KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
Blog > Komentarze do wpisu

Nikogo nie ma, wszyscy wyjechani, sama organizuję czas..

 

Obudziłam się kwadrans po 9, czyli spóźniłam się na mszę w radiu. Odpaliłam z netu.

Miałam zmułę, więc średnio do mnie dotarło kazanie, będę musiała jeszcze raz znaleźć jakąś mszę.

Rano (taaa, rano, o której ja jadłam śniadanie, czyli dwa kawałki tłustej pizzy, mogące się liczyć już za obiad...koło dwunastej) zadławiłam się spirytusem... Wpadło mi do gardła to, co wpadać nie powinno, płyn do płukania ust.



Odbyłam pierwszą skajpową gadkę, small talk;) z żonatym panem, bez kamery, czyli luzacko, bez spiny. Trwała dziesięć minut i pokazała jak mocno muszę odświeżyć angielski. Dobra, pierwsze koty za płoty, ile ja nie gadałam po angielsku? Kilka lat.



Jachu z Kasią wyjechali do niedzieli, czyli kto ze mną jest? Bieliźniak. Na niego można liczyć.



Zaczęłam j,k,l. Będę Mistrza Klawiatury piłować dotąd, aż będę szybko pisać.

 

czwartek, 15 czerwca 2017, annablack

Polecane wpisy

  • anatomia przy kawie

      Hej, przywodzIciel już nie, teraz boli mnie prosty uda. A najlepsze, że w środę kiedy ostatni raz ćwiczyłam, ćwiczebnie uruchamiałam rękę...   Spała

  • dziadek był daltonistą, ale na to u mnie, dzięki Bogu, `płeć się nie zgadza

        W telewizji usłyszałam, że optymalna dla człowieka skala dźwięków to do 85 dB. Strach pomyśleć, jaką głośność ja sobie zapodaję, no i wciąż jeszcz

  • bry

      Hej. Obudziłam się o piątej i załączyłam pompejankę – cały różaniec. Mówiłam z Szustakiem, tak łatwiej, a wiara jest moją siłą. Czemu ciągle się sz



ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.