KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
piątek, 18 sierpnia 2017

 

Ech. Cieplutko dziś było. Jak apka z telefonu, wyczaiła dzięki gsm gdzie znajduje się mój telefon, który miałam przed nosem i zaraz potem dała mi alarm, że jest tu ekstremalnie wysoka temperatura i grozi ona zdrowiu lub życiu Zaklęłam siarczyście nad głupotą aplikacji. 33? Przecież było już więcej, nie róbmy sytuacji. Ucieszyłam się tylko, że ćwiczyłam w chłodniejszej porze.



Jutro wracają. Spoko, mam nadzieję, że trochę odpoczęli.

 

19:15, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Zaskakuję. Taka rozmowa:

Opowiadam Gosi w czasie rehabu sprawdzając jak mi działa przepona przy ćwiczeniu, że padre w tym roku ma 63 więc ma oszukany pesel;)

- No a ja 36.

- Cooo?!

- Gosiu, jeszcze nie ma!

- Heh, taaa, jeszcze prawie trzy miesiące.

- Nie wyglądasz.

- Geny taty;)))

Huh, to był udany rehab. Nie ma to, jak zrobić sobie rehabowe wolne wczoraj. Od razu jest powrót sił.



Ale teraz czuję się jak zamordowany komar, którego w końcu przecież nie zabiłam. Rozgnieciona jakaś.

 

11:37, annablack
Link Dodaj komentarz »

 



Hej, z tym ustrojstwem za 5 zyla (niecałe!) to dziwnie jest. Działa inaczej niż miało, albo inaczej działam ja. Odstręczam. Komarów jakoś nie ma, pewnie rodzą, pomyślałam od razu;). W końcu to komarzyce atakują, a komary, usłyszałam, żywią się nektarem z kwiatów:))). Że agresywne są kobiety, to zawsze wiedziałam.

No więc komarzyce jakoś mnie nie chcą sieknąć, w ogóle nie odwiedzają. Wczoraj jednak wleciała jedna i siadła mi na ręce.

- Ugryź, to cię zamorduję – obiecałam.

A ona...siedziała, siedziała...i odleciała!

Zawsze wiedziałam, że odstraszam kobiety. Nic im nie robię (w końcu jej nie rozgniotłam za nic!) Zawsze daję szansę. Facetom nie daję, ale to jakby inna historia;)



Lampka owadobójcza chyba nie działa tak, jak miała. Miała przyciągać i zabijać, ale to ja działam odstraszająco i jestem niesmaczna. Komarzyca siedziała mi na ręce. Czekałam aż mnie naruszy, to ją pacnę, ale nic, uratowała się.



W związku z tym, że tamto nie działa, to ja działam;), nabyłam drogą kupna kolejną, ale inną rzecz po taniości. Tym razem zamierzam muchy i komary odstraszyć ultradźwiękiem za 6,79. To jeszcze przetestuję, ale dalej nie będę próbować, ustaliłam już przecie, że to ja oddstraszam.



Spałam 8 h 35 i wreszcie zaczynam dosyć kontaktować. Jak pracowałam spałam po pięć, ale byłam piękna i młoda, dobrze zarabiałam, mieszkałam sama, wszystko mi się udawało, to teraz chociaż sobie pośpię:).



Huh, Małgo Gosią zwana wbija o 10. Trza dojść do siebie. Do miłego.

 

08:16, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 sierpnia 2017

Za chwilę Legia Warszawa gra w play-off na TVP Sport!

 

20:02, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Ekhm. Odwołałam no, wstydź się Black. Wstydzę się, ale poczułam, że nagle jest mi wszystko i tak na siłę nie warto. I zabrakło mi godziny rano, żeby się wyspać. Albo dwóch.



Kolejny zamach, tym razem w Barcelonie. WERTYUKL! Po węgiersku nie będę przeklinać, bo nie przystoi. Pocieszę się dźwiękiem dla starszych.:)

 

18:43, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Hu, hu, dok Dżej wbija kole piątej. Lubię gościa. Tekst „Pomógłbym ci, ale mi się nie chce” motywuje do pracy;). Mam nadzieję, że dziś od niechcenia nie zablokuje mi rąk, nóg, pleców, bo będzie mi wychodziło, to on, rzecz jasna, będzie musiał utrudnić, żeby za cholerę nie szło.

I wiem już jak go wkurzyć. Sprawdziłam. Powiedzieć o ćwiczeniu: Eee, łatwe...

Więc teraz już tak nie mówię.:)))



Spałam tylko siedem godzin, jestem niewyspana. Co ja w nocy robię nie wiem, ale rano zapomniałam PIN do telefonu. Czyli niewyspana, proste.

 

12:42, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Cze. Jak Wam? Piękna pogoda. Testowałam dziś w nocy lampkę owadobójczą za 4,80 i pewnie nie działa, ale żaden komar mnie nie udziabał, boją się podlecieć, czy to przypadek?

Zresztą, niech dziabią, na zdrowie, nie reaguję, nie wiem czemu, w sumie;).

Szlag mnie już trafia, że nie mogę iść do pracy, z tego też względu kombinuję. A z tego knucia wyjdą same dobre rzeczy, jestem przekonana, jak masz głowę na karku, to nic, że masz nie za dużo mięśni. To nic, masz mózg. Dobrego Wam.

 

10:15, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 sierpnia 2017

 

Hej. Zapomniało mi się, że nie dodałam wpisu. Akcja stresowania się kimś dziś osiągnęła apogeum. O 10 dowiedziałam się, że stresować się będę jeszcze 6 tygodni, co mnie uspokoiło.

Chyba wszystko dobrze.

 

O 2:30 obudził mnie laptop, dziwnie załączył się Motorhead śpiewający po mojemu, znaczy, dobrze słyszalnie. Mam nadzieję, że nie obudziłam Jacha i Kasi

Miałam rehab, przeżyłam, choć było trudno. Jutro po obiedzie.

Zasadniczo, ciągle chce mi się spać. Za bardzo męczę mózg. Zanikniętą, dziurawą makówkę. Hura, że mózg jest plastyczny;).

 

17:35, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 sierpnia 2017

 

Huh. Zmuła mnie łapie. Jestem wyspana przecie, a tak jakoś...

Dopisałam dwa słowa po węgiersku i zdanie po polsku do strony, ale chyba będę musiała znowu dzwonić do BOKu, a nie mam ochoty.

Jutro o 10 mam Małgo, a pojutro 16:45 dr Dżeja, który nie jest lekarzem, jeno fizjoterapeutą, doktorem nauk:). A w piątek kole 11 znów Małgo. Czyli robocze mam tym razem tylko pół tygodnia;).

Doobra, skupię się na pracy intelektualnej;).





Nie ma już niezależnej prasy na Węgrzech. A tak było fajnie kiedyś...

 

19:15, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Połowa (!) chorych na czerniaka umiera, usłyszałam. Zatkało mnie. Wiedziałam, że słońce to wróg, myślałam, że jak się nie opalam, to po prostu będę wiecznie młoda;), ale nie sądziłam, że jest AŻ TAK.

Nie opalam się, żeby utrzymać relację z rodzicami. Jak oni się nie opalają i wyglądają młodziej (na kobietach się nie znam, ale padre wygląda na dychę mniej), to ja też muszę się starać na odpowiednio młodszą wyglądać, żeby wszystko pasowało. Tak, słońce i cukier, już ktoś w XIX wieku stwierdzil, że cukier to trucizna i ja mu wierzę:).

 

16:52, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Hej. Zapomniałam, że jestem w trakcie długiego weekendu. Dla mnie każdy dzień to dzień trudnych działań. Intelektualnych, albo fizycznych. Nie, że ciężkich, co to ja, mięśniak? Po prostu trudnych dla mózgu.

Wiecie, że spanie sześć godzin to tak, jakby nie spać 48h? Ciężko. Dlatego ja spałam godzin dziewięć, wszak „sen to najlepsze lekarstwo”. Mama tak mawia, a ona lekarz, to pewnie wie więcej. Pisali, że dopiero po 10, albo dziesiątego dnia następują różne zaburzenia, odporność na to to cecha osobnicza. Tak pisali w niezwykle rzeczowym i na poziomie źródle, a moim ulubionym: Crazy Nauka. Normalnie, wolę niż Pudelka;). Zresztą, Pudelka nie czytam, Crazy Nauka wygrywa. Jak czytam, ze coś w zagranicznym napisali, to sprawdzam w materiale źródłowym, czy to nie ściema. Taka zabawa. Wiem, wiem, dziwne zabawy mam.



Jak usłyszałam wczoraj, że w Gnieźnie burza mocno zaatakowała, od razu pomyślałam o dziewczynie, którą znam przez blog, mam ją na FB, ale cholera zapomniałam jej imię. To pewnie przez to, że dawno nie gadałyśmy. Ma synka. No cholera, a może na Messengerze ją mam? Huh. Niby długo śpię, ale niezbyt jestem kumata. Nie wiem czy mi się poprawi, może zawsze tak było?



Czyham na defiladę jak zwykle. Nasycę oczy, tylu ładnych panów;))).



A, składałam wczoraj życzenia urodzinowe panu, o którym myślałam, że się znamy, a tu nie, bo pan dopiero drugi raz mnie dodawał do znajomych. Ciekawe, czym się naraziłam, że mnie usunął? Najlepsze, że nie zauważyłam momentu pozbawienia mnie znajomości, hi, hi.

Fajny dzień.

 

11:22, annablack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 sierpnia 2017

 

Musiałam sprawdzić czemu komary tak mnie kochają gryźć. No i już wiem: bo jestem kobietą (mam estradiol), mam grupę krwi 0, szybki metabolizm, wydycham dużo dwutlenku węgla. Ciekawe, że tolerancja na te ugryzienia mi się zwiększyła. Mam całą prawą rękę pogryzioną. Ale tak dziwnie, mnóstwo czerwonych kropek, ale zero bąbli i swędzenia. Może coś mam we krwi antyalergicznego? Dziwne.

 

17:42, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Hejdobry. Kwestia dalej nie rozwiązana. Rozwiązana będzie pojutrze, a ja przez dwa dni czekania zejdę.. Podświadomie czuję, że wszystko będzie dobrze, dlatego bez problemu zasnęłam wczoraj. Spanie jakoś od zawsze mi wychodziło;))). Stary niedźwiedź i takie tam.

Fajny dzień, nie jest mi gorąco. Grzyb z jednego paznokcia zszedł, stopa zdrowa, ale przeszedł na drugi.Heh, Orungalu już w życiu nie łyknę, może inaczej grzyba wykopię.

Swoją drogą, to jest niezłe, dostać grzyba od leżenia w łóżku:))).

Słowem, długie leżenie w łóżku szkodzi.

I nawet nie mogę przytyć. Jak zobaczyłam wystające kolce biodrowe, to się przestraszyłam. No ale trudno ćwiczę, to jak ma być? Tempo spalania też mam niezłe...

 

15:48, annablack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 sierpnia 2017

 

Trochę świruję już. Jutro będę wiedziała co jest grane, a dzisiejszej nocy nie zmrużę oka, jestem pewna.

 

19:52, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Piszę, żeby zająć czymś ręce. Spinam się potwornie. Ale nie brałam dziś różowej na uspokojenie, myślę tylko czy nie mogłabym wziąć tego na siebie? Zawsze wydawało mi się, że mam twardy charakter, może byłoby mi łatwiej? Chciałabym zamiast … dostać to, i tak w końcu życie mam dosyć nie takie, jak myślałam, że będzie. No i spinam się dalej.

 

18:39, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Czedobry. Dużo się dzieje. Czasem myślę, że już nie mam siły. Ciągle z czymś się siłować? Ciągle być wbrew i się stawiać?

No kurde, w niedzielę opadają mi witki, bo jak długo można być nieugiętą twardzielką? No a wychodzi, że trzeba zawsze, jak chcę wreszcie wyleźć z akwarium. Świadomość, że jak nie ja, to nikt, trochę gniecie. Wiem, że umiem być ze stali, co na potrzeby sytuacji w jakiej się znalazłam jest akurat niezłe, ale czasem, przy niedzieli, po prostu rozwala. Nie, nie buczę od dawna, bo sytuacja za trudna, żeby sobie pozwalać na żałosne chlipanie. W trudnej sytuacji muszę być bojowa i skupiona na rozwiązaniu. (I nie piszę o sobie.)Tylko od dwóch tygodni łykam różowe na uspokojenie. Czemu sprawa nie dotyczy mnie? Otrząsnęłabym się tylko i do boju. Bez samozachwytów;). Kurde, sytuacja mnie przerasta. Tak, tak, ja lubię trudne, ale tylko jak to dotyczy mnie. Wara od innych!

 

10:58, annablack
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 sierpnia 2017

 

 

Już, uch, wolna od krwistych szponów. 13 dni się trzymały, na lewej, którą mniej wpycham gdzie bądź, dalej były nietknięte, ale prawą pakowałam w różne niebezpieczne miejsca, no i pouszkadzałam lakier. Na panciowaty look nie pasuję;).

Wymyśliłam sobie, że jak dr Jachu będzie się żenił, to wtedy na wesele przyjdę na obcasie, z krwistymi szponami, w krótkiej kiecce (bo innych nie mam), no i na nogach. Mam nadzieję, że to się stanie nie w tym roku, bo na razie będę się uczyć w ogóle znowu stać.

Ciekawe, czy mnie zaprosi;). Nie no, chyba tak...zresztą, nie jestem pewna, bo moje niektóre koleżanki na wesele mnie nie zapraszały. Pewnie się bały;))) I słusznie;).

 

Iwona znowu jest, chyba się zdziwiła, że tak dużo zjadłam na obiad. No, nie da się ukryć, ciężko pracuję... znaczy nie dziś, tak ogólnie;) i dlatego zjadam na zapas:))).

 

18:38, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

 

Fajnie, że Przemo zadzwonił. Jest okropnie duszno, więc gadałam i równocześnie dawałam ze spryskiwacza do roślin w pysk, żeby się ożywić. Dobrze (wcale nie dobrze), że Kaśka nie dzwoniła, to miałam energię na gadkę z Przemkiem;).

 

Iwona była, poszła i wróci na 16. Obiad da i posiedzi trochę.

 

Robienie podstrony też mi nie wychodzi. W sumie spoko, po węgiersku jest, a to najważniejsze.

 

A teraz zamierzam patrzeć w sufit aż do wieczornych mistrzostw.

 

 

 

12:52, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Cze. Załączyłam wczoraj mistrzostwa świata, wcześniej, jak nie mogłam się ruszać, to uwielbiałam patrzeć na to, jak inni się męczą, a ja nie muszę, a teraz myśli są takie: I co? I tak muszę ćwiczyć, oglądanie nie pomoże, nikt mnie nie zniesie, i nie ma, że boli. Ale dwa młoty;) rzuciły na medal, więc fajnie, a Fajdek spalił tylko raz:)

 

Czuję przez skórę, że mama przytakuje mojemu myśleniu, bo zna sytuację, dok Dżej stwierdził, że bez wysiłku by mnie ściągnął na dół, ale mu się nie chce;), więc to motywuje do ćwiczenia bardziej, czyż nie?

Ale jak w środę położył mi rękę na plecach i rzucił: No, to teraz spróbuj, ćwiczenie bez obciążenia ci wychodziło, to musiałem utrudnić, aż mnie przygięło. A człowiek normalnie wygląda...

No, on nie lubi, jak mi wychodzi. Prawie się rozpłaszczyłam na łóżku z nałożonego ciężaru.

Specyficzna siłownia, co?

 

Rodziciele wybyli, Iwona wbija rano.

 

07:35, annablack
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 sierpnia 2017

 

 

Hej, wróciłam z urlopu. I do roboty ;).W końcu mam misję – zleźć do kuchni pogrzebać w lodówce;), a poważnie, muszę coś sprostować. Napisał do mnie pan (bo kobiety jakoś nie piszą), żebym zeszła do ogródka, bo jest tak fajnie na dworze. Pan czasem mnie czyta,dziwnym jest, że mi nie uwierzył,że nie ma kto mnie znieść, przecież mam brata.

Zagotowałam się, jak piszę, że nie ma kto mnie znieść, to ja nie kłamię. Akcja jest: Zwieraj szyki Black, zdrowiej, ino chyżo, bo jak się sama nie nauczysz, to do końca życia będziesz leżeć w łóżku. Jak piszę, że nie ma wśród mieszkańców kogoś do dźwigania, to nie ściemniam.

Ja blog podpisuję nazwiskiem, nie kłamię.

 

No to, jak już głupoty przemyśleń kogoś, kto mnie nie zna, mam za sobą, to lecę dalej.

 

Londyńskich mistrzostw świata nie oglądam, sportowe mistrzostwa urządzam sobie na rehabie. Mocować się z prawie dwa razy cięższym fizjoterapeutą, który mi tylko ręką przytrzymał ramię (chyba!) to akcja.

 

Rehab wczoraj świetny, wszystko mi wychodziło.Dr Dżej podsumował, że ten grzybny środek ze mnie schodzi. Wynik wczoraj czterokrotnie lepszy niż przedwczoraj, kiedy stałam tylko minutę i zaczynałam odpływać.

 

Pionizator powinien być na koniec sierpnia.

 pó

Dziś zadzwoniłam do BOK home.pl, gdzie odebrała fajna pani i  w pół minuty zrobiła to, nad czym ja pracowałam bezskutecznie dwa tygodnie: http://annabartuszek.pl . Muszę jeszcze uzupełnić o polską wersję i pobawić się tym ClickWeb.

 

14:09, annablack
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 594


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.