Przekorna bestyja. buntowniczka, ale zawsze w słusznej sprawie. Ponoć zbyt honorna. gg 2855672
Blog > Komentarze do wpisu

no pain, no gain?

No pain, no gain. Jakie to niby prawdziwe, chociaż w moim dotychczasowym życiu wygrana zdarzała mi się z reguły tak przypadkiem i niespecjalnie się starając. Dla mnie 'bez bólu nie ma zysku' nie jest prawdziwe, bo moje życie temu przeczy. Bywało wręcz przeciwnie: kiedy mi za bardzo zależało, to wtedy z reguły cztery litery wychodziły... Trzeba się starać robiąc coś, ale przeginanie z koncentracją myśli na danej kwestii nie prowadzi do niczego. Sprawdzone.

Ale kawałek lubię:).

czwartek, 09 lutego 2012, annablack

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:

Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.