KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
Blog > Komentarze do wpisu

Trudno być kaleką.

Byłam w Łazienkach. Na wózku. Próbowałam coś przejść na nogach, pod rękę, ale przeszłam żenująco mało, cała rozedrgana, po jeżdżeniu po kocich łbach. Szybkim jeżdżeniu, bo śpieszył się mój pęcherz. Dostałam od tego zawrotów głowy, a potem na nogach było już cienko.

W ogólnym rozrachunku było mi strasznie. Siedziałam na tym pasikoniu zgarbiona, ze spuszczoną głową, z ręką zasłaniającą połowę twarzy. Psychicznie było mi okropnie. OK, pierwsze koty za płoty. W Łazienkach ostatni raz byłam przed ośmiu laty. Jeszcze na nogach i z "wielką miłością" pod pachą. Ja generalnie nigdy nie lubiłam "tam, gdzie wszyscy", dlatego zawsze trudno było mnie spotkać gdziekolwiek, gdzie bywają ludzie. Dzisiaj też: pojechaliśmy wcześnie, upału nie było, nawet coś z nieba spadło, tak więc ludzi ilościowo niezbytnio. Moje klimaty.

 

Mama zauważyła, że bez problemu wsiadam do taty samochodu, kiedy mam go z lewej i muszę z lewej nogi zaatakować wysokość niemałą (jakbym wsiadała na konia, poza tym -co to ja, Obraniak? Prawą mam silniejszą.;)) i że okiełznałam ruchy mimowolne - rąsie się prawie nie trzęsą (choć do dużego latte poprosiłam słomkę. Obciach? No, ale nie pierwszy, nie ostatni, zapewniam.) Będąc z zawodu kaleką, trzeba dumę schować do kieszeni. Dla mnie to bardzo trudne, ale z drugiej strony patrząc, nie bardziej pewnie, niż dla innych z moimi uszkodzeniami. Tu dochodzimy do charakterku, pieruńsko nieugiętego, którego zacięciem tylko sobie utrudniam żywot. Z trzeciej strony: utrudniam sobie, ale to utrudnianie DLA MNIE jest w pewien sposób motywujące. Próbuję do pewnego stopnia pokonać siebie. Każdy znajdzie co innego, co chce pokonywać. Ja mam to. Tylko śnięte ryby z prądem, pójście na - ogólnie pojęte - ułatwianie sobie, to nie ja. Jakoś czuję, że ja muszę mieć trudno. Pewnie jestem masochistką.

 

Także...Łazienki za cholerę nie były przyjemne. Zdaje się, że od +/- tygodnia mam wózek, no więc skoro mam, wreszcie mam, po dwunastu z okładem, latach, chciałam spróbować udać się w fajne miejsce. Było ciężko, nie dawałam sobie rady na tych kocich łbach, więc padre mnie pchał. No ale, spokojnie, będzie gorzej, no i na to trzeba się przygotować. Tyle że na to nigdy nie da się nastawić.

 

Od wczoraj wieczór nie mam netu. Niby połączenie z neostradą jest, ale w syfostradzie nie ma netu. Czyli? Jak zwykle. Nie wiem kiedy będę i czy. A teraz lecę szypułkować.

 

To notka z wczora z wieczora:

 

Nie mogąc napisać nic dobrego, lepiej nie napisać nic, prawda?

Wodze popuszczam sobie na drugim blogu, którego nikt nie odwiedza, a jeśli, to z przypadku.

Wciąż mam wewnętrzną potrzebę kląć jak szewc, a skoro kobiecie z klasą nie przystoi, to się powstrzymuję;). Blog nr dwa stał się wentylem bezpieczeństwa, bo gdzieś przecież trzeba być 'no name', żeby nie zwariować.

Pozdrowienia dla Asi za mailową poradę w tej kwestii.

A propos Osho. Przerwałam książkę w połowie, albo niedaleko za. Kolo nie jest dla mnie guru. Zupełnie nie. Ja jestem spokojniejsza, z gruntu nie wadząca nikomu. Nie mówię tu o odchyłach, które przecież zdarzają się każdemu.

Babcia krzyknęła do mnie: Ja mam prawie 90 lat!

Na to ja: Idąc tym tropem, ja mam prawie 40!

 

I tak sobie z Babcią dodajemy dla oswojenia liczb;).

 

Dobrego wieczoru.

niedziela, 30 czerwca 2013, annablack

Polecane wpisy

  • jeeee, będę laską nie do zdarcia!

      Huh. Nie wiem czemu, ale mama przyszła do mnie i patrzyła jak się turlam, potem podsumowała, że ładnie, a na odchodnym rzuciła: Po południu też ćwiczymy!

  • bzy bzy, już

        Ha, ha, umiem już! Obrót w wyrze o 360 stopni nie stanowi problemu, nie jest trudne. Iwona chciała za kwadrans przyjść, sprawdzić, czy nie szarżuj

  • czysta woda przed robotą;)

        Bandziorno. Jak Wam? Czy Wy też na oczach policji, piliście wino (herbatę z winem) kubkami marki Tetley, bez herbaty oprócz wina w środku?:)  



ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.