Przekorna bestyja. Buntowniczka, ale zawsze w słusznej sprawie. gg:2855672
RSS
sobota, 25 czerwca 2016

Ciepło, co? Ja byłam na krótkim rehabie, ale tata powalił mnie na łopatki, bo padre rąbał drzewo Na dzialce .:))) Se wybrał porę...

Nowa pani zachwyciła się moimi rzęsami dodając: Żadna kobieta ci tego nie powie. I spytała w której klasie jestem:)).

11:43, annablack
Link Dodaj komentarz »

Rozmowa z la mammą o planowanym przyjeździe:

-Będziemy jutro koło dziewiątej.

- Czemu?

- Bo już nie pamiętam jak wyglądasz.

Ściema. Była tu jak wrócili z Włoch. Jakoś nie lubię jak się mnie nawiedza w szpitalu.

Wczoraj były grane śledzie w occie. Dzisiaj będzie śledziowa zagadka jakaś, którą sprezentuje mi Iwona wbijając w trakcie historycznego meczu.

Ej, trochę słabo tu, bo nikt nie ma indywidualnych z rehabilitantem, a to najważniejsze w rehabie, no bo ok, mogę się siłować z ciężarami, ale z deka nie o to chodzi w rehabilitacji. Od pól roku nie chodzę i to jest słabe.

W przyszłym tygodniu ma być chłodniej może się poprawię. Mama spytała czy zapuszczamy mi tłuszcz na kolejne podanie komórek, ale chyba nie warto.

07:37, annablack
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 czerwca 2016

Kolejną zupę przyjęłam na klatę. Wczoraj kapuśniak, dzisiaj rosołek. Ale większość zjadłam;). Na rehabie teraz  się nie pojawiłam.

Za gorąco,pomyliły mi się dni z tego upału. Salowa chce mnie poznać ze swoim kolegą. Boję się? Nie ucieknę bo jestem w szpitalu...

14:31, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 czerwca 2016

"Ale się wstydzę [....] W tej chwili się zaczerwienilłem."

Czemu on mi to mówi? Mi i tak jest trudno. Drugi natomiast nie wstydzi się niczego i z szacunkiem mnie pyta, czy może mi dotknąć bioder, to wtedy ja się spinam. Z którymś z nich będę ćwiczyć. Jestem okropnie zmęczona tym popołudniowym rehabem.

.Zdobylam trzecią krechę na kolbie i chlusnęłam kapusniakiem na klatę. Jedzenie zupy z talerza, który nie jest równolegle pod otworem gębowym to trudna sprawa. Dla mnie najtrudniejsza. I choc oferują, że naleją mi do kubka, nie zgadzam się, bo przecież lubię mieć trudno. Po godzinie zjedzony mam dwudaniowy obiad. Czasem ze zmęczenia chce mi się płakać. Fajnie, co?

19:20, annablack
Link Dodaj komentarz »

Musimy zastosować terapię szokową bo inaczej pewnie nie pójdę. Po tym ostatnim rzucie, najcięższym w życiu, nie ruszam lewą, jest jak martwa. O terapii szokowej wspomniał kierownik fizjoterapii. Mam jeszcze dwa tygodnie. Da się coś zrobić w tym czasie?Gdybym odpoczywała to bym wstała i poszla, ale tu skupiam się na przemeczaniu wątłego ciaka;).

13:11, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 czerwca 2016

Bumelanctwo rządzi. W tak koszmarnym upale tylko zwiewam. Poranne 2,5 godziny wytrzymałam, ale na popołudniowym wuefie już się nie pojawiłam. Jako jedna z niewielu.  Mea culpa.

Skumplowałam się z Asią. Skończyła wiele kierunków, w tym polonistykę, co akurat niespecjalnie mnie zainteresowało, ale lingwistyka stosowana już tak, bo wychodzi, że w tych samych miejscach się pojawiałyśmy. Tyle, że różni nas dziesięć lat, ale zasadniczo wszystko podobnie, tylko hungarystykę przez te lata przechrzcili z filologii na kulturoznawstwo.(nie zmieniając programu studiów;)))))

Rozwiązała się akcja z obrazkiem Bł. Ks. Popiełuszki. To młody ksiądz podrzucił. Tak myślałam.

Spadam bo za gorąco.

19:39, annablack
Link Dodaj komentarz »

 Logopedka robi masaż twarzy:

- A dlaczego ty nie masz zmarszczek?

 

- Bo jestem dwa miesiące za wczesnym wcześniakiem - zaczynam mój okrągły tekścik.

- Mój mąż też jest wcześniakiem dwa miesiące za wczesnym,a całą twarz ma w zmarszczkach!

- Ahm.

Zasadniczo widzę, że lepiej mi się gada, ale ćwiczenia jakie mam robić, trochę mnie przerażają , np. powodowanie sobie odruchu wymiotnego.

-Jak na mnie rzygniesz, to się nie przejmuj, mam to wpisane w koszta.

Uwielbiam ją.

13:02, annablack
Link Dodaj komentarz »

Hej. Ekhm. Wczoraj logopedia. Z otwartym dziobem usiłuję coś zrobić z językiem -jakoś ustawić do podnniebienia. Udaje mi się nie parskać śmiechem tylko dlatego że nie mam przed sobą lusterka. Pani logopedka patrzy mi w twarz i komentuje:

-Ladne zęby. Dobrze ustawione i zdrowe.

Jestem jak koń, myślę.

- Do mówienia to bardzo ważne. Musisz na pewno bardzo dbać. Nitka dentystyczna...

Myślę: Jak powiem, że myję zęby raz dziennie, to... Lepiej nie. Żadną nitką. Szczoteczką .. Jestem tradycjonalistką.;)

Decyduję się odpowiedzieć wiele mówiącym:

-Taa.

Swoją drogą mam nadzieję, że będę mogła w końcu chodzić do łazienki, bo zapomnę jak to jest.

Dziś będzie obleśnie gorąco, więc nie przewiduję udanego rehabu. Trzymajmy się!

08:09, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 czerwca 2016

 No i tak jak myślałam. Rafał wie jak zrobić, żeby było dobrze. Ćwiczę w leżeniu dzwigając lewą nogę. Czasem wydawalo mi się, że dla lewej wszystko jest za ciężlie. Podnoszę kolano do brzucha. Przedwczoraj legutko -1 kg i i tak było ciężko. A dziś... zakłada ciężarki bez komentarza i pyta: 

- I jak? Dajesz radę, czy chcesz rękę do pomocy wykonania ruchu? A ja:

- Spoko, jakoś łatwiej się podnosi samą nogę.

Patrzę na ciężarki. W mordę, 3 kg mi podczepił!

W mordę, a biedna lewiczka dała radę! Jestem w szoku.

I jeszcze wygrywamy z Ukraińcami!

Wychodzimy z grupy!

19:53, annablack
Link Dodaj komentarz »

Wiem już, że jak rehabilitant pyta, czy chcę sobie poleżeć, to nigdy nie oznacza nic dobrego. Choć ja, pracuś niesamowity;) lubię leżeć. Zaraz ćwiczenia w obciążeniu. Byle nie za długo.

14:56, annablack
Link Dodaj komentarz »

Druga krecha na kolbie - druga zupa zjedzona tymii recami;). Jestem z siebie dumna!

14:03, annablack
Link Dodaj komentarz »

Fak fak fak, no. Znowu mnie przemeczyli, nic złego nie robiąc. Przed rehabem była w bardzo dobrym stanie. Lepszym niż wczoraj. A na rehabie mnóstwo pacjentów, duszno, od siedzenia w czekaniu na maszynę, jakąkolwiek, tylko słabłam. Na rowerku sama jechałam w 3%...ale miałam obciążenie na 2, zawsze mam 1 żeby mnie nie zajechać. Nie 0, ale nie 2. Wstać nie udało mi się ani razu. Nawet tyłka oderwać od siedzenia. Ja naprawdę zimna jestem, ciepełko wszystko mi pogarsza. I wszyscy wokół w ciepełku się pocą;).

Wystarczy mi, że muszę spać bez otwartego okna, bo panie nie chcą.

A, przypadkowo przejrzałam się w opatrzonej lustrem bieżni. Nie jest źle, jak na 3 tygodnie szpitala. Kto by przypuszczał...

Ale to tłumaczy jednego pana rehabilitanta: Gapił się cały czas. W komiksach narysowali by go jako psa śliniącego się do kości. Niekomfortowo mi ćwiczyć w takich warunkach. " Co pan zrobisz? Nic pan nie zrobisz".

12:09, annablack
Link Dodaj komentarz »

Hej, właścicielka lalkowatego tyłka wita Was;))). To by się zgadzało: oferta zmiany pampersa przez..a nie, on nie jest taki małoletni, zabrzmiała. 

Zmęcz lekki jest, ech, Przemo namawiał, że jest tak superowo na dlługim rehabie. Taa, ale ja stacjonuję w szpitalu, no i właściwie jest, ale wydaje mi się, że tu   jakoś za ciężko dla mnie, delikatnej istoty. Albo za leniwa jestem, po prostu, choć nie wydaje mi.się.. Znowu chodzi o uśmiech. Ej, ja tak mam-jak by mi rękę odcinali, ja bym miała ten ironiczny uśmieszek. Wtedy każdemu się wydaje, że się opie.jak odpoczywam na sali. Dlatego postanawiam być poważna, jakby mnie ząb bolał. Mnie. Ząb. Taaa.

Zaraz obchód z panią ordynator. Ciekawe czy znowu będzie bura, że jeszcze nie chodzę. R. mi powiedział, że poprawiam się cały czas i że spokojnie. To, że się poprawiam, to widzę, a spokój to moje drugie  imię;))).

Dobrego dnia.

08:09, annablack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 czerwca 2016

-Patrz, jaki ona ma tyłeczek... No spójrz na nią-zachwycała  się pielęgniarka do drugiej pielęgniarki kiedy leżałam bez gaci w trakcie zmiany pampersa- Jak laleczka...

To mi przypomina poranną zmianę pieluchy. Inna pielęgniarka bierze pampera i komentuje: One są za wąskie! 

-Na mnie dobre...-cedzę przez zęby.

- A, no faktycznie...

Kurrde, wąska jestem mimo tych milionów kalorii nie bez kozery. Ciężka praca każdego dnia i już w kroku wyglądam jak laleczka, he,he,he. Głupawe poczucie mi się załącza ze zmęczenia.

Wracam spać,już przysypiałam jak mnie panie od pieluchy obudziły.

Dobranoc znowu.

22:40, annablack
Link Dodaj komentarz »

Pojawiam się na sali:

- Mówiłem ci, ze masz sama przyjechać - grzmi Rafał.

Cholera skąd on wie, przecież go nie było.

-No bo jak zobaczył mnie pan siedzący pod jakimś gabinetem, to bardzo się ucieszył i zaproponował, że mnie zawiezie, no a ja, oczywiście, nie chciałam sprawić mu przykrości;))). 

W moim przypadku z wózkiem jest jak z samochodem. Nie nadaję się do prowadzenia. Mnie się wozi;))).

njji

Ale mam zmęcz masakryczny. Nie mogę ćwiczyć więcej niż 2,5goodziny dziennnie.

Pogadam z Rafałem jutro.

Zjadłam 380g śledzi w sosie jogurtowym na kolację. Małe 1000 kcal na wieczór. Nie tyję tylko usiłuję odrobić straty. Tu jest ciężka walka każdego dnia. Piszę tak szczegółowo, żebyście wyczuli klimat i nie obrażali się czemu nie odpowiadam na odzewy, nie czytam ich czasem nawet, bo jest tak ciężko, że ZAWSZE wybiorę spanie przy muzyce.

Tak hartowała się stal:).

Dobrego wiecsoru.

P.S. Ale kwiaty dostałam!

 

Update 21.06: "wiecsoru"???? Ja mam węgierski tak zakodowany, że w zmęczeniu polskie dźwięki zapisuję po węgiersku..."cz" to po węgiersku "cs":).

20:17, annablack
Link Dodaj komentarz »

Ha. Mój pierwszy od dawna samodzielnie zjedzony talerz zupy. W domu nie jemy zup;)),

 

.

14:00, annablack
Link Dodaj komentarz »

O.o.o.

Wchodzę ja do sali, a tam na moim łóżku święty obrazek. Z ks. Popiełuszką. Ty, czyżby ktoś wiedział, ze potrzebuje pomocy? Pytam wspolpacjentke, zakonnicę skrytkę, a ona: - To nie ja!

To kto?!

 

Ksiądz? Ten młody? Ale podobno księdza nie było...

 

Czuję się niepewnie...

 

 

13:19, annablack
Link Dodaj komentarz »

Huh, Iwona przygotowała mi ubranka na mega upal, a dzis szczęśliwie srednio upalnie, a ubranka... Hyh, w sam raz na rehab. Krótkie:/. Nie lubię epatować golizną. Oni i tak się gapią wszyscy jak wyhaczył pan Stasiu. Tusz mi się skończył od tego rehabu;). Postanawiam być smutna i ćwicząca. Drugiej młodej pani nie zaczepiają bo się nie śmieje jak głupi do sera:-/.

07:32, annablack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 czerwca 2016

Nie jestem w ciąży! Chyba, że ktoś w nocy wpadł i mnie przeleciał, a ja nic o tym nie wiem,bo spałam kamiennym snem sprawiedliwego. Ćwiczę tu bez przerwy przecież. Jedni lubią rurki z kremem, inni czekoladowe cukierki, a ja śledzie. Takie dziwne? Jestem trochę odwrotna w umiłowaniach.

Swoją drogą jestem z dwóch stron obciążona genetycznie bliźniakami. To by była dopiero akcja. Aż nie chcę się przekonać.

 

 

Dobrego wieczoru

20:03, annablack
Link Dodaj komentarz »

Dlaczego jest tak gorąco a tu nie ma Klimy? Wszystkie osiągi mi się cofają w upale. Ja jestem zimna. I lubię śledzie :-(

12:51, annablack
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 540


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.