Przekorna bestyja. Buntowniczka, ale zawsze w słusznej sprawie. gg:2855672
RSS
środa, 27 lipca 2016

Odpowiadając: Nie, nie ma już szans na Ipin bo otaczają mnie "wiedzący lepiej". Czułam, że tak się może skończyć, bo to w końcu jestem ja;). Uwielbiam mój organizm, który przeczy utartym schematom :).

Jestem niecały tydzień po kroplowkach, a już jest lepiej niż było przed rzutem. Czasem warto grzmotnąć.Z osobistych  obserwacji.).

 

11:37, annablack
Link Dodaj komentarz »

Znalazłam! Piosenka z podstawówki, którą znam na pamięć. Są tacy starzy ludzie, którzy nie chodzili do gimnazjum i słuchali starego Hey

09:42, annablack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 lipca 2016

Do 10 sierpnia powinnam być przyjęta do nowego szpitala na oddział rehabilitacji neurologicznej. Czemu nie na Sobieskiego, gdzie znowu spełniałam wszystkie warunki? Bo szpital NIE WIEDZIAŁ, że powinien zgłosić mnie do pobytu jak jeszcze tam leżałam, żeby mnie wciągnli na listę. i znów: robiłam co mogłam, powtarzają doktor CODZIENNIE żeby sprawdziła czy na pewno wszystko jest jak:trzeba. Ona uparła się, że skierowanie da mi dopiero przy wypisie...I dlatego wkurzają mnie tępi ludzie przekonani o swojej nieomylności .(Cholera. gdybym,sto lat temu, jak byłam spedytorem i wysyłała plandekę 24t nie sprawdziła czy Samochód może  przejechać przez Węgry z 10,2t na ośce, to czas jaki kierowca musiałby jechać dookoła sprawiłby, że towar by się zepsuł, a przewoźnik był obciążony finansowo)

Mama znalazła mi to

Za darmo! Tak się kaszle. Mogę tam spędzić do 14 tygodni, zależnie czy się będę poprawiać. Tak piszą na stronie. Podobno jak jest skierowanie pilne, to mają do dwóch tygodni na wyznaczenie terminu przyjęcia. Jest net. Kto gra grubo, wygrać musi. Czy mi się wydaje, , czy w Jantarze był ten grubas Przemo? Pomyślcie jak ja się czuję. Chudy Przemek ma grubszy tyłek niż ja;) mnie pobierać tłuszcz z tyłka to ryzyko, że się stępi igłę, wbijając ją w... yyy.. guz kulszowy;).

Nie wiem jak będzie dalej (nad morzem byłam ostatnio w podstawówce. Kojarzy mi sę ;Skrzydełko czy nóżka; z De Funesem, tylko ja sprawdzam szpitale:). Dla normalnie nie mającyh kasy.

 

Info; gdybym chciala być przyjęta np. do Tabity (_) nagrupa Luxmed na pilne przyjęcie czeka;abym dwa lata:)

 

Staję się wulgarna. Wstyd,

 

23:28, annablack
Link Dodaj komentarz »

Zbytc gorącokrwista, by żyć w upale. życie zaczyna się teraz.

21:39, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

-Ale ty masz rozbudowane bicki! I „modelski brzuszek!

Bo ja mam jedną zasadę, że jeśli wiem, że nie można się przeciążać, trzeba ćwiczyć do pierwszego zmęczenia, to na pewno tego nie posłucham. Za cholerę. Ktoś mi będzie mówił jak ja mam się ze sobą obchodzić? Wulgaryzmy mi się cisną. Wyobraźcie sobie komiksowego ludzika w spadających dżinach (ale mi się schudło przez te ćwi,czenia) z trawką w kąciku ust i z ironicznym uśmieszkiem pod nosem. No i ze starym rockiem w słuchawkach zapodawanym CAŁĄ NOC.

Ja już niczego się nie boję. Mam chorobę agresywną, niereagującą na leczenie. Próbowałam prawie wszystko i nic nie działało, a to, do czego nadawałam się chorobowo, zabrano mi przez biurokrację, więc też się nie nadawałam. Przez staż chorobowy przeokrutny nie nadawałam się jeszcze bardziej. A zatem wyszło, a muszę się uzdrowić z tego, z czego „mądrzy” mówią, że się nie da. No to zaczęłam. Wychodzić z czegoś „z czego się nie da” z pustymi rękami kręci najbardziej. Nie wierzę, że czegoś się nie da.  Po 16 laatach choroby mój organizm zachowuje się jakbym niedawno zachorowała. Teraz, jak już mam wszystkich poobrażanych, tym łatwiej mi cisnąć.

Umęczyłam się na potęgę. Dobranoc.

 

11:56, annablack
Link Dodaj komentarz »

Hej.Nikt nie widział jeszcze co noszę na plecach. A mam tam niespodziankę:) Czerwony odgniot na kręgu. Ciekawe, bo to znaczy, że jeden mi wystaje. Garbusek. Wiedziałam tylko, że jedna łopatka jest jakaś bardziej (to pewnie przez to szpanowanie swym niekrytym luzem;) nosząc plecak na jednym ramieniu. A tu jeszcze ta... ukryta prawda. Czerwona:).Nikt o niej nie wie. To będzie moja tajemnica:).

Szukam na jaką stronę zmenić stronę.)Ale o tem potem.

 

Ech, dobrego!

 

08:38, annablack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 lipca 2016

 

Hm. Zastanawiam się jak szybko (bo ja wszystko robię szybko) przytyć, żeby móc wyciągnąć komórki. Heh, to jest niezłe – leczę się swoim tłuszczem – towarem wielce deficytowym.

Teraz chodzi tylko o to, żeby citowe przyjęcie na Sobieskiego nie wypadło wtedy kiedy podanie komórek (a najpierw wygrzebanie ich z brzucha).

I jeszcze dlaczego muszę się uczyć medycyny, żeby rozumieć o czym piszą w „Nature”? Chcę rozumieć co piszą, to mam;)



 

20:01, annablack
Link Dodaj komentarz »

Ajć. Mam nagniot w miejscu kręgu po tych pięciu godzinach leżenia na parkiecie;), ale spoko, w żaden sposób się nie uszkodziłam. Ja tylko wyglądam tak delikatnie. Ja mam gumowe kości;). Irytowało mnie trochę, jak mama wpierała mi;), że złamałam kostkę. Ja nie łamię, tylko mnie bolało wgniatanie kostki w drewniany parkiet. Kolan w parkiet też nie lubię wciskać bo boli.

A robię nic, jak zwykle, to wszak wychodzi mi najlepiej. Jutro mam rehab, dziś daję się komórkom rozejrzeć w sytuacji.

 

13:21, annablack
Link Dodaj komentarz »

Hej ho. Dawno tak nie było, muszę poczytać w necie o tendencji organizmu do samonaprawy. Stwierdzono, że organizm umie ponaprawiać błędy w DNA. W zeszłym roku przyznano za to Nobla i ja teraz jakoś bardziej z namaszczeniem podchodzę do swojego organizmu, najmądrzejszej machinerii świata. Tylko mu nie przeszkadzać pigułami za bardzo (nie, że wcale, bez jaj;) i dać mu działać. Ciekawe w którym momencie włączają się komórki.



Padre ma rotawirusa,dalej leży biedny miś . Pewnie choroba brudnych rąk. Ludzir nie myją za często. Mama mnie na to uczuliła onegdaj: leżysz w tych szpitalach, jaskini chorób brudnych rąk, to dobrze, że ciągle myjesz ręce chociaż mokrymi chusteczkami.

I mówię mamie, że ostatnio infekcję miałam w grudniu, którą sprzedał mi Banderas.

Ty masz dobre bakterie – podsumowała mnie mama. Hehe, bo ja mam wszystko dobre, bakterie też;).



A, poczytajcie sobie o raku skóry, który może być leczony lepiej dzięki temu noblowemu odkryciu.

TU.



Dowiedziałam się, że przeginając tak z sześciotygodniowym rehabem, w czasie którego na dworze byłam dwa razy, uruchomiłam sobie punkt spustowy i stąd ten mega rzut i odmłodzenie układu odpornościowego.



Dobrego dnia.

 

08:51, annablack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 lipca 2016

Chwila się przedłużyła. Siedziałam ztrójką lekarzy i nic się nie bałam, w dodatku. Medicofobię skasować trudniej niż arachnofobię. Dowiedziałam się, że dzieciaki nie zdecydowały się na speckę, a mają czas do września. La mamma zauważyła u mnie konkret. Sama zauważyłam taką zmianę, że zaczęłam liczyć kiedy zaczęłam komórki. Początek września, prawie 11 miesięcy. Lewa noga całą noc leżała prosto, żadne stopa na boku. Gadamy z mamą, mama odwołuje wizytę babci i mówi; Jej układ odpornościowy chyba odmłodniał. Dawno nie miała tak ostrego rzutu!

Pewnie dlatego sterydy tak mocno zadziałały. Ciekawe, czy komórki się jakoś włączyły?

 

Wczoraj rozpłakałam się do padre:

- Tato, nie mogę, wstydzę się wózka. Przez 16 lat nie zaakceptowałam wożenia tyłka na kółkach. Odbieram to jako mega przegraną, a ja nie lubię przegrywać. Zresztą, jeszcze piłka w grze.i po zegarek wybyłam na kółkach.

Mega podoba mi się to, co kiedyś powiedziała mi mama, jak jęczałam, że mam podobno nieuleczalną, postępującą chorobę. Rzekła;; Gdzie chodzi o organizm ludzki, tam nie ma statystyk. Bardzo w to uwierzyłam.

Z innych dobrych rzeczy: Całą dobę widzę pasek info w TVN24. Bez oksów. I widzę nawet nazwę firmy mojego nowiutkiego zegarka. Który jest ładny, jak go obejrzałam bez ,imgreny.

Padre chory, bo przegiął. Mówię:

Mamo, mamo, ja też przeginam, ale mam to po tatusiu, nie moja wina.

Pomyślę, czy będę chciała jeszcze jede komorki. Tylko skąd wyhodować tłuszcz?

Baj wam.

20:27, annablack
Link Dodaj komentarz »

O...kurde. Ostatnie pięć godzin leżałam na podłodze. ;). Nie miał mnie kto podnieść, to leżałam. Ja do mamy: O, spoko, ja lubię leżeć, tu jak w szpitalu. Leżenie mi wychodzi ;). Zasadniczo nie lubię robić nic konkretnego, jak coś się robi "bo trzeba" to mam odruch wymiotny. Fajnie, że miałam fazę, że skończyłam studia. Pewnie by mi się nie chciało, ale tak, wybrać sobie dziwaczny język, pono trudny, to zobaczymy czy dam radę. Bo jak nie nauka, to co? Mnożyć się mam? Ja nie mam instynktu macierzyńskiego, nigdy nie miałam, a tak się po prostu rozmnażać?  To najłatwiejsze, co być może, więc mnie nie kręci.

Mam dużo spostrzeżeń medycznych z tego leżenia, ale nie chce mi się teraz pisać, bo odcinek lędźwiowy mnie boli po tym leżeniu na parkiecie. Nie mam tłuszczu, to w parkiet wbijałam się kośćmi.

Spotkania ze mną nie organizujemy, bo padre zaniemógł. Nasiadówa za tydzień.

Napiszę jeszcze.

 

11:47, annablack
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 lipca 2016

Zatem tak; padre mnie zmotywpwał: kupił w necie wypasioną wyciskarkę. Ja się złożyłam i będę pić coś co wygląda jak zielone...szumowiny z działki. Codziennie będe pić. Im bardziej niesmaczne, tym bardziej będę pić. E, rak nie lubi zieleniny. Ani cukru. Wykończę go, żeby nawet nie myślał o zbliżaniu (Do głupich facetów podejście mam takie samo).

Kapusta, jarmuż, szpinak.. co jeszcze z zieleniny jest dobre dla mózgu? Muszę wybadać/Dzisiejszy seler naciowy z czymś tam był bardzo bardzo. Zielony;).

Przeszukuję stanowiska administracji publicznej, żeby gdzieś w fajnym miejscu postażować, Agnieszka ze szpitala mnie namawiała. żeby się zgłaszać. Trzeba tyko mieć studia i chciec pracowac.

żeby wszystko w życiu było takie   proste...

20:04, annablack
Link Dodaj komentarz »

Byliśmy w Centrum Ha. Powiedziałam, że chcę zegarek na imieniny. Ja jestem szybkodecyzyjna, albo nie robię wcale, albo robię od razu. Miałam upatrzonego prostego Timexa za 220zł w necie. Czyli ze 300 w sklepie. Kupiłam szwajcarski, innej firmy, ponad dwa razy droższy, na który oędę zbierać, średnio go widziałam zresztą, bo coś migrenowego mi się działo na przyszły opad chyba.Mama założyła, a ja będę zbierać gratyfikacje imieninowe, żeby oddać mamie za zegarek. Impreza okolicznościowa, korzystają, że akurat nie jestem w szpitalu, ustalona na jutro.

Gadka w Centrum Ha mamy do nas z padre:

-- Nie chcesz nic, Ania?

- Nie, mam co mi potrzeba, a wypasionych ciuchów do kolejnego szpitala nie chcę.

- Andrzej?

Padre bezsłownie pokręcił głową.

Mama:

- Bo wy to tacy jesteście oboje: Dokładnie wiecie co chcecie, kupujecie perfekcyjnie to, co chcecie i już, wypad ze sklepu.

Heh, no, wiemy czego chcemy i nie lubimy się szlajać po sklepach;)..

-

14:38, annablack
Link Komentarze (1) »

Czedobry. Ale pięknie. Wczoraj chwytam Prachetta, chcę sprawdzić wzrok, otwieram książkę i spoko, wszystko mi się synchronizuje, pokrywa  i takie tam. Wzrok się koncentruje na linijce. Bardzo mi się to podoba. I to, że widzę bez oksów dolne paski info w TVN24.

Oglądam o ataku w Monachium. Cholera, zamknąć Monachium to jak zamknąć trzy Warszawy? Konkret. To już wojna? Blisko.

Przywitałam się z tatą "Cześć śliczny". Mama: Śliczny to jest Janek. Padre: Ładne jest to co się ludziom podoba;). Mama: Masz jakiś krem? Bo nie masz zmarszczek. Padre: Ogoliłem się;).

Laptop mi się rozleniwił i przeskakują linijki. Wychodzi, że tego nie widzę, a ja tylko nie na czas poprawię, easy..

Fajnie mi, nie gorąco.

Fajnie, że jest mała progresja zmian. Niewiele wiem o tym, bo oceniała to doktor internistka. Ona chyba robi drugą specjalizację z neurologii. Nie wiem, czy były wzmocnione zmany, ale fajnie, że niedużo nowego. Jakby nie patrzeć, od września brałam komórki, może trochę zadziałały.

Aha, wiem co sobie kupię na imieniny. Dorosłam już znowu. Fajny, prosty zegarek. Czytanie czasu z telefonu to obciach. Jestem dużą dziewczynką, wypada mieć wypasiony zegarek.

Dobrego dnia!

 

 

 

 

08:08, annablack
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 lipca 2016

A, przypomniało mi się coś. Jak padre po mnie przyjechał do szpitala pani współpacjentka lat 80 wyznała tacie, że jest sliczny. I ja też jestemhttp://www.blox.pl/blog/editEntry/annablack/11638302 śliczna. Dobrze, że nie było mnie przy tej gadce, bo bym coś odpalia. Taki tekścior o mnie doprowadziłby mne do bólu zębów, ale powiedzmy, że osiemdziesiątki tak określają to, co im się podoba, koronkową lalą nie jestem, ale może pani ma zaćmę. Ale powiedzieć o padre, że jest śliczny, to jak dać mu w twarz. Przystojny, męski facet. Śliczny pan?;)) Będę mu mówić, że jest śliczny. Ciekawe kiedy mnie wyklnie').

Chyba nie chce mi się już pisać. Za dużo emocji dziś..

21:22, annablack
Link Dodaj komentarz »

Jestem w domu od 16:30. Dr zajrzała radiologowi w zdjęcia i zauważyła, że jest mała progresja zmian, doktor  na skierowaniu napisała pilne! To ja jako human mogłabym tak napisać. Ona nie  zna hasła Cito? Się ma matkę, brata i dziewczynę brata lekarzy, się wie.

Ponoć spastyka nożna zniknęła mi totalnie, oczy się poprawiły, mimo zmęczenia. Mama się śmieje ze mnie, że marzyłam o sterydach. Ej, nie róbcie nigdy tak ja. Nie można rozkręcać sterydów.  ja po prostu . czułam, że jestem zdrowa (poza esemem). Kontrast też toleruję bez problemu, chyba lubię brać w żyłę;-).

Czyli mała progresja. Opis radiologa za tydzień. Ej, moja choroba młodnieje mi z wyglądem i stażem chorobowym. W poniedziałek składają skierowanie w IPINie. Fajosko, idźmy z :tym.za ciosem Wakacje w szpitalach:).

19:52, annablack
Link Dodaj komentarz »

Aloha. Ja to jednak jestem bezchorobowa. Poza wrodzonym platfusem i krzywym kręgosłupem uskutecznionym w piątej klasie bo urwało  mi się ramiączko od plecaka. A przyszyć? Bez jaj? Komu by się chciało. Z leków biorę antykoncepty od wieeelu lat regulując sobie hormony. Przecie nie puszczam się tak na prawo i lewo. Leczniczo biorę i powinnam się pewnie bać raka bo jestem w grupie podwyższonego ryzyka bo mama po dwóch rakach. Ale mam geny przystojnego marynarza. Bezrakowego. Iwona mówiła, że marynarz ponoć w każdym porcie ma babę, ale mnie się nie wyprze, ho mamy takie same oczy. No ale dłuższe rzęsy mam ja ;). Mama taty umarła na raka, tata mamy umarł na raka, ale my mamy fajne geny. Marynarskie. 

Dlatego  mam zajebiste sm, z którym walczę gołymi rękami. No, mam już nawet lewy biceps. Zajebiste sm stworzył mi prąd od urodzenia. A, jest Dziewczyna z perła. Mówcie mi Dziewczyna z przedłużaczem. Mam w łóżku szpitalnym okablowanie wszystkiego pod ręką, Jak android.

Ech, bardzo dobrego dnia.

07:54, annablack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 lipca 2016

Koledzy wgapiający się to zwykli pacjenci plci innej. Wychodzę ze szpitala jutro kole 15. A potem składam skierowanie na oddział rehabilitacyjny na Sobieskiego. Skierowanie pilne. Trzeci szpital? Rozkręcam się.

20:18, annablack
Link Dodaj komentarz »

 

Hej. Pielęgniarka, którą poprosiłam o rozkręcenie bo będzie mi niewygodnie,, ale mam łóżko na pilota, to se podniosę, a potem spionizuję na maksa i dosięgnę. To mówiąc uśmiechnęłam się szeroko.

-Ustawiłam na maksa- poinformowała pielęgniarka .

i oto chodzi. Zawsze miej kogoś kim się

możesz zasłonić robiąc głupotę. Musi być na kogo zwalić.

 

 Przed godziną wezwali mnie na rezonans lebka i pierwszy raz w życiu szyi. Wyjeżdżam z tuby po 40 minutach i: Czy można dluzej?

Poznało mnie  dwóch chyba salowych, takich chłopaków i się ciągle do mnie uśmiechają jak do szajbnietego dzieciaka co to się szczerzy bez przerwy:).

Dobrego dnia.

18:10, annablack
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 lipca 2016

ZTCIE JEST ZBIEGIEM OKOLICZNOŚCI. To mi powiedziała pacjentka:,.

Ale jestem zamęczoną.

Nie bylo grzmotów w tubie. Jutro muszą być . Spadam myśleć o zbiegach.

19:52, annablack
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 544


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.