KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
Blog > Komentarze do wpisu

chwila prawdy.

Chyba nadaję się do reklamy zdrowego trybu życia.

Oglądałam sobie zdjęcia.

PRZED: Wigilia 2012, po Wigilii dokładnie. Jakieś...pięć? Sześć kilo temu, na zwyczajnej diecie - ani specjalnie zdrowej, ani specjalnie szkodliwej, na tych różnych chemiach, z make-up'em na pysku.

PO: Dzisiaj. Pięć kilo więcej, albo sześć. No make up, no drugs, no sex, just rock'n'roll.

No i zdrowa dieta od 5 miesięcy. Hehe, no i pół roku starsza.

Otępiała po godzinach trzęsionki na pasikoniu. I jeszcze tym zestresowana, bo: wózek, bo tylu ludzi, bo jakieś dziecko nie chciało zostawić mnie w spokoju, tylko się gapiło. To podeszło, to się odsunęło na pozycję bezpieczną. Oczywiście chłopiec.

Dzień dla mnie za mocny we wrażenia, dlatego kolacji nie jem, żeby się nie zbełtać z nerwów i chyba wcześnie położę się spać i spróbuję o tym, co złe, zapomnieć.

niedziela, 30 czerwca 2013, annablack

Polecane wpisy

  • nie tokuję, bo nie i już

      Kurdeż no. Chyba nie ogarniam relacji z innymi ludźmi. Born to be wild, bez kitu. Się długo żyje na oucie, się dziko zachowuje wobec tych, co funkcjonują

  • już

        - Musi być gorzej, żeby było lepiej -podsumowała mama mój jękot. Zaczęłam myśleć po cholerę się zdecydowałam na to mega poświęcenie i bolesne ćwic

  • nie rehabię dziś

        Cze. Tak to jest, jeśli od prawie pół roku lewej właściwie nie używałam, bo bolała, to a) rozciąg boleć musiał b) teraz boli, bo wczoraj rozciągnę



ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.