KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
Blog > Komentarze do wpisu

czecz

 

 

Cze. Chciałam spytać, czy znowu wciągnąć rower treningowy do pokoju i ćwiczyć, pakować mięśnie, ale ugryzłam się w język po tym, jak doktor Dżej rzucił wczoraj:

- Widzisz, te mięśnie, które masz, w zupełności ci wystarczą. Stoisz bez problemu.

Spoko, czyli nienachalna ilość mięśni jest OK.

Potem pytał dalej:

- To ile dni miałaś te zakwasy? -

Chodziło mu o ręce, bo do ćwiczenia były potrzebne – trzy czy cztery dni?

- Dwa.

No to okej. O rower nie pytałam, bo dr chyba za punkt honoru postawił sobie uświadomienie mi, że nie muszę być siłownianym byczkiem, żeby normalnie funkcjonować:).

Wszystko, co mi potrzebne mam w mózgu. Działanie mózgu też mnie intryguje.



A doktor Dżej się zirytował wczoraj, że niemiecka, popularna firma wyprodukowała takie plastry. Powiedział, że do nich napisze. Zasugerowałam dodanie zdjęcia rannego barku jako dowód;).



Mamy w ogródku jeża. Znaczy, teraz już nie. Stał niedaleko furtki i Jachu, myśląc, że to kamień, chciał go kopnąć, ale „kamień” chyba się nie dał (?)

Jeż był ogromny, przecisnął się do nas przez małą dziurkę w siatce. Nie wiem, czemu jeże tak lubią naszą przydomową działkę. Już rozumiem, czemu Maks w domu tak upiornie długo szczekał. Przecież węch dla psa to najlepiej rozwinięty zmysł. Pies rozróżnia tylko dwa kolory, ale czuje...wszystko.



Wracając do rehabowych kwestii: we środę mijają dwa tygodnie jak mam pionizator. Nie chciałabym się ograniczać tylko do miesiąca tłuczenia codziennie tematu : pionizator. Przecież ja „na” tym ustrojstwie ćwiczę nie tylko stanie. Zresztą, zobaczymy.



Ostatnio dok usiłował mi udowodnić, jaki jest leniwy.

- Ciekawe kto bardziej -odpowiedziałam z wyszczerzem.

Nie wierzę, tytułu naukowego nie dostają leniwce. Leniwce, mimo namów ś.p. promotorki, nie robią doktoratu. Chyba wygrałam.



O spaniu też było. Mówiłam, że jak w szpitalu współpacjentka spadła z łóżka, nie obudziłam się. Nawet jak cztery panie na sali i pielęgniarki, które szybko przybiegły, zaczęły krzyczeć, ja spałam;).



Tym miłym akcentem: dobrego dnia.

 

wtorek, 10 października 2017, annablack

Polecane wpisy

  • Kaśka ugrzęzła w Bytomiu,a ja padam na py

  • bzy bzy

    Huhu, zdecydowałam, że nie będę próbować wstać, bo skoro oboje myślą, że czegoś tam nie umiem, to pewnie mają rację. No i faktycznie, dziś robiłam jakieś dziwne

  • sorki za lenia

      Hej, sorry, że wieczorem wpisu nie dałam, lecz gdyż nie chciało mi się odpalać lapsa, a z telefonu dziubać to słabe, znaczy dla mnie nie, nie muszę wpisu



ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.