KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
sobota, 21 lipca 2018

 

Huh. Nie wiem czemu, ale mama przyszła do mnie i patrzyła jak się turlam, potem podsumowała, że ładnie, a na odchodnym rzuciła: Po południu też ćwiczymy!:).

 

Chce się żyć, jak się czuje wparcie. No i mama chyba widzi w tym sens, Dżej na sms informacyjny o postępach odpowieddział: Jestem w szoku! I czy mi nie zaszkodzi tyle ćwiczeń;). No i super, że podjęłam wyzwanie!

 

Jakby to powiedzieć, takie wyzwanie podejmować, to żaden cymes, jak tylko od ciebie zależy w jakim stanie skończysz, to się starasz bardzo.

Złapał mnie skurcz w lewą stopę i lewą łydkę od tych ćwiczeń. No, lewe części mnie zmasakrowane, w lewą dłoń też mnie złapał spastyczny skurcz.

 

Lewizny zaskoczone, że im każę ćwiczyć. Zdziwko, co? A będzie gorzej, ha, ha!

 

 

10:46, annablack
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 lipca 2018

 

 

Ha, ha, umiem już! Obrót w wyrze o 360 stopni nie stanowi problemu, nie jest trudne. Iwona chciała za kwadrans przyjść, sprawdzić, czy nie szarżuję w łóżku;), ale ja nie mam cierpliwości, więc zaczęłam bez nadzoru. Iwona przychodzi i:

-O, już zaczęłaś? No, nawet za ostatnim powtórzeniem nie kładłam się na brzuchu, tylko wszystkoo na rękach:).

Zarąbiście poszło, więc przerwałam, bo ja nie lubię tego, co łatwe. To osiągi dla słabych duchem;).

Ja już umiem, to potrzebuję nowych wyzwań:).

 

12:14, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Bandziorno. Jak Wam? Czy Wy też na oczach policji, piliście wino (herbatę z winem) kubkami marki Tetley, bez herbaty oprócz wina w środku?:)

 

Wynajmowałam koło Skaryszaka, było lato, a my po turecku na trawie, z kubkami wina w garści. Po mnie nie widać, jak się nie nastukam za mocno;). To był fajny czas;))).

 

Dziś turlam się sama. W końcu sobie przypomnę jak to szło, a ciekawość mnie zżera, co będzie następnym etapem. Czy tym turlaniem, hehe, tak się wzmocnię, że będzie: Dobra, to teraz wstań i idź?dzie

 

Nie ma kto mnie dźwigać, więc dźwignę się sama, a potem? Hu, hu, będzie się działo:))).

 

Dobra, wody zapodam, czystej, żeby się rozwodnić i...lecimy z koksem. Aha, teraz poodpowiadałam Wam na komenty dwa, widać teraz nabrały mocy prawnej;))).

 

06:28, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 lipca 2018

 

Uch, turlałam się zawzięcie bitą godzinę, wizualizując sobie, jak stanę i pójdę.A Dżej mi teraz powtarza cały czas jakie to jest ciężkie i trudne. Jak leżałam w gotowości do ćwiczeń i przepowiadałam sobie czym i jak kolejno mam ruszyć, usłyszałam:

- Zrób to spontanicznie.

A po chwili:

- A, dawno się nie turlałaś. Musisz sobie przypomnieź, jak się turlałaś. Taaa....

 

20:45, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Tak se myślę, do mnie żaden człowiek na wózku wjechać nie da rady. Przed drzwiami wejściowymi, na dworze, wysokie schody. I to w pewien sposób motywuje mnie do ćwiczeń. Nie chcę kiedykolwiek być w sytuacji: Tam nie wejdę, bo na wózku się nie da. I potem taki człowiek siedzi w tej swojej dostosowanej dziupli, bo do zwykłego mieszkania nie wejdzie.

 

Nie jem dziś obiadu, żeby na rehabie w turlaniu nie ryzykować zwrotów. A, ja nie rzygam, zapomniałam.

 

Kawa zapodana, wracam do.

 

11:54, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Czecze. Heh, ciągle mi się wydaje, że to już, chwila, moment, wstanę i pójdę. Grześkowi się wydaje, że to takie hop siup, wstanę i pójdę, a ja, kurzy odwłok, jestem chorutka. Próbuję to zlewać na maksa, ale czasem to trudne. On przed laty nabył mega dostosowane mieszkanie, tak jak inni esemowcy. Ułatwił sobie na potęgę, ale do mnie nie wejdzie, bo nie da rady. Tak więc, albo wstanę i pójdę, albo do końca życia będę leżeć w łóżku, bo nie mam na kogo liczyć w domu. Umiesz liczyć, licz na siebie. Umiem liczyć, dlatego podjęłam pracę, żeby mieć na rehab i spalam się na ćwiczeniach, choć wczoraj:

- Mistrzostwa się skończyły, nie ma meczy! Co ja będę robić?

-...

- Wiem. Ćwiczyć!:)

 

Zatem spoko, uruchomię się, jeno w potwornym upale z deka trudno.

 

Napiję się przed pracą, zaskakując mój organizm;).

 

Miłego Wam!

 

06:37, annablack
Link Komentarze (2) »
środa, 18 lipca 2018

 

 

Nie mam siły, ale muszę się starać usprawnić dla tych którzy usprawnić się mocno, raczej nie mają szans. Grzesiek chce mnie zabrać na jazdę jego nowym samochodem, ale czeka, aż będę w stanie sama zleźć na dwór, czyli pokonać prostą i dwa komplety schodów. Ech, w jednopoziomowym mieszkaniu już mieszkałam. Teraz opcja dla twardzieli jest grana. Pa, pa, czas zalegnąć. A, bo ja cały czas leżę, zapomniałam;).

 

21:50, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Już dziś nie mogę przez tę wilgoć w powietrzu. Tropik. Ale ale: w tym miesiącu zarabiam TYLKO NA SIEBIE. Nie muszę się składać na Iwonę, bo raz się pomyliłam i dwa razy przelałam, więc teraz płacę dopiero we wrześniu. Umęczyłam głowę, o 15 choociaż umęczę całą resztę.Zamierzam pasc i patrzeć w sufit, póki mogę:)))

 

13:08, annablack
Link Komentarze (2) »

 

Hej. Uch, nie ma letko. Wiem, wiem, dużo chcę, dużo muszę z siebie dać. Mi się zawsze wydawało, że turlanie się to prosta rzecz. Dla zdrowego tak, a ja od zawsze gdzieś w głębi oceniam się jako zdrową, która tak przypadkiem tylko leży;). Nic bardziej mylnego, to wcale nie jest proste. Nie jest proste to mało powiedziane. Turlanie chyba faktycznie angażuje wszystkie mięśnie, bo wczoraj usiłując się turlać, cała zlałam się potem, a esemowcy pono się nie pocą. Hehe, widać zdrowieję. Nie piszę za często, bo po ćwiczeniach nie wiem, jak się nazywam, a równoczenie w innym temacie się staram, mimo że ..., to grosz do grosza i na pół roku codziennego rehabu odłożyłam. Uczciwością i pracą, a ja lubię pracować.

Iwona nazwała Dżeja psychopatą, jak patrzyła w jakim stanie jestem po samodzielnie zorganizowanych ćwiczeniach. Spoko, dużo

chcę, dużo muszę dać. Na rehab czas zarobić, baj!

 

06:21, annablack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 lipca 2018

 

Hej. Naprawdę umiem spać bez przerwy. Cały dzień spałam, budząc się na michę, a w nocy też spałam, bez problemu. No, spanie mi wychodzi. Po tatusiu, z młodych czasów .:)

Do miłego Wam.

 

08:48, annablack
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 lipca 2018

 

No, to nie śpię, ale zaraz pewnie znowu pójdę spać.

Mam wyrzut sumienia. We mnie nikt się nigdy nie zakochał, a jak się już zakochał, to musiałam go na kopach wysłać na księżyc. Mam problemy o jakich ci się nie śniło. I bye. W mordę. Pociesza tylko, że jutro finał Mistrzostw Świata. Chyba idę spać, bo głównie to mi w życiu wychodzi.

Potencjalny kochanek chyba zrozumiał, że nie chcę go mieć w łóżku, bo dziś już nie dzwonił. Uciekam w sen.

 

22:46, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

RANY, spałam cały dzień, nie ćwiczyłam, bo przecież spałam. I dalej mi krzywo. Nawet przespałam mecz Belgii z Anglią. Skończyło się tak, jakia myślałam. Jak kolnych dwóch chciało się umówić, odinstalowałam gadu. Grzesiek miał rację, ten komunikator służy już tylko do wyrywania, W telefonie też odinstalowałam co się da. Chyba wracam spać.

 

19:50, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Hej...Śpię bez przerwy, bez przerwy. Dżej kazał się turlać dziś i jutro, niestetyż, za dużo złych emocji mnie otacza, więc wybieram spanie.

 

15:29, annablack
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 lipca 2018

 

 

Grrr, dobija się do mnie kolo, jak go poznałam nie wiem, też pewnie coś z językami, który na pierwszej video call spytał mnie, uwaga, czy mam kochanka. Oburzyłam się, że co on! A on na to, że jeśli nie, to on chętnie się podejmie...i będzie moim loverem.

Mózg mi w poprzek stanął. To taki znak czasów? Dziwacznych, fakt. Uderzmy w psychologię i pomyślmy, choć Agregat myśleć zakazał, bo to męczy, czemu ludzie tak szukają do działań wiadomych? O, właźnie napisał kolejny, dziewiętnastolatek. I tak miga na gadu już pięciu. Nie odpowiedziałam żadnemu. Najmłodszy 17, najstarszy 38 i wszystko rozbija się o jedno. Wiem, wakacje...szybki romamsik w cenie. Mam wrażenie, że za moich czasów tak nie było...

 

18:44, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Kurde. Na gadu napisał do mnie siedemnastolatek, czy chcę odważne snapy. Że co? Chłopiec nie przeczytał ile mam lat i że ja nie rozumiem? I czemu to dziecko chce mi, załóżmy, bo przecież nie wiem, czym jest snap, przesłać to, czym chłopy się tak chwalą, przecież jestem w wieku zbliżonym do jego matki?

Kompleks Edypa? To go podnieca?

 

Aha. Próbowałam się turlać. Ale mi nie wyszło:(

 

13:38, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Hej.. Trochę mi szkoda tego młodziaka. No, ale wyglądał poważniej niż ja! Wiem wiem, o to nietrudno, jak rok po studiach wyglądałam na późną podstawówkę;))).

I teraz rozbrzmiewa mi w uszach: "Zamordowałaś moje uczucia." Jestem pacyfistką, jak by mi przyszło do tego pustego łba, że koleś się po prostu zakochał, to bym go tak z kopa nie potraktowała... Dwudziestoletni chłopak, to przecież jeszcze dzieciak...

Mam moralniaka. I dlatego...Napiję się wody, żeby to rozwodnić;).

Tak...Napijmy się!

 

06:16, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 lipca 2018

 

 

Mmm... rehab zarąbisty, zarąbiście fajny. Czułam się jak dzieciak turlając się przez godzinę. Wiecie ile turlnięć można wykonać turlając się na czas w ciągu sześćdziesięciu minut? Nie liczyłam, ale chyba dużo. A najlepsze, że turlanie angażuje wszystkie mięśnie. Bez siłowni się da! Jupi!!!

To teraz, idąc tym tropem, w dwa i pół miesiąca postawię się na nogi i do doktora Profesora po prostu pójdę:). Dżej wyznał, że nie lubi tych wszystkich niby ułatwień, które wcale nie pomagają. Żaróweczki mi w oczach rozbłysły. No, jakbyśmy byli spokrewnieni;).W końcu uczy mnie chodzić bez pomocy.Uch...uda mi się, przecież jestem okazem zdrowia, córka marynarza, tylko neurologię u wcześniaka pieprznęło, bo to, jako wcześniak miałam najsłabsze. Ale, ale, wczesny wygląd też mam, dzięki temu;))).

Do miłego!

 

21:47, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Skasowałam się z tej apki językowej jak się okazało, że miigająca jedynka to nie, jak myślałam, nowa wiadomość, jedna, tylko, kurde, pozycja numero uno wśród uczestniczek zabawy w ćwiczenie języka. Zdziwiłam się ogromnie i chciałam sprawdzić jakie panny tam mają. No i wyszło, że jestem najładniejsza wśród dzieciaków. Przynajmniej nie mam pryszczy;))). Skasowałam się czym prędzej i wyrzuciłam klucz.

Wracam do...

 

11:25, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Kurde kurde kurde. Usłyszałam od młodego, że zamordowałam jego uczucia, a ja mu tylko powiedziałam, że jest dla mnie za młody, bo szesnaście lat różnicy, to jednakowoż konkret. Zastanowiło mnie, że chyba poległ, jak dzwonił na Whatsapp i po Hi!, nie było już nic, tylko się zawieszał. Mnie jest łatwo być terminatorem. Rzut oka i: Nooo, przystojny. I nic. Bo co, nie widziałam w życiu przystojniaków? To on w pierwszych i z tego co pamiętam jedynych wtedy słowach rzekł: I want you. No i tak sprawa się rypła. Jak się myśli interesem, warto czasem ściemnić, że się używa mózgu.

 

Dobrego dnia Wam. Dziś nie odwołam i koło siedemnastej będę ćwiczyć, a co. Dwa i pół miesiąca mam na powrót do chodu, przecie na wózku po schodach nie zjadę.

 

A o Chorwacja – Anglia napiszę, że to był piękny mecz i zwycięstwo zasłużone. To teraz sobota, Francja – Chorwacja?

 

06:17, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 lipca 2018

 

Hej. Nie jest łatwo.. Ekstremalnie się męczę na tym rehabie, stąd chudnę masakrycznie i teraz, po prawie dwóch latach codziennych ćwiczeń tak wyglądam. Staro. Jakbym przybrała to, co przez te aktywne ćwiczonka zwaliłam, znowu bym była pysią. Co jest, że ludzie ćwiczą na potęgę i nie chudną, a ja tak...

Czuję deszcz. Lecę do. Tymczasem.

 

08:07, annablack
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 632
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.