KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
Blog > Komentarze do wpisu

...

Wtornik. Wtornik. Wtornik.

Nie siadam na rowerek. Bo nie. Bo się kocham i chcę być dla siebie dobra. Ile już czasu daję sobie same kopy? Do szeregu, rów-naaaaj!
Przecież zauważyłam, że jak sobie odpuściłam, to ciało zaczyna się faktycznie regenerować. Powoli wracają funkcje, o których zapomniałam. Wrzuciłam na luz i to się zaczyna dziać. Po prostu. I nie ma, że coś muszę, bo ja nic nie muszę. Wiem, wiem - umrzeć i płacić podatki.

Blog, bez większych kasacji, piszę piąty rok. Wiele emocji się przez niego przewaliło. Wiele wydarzeń - zasadnie lub nie - było tu ocenianych. Przytłoczyło mnie chyba to, że nie jestem "no name". Że pojawiły się strony, na których się mnie ocenia, Właściwie nie mnie, tylko annęblack. Że patrzy się mi na ręce.

Czuję, że potrzebuję przestrzeni. Annablack - blog-instytucja będzie sobie istniał dalej, ale to już od dawna nie jest mój terapeutyczny blog, od dawna nie piszę tu tego, co chciałabym napisać, a z takim zamysłem zaczęłam go pisać.

wtorek, 25 czerwca 2013, annablack

Polecane wpisy

  • nie tokuję, bo nie i już

      Kurdeż no. Chyba nie ogarniam relacji z innymi ludźmi. Born to be wild, bez kitu. Się długo żyje na oucie, się dziko zachowuje wobec tych, co funkcjonują

  • już

        - Musi być gorzej, żeby było lepiej -podsumowała mama mój jękot. Zaczęłam myśleć po cholerę się zdecydowałam na to mega poświęcenie i bolesne ćwic

  • nie rehabię dziś

        Cze. Tak to jest, jeśli od prawie pół roku lewej właściwie nie używałam, bo bolała, to a) rozciąg boleć musiał b) teraz boli, bo wczoraj rozciągnę



ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.