KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
Blog > Komentarze do wpisu

tylko zgłośnię...

 

Hm. Los chciał inaczej. Dr Dżej zachorzał. Wreszcie, po latach, i jego dopadło. Mówi, że zwalczy do jutra, ale jak trafił go taki przepasażowany wirus, drugi dzień boli go gardło, to nie wiem, czy do jutra pokona. Chociaż, były sportowiec, sportowcy mają inną konstrukcję, to kto wie...

Ale jak pokona, to mam zapowiedziane, że mocno ćwiczymy. Yyy...nie rozumiem...mam się bać?;)

Tak sobie pomyślałam, że pojechałabym na jakieś stypendium zagraniczne. Stara pralka ze mnie, na PESEL patrząc, ale jak się nie przyznam, to mogę mieć każdy wiek;), zresztą, na KLTE w Debreczynie, starcy po czterdziestce;) też studiowali, no przypomniało mi się. Jak w tym ciepełku, wypiłam kubek białego wina, siedząc na chodniku, tam też się obudziłam, otrzepałam i poszłam na zajęcia;).



Posprawdzam to, jak się obudzę, Nuda – albo ćwiczę, albo śpię.

 

środa, 11 października 2017, annablack

Polecane wpisy

  • fifi

      Dzię dobry. Mama spytała kontrolnie, czy sikam. W nocy nie leję, bo śpię, ale jeden sik na dobranoc, drugi na dzień dobry. Ja naprawdę w nocy nie sikam,

  • nie śpię, wcale

      Ech, ścięło mnie. Nie wiem, w którym momencie. O piątej? Ta sytuacja... jakbym wierzyła w to, co mówią lekarze i stosowała się do tego, co mówią, miałaby

  • zyzyzy

        No, mam już kołdrę, prawdziwą! Nie leżę pod poszewką, tylko prawdziwą, mięsistą kołdrą. Mam, jak zwykle, otwarte okno i NIE JEST MI GORĄCO. Jutro



ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.