KRS 00000833566 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek to tak przy okazji, bo miejsce jest
Blog > Komentarze do wpisu

ktoś chciał mnie zabić;)

 

Hej. Jest do bani. Węszę dywersję: ktoś chciał mnie otruć;) Coś zjadłam, albo wypiłam, czego nie powinnam. Nie pierwszy raz chyba, ale pierwszy raz tak mnie to złamało. Drugi dzień zdycham.Chyba elektrolity powinnam zażyć. W zamian otrzymałam cztery suto obstawione kanapki. Odkrzyknęłam: I tak nie utyję!

Przy tej rangi ćwiczeniach to po prostu niemożliwe. Wytłumaczyłam, że mi lepiej, jak jest mnie mniej. Zresztą, chyba utyłam. Tak sobie myślę, bo od jakichś dwóch lat się nie ważę, a oceniam się szybką taksą w lustrze i ..jest dobrze, to po co mi te cyferki. 55? 65? 85? Po co mi to?

Wracając do naszych baranów: ponieważ drugi dzień jestem struta, rehabu nie miałam. Może jutro się uda.

 

poniedziałek, 20 marca 2017, annablack

Polecane wpisy

  • za gorąco

    Co u mnie? Heh, still breathing;), że tak Green day'em polecę. Umęczonam wysokim słońcem wbijającymi do pokoju , ale spokojnie, jutro będzie gorzej. Ma być chod

  • na sucho się nie da

    ale nie podobało mi się... - podsumowała Panna Ale. - A mi się podobało jak stałaś. - Pfffff....to nienajtrudniejsza ewolucja. - Oj, najpierw jest dobre stanie,

  • jeszcze się uśmiecham, przy Gosi mi przejdzie;)

      Hej, wczoraj nie wyrobiłam i o 22:30 wyłączyłam mecz i poszłam spać. A daleko, jak wiadomo, nie miałam. Dobrze, że Piszczek nas uratował i wygraliśmy. Ja



ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.