Przekorna bestyja. buntowniczka, ale zawsze w słusznej sprawie. Ponoć zbyt honorna. gg 2855672
Blog > Komentarze do wpisu

yyy

Ale jak to Whitney Houstion nie żyje...?

:/

niedziela, 12 lutego 2012, annablack

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/12 11:57:29
No niestety. Mnie też przykro się zrobiło gdy z rana usłyszałam tę wiadomość. Szczerze mówiąc do mnie to dotarło dopiero w chwili gdy uświadomiłam sobie, iż ona miała zaledwie 48 lat w tym wieku to człowiek przysłowiowo jeszcze góry może przenosić, a niestety ja sobie tak myślę, iż to narkotyki ją prawdopodobnie zgubiły. No niestety nie każdy potrafi udźwignąć swoją sławę. Zastanawia mnie tylko czy to już musi tak być, że jak człowiek odnosi ogromne sukcesy to prędzej czy później musi się to odbić w tak destrukcyjny sposób na jego życiu osobistym? Teraz to już tylko można słuchać jak najczęściej i najwięcej jej piosenek co by ją jak najlepiej zapamiętać.
-
2012/02/12 12:29:43
Wisien-ka26: no ja właśnie tak się zastanawiam nad tą "słabością człowieka". Ale zauważ, czy mi się wydaje, czy w dzisiejszych czasach więcej odnoszących sukcesy dale się zgubić nałogowi? Spójrz na dinozaury rocka. Oni - w większości - żyją i jeszcze nawet występują. Z drugiej strony to prawda, że nie wszyscy są podatni na nałogi, po prostu. Ci co byli, to za młodu "złoty strzał"..i po ptokach...
-
Gość: Przemek, host-81-190-91-64.gdynia.mm.pl
2012/02/12 12:50:24
nie byłem jej wielkim fanem, ale głos miała potężny. szkoda jej :( R.I.P.
-
2012/02/12 12:53:25
głos miała piękny, szkoda tylko, że w narkotyki poszła :( i pewnie to ją wykończyło
-
2012/02/12 13:00:14
wiecie, ja też fanką nie byłam, ale głos nie do olania. tak samo byłam w szkou przy Amy. Wisławę Szymborską szanuję i bardzo lubię Jej wiersze, ale Jej śmierć była dla mnie bardziej, powiedzmy, zrozumiała, z racji wieku pani Wisławy...
-
Gość: Marciuchna, 89-73-105-121.dynamic.chello.pl
2012/02/12 17:26:28
Wydaje mi się, że narkotyki dają ukojenie, dobre samopoczucie po wyczerpujących, głośnych koncertach. Powodują wydzielanie się neuroprzekażników odpowiedzialnych za przyjemne odczucia. Jak narkotyk przestaje działać to zaczyna się odczuwać brak tych neuroprzekażników czyli lęk, roztrzęsienie, rozdrażnienie więc znowu się sięga po "lekarstwo" które nie leczy tylko ograbia organizm z substancji które zapewniają równowagę. Żeby osiągnąć oczekiwany efekt trzeba brać coraz więcej a ubytki w mózgu są coraz większe i samopoczucie coraz gorsze. Siada pamięć, koncentracja, zdolność prawidłowej oceny sytuacji, decyzyjność i wola już nie jest wolna. Tak działają wszystkie substancje psychoaktywne.
Szkoda Whitney bo miała talent i głos, zabrakło jednak odporności psychicznej i chyba rozsądku.


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:

Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.