Przekorna bestyja. buntowniczka, ale zawsze w słusznej sprawie. Ponoć zbyt honorna. gg 2855672
Blog > Komentarze do wpisu

czy mnie nie ma ooo tam.

Beznadziejność tego dnia mnie rozwala. Czy są jakieś periodyki, z których księgarze dowiadują się, co się ukazało? Pomysł zawożenia, albo raczej wysyłania przesylki reklamowej do księgarń (egzemplarz knigi, info o wydawnictwie, kontakt do nich) wprowadzę w życie jak mi pomoże Piter w przyszłym tygodniu. Ale pewnie nie będzie zbyt chętny. Oj tam, Andzia, du w troki i śmigasz.

Na obiad wybełtałam tuńczyka z serkiem wiejskim. Dużo wyszło, ale mdłe jak sto diabłów. Nie róbcie tego bez przypraw.  Nikomu z nas w domu nie chce się gotować, więc tego nie robimy. Proste. Jak mi się poprawi, to chochla w dłoń i będę im gotować, jak dla pułku wojska. Nie umiem, nie lubię, ale się poświęcę. Oni i tak mają gorzej, bo będą musieli to zjeść.

Wiosna, wiosna, wiooo-sna. Lenia mam. Pójdę zobaczyć czy mnie nie ma gdzie indziej.

czwartek, 01 marca 2012, annablack

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Marciuchna, 89-73-105-121.dynamic.chello.pl
2012/03/01 15:57:14
Dzień okropeczny to fakt. Ja też pragnę wiosny, słońca!!!!!!Uuuuuuuuuuuu!
-
2012/03/01 16:01:38
jak żywieniowiec do żywieniowca mówię do Ciebie Anno B - serek wiejski z tuńczykiem na obiad nie jest wydajnym sposobem na +7 kg.

Co do gotowania, mam odwrotny problem - lubię, ale nie mam dla kogo, a dla samej siebie mi się nie chce.
-
2012/03/01 16:32:54
Matuha, chcesz do mnie przyjechać i pogotowac? 3baby, 3 chłopów z możliwościami... jest fajnie. mogłabyś zamknąć się w kuchni na tydzień;)))
-
2012/03/01 16:33:13
Polecam kuskus - wystarczy wrzątkiem zalać i jest ciepły a lekkostrawny posiłek, choć także lepiej przyprawić ;)
-
2012/03/01 16:39:29
Diana, o właśnie kuskus! Ktoś się śmiał ze sposobu gotowania kluchów opisanego w "Zwidoku". Wstyd się przyznać, ale to akurat jest prawda i przez dwa lata jak mieszkałam sama, tak gotowałam kluchy...:) Słowem: tendencja do minimalizacji wysiłku rządzi!
-
2012/03/01 16:49:18
A mail ode mnie doszedł ;)
-
2012/03/01 17:03:03
Jarku! Uch...sądząc ilr czasu zajmuje mi skojarzenie faktów..chyba nie zdam jutrzejszego testu z koncentracji.. Jasne, że doszedł. Już poprawiam link:)
-
Gość: Robert, host-80-238-117-50.jmdi.pl
2012/03/01 17:49:41
A ja lubię ziemniaki obierać, jakoś to mnie uspokaja, ale nie mam po co, zresztą wszystko lubię obierać
-
2012/03/01 18:00:56
Anno, myśl pozytywnie, nawet taki szary i smętny dzień dzisiejszy może być piękny, wszystko zależy od naszej projekcji.

"...Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:
- Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:
- Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
- Który zwycięży? chciał wiedzieć chłopiec.
- Ten, którego karmię odrzekł na to dziadek..."
-
2012/03/01 18:14:36
Aniu - o ile chodziło by tylko o gotowanie (a nie np pranie i prasowanie (brrr)) to mogłabym się nająć na pomoc domową, serio. Lubię pichcić :) I lubię karmić ludzi!
-
2012/03/01 20:33:26
Ale... pranie robi pralka, a potem wystarczy odpowiednio powiesić i nie trzeba prasować ;)
-
2012/03/01 21:23:37
Rainboweyed, dokładnie! Sztuka jest w powieszeniu. Ja nie prasuję. No, chyba że muszę się gdzieś "pod krawatem" udać. Słowem - wśród rzeczy, których nie robię jest też prasowanie;)
-
2012/03/01 21:34:43
Aniu, Marto, a może by tak wspólne gotowanie dla ferajny; polecam się w najbliższy wtorek np.
-
Gość: ewa, ip-89-161-30-147.tel.tkb.net.pl
2012/03/01 21:52:07
Ha, to i ja w klubie nieprasujących :) Też umiem dobrze powyciągać, ponaciągać, równiutko rozwiesić...i oszczędność na prądzie jest.
-
2012/03/01 21:55:43
Wspólne gotowanie? Wow, super. Ale nie trzeba do tego nic umieć? Rozumiem, że to tylko pretekst do obgadywania facetów?:)
Ja jestem na tak, jeśli bieliźniak mnie do Ciebie podrzuci.;)
-
2012/03/01 22:46:39
no ja we wtorek pakuję kartony, żeby się w środę wyprowadzić. i tyle z mojego mazowieckiego żywota.
-
Gość: ewa, ip-89-161-30-147.tel.tkb.net.pl
2012/03/01 22:49:19
Czyli Martuś do dom wracasz :)
-
2012/03/01 22:56:14
nie do końca - do domu na chwilę, a potem znów do świata, ale w mojej okolicy bardziej - jarocin
-
2012/03/01 23:03:49
dziewczynki, spadam spać, bo nie wstanę. buziaki!
-
Gość: ewa, ip-89-161-30-147.tel.tkb.net.pl
2012/03/01 23:03:58
O to mi chodziło. To już prawie w domu :)
I od kiedy zaczynasz nową pracę ? Będziesz miała hwilę, by się pobyczyć ?
-
Gość: ewa, ip-89-161-30-147.tel.tkb.net.pl
2012/03/01 23:04:41
Martuś CHWILĘ oczywiście !
-
2012/03/01 23:04:53
krótką. 19.03, na józefa zaczynam. ale jeszcze z medycyną muszę się zadać w międzyczasie (bleeeh)

Anula - śpij dobrze! i dobrego dnia jutro, podróży i w ogóle, w ogóle
-
2012/03/01 23:05:51
Ewcia - nie podejrzewałam Cię o "hwilę" ;)
-
Gość: ewa, ip-89-161-30-147.tel.tkb.net.pl
2012/03/01 23:12:55
Martuś napisz mi coś na maila - ta medycyna mnie zaintrygowała ! PROSZĘ !!!
-
Gość: ewa, ip-89-161-30-147.tel.tkb.net.pl
2012/03/01 23:14:17
Dobranoc Andziulku. Do jutra :)
-
2012/03/02 13:42:10
Oby jak najlepiej dziś!

A co do propozycji kulinarnej, to się serio zmartwiłam, że tak jakoś na zimno obiad itd. I któryś już raz tak w okolicy środka tygodnia, stąd był mój pomysł, aby tak przyjemne z pożytecznym jakoś a raczej w docelowym miejscu konsumpcji, czyli u Ani;) Nauczyłam się ostatnio doprawiać zupę na ostro papryczką chili a dziś ćwiczę jakąś nową potrawę bezmięsną, więc może udało by się wpasować w gust, a może nawet przekonać gospodynię, że gotowanie nie musi być nudne :-)

Wszystkiego dobrego...
-
2012/03/02 14:55:54
Czuję się zaproszony ;). No dooobra, zjem kanapkę.


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:

Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.