KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
Blog > Komentarze do wpisu

jeeee, będę laską nie do zdarcia!

 

Huh. Nie wiem czemu, ale mama przyszła do mnie i patrzyła jak się turlam, potem podsumowała, że ładnie, a na odchodnym rzuciła: Po południu też ćwiczymy!:).

 

Chce się żyć, jak się czuje wparcie. No i mama chyba widzi w tym sens, Dżej na sms informacyjny o postępach odpowieddział: Jestem w szoku! I czy mi nie zaszkodzi tyle ćwiczeń;). No i super, że podjęłam wyzwanie!

 

Jakby to powiedzieć, takie wyzwanie podejmować, to żaden cymes, jak tylko od ciebie zależy w jakim stanie skończysz, to się starasz bardzo.

Złapał mnie skurcz w lewą stopę i lewą łydkę od tych ćwiczeń. No, lewe części mnie zmasakrowane, w lewą dłoń też mnie złapał spastyczny skurcz.

 

Lewizny zaskoczone, że im każę ćwiczyć. Zdziwko, co? A będzie gorzej, ha, ha!

 

 

sobota, 21 lipca 2018, annablack

Polecane wpisy

  • hm, nawet nie mam ochoty odpisywać, sorry

      -Ta cholerna choroba postępuje – rzuciła la mamma, a ja tylko obserwuję i zastanawiam się czy zdażą cokolwiek zrobić. System zdrowotny w Polsce, wy

  • ble ble

        Czarna dupa się utrzymuje. Że też to musiało mnie zwalić. Rak to, mimo że z mammy z rakami, to kopem z półobrotu, ale neurologia wcześniaka musiał

  • byby, dzię dobry

        Hej. Jeszcze dziewięć dni urlopu. Obudziłam się o 7:30 – tak się rozbisurmaniłam, Gdzie moje obowiązkowe pobudki o 5:50? Zobaczymy jak będzi



ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.