KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
Blog > Komentarze do wpisu

witam chłodno

 

 

Wita Was rzucająca pająkami. Uch, wczorajszy dzień, szczególnie od 20, kiedy sufit, był już mocno nagrzany i rozsiewał temperaturę po pokoju, był masakrą. A dziś ma być gorzej, hura.

 

Myślę o Powstaniu Warszawskim i przypomina mi się film Ewy Ewart z niedzieli na TVN24. Rany, Niemcy wybierali sobie co ładniejszą babkę, hurtowo gwałcili, a potem kula w łeb. Zęby mnie rozbolały z nerwów, jak sobie to wyobraziłam.

Nie wiem, czy obecnie żyjący umieliby tak stanąć i bronić Polski. Czy w obecnym pokoleniu sami tacy janusze i grażyny (Bo nie mam nic do tych imiom!)?

 

O 10 przychodzi kosmetyczka. Bojam się co mi zrobi, powiedziałam niech robi, co chce, mam nadzieję, że mocno mnie nie skrzywdzi.

Dla towarzystwa Cygan dał się powiesić, a ja dla mamy dam sobie nie wiem właściwie co. Mam nadzieję, że nie będzie bolało, odrośnie, albo się zmyje. Przejrzałam się w laptopie i zasadniczo jest OK, tym bardziej się boję,co jej przyjdzie do głowy.

Nic to, dam radę. Heh, nie takie rzeczy się robiło.

 

Pan z home.pl już mi nie odpisał, co robię źle, że mi nie wychodzi to, co chcę. Chyba się obrażę i wezmę za niemiecki. Czyli normalny foch;).

 

Kurtyna wodna by mi się zdała, najlepiej nad łóżkiem. Na Starym MieścIe postawili, to ja w pokoju chcę. Ale, kurde, parkiet zamoknie, a on i tak ze starości już letko „wzdęty';).

 

Jakbym mieszkała we Włoszech, Hiszpanii, to ja zupełnie już bym rzuciła jedzenie. W gorącu się nie je, tylko usiłuje przetrwać.

 

Chłodu życzę i sorry, że ostatnio tylko pracującym pożyczyłam. Niepracujący też istnieją i muszą z niepracowaniem żyć. Przykre, ale różne przykrości się w życiu zdarzają.

Zakończmy chłodnym pozdrowieniem;).

 

wtorek, 01 sierpnia 2017, annablack

Polecane wpisy

  • tłumaczę się

    Kurde, mogę poznać który kurier do mnie dzwoni. Jak ten, który mnie widział, jak jeszcze chodziłam, to mu głos mięknie jakoś. I, okazuje się, że przeskoczył prz

  • mmm, yhy

    Huh, przyjechała maszyna i nam kopią kanalizację. Trudno, będzie drogo, a ja nie mogę iść do pracy. Jeszcze, ale czuję, że jak tylko się nauczę znowu wstawać, t

  • dobrze mi

      Cześć cześć. Nie mam dziś rehabu. Bu. No bo Iwony nie ma. Będę sobie ćwiczebnie bulgotać przez słomkę w kubku. Żałuję, że nie ćwiczę, bo po rekordowym os



ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.