KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
RSS
sobota, 17 listopada 2018

 

 

Kurde. Napisał do mnie małoletni znajomy, Arab, jak wszyscy, którzy do mnie piszą. Nie wiem, czemu ta nacja tak się uparła,,, Rzecz w tym, że koleś ma lat 20, ja parsknęłam, że w życiu nie mieszkałabym w Egipcie, przyzwyczajona do Polski, a on, że Polska jest arogancka. No, przez obecny rząd. Co miałam powiedzieć? Zatem nie powiedziałam nic.

 

18:35, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Bandziorno. Znowu ćwiczę siedzenie prosta jak struna. I ćwiczę karczycho pisząc blogusia. I słucham o Radwańskiej, że godziny z fizjoterapeutą, żeby wyjść (…)... to jak o mnie! Też nad tym pracuję. Wizualnie jestem zdrowa, nawet nie jestem krzywousta, mimo że Marcelina od dawna ze mną nie ćwiczy. I schylam, podnoszę łeb co chwila i nic mi nie jest:). Jak widzę efekty, to mi się chce ćwiczyć.

Może to zimno mi tak dobrze robi?

Miłego wolnego.

 

10:00, annablack
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 listopada 2018

1611

Ale pysk oszukuje. Tak naprawdę jest do dupy, ale nie wie o tym nikt:).

18:41, annablack
Link Komentarze (1) »

 

 

Odpadłam już. Wszędzie dostaję bany, albo zastrzegają mój nr IP. Nie mogę tam pracować. Tyle, że nie mam gdzie uciec.Poprosiłam, że mogę robić cokolwiek innego – prezentacje, bazy danych, a tu mam plakietkę przypadku zastrzeżonego, „watch out!” i takie tam..

Jabym chodziła, to bym im zamiatała, albo kible myła...

 

12:34, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Hej, pisałam już, że mam wszystko długie, tak fabryka dała;), ale teraz moja wiotka,długa szyja staniecj się masywnym, siłoywnianym karczychem. Szyja karkiem, niezłe, co?;)

Ćwiczę zgodnie z ordynacją;))). Przyszedł czas na karczycho....

 

Dobrze, że nie zmusiłam się do meczu... Brzęczek musi odejść.

 

07:07, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 listopada 2018


Na rehabie było strasznie, Dżej jęczał, że po super poniedziałku się napalił, spodziewajac się, że dziś teIiż będzie super, A tu kicha. Nienawidze, jak rośnie ciśnienie.
Ze spedycją też dupa, bo mam taki zapis w umowie, że jeszcze przez rok nie mogę korzystać z byłych klientów. Jakkolwiek głupio by to nie brzmiało...

17:48, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

No i się wzięło i zesrało. Koło 7, po 1,5 h zaczęłam się chybotać. O, właśnie usłyszałam w radiu, że dzisiejszy towarzyski z Czechami,zacznie się o 18. Kiedy będzie Dżej, Znów będę stać na meczu w pionizatorze? Albo nie włączę, z szacunku dla terapeuty, Albo będę próbować wstać trybem odbijania się do lotu. A nie można tak góra-dół jak zawsze wstawałam? O, w Rock Radiu gadali, że babkom łatwiej jest zatrzymać stopa. Heh, nigdy nie zdążyłam nawet machnąć, jak ktośchciał mnie podwieźć. Dziś, w tych czasach by mnie przerażało kto się zatrzyma,

Muszę wstawić jakiś wsad, ale jak, skoro wszędzie mnie poblokowali?

To ja się może napiję.

 

07:31, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Cześć. Piszę już, bo nie mogłam spać, kiedy zobaczyłam, że w lewicy nie mam zupełnie spastyki, ani w klacie, nie będę operować nazwami mięśni, bo znów nazwę przywodziciel odwodzicielem, a to z deka gdzie indziej;). Siedzę z lapsem na kolanach, choć znowu siedzę „w gnieździe" i ma tak być do 8:30, żeby osiągnąć trzy godziny i powalić Dżeja tym osiągiem:) Ej, a jeśli z tą spedycją wyjdzie, to przekonam się osobiście na czym polega i czy działa psychologia sportu.

Dobra, zabieram się do pewnych niescisłości popełniania;).

 

 

05:56, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 listopada 2018

 

 

Huh, co to ja chciałam...a, właśnie sobie uzmysłowiłam, że u dentysty byłam sześć lat temu! Rację miała dentystka, jak mnie oglądała po pięciu latach przerwy, kiedy stwierdziła, że nie mam skłonności do dziur... Coś w tym jest;).Ale nie to chciałam. A, wiem, jutro muszę się ćwiczebnie umalować. Motyla noga! update 20 55

Wiecyorem też usiadłam bezoparciowo. Dałam radę tylko godzinę, ale w ramach dnia to prawie 3 godziny, może szczoteczką od tuszu sobie oka nie wykolę?

 

 

20:38, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Heh, napisał maila Pan ze spedycji. Nieoczekiwanie. Spedycja z Krakowa. Mail o tytule praca spedycja!!!!

Nie spodziewałam się maila, nie monitorowałam skrzynki. Oddzwoniłam, zgodnie z rozkazem, dopiero przed 16, a on napisał po 12.. I komórki nie odebrano... Napisałam, że zadzwonię jutro w godzinach pracy. Ta firma nie wymaga klientów, przewoźników, no i ładunki na 13,6, 24 tony. Dżej, psychologia sportu? Będę się czuła, jakbym pięć lat chorowała, jak wtedy, kiedy mnie przyjęli.

 

17:06, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Wczoraj był konket: Dżej mnie podciągnął znowu, nie zdążyłam spróbować wstać sama i było: prawe kolano wyprostuj, odsuń się ode mnie. Broda w tył, pochyl się trochę do przodu, ale nie za dużo, bo z tego nie wyjdziesz!

Sprawdzasz mnie?

 

W tym momencie parsnęłam, on też. Tak, refleks bramkarza sprawdzałam;)

 

Nie było łatwo. Jak się chodzi pamiętam. To jedna z tych rzeczy, jeśi człowiek niełamany, których si ę nie zapomina. Bez 1, 2, 4 patyków..

 

Zablokowano mnie po numerze IP. Niech mi dadzą inną robotę...

 

 

12:35, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Robiłam odsiedziny godzinę czterdzieści. Miało być dłużej, ale Iwona przyszła. Mam info od Małgo: łapy mi się nie trzęsą, bo plecy siię bardzo dobrze trzymają. Hy, to tu jest związek? Plecy dobre na wszystko. Jutro znowu będę próbować wstać, ale tak dziwnie, jakbym miała skoczyć na glebę, to ja nie umiem. Czemu tak? Ech, napiję się kawy,

 

09:33, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Cześć. ZNOWU się obudziłam za dziesięć praca, bez budzika, bo usłyszałam jak mama wchodzi do łazienki.

Niezwykle się cieszę, że robią mi takie róźne bolesne też, jak to ma mi zabić spastykę.Celuje w tym Małgo. Mam obolałą całą lewą rękę. Ciekawe czy mam siniaki. Taaa, to rozluźnianie pasm... myślałam, że jej przyłożę. Bolało wczoraj pieruńsko.

Mama zadowolona, że mi bledną „odsiedziny”:

- Nie siedziałaś ćwiczebnie wczoraj? Bo ci bledną odleżyny...

Taa, nie siedziałam. Ale dzisiaj już muszę...

Lecę do niechlubnej roboty. Baj.

 

06:13, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 listopada 2018

 

Zmęczyłam się masakrycznie. Ledwo żyję. Boli mnie wszystko. Ledwo piszę. Gosia zadowolona, że się poprawiam, niewiadomo czemu, korzystając z okazji, że mam moc, prawie mnie rozjechała. Obiad wchłonęłam i dalej ledwo żyję. Jak dobrze, źe jutro rehabu nie mam...W piątek Małgo się szkoli, czyli w tym tygodniu tylko czwartek o +/- 18. Zmowu będzie konkret. Ja bym poprosiła o tydzień odpoczynku...;).

 

17:17, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Coś pozytywnie pięknego napisałam. Zarabianie składaniem słów nie jest złe. Ilościowo jednak dziś świata nie podbiję, to stanie się dopiero jutro, kiedy nie mam rehabu z nikim. Czyli? Cały dzień na umiejętne kłamanie;).

Małgo mniej więcej za godzinę. Muszę do Ewy B. napisać, ale taka jestem zarobiona:), że mi czasu nie styka. NIc to, się da, się zrobi.

 

 

10:35, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

 

Hej. Chciałam napisać wczoraj po rehabie, ale byłam zbyt umęczona.

Na rehabbie usłyszałam, że to był mój najlepszy rehab od przed wakacji, tułów mi się tak poprawił, że możemy próbować wstawać. Zasadniczo wszystko mi się poprawiło tak mocno, że kilka razy Dżej mnie pytał, co jadłam, że tak mi się poprawiło.

- Dziś? Pizzę...

- Aaaa.

Ja zawsze odżywiam się zdrowo, jak wiadomo, świadczy o tym moja waga przecie;).

Dżej się rozmarzył (znaczy, to wcale nie były marzenia u niego!), że zaraz wstanę, bo plecy trzyman, a potem będę chodzić.

 

Kurde, a wystarczyło tylko posłuchać Dżeja i ostatnie dwa dni siadać w pionie na dwie godziny, Pomyślałam: Nie jest to trudne, nic mnie nie boli, to jak mu zależy mogę siadać. Tylko potem kolejne dwie godziny na boku, żeby sobie odleżyn= odsiedzin nie zrobić. Jak to wystarczy tylko siadać w mega wyproście, to na święta zejdę sama na parter bez niby leków czy różnych dziwnych działań. Ach te ćwiczenia!

Lecę kłamać i na prezenty zarabiać. Do pracy rodacy! Do miłego!

 

06:35, annablack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 listopada 2018

 

 

Cze, niezbyt wiem co pisać. Jakoś słabo. Zdalnie studiów nie podejmę, zawsze są zjazdy, choćby na egzamin. Chciałam podyplomowe robić, ale to nie dla mocno chorych.

 

Sprawdziłam clinicaltrials.gov: do niczego nie rekrutują. Słowem, chyba nie mam po co do Selmaja jechać. Chyba, że, jak ta pani, dam się na plazmaferezę... Ale czy to w ogóle działa? …

 

Może ta dieta coś zrobi?

Albo na starość poprawi się wszystko? Samo?

Na razie postanawiam sama wstać z wyra, z zaskoku, zanim Dżej mnie złapie. Czuję się jak Nicholson w „Locie nad kukłczym gniazdem”. On normalny, grający świra, ja raczej normalna, traktowana jak mocno niesprawna...

A, wiecie do czego doprowadza siedzenie po dwie godziny, nie opierając niczego powyżej łopatek? Odleżyny na tyłku mi się próbują zrobić!

On nie wiedział, że tak się może dziać? Powiem mu dzisiaj! Będę miała wytłumaczenie, czemu nie robię pracy domowej...

 

UPDATE 13:15

I to, cholera, ja mam wózek, którego nie używam, sportowy, niziutkie oparcie, tak mogłabym trzy godziny siedzieć i żadne odleżyny by mnie nie trafiły, bo tu się siedzi prosto na tyłku, a ja nie, Dżej ustawia ten materac tak, że siedzę w dołku, a kolana mam wyżej, czyli przy tym mega wyproście tylek wgniata się jeszcze bardziej.

 

12:54, annablack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 listopada 2018

Jutro Dżej kole piątej, szpitale pracują, to Dżej też. Iwona odpoczywa. Bank też, czyli ja też.

 

17:47, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Ale nas media zagraniczne wyśmieją... Stulecie niepodległości, a szef Rady Europejskiej w tłumie, a Dudek w przemówieniu nawet nie wspomniał (!) o Wałęsie. Dupek. Może dobrze, że nie gadaam z Kaśką, bo mogłabym nie wytrzymać. Wiem, ma prawo do innej orientacji politycznej, Wałęsa jej załatwił, ale często tak durnie mówi, że mogłabym nie wytrzymać.

 

13:48, annablack
Link Komentarze (2) »

 

Hej. Zrobiłam test, czy mi się trzęsą łapy i umalowałam się pierwszy raz od daaawna, a jako, że mam blond rzęsy, które widać dopiero jak je umaluję, to jak pomalowałam, zobaczyłam, że mam długaśne rzęsy i...co najważniejsze, ręce mi się nie trzęsą! Yyy... wyrosłam już?;)

Tak czy inaczej, mama stwierdziła, że to ćwiczenie i mam się malować. Nieee, nie chce mi się....ale na razie Dzień Niepodległości świętuję wyglądem twarzy;).

Familia jedzie do dziadka na jakąś okoliczność, chyba spóźnione urodziny, a ja czekam na naparzankę Narodowców w TVN24;).

Zasadniczo, nudzę się. Za oknem na parkingu próby pieśni patriotycznych. Bęben słyszę.

Dobrego Wam.

 

10:50, annablack
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 644
Archiwum


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.