek wyszedł na jeszcze większego buca, Bronek lepiej gadał. Podobało mi się. Chamskim jest zwracanie się do prezydenta per "proszę pana". Milion razy powiedziane "jako prezydent coś tam, coś tam" wkurza. Jeśli cię wybiorą, Dudku...

Pośmiałam się trochę.

 

 

A teraz, zcałodziennej histerii, bolą mnie moje rozliczne mięśnie. Czyli dwa: sercowy i kapturowy. I dusza boli mnie najbardziej.

Padre się obraził i powiedział, że nie będzie więcej do mnie dzwonił. No i spoko. Za dwa miesiące i tak nie będę już mieć telefonu.

21:32, annablack
Link

To nieprawda, że "znajomi wiedzą". Tak mnie zatkał "ciężar sytuacyjny", że nawet mi przez palce nie przechodzi. Tym bardziej przez gardło: padre do mnie dzwonił, to go rozłączyłam...

Ciężko mi tak, że dziś zaczęłam szóstą nowennę (piątą za siebie). Chcąc, żeby ktoś mnie chronił, bo wiem, że sama nie poradzę.

 

I niestety będę oglądać debatę, bo na górze tiwiwizor jest u mnie i la mamma chce oglądać. Może założe sobie słuchawki i zagłuszę?

19:31, annablack
Link

Małgo gniecie mi szyję w sposób naukowy. I rękę lewą, żeby ją uaktywnić. Nagle słyszę:

-Ale ty masz mięsień!

-Ja??? Mięsień?  Nie pomyliło ci się?

-No kapturowy!

-Ja. Aha. (Z wyrazem: 'Nie wiem gdzie jest mięsień kapturowy' w głosie. ) Ale to  lewa jest, więc żenująca.  Zobacz po prawej. Zresztą, Ty mi to wyrobiłaś.  Chciałaś, to masz.

 

I w tym klimacie upłynęły mi ćwiczenia.

Bardzo dużo dziś stresu doprowadziło mnie do płaczu w temacie "Ja mam już dość." Znajomi wiedzą z czym się użeram, a sprzedawać bolączek na blogu nie zamierzam. Powiem tylko, że jakoś mi pod wiatr.

13:06, annablack
Link

Olo mi dobrze  powiedział: jak wiem, na kogo głosować, to po co oglądać debatę? Zatem nie zamierzam oglądać dzisiejszej debaty. "Złodziejkę książek" będę czytać:) Kasia mi podsunęła. Stówka przeczytana, a że stówek sześć, to jest co robić. Choć nie jest to książka do czytania "na szybkość", ale wybieram czytanie. Przemo: zdziwko, co? Chyba moje znużenie książkami minęło, ale mija powoli.

Open Office & Photoshop czekają. Ale spokojnie, doczekają się.

Jest ładnie, czyli brzydko, więc przewiduję, że to będzie dobry dzień.

07:14, annablack
Link
środa, 20 maja 2015

Nie buczałam więcej. Tylko tacie rano;).

Ale za to, nie wiem jak inni meteopaci to widzą. Dziś o godzinie 15 wzięłam dwa Apapy. Pierwszy raz paracetamol od dawien dawna. Łeb bolał mnie tak, jak nigdy. Dołączyły się wszystkie, zdrowe, w końcu, zęby. Bolało tak, że na głos wydawałam z siebie ałałajki. Dopiero teraz mi przeszło. Nie całkiem, ale to, co jest, to słabiasty ból, ćmi tak tylko.

O, grzmi u nas lekko. Pewnie za Wisłą burza, albo u nas - sucha.

17:08, annablack
Link

Rany. Co będzie jak ta moja jedna dobra żyła, co to ją mam na dłoni się skończy kiedyś? Żyły łokciowe mam "dziecięce". Na lewej nie do wykrycia. Na prawej tak zjechane, że mam zrosty jak ćpun. Ale dziś dłoń dała z siebie to, co najlepsze i błękitna;) wartko popłynęła.

Pielęgniarki boją się mnie dziabać w dłoń, nie chcąc sprawiać bólu, jako, że "pobór" z dłoni boli bardziej. Czy bardziej?  Ja mam zaburzenia czucia głębokiego, więc zapewne nie boli mnie tak mocno, jak by mogło. Spokojnie, czuję moment jak mi się igła wbija w dłoń, albo jak pielęgniarka gmera mi w dłoni, chcąc dogonić żyłę. Masakry czuciowej nie ma. Nie demonizujmy.

Dziś mam dzień płaczliwy. Padre się zirytował: Coś cię boli?

Buuuuu....nieee...mam okres, buuuuuuuuu.

Tak jest. Nie wiem właściwie czemu. Tak po prostu.

 

A na gadu dostałam nr telefonu z hasłem: Sextelefon!

Odpowiedziałam uprzejmie, jak zawsze: Gorzej ci?

I chłopak już się nie odezwał.

 

 

Nie będę beczeć, niee. Ale pisać też nie.

No, chyba, że coś nowego mi spadnie pod łóżko.

11:23, annablack
Link
wtorek, 19 maja 2015

Ej, to jest naprawdę tak, że młodzi młodzi z dziś nie znają tego?

Achhh, uwielbiałam głos Gintrowskiego i serial, rzecz jasna.

Palec pod budkę, kto ma, dajmy na to 20lat i to zna. Żart, żart. Ja znam Deep Purple, choć sobie było przed moim urodzeniem. Wiek to kwestia symboliczna. Wszystko zależy z kim przestawałeś.

O nie, zaczyna się faza fylozoficzna. Ale przeżyję.

18:43, annablack
Link

O nie mogę, heh, DP trafił kiedyś do Księgi Rekordów Guinnessa jako "Najgłośniejszy Zespół Świata". Słodkie to.

Widzisz Ian, daję Ci śpiewać. Dzisiaj mi śpiewnie, ale ja uskuteczniam tylko mruczando. Niech śpiewają ci, którzy umieją. Dlatego ja nigdy nawet nie próbowałam. Bo muzykalnych, jak śpiewam, boli.

Jak byłam pijana, to śpiewałam, ale to było dawno i nieprawda. Chociaż...ze śpiewaniem po procentach to może i prawda. Wszelkie hamulce się wtedy traci. Z tego, co pamiętam, a nie chciałabym sobie pamięci w tym temacie odświeżać.

Dziś u Wojewódzkiego Bronek. Chciałabym zobaczyć jak się bawią, ale nie wiem w sumie czy warto. Wojewódzki mnie wkurza.

18:00, annablack
Link

Samo mi się załączyło. Nie było mnie przy kompie. Ani też pod łóżkiem. Zdarza się.

I nagle zabrzmiało. Czyżbym miała ustawione coś jakoś?

Ucieszyłam się jak usłyszałam i stwierdziłam, że Lao Che wystarczy.

I lecę z tym.

17:18, annablack
Link

No i nie udam się do fryzmajstra we wtorek.

Tylko, cholera, czemu mnie to nie boli?

15:29, annablack
Link

Zastanawiałam się, czemu musiałam dwa razy przysiąść (co z tego, że na pół minuty w sumie) na schodach wracając po rehabie. I już wiem. Pomyliło mi się ile odpoczywałam wczoraj po rehabie. 25 minut, nie kwadrans!

Bo na tekst Gosi, kiedy wychodziła: "Wykończyłam Anię!" i w ogóle na tekst o wykończaniu mnie przez osobę ordynującą wycisk, będę się już tylko uśmiechać.

Wojna to sport, a sport to zdrowie w uszach mi brzmi.

12:16, annablack
Link

Mnie ciotka nie urodziła, nie jestem do niej podobna. W sumie  do mamy też średnio, ale padre nie mógł, a do niego jestem, hehe.

Oj, biorąc pod uwagę, że dziś mam dzień Lao che, tak jakoś mi bardziej w głowę wchodzi, to na rehabie dzisiaj też będzie wygłupiasto. Sprzedam swój specyficzny nastrój Małgosi, dla odmiany.

Huuh, już się boję.

08:36, annablack
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 481


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.