KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
Blog > Komentarze do wpisu

-.-

 

Straszny to był dzień. Zle zaczęło być już w piątym roku choroby, kiedy nie dałam rady wyjechać na trzecie stypendium. Badziewie esemowe umysłu mi nie zwaliło, ale rąbnęło całą resztę. Co zrobić, taka sytuacja. Chciałabym się poddać czemuś eksperymentalnemu. Jestem już na etapie, kiedy nie mam absolutnie nic do stracenia, a skończyć się przed czterdziestką, to dosyć słabe.

Jutro mam próbować wstawać z wyra z Dżejem. Jak mi się uda, to resztę już będę umieć. Jutro koło po piątej. Spadam, bo przecie zaraz wstaję.

 

niedziela, 20 stycznia 2019, annablack

Polecane wpisy

  • znowu nie na czasie

        - Tak wstajesz i ty mówisz,że nie masz siły. - Bo to jest mój stan niemocy... Bro twierdzi, że rodziciele wracają jutro. Zdziwko, bo ja myślałam,

  • bul bul

      Czytam co koleś napisał w nocy i aż się kawą zakrztusiłam. „Niech każdy dzień odnawia naszą miłość.” Mi...co? Czegoś nie zauważyłam? Irytują

  • się biorę

      Nie śpię od... właściwie głównie dziś nie spałam. Tylko knułam, bo to umiem. A kolega...(jak on się nazywa...) najpierw wymusił zdjęcie, a wszystkie mam



ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.