KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
piątek, 23 lutego 2018

 

Mmm...zaczynam być deczko zmęczona. Właśnie sobie uświadomiłam, że nie śpię od 2:15 . Potem już nie spałam. Działam jak Robocop, bo stęskniłam się za tym, że coś robię. Prawie dziesięć lat bez roboty, to się stęskniłam. Nie myślę o pierdołach;).

 

Dudek chyba się struł, zeżarł coś na dworze, albo ktoś mu coś rzucił parszywego. Bamderas i Iwona pojechaki z Dudencjałem do naszego super weta. Zapodał Dudiemu antybiotyk, bo chłopak drugi dzień się oddolmie oczyszcza. Jutro drugi dzień antybota, bo Dud już stareńki i trzeba go ochronić przed złem z tego, co zeżarł.

 

Nie bawiłam się w pionizacjęo mi się, bo temat „Dudek” zwyciężył.

Napisałam Dżejowi, że bardzo mi się podobał reha, a on mi, że ma nowe ćwiczenia dla mnie. Mam się bać?;)

 

Już odpływam...

 

20:28, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Hahaha, Hej, ile spałam? Nie uwierzycie, Jakem zmęczony skowronek zapadłam w sen o...22 i obudziłam się, jako zregenerowana troszku o 2:15...Po czterech godzinach i trochę? Co ten cyrkowy sprzęcior ze mną zrobił?

 

No i wzięłam się za różaniec – nowennę pompejańską.

A potem, kole 4:30 wpadłam w refleksję. Bo najpierw żałowałam się, że mieszkam w trudnym mieszkaniu, gdzie w kuchni, czy u Banderasa w pokoju kilka lat nie byłam, głowę myję jak na obozie: siadając po turecku i wkładając cały łeb do miednicy z wodą. A inni mają wszystko dostosowane i są niezależni? Za taką niezależność to ja dziękuję. Kolega mieszka sam i daje radę, ale niechby go wstawili w takie lokum, jak moje, heh, to tak samo nie mógłby nic.

Być nauczonym jak żyć tylko w swoim mieszkaniu, to słabe, bo różnie może być w życiu, a najlepszy rehab, to taki, który uczy odzyskać utracone funkcje.

Albo: Niech pani szybko znajdzie męża, bo inaczej pani sobie nie poradzi.

Zabulgotało mi w środku ze złości.

Rodzice umrą i kto się panią zajmie?

Złość buchała mi uszami. Uświadomiłam sobie, że to jest mieszkanie do zdrowienia. Każdy ruch wymaga jakiegoś ćwiczenia, mam szalonego nauczyciela ruchu, który przyniósł mi cyrkowy sprzęt (niedźwiedzie chyba w cyrku tego używają, widziałam na filmach:))

 

Nie boli mnie chyba (chwila, wsłucham się w swoje ciało) – no, nic mnie mie boli. Chuda, ale byk:).

 

Dobrego dnia!

 

07:22, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 lutego 2018

 

 

Uch, chyba się z deka zmęczyłam. Robię robotę i...tak jakoś w zwooolllnioonymm tempie mi idzie. Spróbuję jutro to zrobić. Czyżby ćwiczonka na tę...yyy..rzeźbę mnie zmęczyły? Nie, to nie była siłownia w domu, tylko trudny (innych nie robię) rehab. Ale taki kloc w pokoju? Ciekawe, czy sama bym to uniosła?:) Nie wiem, dlatego ćwiczenia julinkowe;) pod nadzorem Dżeja w poniedziałek. Tak się wyginałam, wzmacniając lordozę (ciekawe, czy nazywam to, co robiłam, tak, jak się nazywa;), że aż mnie plecy bolały. Ostatnio mnie bolał kręgosłup, jak miałam 13 lat i szybko urosłam, pamiętam, spałam leżąc na dywanie....

 

Jako że Małgo chora na to, co obecnie prawie wszyscy Polacy;), rehab zorganizuję sobie z Iwoną i dokonamy pionizacji sprawdzając, czy dalej, jak stoję, to nie oddycham;).

 

21:48, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Wow, niedawno skończyłam ćwiczenia. Czułam się jak małe dziecko w wesołym miasteczku. Cholibcia, siła, masa, rzeźba? No, to się robi; Ale nic dziwnego, że nie mogę przytyć. Używałam dziś mięśni, których kilka lat nie używałam. Dżej wypożyczył mi sprzęt na dłuższe używanie na rehabie.Sama bym nie umiała, bo takie toto ciężkie (nie, nie, to nie sprzęt siłowniany, co wy;). Atlasa mi nie przywlókł;))).

Mam zapowiedziane, jak zwykle, że jutro będzie boleć mnie wszystko. Ja się jednak, nie boję, jak zwykle;). Boli mnie nie to, co ćwiczyłam, jak zwykle:))).

 

18:37, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Dobry! Spałam siedem godzin, mimo dwóch rehabów pod rząd, wystarczyło mi, nie, inaczej, usłyszałam budzik o 5:15 i zmówiłam nowennę na dziś. Szkoda, że zapomniałam kiedy ją zaczęłam. Jeszcze przed podjęciem pracy. Wykombinuję.

 

Spałam 7 godzin na boku. Wyrabiam się. To trzeci raz, hu,hu. A na brzuchu? Podobno dobre do chodzenia. Nie lubię, ale się zmuszę, może;).Rehabilitacja mnie mocno odmładza. Leżę na brzuchu (w sumie, to jeszcze nie..). Turlam się po podłodze;).

 

Dobrego Wam.

 

07:46, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 lutego 2018

 

 

Kurdee, logopedka podniosła mi koszulkę, żeby sprawdzić, jak działa mi przepona podczas ćwiczeń logopedycznych i przeraziła się żebrami.

Dziwisz się? Przecież ćwiczę same trudne dla mnie rzeczy. Dżej chce mnie nauczyc samodzielności, to jest trudne dla kogoś w moim stanie. Logopedka pytała, czy jem. Wybuchłam śmiechem. Wiem, że wyglądam, jakbym od dwoch tygodni nic nie jadła. Powinnam kiedyś uwiecznić ile dziennie zjadam. Tym bardziej wpienia mnie, jak mnie biorą za chucherko. Chucherko od dawna nie choruje i ćwiczy codziennie. Słodyczy nie jem, bo Post. Po czterdziestce przytyję.

 

Juro rehab koło 17.

 

19:56, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Masz refleks...- rzucił z uznaniem Dżej, kiedy leciałam pyskiem na zderzenie z blatem.

No, było dziś słabo, bardzo. Ćwiczyć, zaraz po godzinie innych ćwiczeń, jest ciężko. No bo to, że od czwartej nie śpię, to mi nie robi. Jestem jeszcze młoda, to wiele akcji ekstremalnych łykam od tak;).

 

Usłyszałam dziś tekst, który powinien mnie zdołować i uświadomić, że nie dam rady z tego syfu wyjść, taki agresywny przebieg, od tylu lat, a ja, w odpowiedzi na tekst, który powinien mnie mega zdołować, parsknęłam do Dżeja śmiechem i:

-Jak nie my, to kto?

Poważnie, to nie ma dla mnie specjalnych szans, statystycznie. Ale w statystyki nie wierzę. Ile już razy zaprzeczyłam statystykom.

 

17:35, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Ups.. Tak zwana kurza dupa. Cały czascoś dziergam, a o14 logopedka, a przed 15 Dżej. Co to dla mnie, objad zjem na kolację. Mam za krótKI dzień

 

11:29, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Hej, mój dzień dziś upłynie mi na poprawianiu popełnionych błędów. Bywa i tak. Wpienił mnie znajomy pan kalifornijski: Jak się pracuje? Chcesz o tym pogadać? A w ogóle, co sadzisz o polskim, faszystowskim rządzie?

Rany, gościu, chyba ci się nudzi na emeryturze...Spinam się, żeby zabłysnąąć. Nie lubię robić czegoś za kogoś. Jak ja, hungarystka z pierwszą grupą, znalazłam sobie pracę, to każdy, kto chce, znajdzie.

A kolega zagraniczny niech sobie wklepie w Gugle o rządzie polskim i co chce, to się dowie.

Sorry, nie czytam maili. Piszą je ci, którzy mają czas, ja, niestety, nie mam.

Trochę mnie złości, że nie mogę być zwleczona na dół, choć jestem bardzo lekka. Ale spoko, Zosia-Samosia nauczy się i zejdzie sama.

Obudziłam się o czwartej, zmówiłam pompejankę, to jest najlepszy czas na modlitwę.

Rehab z Dżejem przed 15. Mówię:

- Nie daj się zarazić!

- Uczę się od majlepszych;).

 

No, mój sztab morderców działa na piątkę.

 

Biorę się!

 

07:31, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 lutego 2018

 

- Powiedz Dżejowi, żeby w przyszłym tygodniu stanął na wadze z tobą na rękach.

- To już będzie trzeci raz -powiedziałam skwaszona.

-- Wierz mi, że wiele kobiet chciałoby, żeby Dżej je nosił na rękach...

 

Słabe pocieszenie. Ja jestem Zosia-Samosia, na rękach czuję się uwięziona. A że przystojny? To wcale nie poprawia sytuacji.

 

Zaczęło się od tego, że żrę jak smok, a nie tyję. Ni chu, chu. To Iwona chce to sprawdzić. A ja, w mordę, chcę umieć sama!

 

Hmm, zasadniczo nie chce mi się spać mimo tej pobudki o 3:40.

To może sobie popracuję...

 

19:56, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Ciao. O której wstaliście? Na pewno nie o tej, co ja. Obudziłam się o 3:40, bo wcześniej 5,5 godziny spałam na boku, ale tylko prawym, bo po lewej mańce nie mam do czego się przyciągnąć, no i OK, wiem, że nie wolno mi iść na łatwiznę i się chwytać, ale lepiej się chwycić i leżeć na boku, niż nie chwytać się i zmęczona po rehabie leżeć „na trupa”. No i zmówłam całą nowennę, cztery części różańca. 6-8:00 popracowałam trochę i już jestem zmęczona. Zjem cuś (a, właśnie, Kasia mnie uzna za czuba, bo pytała, co jadłam na obiad, a ja, że nie wiem.)

Naprawdę się nie skupiam co jem, mam co robić. Teraz kawka i wzmocniona biorę się za.

 

Do miłego.

 

09:10, annablack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 lutego 2018

 

 

Apdejt:

Zapomniałam o różańcu. Znaczy, nie chciało mi się budzić o piątej i mówić całą pompejankę, to teraz zmówię, nie zasnę. Chciałam zmówić do czasu „Disco polo” na TVN, ale chyba dźwięków nie zdzierżę;), to trochę popracuję potem.

No to...nowenna!

 

19:38, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Jakby to napisać...Dżej zdiagnozował u mnie ból nogi od kręgosłupa, przez to leżenie 24 na 24.

Czyli co? Nic, tylko chodzić:).

 

18:42, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Dżej o 16. Mnie boli udo, nie wiem od czego. Od bezruchu pewnie. Skoki załączyłam, w Esce Rock mówili, że skoki lecą, to mam.

Skoro na dresiarski look telewizor naprawiłam, to mogę już wrócić do rocka.

Na Dżeja Trójka wraca.

 

14:13, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Hej, przywodzIciel już nie, teraz boli mnie prosty uda. A najlepsze, że w środę kiedy ostatni raz ćwiczyłam, ćwiczebnie uruchamiałam rękę...

tu_boli

 

Spałam 9,5h, obudził mnie Dudek, który potrzebował mojego groźnego głosu, żeby się wyciszyć. Kawka wypita, wracam do.

 

Dżej kole piątej. Co teraz będzie bolało?

 

Dobrego Wam.

 

07:59, annablack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 lutego 2018

 

 

W telewizji usłyszałam, że optymalna dla człowieka skala dźwięków to do 85 dB. Strach pomyśleć, jaką głośność ja sobie zapodaję, no i wciąż jeszcze, paradoksalnie, mam bardzo dobry słuch. Tylko to krótkowidztwo wzmożone.

Bo to, że widzę kolory zupełnie innymi niż są one, to nawet ciekawe, takie...artystyczne. Ostatnio Iwona mnie sprawdzała:

- Jakiego koloru masz tę koszulkę?

- Yyy...taka stalowa, dżinsowa.

- Szara, po prostu szara.

 

To ciekawe, bo ja w tej szarości dopatrzyłam się odcieni niebieskiego. Widzę coś, czego nie ma, wypas. Zamkną mnie u świrów.

 

12:52, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Hej. Obudziłam się o piątej i załączyłam pompejankę – cały różaniec. Mówiłam z Szustakiem, tak łatwiej, a wiara jest moją siłą. Czemu ciągle się szczerzę? Bo chrześcijanin jest uśmiechnięty, po prostu. Odmówiłam cały, bo kto wie czym się zajmę później.

Spałam pięć godzin, jak sypiałam w czasach spedycyjnych. Dziś mam wolne. W niedzielę nie pracuję, religia mi nie pozwala;)

 

1. 

 

Pamiętajcie o skokach. Kasia upomniała, że o 11:25, chyba.

 

Dobrego Wam. Aha, to na zamówienie Kasi: 1. 

 

2.

3.

Cholera, mówiłam Jej, że drużynówka w poniedziałek! Echhh.

 

 

09:32, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

U. Picie coli bez dwóch łyżeczek rozpuszczalnej kawy w środku nie ożywia dostatecznie. Spać mi się chce, jestem urodzona przed siódmą rano, czyli mam zegar biologiczny skowronka i mi się normalnie chce spać. Trochę zrobiłam, ale żeby zrobić wszystko, potrzebowałabym jeszcze tygodnia.Spadam, bo zaraz wstaję:). Swoją drogą, oczka moc straciły, będę musiała zrobić sobie takie denka, jak w komediach mają klauny albo pajace. Z dresiarskim włosem będzie konweniowało:)

 

00:24, annablack
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 lutego 2018



Wypiłam szklankę Coli. (Kiedy ja ostatnio piłam Colę?) Ciekawe, czy rozpuści mi zęby..Metodą TIRowców powinnam dodać z łyżeczkę rozpuszczalnej..Trochę zrobiłam, ale jeszcze ze trzy razy tyle. Muzę poproszę!

 

21:19, annablack
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 618
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.