KRS 0000083356 Cel szczegółowy: Anna Bartuszek
Blog > Komentarze do wpisu

ciężka psychicznie

Takie książki są ciężkie, Ksiądz właśnie mnie polecił to przeczytać. "TY, który teraz trzymasz przed oczyma tę książkę, też byłeś wzgardzony i masz za sobą doświadczenie śmiertelnej trwogi. Czyż nie mam racji...?" 

I tak sobie myślę: czy ktoś mną kiedyś wzgardził? To na pewno, w końcu na tym polega życie. Ale - czy ja to odczułam? No dobra, na każdej kolejnej rozmowie o pracę, na której wychodziło, że mam problemy fizyczne, bez słowa mnie odwalano tak, jakbym ubiegała się o pracę na stanowisku pilota samolotu ponaddźwiękowego (pozdrówka dla Flysharka). Czy czułam, że mną wzgardzono? Czułam się gorsza, nie da się ukryć...ale pogardy chyba nie czułam...

"W swojej kapłańskiej posłudze miałem wielokrotnie okazję przekonać się, że otarcie się o śmierć lub przeżycie doświadcze­nia, które kogoś przygniotło śmiertelnym strachem lub rozpaczą podobną do agonii, stało się szansą na dogłębniejsze autopozna-nie i zbliżenie się do Boga, a przede wszystkim na osiągnięcie wyższego poziomu duchowego, moralnego, lub psychicznego, wzbogaconego najpiękniejszymi uczuciami."

Z tym się zgodzę, bo widzę po sobie, że jestem innym człowiekiem. Czy lepszym? Nie wiem, po prostu innym.

Próbowaliśmy i próbujemy zbagatelizować śmierć, poważną chorobę, żeby sobie z nią jakoś poradzić. Ale śmierć czy cholerna choroba to nie człowiek. I można sobie mówić, że się czymś totalnie nie przejmuje, albo o czymś zupełnie nie myśli ale... to tylko zagadywanie strachu. Ten, kto w kółko mówi, że się wcale nie boi, boi się najbardziej.

Ja się boję i teraz, kiedy czytając książkę złapał mnie strach, chwyciłam za różaniec. Odruchowo. 

Dziwny to dzień, trudna to książka. Chyba zrobię przerwę. Aha, no i dziękuję za recenzje. Szczególnie tym, których nie znam i nie mogę podziękować bezpośrednio:).

czwartek, 23 lutego 2012, annablack

Polecane wpisy

  • nowy

    Przeszam tu  https://annablack99.blogspot.com/ . DUŻO mam do wyjaśnienia czemu tak, a nie inaczej. Stopniowo to zrobię.  

  • spadam

      Kurde, ksienciu, uwodziciel z Instagramu to też Skorpion, się okazuje. Nie powiem, o czym pomyślałam. Kto Skorpion, ten wie. Spadam.    

  • for Przemo

      FOR PRZEMO Przemo, obraziłam się trochę na Bloxa, więc spadam. U mnie nic. Księć dalej się za mną snuje, byłby fajny, gdyby nie ten wzrost ujemny. Ale al

Komentarze
Gość: Pives, *.acn.waw.pl
2012/02/23 14:24:27
Witam
Sproboj troche 'nauragac" SM-owi , moze toba wzgardzi ;) ?
Piotrek/Pives
-
2012/02/23 15:26:08
Aniu, a może to wcale nie jest książka dla Ciebie? Nie każdy ksiądz dla każdego człowieka radę znajdzie - jak się tak tą treścią dręczysz, to może to średnio trafiona lektura, albo np. nie na dziś akurat? Tutejszy proboszcz podkreśla, że żadna choroba czy nieszczęście, nigdy od Boga nie pochodzi bezpośrednio (no chyba żeby sam fakt, że Bóg pozwala na coś, uznać za przyczynę) - i może takie podejście pomaga bardziej skupić się na chwili obecnej i szukaniu pozytywnych rozwiązań, w zgodzie z przekonaniami?
Btw, tak się Ciebie czepiałam o to żarcie wczoraj, po czym przeczytałam dopiero postną "Odsłonę drugą"... jak doczytam, się odezwę - dalej (z tego co piszą) ciekawiej :-)
-
2012/02/23 15:33:36
Diana, masz rację! Ewa mówi to samo. Ja chciałam spróbować..przeczytałam kilkanaście stron i....wypaliło mi oczy;) Żartuję. Może zrobię drugie podejście kiedy indziej.
-
2012/02/23 17:02:21
:)
To nie czytaj. Ja na uspokojenie myśli / strachy słuchać lubię "Mocnych w duchu" niektóre "kawałki".
-
Gość: wanad, *.dynamic.chello.pl
2012/02/24 13:37:20
Czy tłumaczenie porażek choroba nie jest pułapka? skad wiesz, ze to z powodu niepełnosprawności nie zdobyłas pracy? Może inni kandydaci mieli lepsze kwalifikacje, wieksze doświadczenie?
-
2012/02/24 15:16:30
droga wanad, myślałam, że "zwalam" na chorobę dopóki nie zaczęto mi mówić wprost, że wymagają mobilności...


ministat liczniki.org


hit counters

A to jest moje, bliskie mi bardzo czytadło:
Anna Bartuszek Z widokiem na Mont Blank
Gdzie się fikcja z prawdą przeplata.