KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
Blog > Komentarze do wpisu

ktoś chciał mnie zabić;)

 

Hej. Jest do bani. Węszę dywersję: ktoś chciał mnie otruć;) Coś zjadłam, albo wypiłam, czego nie powinnam. Nie pierwszy raz chyba, ale pierwszy raz tak mnie to złamało. Drugi dzień zdycham.Chyba elektrolity powinnam zażyć. W zamian otrzymałam cztery suto obstawione kanapki. Odkrzyknęłam: I tak nie utyję!

Przy tej rangi ćwiczeniach to po prostu niemożliwe. Wytłumaczyłam, że mi lepiej, jak jest mnie mniej. Zresztą, chyba utyłam. Tak sobie myślę, bo od jakichś dwóch lat się nie ważę, a oceniam się szybką taksą w lustrze i ..jest dobrze, to po co mi te cyferki. 55? 65? 85? Po co mi to?

Wracając do naszych baranów: ponieważ drugi dzień jestem struta, rehabu nie miałam. Może jutro się uda.

 

poniedziałek, 20 marca 2017, annablack

Polecane wpisy

  • cieplutko

      Ech. Cieplutko dziś było. Jak apka z telefonu, wyczaiła dzięki gsm gdzie znajduje się mój telefon, który miałam przed nosem i zaraz potem dała mi alarm,

  • sweet dreams w radiu, no ale nie mogę znowu spać

        Zaskakuję. Taka rozmowa: Opowiadam Gosi w czasie rehabu sprawdzając jak mi działa przepona przy ćwiczeniu, że padre w tym roku ma 63 więc ma oszuk

  • morduję nawet bez dotykania- myślą:)

      Hej, z tym ustrojstwem za 5 zyla (niecałe!) to dziwnie jest. Działa inaczej niż miało, albo inaczej działam ja. Odstręczam. Komarów jakoś nie ma, pewnie



ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.