KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
Blog > Komentarze do wpisu

:)

 

 

Cze. Trochę nie śpię. Włączyłam Trójkę na Manna i śpię dalej, z otwartymi oczami.

Pomyślałam, że nie odwołam rehabu. Muszę być fit, żeby dać radę się sobą zająć. I za cholerę nie chcę, żeby ktoś mnie znosił, wnosił, przenosił. Żyłka mi nabrzmiewa od razu;))). Mama chyba naprawdę nie wierzy, że mi się uda. Właściwie to nikt nie wierzy. Doktor Dżej trochę wierzy, ale to chyba dlatego, że wie, że kawał cholery ze mnie, który nie odpuści póki nie ukatrupi;).

A mama? No przecież widziała jak wyrobiłam sobie cechę uwarunkowaną genetycznie, wie, że zacięty zakapior ze mnie. Ile ja wtedy ten język miętoliłam przed lustrem? Hehe. Ale było warto, bo uświadomiłam sobie, że to, co naprawdę chcę, to osiągam.

 

Za 2,5h rehab. Nie dam ruszyć barku, dok poprawił trochę, nie chcę, żeby się znowu pogorszyło. Możemy chodzić, tym razem nogi się nie zaplączą, bo chłodniej.

 

Dobrego Wam.

 

piątek, 04 sierpnia 2017, annablack

Polecane wpisy

  • nie spadłam, to przenośnia była;)))

      Ożywiła. Kaśka też się przydała: - O, jaki masz mocny głos, widać, że wyspana. To raczej to wydychanie, nie mi nie dające w ruszaniu kulek, pomogło;). Ku

  • [nie ma mnie, bo spadłam na podłogę]

      HEJ, rany, jak mi się chce spać. O piątej musiałam przerwać to, co lubię najbardziej, zatem jeszcze się nie obudziłam, jeszcze znowu mi się nie chce, to

  • muzyka na moje uszy

      Wcześniej, czy później. Wysłałam doktorowi eska, że chyba lepiej by było bez niczego chodzić, bo to tylko utrudnia. A dok: Dobrze koleżanka kombinuje. Mu



ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.