KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
Blog > Komentarze do wpisu

wyszłam - skwerek osiągnięty.

O żeż. Ożeż.

Wyszłam dziś na dwór. Na skwerek.

Pierwszy raz od dwóch lat na własnych nogach.

Na skwerku nie byłam nigdy odkąd go wybudowali.

 Wyjście to spontaniczny pomysł Małgo, która po fakcie powiedziała, że jest w szoku, że tyle dałam radę.

Cały rehab, godzinę, byłyśmy na dworze i chodziłam. Jasne, bodajże trzy razy musiałam przysiąść i odpocząć. Jasne, bujałam się na boki jak sto diabłów.
Jasne, Małgo wzięła wózek i prowadziła go gdzieś obok, ale powiedziałam, że nie mogę na niego patrzeć, bo on mnie ciągnie w dół. Jak nie mam go w zasięgu wzroku, to idę. I w końcu Małgo porzuciła go na środku skwerku, a ja szłam obrzeżami, byle dalej od niego.
Ponoć zrobiłam dwa okrążenia całego skwerku. Po 40 minutach byłam już zmęczona. Małgo pytała, czy nie bolą mnie mięśnie. Gosiu, przecież od wielu miesięcy pedałuję, żeby nóżki dawały radę mnie nieść. Nie wyglądam jak Robocop, mięśnie nie rozrywają mi odzieży, no ale, jak widać, są, bo nogi mnie nie bolały wcale.

Zmęczona byłam napięciem spowodowanym tym, że uoo rany, ja idę, rany, tu nie ma ścian, rany, od dwóch lat nie chodziłam sama.
Małgo śmiała się, że dobrze, że nie ma tu uśmiechniętych panów, miejscowych bywalców, którzy widząc jak się przemieszczam, na pewno by zagadali czemu tak wcześnie tankuję, no i sama, w dodatku.

Małgo chce, żebym jutro pojechała (nie przechodzi mi przez gardło "poszła", jak mam ...upę wozić) z Agą na bazarek. A mnie to przeraża. Przeraża mnie pokazywanie się ludziom, którzy znają mnie chodzącą, na wózku. Nie mam tego przepracowanego. Za cholerę.

Nie wiem, czy się odważę. Pewnie tak, bo nie mam nic do stracenia. Takiej kaleki jeszcze nie grałam. Ciekawe, czy wszyscy będą chcieli mi nieść pomoc.

środa, 26 czerwca 2013, annablack

Polecane wpisy

  • jeeee, będę laską nie do zdarcia!

      Huh. Nie wiem czemu, ale mama przyszła do mnie i patrzyła jak się turlam, potem podsumowała, że ładnie, a na odchodnym rzuciła: Po południu też ćwiczymy!

  • bzy bzy, już

        Ha, ha, umiem już! Obrót w wyrze o 360 stopni nie stanowi problemu, nie jest trudne. Iwona chciała za kwadrans przyjść, sprawdzić, czy nie szarżuj

  • czysta woda przed robotą;)

        Bandziorno. Jak Wam? Czy Wy też na oczach policji, piliście wino (herbatę z winem) kubkami marki Tetley, bez herbaty oprócz wina w środku?:)  



ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.