KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
Blog > Komentarze do wpisu

...patrzę w sufit i kontempluję

 

 

Czedobry. Dużo się dzieje. Czasem myślę, że już nie mam siły. Ciągle z czymś się siłować? Ciągle być wbrew i się stawiać?

No kurde, w niedzielę opadają mi witki, bo jak długo można być nieugiętą twardzielką? No a wychodzi, że trzeba zawsze, jak chcę wreszcie wyleźć z akwarium. Świadomość, że jak nie ja, to nikt, trochę gniecie. Wiem, że umiem być ze stali, co na potrzeby sytuacji w jakiej się znalazłam jest akurat niezłe, ale czasem, przy niedzieli, po prostu rozwala. Nie, nie buczę od dawna, bo sytuacja za trudna, żeby sobie pozwalać na żałosne chlipanie. W trudnej sytuacji muszę być bojowa i skupiona na rozwiązaniu. (I nie piszę o sobie.)Tylko od dwóch tygodni łykam różowe na uspokojenie. Czemu sprawa nie dotyczy mnie? Otrząsnęłabym się tylko i do boju. Bez samozachwytów;). Kurde, sytuacja mnie przerasta. Tak, tak, ja lubię trudne, ale tylko jak to dotyczy mnie. Wara od innych!

 

niedziela, 13 sierpnia 2017, annablack

Polecane wpisy

  • Kaśka ugrzęzła w Bytomiu,a ja padam na py

  • bzy bzy

    Huhu, zdecydowałam, że nie będę próbować wstać, bo skoro oboje myślą, że czegoś tam nie umiem, to pewnie mają rację. No i faktycznie, dziś robiłam jakieś dziwne

  • sorki za lenia

      Hej, sorry, że wieczorem wpisu nie dałam, lecz gdyż nie chciało mi się odpalać lapsa, a z telefonu dziubać to słabe, znaczy dla mnie nie, nie muszę wpisu



ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.